What do you think?


Dżentelmen od święta
Anglia, XIX w. Trzy splecione ze sobą, humorystyczne historie z niespodziewanym zakończeniem!
Co robi stateczny hrabia, któremu pod opiekę powierzono młodziutką złośnicę?
Jak reaguje dżentelmen, gdy dama atakuje go świecznikiem?
Co czuje dojrzały mężczyzna, gdy kobieta jego życia od lat widzi w nim wroga?
To wszystko w świątecznym klimacie przyprószonego śniegiem zamku, w którym… straszy!
Co robi stateczny hrabia, któremu pod opiekę powierzono młodziutką złośnicę?
Jak reaguje dżentelmen, gdy dama atakuje go świecznikiem?
Co czuje dojrzały mężczyzna, gdy kobieta jego życia od lat widzi w nim wroga?
To wszystko w świątecznym klimacie przyprószonego śniegiem zamku, w którym… straszy!
265 pages, Paperback
First published December 2, 2021
About the author
Melisa Bel
16 books12 followersAutorka powieści obyczajowych, pełnych emocji i romantyzmu. Podbiła serca Polek takimi książkami jak Diabelski hrabia oraz W paszczy lwa. Miłośniczka wszystkich dziesięciu muz, dyplomowana wiolonczelistka, która bez sztuki nie wyobraża sobie życia. Kobieta niezmiennie ciekawa świata i ludzi. Zwiedziła ponad 20 państw, a do swoich najbardziej szalonych pomysłów zalicza półroczną wyprawę motocyklem wzdłuż Himalajów oraz kilkuletnią podróż dookoła Norwegii. Pisze w towarzystwie małej, czarnej kotki.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
November 29, 2022
Pierwszy z pięciu świątecznych romansów przeczytany. Już żałuję tego postanowienia 🙃
Ale. Żałuję, bo teraz pewnie jeszcze coś autorki przeczytam, a nie mogę wystawić jej dobrych ocen za te twory. I pewnie będę zmagać się z wrażeniem zmarnowanego czasu, ale... Chyba mam zbyt duży sentyment do takich powieści (tak samo jak do słabych kryminałów i jeszcze gorszych horrorów). Jak to odpręża wykończony umysł!
Ale. Żałuję, bo teraz pewnie jeszcze coś autorki przeczytam, a nie mogę wystawić jej dobrych ocen za te twory. I pewnie będę zmagać się z wrażeniem zmarnowanego czasu, ale... Chyba mam zbyt duży sentyment do takich powieści (tak samo jak do słabych kryminałów i jeszcze gorszych horrorów). Jak to odpręża wykończony umysł!
January 2, 2022
Przemilczmy to, proszę
December 15, 2021
https://www.instagram.com/p/CXoeAFuMy...
Ostatnio miałam przyjemność przeczytać "Dżentelmena od święta" autorstwa Melisy Bel, której bardzo dziękuję za mój egzemplarz!
Książka mnie naprawdę urzekła! Opowiada trzy historie o bohaterach, których drogi splatają się w zamku Stanford, w którym straszy! Wszystko to jest osadzone w XIX-wiecznej Anglii, w okresie świąt!
Choć wszystkie trzy wątki uważam za bardzo ciekawe, to moim ulubionym zdecydowanie jest ten o lady Margaret! Jej osoba sprawia, że czuję się przy niej taki wewnętrzny spokój i komfort, a markiz Munro czyni jej historię jeszcze ciekawszą!
Wszystkie postaci są dobrze wykreowane, każda ma inny, niepowtarzalny charakter i swoją przeszłość. Oczywiście niektórych życie nie oszczędzało i dużo przeszli, ale prawda jest taka, że dopiero tej zimy będą mogli powiedzieć, że "żyją"!
Pragnę też poruszyć tu wątek legend i duchów, który uważam za bardzo ciekawy! Wraz z każdą przewiniętą stroną dostawałam nowe poszlaki, zagadki i ich wyjaśnienia, ani przez moment się nie nudziłam! Czasami wręcz przechodził mnie dreszcz na samą myśl o stanfordowej sprawie! Przysięgam, że autorka bardzo dobrze radzi sobie z wywoływaniem w czytelnikach konkretnych reakcji! No i to zakończenie! Już sama nie wiem, co mam myśleć...
