Wstecz było dla mnie książką dziwnie rytmiczną: jak bicie serca poprzetykane kolejnymi cofnięciami się w czasie, z tym że każde kolejne uderzenie było coraz szybsze i słabsze. Pierwsze części książki mają miejsce i szansę wybrzmieć, historia lat ostatnich jest nam w końcu bliższa, i ma o wiele większe znaczenie w tym jak miasto wyglada i kształtuje się teraz. Każdy kolejny rozdział jest krótszy, bardziej urywany, trochę jak za mgłą lub we śnie. W kolejnych rozdziałach pojawiają się coraz to nowe nazwy, coraz to nowe nazwiska które dzisiaj dla nas już nic (lub niewiele) nie znaczą. Rodziny kupieckie, nazwy ulic, wspomnienie mostu który był w XVII wieku a potem już go nigdy nie było. Im dalej wstecz, tym bardziej ma się wrażenie ze historia jest zatarta, a jej ciągłość przerywają kolejne wydarzenia historyczne. Wspaniale się patrzy na Warszawę w ten sposób. To odwrócenie chronologii to przecież niby tylko zabieg, a jednak ma on kapitalne znaczenie.
Rozbudowane słownictwo, książka napisana na wysokim poziomie językowym. Kompendium wiedzy, niestety czyta się to trochę jak typowy polski podręcznik do historii. Są fragmenty ciekawsze, ale jest dużo takich, które w zasadzie opisują fakt po fakcie, nie przenosząc czytelnika do przeszłości. Niby tu autor próbował odtworzyć dźwięki i zapachy ulicy, i opisywać, życie jednostek, ale wciąż to nie jest książka, którą się weźmie do ręki i za jednym zamachem przeczyta 200 stron. Te fragmenty, które były oparte o historie ludzi były niezwykle ciekawe, natomiast też było dużo informacji na temat polityki, architektury, przemysłu, maszyn, które zapewne były potrzebne, ale mnie osobiście aż tak bardzo nie angażowały. Historia Polski nigdy nie leżała w kręgu moich zainteresowań, zawsze była dla mnie szara i przygnębiająca i taka też zresztą jawi się na kartach tej książki.
Jeżeli potraktujemy tę książkę jako powieść, która ma być rozrywką i przy okazji dostarczyć wiedzę, to myślę, że może być lekkie rozczarowanie. Natomiast na pewno można się z niej wiele dowiedzieć. Nie zdawałam sobie sprawy, że tak dużo było rosyjskości w historii W-wy. Historie poszczególnych jednostek w okresie wojen były niezwykle ciekawe. Zabieg pokazywania historii wstecz uważam za bardzo udany.
Podobała mi się idea pisania historii wstecz. Dzieło dosyć informatywne w przypadku rozwoju urbanistycznego i może struktury społecznej miasta. Na minus wynikające z zainteresowań autora marginalizowanie historii nowożytnej i średniowiecznej. Dodatkowo w pewnych miejscach zauważalnie powtarzają się schematy, np. tego że w roku X żył jeszcze człowiek, który pamiętał rok Y.
Fascynujący początek, wciągnął mnie błyskawicznie, aż... Coś się zacięło, książka czekała długie miesiące na kolejną szansę. Dokończyłem, ale było momentami ciężko. Im dalej, tym mniej równa.
Oto jest książka wspaniała. Leczy z warszawskiego zadufania, ale i rozkochuje na nowo w historii tego miasta. Tak się powinno pisać wszystkie książki historyczne. Doskonała synteza dziejów, napisana przewrotnie od końca. Wspaniale daje możliwość drążenia w źródłach wymienionych w jej treści cymesów.