Trzymający w napięciu kryminał z wątkami okultystycznymi. Olga Rudnicka, jakiej nie znacie!
Lipniów, pełne uroku stare miasteczko, cieszy się sławą polskiego Salem. Dawno temu doszło tu do procesu czarownic, w wyniku którego kilkanaście kobiet straciło życie. Była wśród nich Anastazja Lipnowska, żona właściciela pobliskiego dworu. Podobno młoda hrabina, ulegając podszeptom nieczystych sił, oddała swe nowo narodzone dziecko diabłu i zabiła męża, a sama została za to spalona na stosie.
Lilith uważana jest za królową sukubów, czyli kobiecych demonów, nawiedzających we śnie mężczyzn. Jest uosobieniem seksu, matką wampirów i złych duchów. Inne podania mówią, że porywa małe dzieci i wysysa z nich krew. Do wyobraźni ludzi najbardziej przemawia kobieta kusicielka i dlatego zmarła hrabina w pewnym momencie zaczęła być utożsamiana nie z czarownicą, tylko właśnie z demoniczną kochanką sprowadzającą nieszczęście. W końcu, a to akurat fakt, ród Lipnowskich wyginął. Hrabia i jego brat byli ostatni i żaden nie pozostawił potomka. Ludzi jednak bardziej interesuje to, co mogło się wydarzyć, a nie to, co się wydarzyło. Krew, przemoc i seks sprzedają się od wieków...
Współcześni mieszkańcy Lipniowa wykorzystują dawną legendę, by przyciągnąć do miasta turystów i entuzjastów wiedzy tajemnej. Toteż gdy w okolicy zaczynają ginąć młode jasnowłose dziewczyny o błękitnych oczach, wszyscy, łącznie z policją, starają się zatuszować sprawę, by nie odstraszyć przyjeżdżających gości.
Absolwentka Pedagogiki Specjalnej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: Martwe Jezioro, Czy ten rudy kot to pies?, Zacisze 13 i Zacisze 13. Powrót. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę. Namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritsen i Jeffery'ego Deavera.
Ciekawy temat na fabułę, po jakimś czasie jednak „ginie”, szkoda. Zapowiadało się mega dobrze, ale później zrobiło się za dużo wszystkiego. Przewidywalna, sporo błędów i zakończenie trochę takie nijakie.
Czytając tą pozycję miałam wrażenie, że autorka nie mogła się zdecydować, który pomysł na książkę wybrać, wiec.. opisała wszystko naraz. Początek zapowiadał dużo okultyzmu i magii, potem z prędkością światła historia zahaczyła o morderstwa, porwania, narkotyki i grupę przestępczą. Przez to nagromadzenie pomysłów książce zabrakło spójności i realności. Plusem było lekkie pióro i niewymuszony styl autorki.
Trochę za dużo tu wszystkiego. Jakby decyzje zapadały w trakcie pisania konkretnego momentu. Niekoniecznie mi się to podobało. Zbyt dużo chaosu i zbyt dużo urwanych wątków.
Niestety, ale książka ta wyjątkowo mnie zawiodła.W zasadzie czytelnik od początku może spodziewać się tego, jakie losy czekają bohaterów. Autorka chciała chyba momentami "przybliżać" nas do rozwikłania wszystkich zagadek, ale zamiast tego wyszło jej zdradzenie wszystkiego mniej więcej w połowie powieści. A szkoda. Opis na okładce bardzo mnie zainteresował i spodziewałam się czegoś naprawdę super.
Poza całkowitą przewidywalnością i znikomą ilością "okultyzmu", którego na początku (i w opisie) wydawało się dużo, a skończył się na jednej stukniętej kobiecie, to całkiem przyjemnie się czytało.
This entire review has been hidden because of spoilers.
One of the books that could greatly benefit from a good editing. Not a bad plot, fairly good read, but you know the editing stinks when something gets between you and the action, you kind of stumble on a sentence...