Podsumowując - muszę Wam powiedzieć, że "Dżentelmen od święta" to dobra książka, z ciekawymi bohaterami i intrygującą fabułą. W dodatku całości uroku dodaje świąteczna atmosfera!
Nigdy wcześniej nie czytałam tego typu książki, ale przyznaję się, że się nie zawiodłam! Zabawny romans historyczny okazał się być świetnym wyborem! Ciekawy splot wydarzeń, przyjemny, zimowy charakter książki i nietuzinkowi bohaterowie sprawiają, że aż chce się czytać!
Myślę, że jest to doskonała pozycja na świąteczny prezent! Polecam!
Ostatnio miałam przyjemność przeczytać "Dżentelmena od święta" autorstwa Melisy Bel, której bardzo dziękuję za mój egzemplarz!
Książka mnie naprawdę urzekła! Opowiada trzy historie o bohaterach, których drogi splatają się w zamku Stanford, w którym straszy! Wszystko to jest osadzone w XIX-wiecznej Anglii, w okresie świąt!
Choć wszystkie trzy wątki uważam za bardzo ciekawe, to moim ulubionym zdecydowanie jest ten o lady Margaret! Jej osoba sprawia, że czuję się przy niej taki wewnętrzny spokój i komfort, a markiz Munro czyni jej historię jeszcze ciekawszą!
Wszystkie postaci są dobrze wykreowane, każda ma inny, niepowtarzalny charakter i swoją przeszłość. Oczywiście niektórych życie nie oszczędzało i dużo przeszli, ale prawda jest taka, że dopiero tej zimy będą mogli powiedzieć, że "żyją"!
Pragnę też poruszyć tu wątek legend i duchów, który uważam za bardzo ciekawy! Wraz z każdą przewiniętą stroną dostawałam nowe poszlaki, zagadki i ich wyjaśnienia, ani przez moment się nie nudziłam! Czasami wręcz przechodził mnie dreszcz na samą myśl o stanfordowej sprawie! Przysięgam, że autorka bardzo dobrze radzi sobie z wywoływaniem w czytelnikach konkretnych reakcji! No i to zakończenie! Już sama nie wiem, co mam myśleć...
Podsumowując - muszę Wam powiedzieć, że "Dżentelmen od święta" to dobra książka, z ciekawymi bohaterami i intrygującą fabułą. W dodatku całości uroku dodaje świąteczna atmosfera!
Nigdy wcześniej nie czytałam tego typu książki, ale przyznaję się, że się nie zawiodłam! Zabawny romans historyczny okazał się być świetnym wyborem! Ciekawy splot wydarzeń, przyjemny, zimowy charakter książki i nietuzinkowi bohaterowie sprawiają, że aż chce się czytać!
Myślę, że jest to doskonała pozycja na świąteczny prezent! Polecam!
February 16, 2022
Bardzo mi się spodobała, chociaż na początku nie umiałam się oswoić z osobnymi historiami, które z każdym następnym rozdziałem łączyły się w całość i tworzyły wspólną całość. W ostatnich zdaniach książki można zauważyć, że autorka chce napisać kolejna część, na co bardzo czekam 😩🤭
December 30, 2021
,,Dżentelmen od Święta" Melisa Bel
Po książkę nigdy nie miałam w planach sięgnąć. Co prawda zaciekawiła mnie u autorki na profilu, ale nie byłam w pełni przekonana.... Dopiero gdy z nudów przeczytałam darmowy fragment ebooka, zainteresowałam się na tyle ,,Dżentelmenem od Święta", że zamówiłam.
Czytacie romanse historyczne albo powieści świąteczne? A co powiecie na 2w1? To właśnie znajdziecie w najnowszej powieści od @melisa.bel.autorka!
