Wojny, do których państwa wolą się nie przyznawać.
Kim są osławione rosyjskie zielone ludziki i kto nimi dowodzi? Do czego posuwają się najemnicy walczący w Syrii, Libii i na wschodzie Ukrainy? Kto destabilizuje sytuację w Afryce? Jak miał wyglądać zamach stanu w niedalekiej Czarnogórze? Jaki wpływ na międzynarodową politykę mają armie najemników?
Ta książka jest właśnie o tym, jak prywatne armie – w sumie nie do końca profesjonalne, lecz brutalne i bezideowe – bez wielkiego rozgłosu zmieniają świat na gorsze.
Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Dziennika. Gazety Prawnej zajmujący się sprawami międzynarodowymi, wyruszył na Bliski Wschód i na Ukrainę, by przekonać się, jak wyglądają konflikty z udziałem najemników. W jaki sposób działają, jaki mają kodeks, do czego są wynajmowani?
"Tam gdzie Zachód się zwija, wchodzi Rosja i ludzie Prigożyna. Jak Indraguzik z jego opowiadań dla dzieci. Francja wycofująca się z Sahelu to dla świata Zachodu zagrożenie, a dla Rosji szansa. Podobnie było w Afganistanie i Syrii. Upadłe państwa to idealne miejsce do zarabiania miliardów dolarów. Kręcąc się wokół pomnika w Symferopolu, nie da się wyczuć tej zmiany. Widać ją dopiero na mapie, gdy kropkami zaznaczy się miejsca, w które od czasu aneksji Krymu wkręcił się Indraguzik z kolegami, i te, które opuścili Amerykanie i Europejczycy. Dopiero wtedy można sobie zdać sprawę, jak niewielkim kosztem, niemal bez strat, wprowadzany jest projekt Nowy Świat, w którym Rosja gra rolę niewspółmierną do jej rzeczywistego potencjału".
Reportaż bardzo "techniczny". Wiele szczegółów, liczb i nazwisk, których i tak nie zapamiętam, a i nie mam ku temu powodów. Zdecydowanie zabrakło tu historii do opowiedzenia. Równocześnie odnoszę wrażenie, że całość jest bardzo fragmentaryczna i za mało w niej spójności. Nadal nie do końca wiem "jak wyglądają współczesne konflikty zbrojne", przedstawiony został mi jedynie pobieżnie światowy fenomen prywatnych armii, których działalność, jak się można zresztą domyślić samemu, jest dość kontrowersyjna. Za dużo suchych faktów, za mało eksperckiej analizy. Nie wiem w jaki inny sposób można by ująć ten temat tak aby był bardziej przystępny dla laika. W każdym razie, uważam, że forma przyjęta przez autora nie do końca wypaliła.
Ta książka bardziej przypomina pracę licencjacką studenta stosunków międzynarodowych niż dziennikarstwo śledcze. Składa się z szeregu niespójnych ze sobą opowieści. Informacje są przekazane bardzo płytko, miałem wrażenie, że wszystko to zostało już dawno omówione w rosyjskich mediach niezależnych.
Książka w dużej mierze skupia się na historii niesławnej Grupy Wagnera, co samo w sobie jest jej sporym atutem, mając na uwadze genezę współczesnego konflikt zbrojnego za naszymi granicami oraz tego, że stosunkowo mało innych polskich pozycji traktuje ten temat.
Mamy więc tutaj historię spektakularnej kariery "kucharza Putina" - tego w jaki sposób ze zwykłego sprzedawcy hotdogów stał się jednym z najbogatszych ludzi w Rosji prowadzących firmę cateringową realizującą miliardowe kontrakty żywieniowe dla armii rosyjskiej. Dzieło niesamowitego zmysłu do biznesu, a może przychylne oko jedynego prawdziwego możnowładcy Rosji?
Jedno jest pewne - każdy zaciągnięty dług "wdzięczności" trzeba kiedyś spłacić. Chociażby powołując do życia agencję "analityczną" i "ochroniarską" dziwnym zbiegiem okoliczności angażującą się w konflikty zbrojne tam, gdzie kończą się wpływy dyplomacji rosyjskiej.
Jednocześnie lektura daje nieco szerszy wgląd w to w jaki sposób prowadzone i finansowane są współczesne konflikty zbrojne (Po co angażować się w oficjalne i kosztowne wojny, kiedy w dużej mierze można osiągnąć te same cele prowadząc zastępcze działania hybrydowe przy pomocy najemników minimalizując jednocześnie ryzyko blamażu na arenie międzynarodowej.) oraz jak trudno może być prowadzenie działań kontr ofensywnych w przypadku kiedy jakieś państwo staje się ofiarą takich działań.
Tytuł książki może sugerować historię różnych prywatnych armii świata - natomiast wątek pozostałych grup został potraktowany zdecydowanie po macoszemu i to pozostawiło we mnie pewien niedosyt informacyjny. Niemniej polecam ten reportaż osobom choć w niewielkim stopniu zainteresowanych historią współczesną oraz kulisami działań zbrojnych prowadzonych przez Rosję.
“Prywatne armie świata” - to książka krótka, do przeczytania na dwa posiedzenia, ale konkretna, wymagająca skupienia, pełna kluczowych informacji i poszerzająca naszą wiedze.
