What do you think?


Meskalina i muzyka
Zbiór jednego z najbardziej intrygujących poetów języka francuskiego, ikony literatury osobnej, autora sięgającego do wielu tradycji (m.in. awangardy, surrealizmu, poezji wizyjnej, działań kolażowych) i nieustającego w formalnym eksperymentowaniu. Szalone wizje, fantasmagoryczne czy realne dzienniki podróży, nonszalanckie makabreski, lapidarne aforyzmy zwane „plasterkami wiedzy”, kadry z doświadczeń narkotycznych, intymne lamenty, ćwiczenia duchowe, poetyckie kalendaria i scenopisy, zapisy halucynacji zamieszkanych przez zjawy, cienie i sobowtóry. Bogactwo twórczości Henriego Michaux zostało ukazane przez tłumaczy i autorów wyboru (Jakuba Kornhausera oraz Wacława Rapaka) w całej rozpiętości czasowej, genologicznej i stylistycznej, co pozwoliło ujawnić także podskórną rewolucyjność, a zarazem aktualność tego niezwykłego pisarstwa.
- GenresPoetry
140 pages, Paperback
Published November 15, 2021
About the author
Henri Michaux
279 books267 followersHenri Michaux was a highly idiosyncratic Belgian poet, writer and painter who wrote in the French language. Michaux is best known for his esoteric books written in a highly accessible style, and his body of work includes poetry, travelogues, and art criticism. Michaux travelled widely, tried his hand at several careers, and experimented with drugs, the latter resulting in two of his most intriguing works, Miserable Miracle and The Major Ordeals of the Mind and the Countless Minor Ones.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 1 of 1 review
July 15, 2025
(czytałem wydanie z serii PIW-u Biblioteka Poetów z 1978)
Henri Michaux mógłby być młodoliterackim polskim poetą (w znacznej większości). Bo naturalnie: nawet awangarda się starzeje, metody poetyckie Michaux zdarza się że są naiwne, nudne, jałowe i przemielone przez (pop)kulturę. Ale czasem coś się zdarzy w jakimś wierszu, że aż iskrzy. Z jednej strony czytam raczej oczywiste opisy miejsc wyobrażonych i Michaux niewiele ma tam do zaoferowania, bo wszystko ciekawiej i ogólnie lepiej zrobiło choćby kino (La Planete sauvage <3) i ta idea everymana w najdziwniejszych zakątkach wszechświata mało mnie porusza ale nagle czytam:
Nie będę cytować dalej, bo najlepiej to przeczytać, ale absolutnie fascynujące jest dla mnie że poeta tak stary, potrafi tworzyć tak iskrzące obrazy poetyckie, przypominające co najwyżej młode pokolenie dadaistów, czy poezję Stonera Polskiego. A później jest powrót do klasycznego surrealizmu, który nieszczególnie gra w brzmieniu, i mało w nim ogółem iskrzy.
Henri Michaux mógłby być młodoliterackim polskim poetą (w znacznej większości). Bo naturalnie: nawet awangarda się starzeje, metody poetyckie Michaux zdarza się że są naiwne, nudne, jałowe i przemielone przez (pop)kulturę. Ale czasem coś się zdarzy w jakimś wierszu, że aż iskrzy. Z jednej strony czytam raczej oczywiste opisy miejsc wyobrażonych i Michaux niewiele ma tam do zaoferowania, bo wszystko ciekawiej i ogólnie lepiej zrobiło choćby kino (La Planete sauvage <3) i ta idea everymana w najdziwniejszych zakątkach wszechświata mało mnie porusza ale nagle czytam:
Zwolnione obroty, bada się puls rzeczy; chrapie się tam; ma się mnóstwo czasu [...] Jest się szczęśliwą pijąc; jest się szczęśliwą nie pijąc. [...] Ma się kolana u zakończeń nóg.
Nie śni się już. Jest się śnionym. Cisza [...]
Lorellou, Lorellou, boję się... Chwilami ciemność, chwilami szelesty.
Posłuchaj. Zbliżam się do churgotu Śmierci
Wygasiłaś wszystkie lampy.
Powietrze stało się kompletnie puste, Lorellou.
Nie będę cytować dalej, bo najlepiej to przeczytać, ale absolutnie fascynujące jest dla mnie że poeta tak stary, potrafi tworzyć tak iskrzące obrazy poetyckie, przypominające co najwyżej młode pokolenie dadaistów, czy poezję Stonera Polskiego. A później jest powrót do klasycznego surrealizmu, który nieszczególnie gra w brzmieniu, i mało w nim ogółem iskrzy.
Displaying 1 - 1 of 1 review