Powieść liczy zaledwie 250 stron. Moim zdaniem to za mało by rozbudować bardziej niektóre wątki i relacje między bohaterami. Ale Melisie Bel muszę przyznać, że się to udało, chociaż i tak chciałabym więcej. Stworzyć świetny romans historyczny - świąteczny z wątkiem grozy. Mamy trzy historie. Dżentelmena, któremu powierzono opiekę nad młodą złośnicą. Dżentelmena, który dostaje w głowę od damy świecznikiem. Lady Margaret, która przez wypadek, jest zmuszona spędzić czas ze swoim dawnym wrogiem. Jak potoczą się ich opowieści? Dodatkowo w zamku w Stanford straszy duch! Interesujący dodatek do już i tak zwariowanych i pełnych humoru historii.
Była to naprawdę przyjemna lektura! Ileż się przy niej uśmiałam, miło spędziłam z nią czas. A wątek grozy ogromnie mi się podobał, został interesująco przedstawiony, a wszystko co było związane z tajemniczym duchem bardzo ciekawiło oraz budziło grozę. Postacie były charakterne i świetnie wykreowane. Najbardziej polubiłam Lady Margaret, którą trudno polubić. Ale dlaczego? Musicie sami się przekonać! Dało się nawet poczuć niesamowity klimat lat XIXw. Londynu. Pojawiają się trzy opowieści, które na koniec łączą się ze sobą . Najbardziej polubiłam historię Lady Margaret i Lorda Munro. Ciekawa opowieść miłości sprzed lat. Bardzo zaskoczyła mnie część o Pannie Spencer oraz najmłodszym Lordzie Baltimore, ale pozytywnie. A o Pannie Scott przekonał mnie jej fragment do zakupu powieści, ale w całości również mi się podobała. Sama postać zadziornej, ale pełnej trudnych przeżyć Lliany jest genialna. Gdy wszystko się łączy jest jeszcze ciekawiej oraz lepiej, i naprzód wychodzi zagadka zamku Stanford. Co kryje w sobie zamczysko? Jaką historię?
Zakończenie wszystkich wątków mnie zaskoczyło jak autorka sprawnie wszystko zakończyła. Że naprawdę chciałabym kolejny tom, i z tego co widziałam będzie. Co prawda klimatu świąt było mało, ale i tak mi się podobał, bo nie liczyłam na dużą ilość.
Podsumowując, była to naprawdę ciepła książka o świętach Bożego Narodzenia, miłości i duchach. Spodoba się na pewno fanom romansów historycznych, i tym którzy poszukują czegoś nowego. Świetna rozrywka, na pewno sięgnę po inne książki autorki.
Po książkę nigdy nie miałam w planach sięgnąć. Co prawda zaciekawiła mnie u autorki na profilu, ale nie byłam w pełni przekonana.... Dopiero gdy z nudów przeczytałam darmowy fragment ebooka, zainteresowałam się na tyle ,,Dżentelmenem od Święta", że zamówiłam.
Czytacie romanse historyczne albo powieści świąteczne? A co powiecie na 2w1? To właśnie znajdziecie w najnowszej powieści od @melisa.bel.autorka!
Powieść liczy zaledwie 250 stron. Moim zdaniem to za mało by rozbudować bardziej niektóre wątki i relacje między bohaterami. Ale Melisie Bel muszę przyznać, że się to udało, chociaż i tak chciałabym więcej. Stworzyć świetny romans historyczny - świąteczny z wątkiem grozy. Mamy trzy historie. Dżentelmena, któremu powierzono opiekę nad młodą złośnicą. Dżentelmena, który dostaje w głowę od damy świecznikiem. Lady Margaret, która przez wypadek, jest zmuszona spędzić czas ze swoim dawnym wrogiem. Jak potoczą się ich opowieści? Dodatkowo w zamku w Stanford straszy duch! Interesujący dodatek do już i tak zwariowanych i pełnych humoru historii.