Przez większa część, autor skupia sie na rosyjskiej grupie Wagnera, członkach z nią współpracujących i jej działaniach na świecie. Temat Wagnera jest na tyle obszerny i zawiły, że lekko można napisać o tym kolejną książkę. Opis jest bardzo przejrzysty i szeroki, bo dowiemy się o jej początkach, rozwoju i aktualnym stanie.
Mniej więcej ostatnie 80 stron, to poruszenie tematu innych, poza rosyjskich grup. Tutaj liczyłem na trochę więcej, gdyż dostajemy sporo ogólnych i krótkich informacji, a tak naprawdę o każdym z tych Państw można by napisać osobną pozycję.
Sam tytuł książki, to na tyle obszerny temat, że pewnie można by tutaj napisać dłuższa pozycje, ale dla osób które są zainteresowane pogłębieniem wiedzy w pigułce i doinformowaniu się o faktycznym (nie medialnym),aktualnym stanie „militarnym” i działaniach wojennych na świecie, bardzo polecam. Poszerza punkt widzenia o to, o czym media nie mówią na co dzień i przedstawia bardziej przejrzysty obraz pewnych niedawnych wydarzeń.
Ze swojej strony liczę na kolejne pozycje tego autora, które może poruszą szerzej temat innych państw.
Całkiem dobrze się to czyta/tego słucha. Wprawdzie irrytuje trochę specyficzna narracja - bardzo krótkie, urywane, ostre zdania (a ten efekt w moim przypadku potęgował jeszcze lektor), a także warto mieć kontekst chronologiczny (autor nie prowadzi tu czytelnika za rączkę), ale w zamiar dostajemy multum szczegółów, szczególików, smaczków i ciekawostek.
Książka otwiera też mnóstwo wątków do samodzielnego zgłębienia, co nie każdemu się podoba (niektórzy chcą wszystko na tacy ... i OK, każdy ma prawo do swoich preferencji), ale ja jestem mocno zajawkowy, więc mnie osobiście kręciło robienie notatek podczas czytania i odpalanie później sesji w wyszukiwarce lub Perplexity, co się tam odwaliło w tym Mali, albo kto to był faktycznie ten Abu Azrael.
Trochę szkoda, że książka jest mało przekrojowa - jest dużo o Wagnerze (i "okolicach"), ale mało o zachodnich korporacjach (np. Blackwater - tylko trochę na końcu), a umówmy się - jest tu sporo materiału do dodania.
Osobiście najbardziej podobał mi się rozdział o Ukrainie - trochę odbrązawia obraz budowany przez propagadnę (i dobrze, to wszystko ludzie z krwi i kości), trochę tłumaczy jak pewne mechanizmy działają i jaki mają wpływ na to co widzimy na co dzień (w TV, czy na X/Twitterze).
Osobiście polecam, ale jeśli nie jesteście w miarę up-to-date z geopolityką, to pewnie przynajmniej "minus jeden" do oceny.
Bardzo cenię pana Parafianowicza za wiedzę i ciekawy komentariat. Widać, że autor przyłożył się do warstwy faktograficznej, ale brakuje mi tu ewidentnej spójności. Nie jest to ani monografia o Grupie Wagnera, ani kompilacja tematyki współczesnych prywatnych wojen. Brakuje mi też w ksiażce odesłań i przypisów, zaznaczenia do jakich fragmentów bibliograficznych odnosza sie cytaty. Bibliografia jest podana na końcu. Jest to pozycja dla osób, które dopiero zaznajamiaja się z tematyka prywatnych firm wojskowych, lub chca dowiedzieć się czegoś o “Wagnerze”.
Z jednej strony - ciekawa książka, autor zawiera w niej dużo informacji wykraczających poza to, co osoba (w miarę) zainteresowana tematem jest w stanie znaleźć na własną rękę w internecie. Z drugiej strony - tytuł jest bardzo mylący. Książka nie opowiada szeroko o "prywatnych armiach świata" - ponad połowa jest poświęcona powstaniu i funkcjonowaniu grupy Wagnera. Opis działania kilku pozostałych PMC jest ograniczony do 20-30 stronicowych rozdzialików, w dużej mierze skupionych na porównaniach do wagnerowców.
Lekko ciekawe, choć daleko do bycia porywającym. Zbiór informacji przybliżający temat prywatnych armii, sensownie uporządkowany, idealny dla osób chcących dowiedzieć się czegoś w tym temacie, a się nim nie zajmowały, pogłębiony o szczegóły z historii ich powstawania. Jednak ogólnie nie poszerza to bardzo wiedzy osób, które troszkę były zainteresowana tematem wcześniej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Byłaby znacznie ciekawsza jako książka po prostu o grupie Wagnera. O tej jednostce autor wie zdecydowanie najwiecej. Wzmianki o innych PMC w ostatnich rozdziałach były na tym tle ciekawostkami, posypką, żeby zgodnie z tytułem książka była o licznych firmach. Niemniej, to jedna z ciekawszych pozycji na ten temat na polskim rynku.
Podtytuł jest mylący - po lekturze wciąż nie wiem, jak wyglądają współczesne konflikty. Książka skupia się na tym, jakie są prywatne, współczesne armie z przewagą opisu Grupy Wagnera
Brakuje więcej opowieści o Blackwaters i większym rozwinięciu o chińskich PMC. Książka sama w sobie dobra, czyta sie przyjemnie i dla laika, który chce sie dowiedzieć więcej o PMC dobra na start
Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że grupy paramilitarne, takie jak grupa Wagnera, są tak częste i mają tak duży wpływ na wydarzenia. Bardzo ciekawa książka