Była to naprawdę przyjemna lektura! Ileż się przy niej uśmiałam, miło spędziłam z nią czas. A wątek grozy ogromnie mi się podobał, został interesująco przedstawiony, a wszystko co było związane z tajemniczym duchem bardzo ciekawiło oraz budziło grozę. Postacie były charakterne i świetnie wykreowane. Najbardziej polubiłam Lady Margaret, którą trudno polubić. Ale dlaczego? Musicie sami się przekonać! Dało się nawet poczuć niesamowity klimat lat XIXw. Londynu. Pojawiają się trzy opowieści, które na koniec łączą się ze sobą . Najbardziej polubiłam historię Lady Margaret i Lorda Munro. Ciekawa opowieść miłości sprzed lat. Bardzo zaskoczyła mnie część o Pannie Spencer oraz najmłodszym Lordzie Baltimore, ale pozytywnie. A o Pannie Scott przekonał mnie jej fragment do zakupu powieści, ale w całości również mi się podobała. Sama postać zadziornej, ale pełnej trudnych przeżyć Lliany jest genialna. Gdy wszystko się łączy jest jeszcze ciekawiej oraz lepiej, i naprzód wychodzi zagadka zamku Stanford. Co kryje w sobie zamczysko? Jaką historię?
Zakończenie wszystkich wątków mnie zaskoczyło jak autorka sprawnie wszystko zakończyła. Że naprawdę chciałabym kolejny tom, i z tego co widziałam będzie. Co prawda klimatu świąt było mało, ale i tak mi się podobał, bo nie liczyłam na dużą ilość.
Podsumowując, była to naprawdę ciepła książka o świętach Bożego Narodzenia, miłości i duchach. Spodoba się na pewno fanom romansów historycznych, i tym którzy poszukują czegoś nowego. Świetna rozrywka, na pewno sięgnę po inne książki autorki.
January 16, 2022
To moje pierwsze spotkanie z książkami autorstwa Pani Melisy Bel, słyszałam o nich dużo dobrego (zarówno tych współczesnych, jak i tych historycznych), więc wiedziałam, że i ja muszę się przekonać co takiego w trawie piszczy. Padło na "Dżentelmena od święta", który jeszcze przywołał u mnie w jakimś stopniu klimat sprzed około miesiąca - świąt, chociaż nie do końca.
Fabułą znajdujmy się w Anglii sprzed dwóch wieków, to jest wieku dziewiętnastym i będzie dotyczyć pewnej arystokratycznej rodziny, której majątek znajduje się na uboczu, nie jest atrakcyjnym miejscem dla młodych. Będziemy tu śledzić takie osobistości jak hrabiego Baltimore Olivera, jego brata Vincenta a także Lady Margaret, która jest ich matką i zarazem wdową. Każde z ich ma woje problemy, synowie trzymają się z dala od ich posiadłości, matka cierpi z samotności, zwłaszcza w czasie Świąt Bożego Narodzenia, które powinny być spędzane rodzinnie. Zamek Stanford, co roku jest miejscem, gdzie dochodzi do pewnych dziwnych i przerażających wydarzeń! Ludzie mówią, że jest... nawiedzany! Czy stary zamek może być obiektem, w którym dochodzi do zjawisk paranormalnych? Co dokładnie kryje się za jego murami - o tym przekonacie się w czasie lektury.
Książka biegnie trzy torowo, każdy jest inny, ma swój własny klimat, tylko po to, aby w pewnym momencie spleść się w jedną historię, która będzie nieść ze sobą naprawę wiele. Tło historyczne myślę, że zostało to wprowadzane w sposób odpowiedni, pokazując właściwe konwenanse z dziewiętnastego wieku, pokazuje relacje damsko męskie od innej strony niż w czasach współczesnych. Jednak nie wszystko mi się podobało o czym muszę wspomnieć - relacje uczuciowe między postaciami oraz bohaterowie sami w sobie. Oba łączą się ze sobą i nie były złe, jednak jest pole do poprawek - bo mi osobiście nie udało się wyczuć między nimi tego subtelnego i delikatnego uczucia jakie powinnam (a przynajmniej tak zakładam) oraz postaci, którym można by dać trochę więcej miejsca, aby rozwinęły odpowiednio skrzydła. Generalnie to nie jest zła książka, miała ona potencjał, który został częściowo wykorzystany z czego bardzo się cieszę.
Fabułą znajdujmy się w Anglii sprzed dwóch wieków, to jest wieku dziewiętnastym i będzie dotyczyć pewnej arystokratycznej rodziny, której majątek znajduje się na uboczu, nie jest atrakcyjnym miejscem dla młodych. Będziemy tu śledzić takie osobistości jak hrabiego Baltimore Olivera, jego brata Vincenta a także Lady Margaret, która jest ich matką i zarazem wdową. Każde z ich ma woje problemy, synowie trzymają się z dala od ich posiadłości, matka cierpi z samotności, zwłaszcza w czasie Świąt Bożego Narodzenia, które powinny być spędzane rodzinnie. Zamek Stanford, co roku jest miejscem, gdzie dochodzi do pewnych dziwnych i przerażających wydarzeń! Ludzie mówią, że jest... nawiedzany! Czy stary zamek może być obiektem, w którym dochodzi do zjawisk paranormalnych? Co dokładnie kryje się za jego murami - o tym przekonacie się w czasie lektury.
Książka biegnie trzy torowo, każdy jest inny, ma swój własny klimat, tylko po to, aby w pewnym momencie spleść się w jedną historię, która będzie nieść ze sobą naprawę wiele. Tło historyczne myślę, że zostało to wprowadzane w sposób odpowiedni, pokazując właściwe konwenanse z dziewiętnastego wieku, pokazuje relacje damsko męskie od innej strony niż w czasach współczesnych. Jednak nie wszystko mi się podobało o czym muszę wspomnieć - relacje uczuciowe między postaciami oraz bohaterowie sami w sobie. Oba łączą się ze sobą i nie były złe, jednak jest pole do poprawek - bo mi osobiście nie udało się wyczuć między nimi tego subtelnego i delikatnego uczucia jakie powinnam (a przynajmniej tak zakładam) oraz postaci, którym można by dać trochę więcej miejsca, aby rozwinęły odpowiednio skrzydła. Generalnie to nie jest zła książka, miała ona potencjał, który został częściowo wykorzystany z czego bardzo się cieszę.
February 8, 2025
W XIX-wiecznej Anglii dobrze urodzeni mężczyźni splatają swoje losy z równie wysoko urodzonymi kobietami. Mezalianse się zdarzają, jednak rzadko. Taki dżentelmen pełni rolę opiekuna swego rodu, a gdy go zabraknie, rolę tę przejmuje jego najstarszy syn. I właśnie w roli mentora pewnej panny, protegowanej swojej matki, przyszło wystąpić jednemu z braci, hrabiemu Oliverowi Baltimore. Gdy spotyka swą podopieczną, oboje są zaskoczeni. Ona wyglądem mężczyzny, myśląc, że to jej ojciec, on jej wiekiem. Hrabia był przekonany, że ma zajmować się dzieckiem, a nie dorastającą panną na wydaniu. A to dopiero początek komedii pomyłek. Choć ona skromnie odziania, zupełnie nieodpowiednio na mroźne dni, to buńczuczna i próbująca wyrwać się spod niechcianej kurateli. Jednak hrabia pragnie dotrzymać słowa matce i przywieźć pannę do zamku.
Młodszy brat Olivera, mniej więcej w tym samym czasie przybywa do zamku, zawiadomiony listem o chorobie matki. Dziwi się, że nie zastaje jej w domu, a towarzystwa dotrzymuje mu jedynie dama dworu jego matki, panna Teodora. Gdy nocą kobieta robi zamach na domniemanego ducha nawiedzającego zamek, okazuje się, że nieco uszkadza hrabiego Vincenta.
Sama Lady Margaret wracając na święta do domu, wskutek przypadku ląduje na dworze swego zagorzałego wroga, a dawnego amanta, lorda Munro. Dwoje unikających się sąsiadów będzie musiało spędzić ze sobą pewien czas.
Jak się dalej potoczą losy trzech kobiet i trzech mężczyzn? Nietrudno się domyślić, gdyż "Dżentelmen od święta" jest romansem. Lekkim, pełnym humoru, wciągającym. Mimo iż nie przepadam za romansami, zwłaszcza historycznymi, to ten mnie zainteresował i sprawił, że spędziłam przyjemnie zimowy wieczór, zatopiona w audiobooku. Dobrze się bawiłam śledząc poczynania statecznego Olivera i wybuchowej Iliany, przebiegłej Teodory i uporządkowanego Vincenta, hrabiny Baltimore i lorda Munro. A pewna zjawa i sprawy z przeszłości dodały tylko smaczku tej powieści.
Młodszy brat Olivera, mniej więcej w tym samym czasie przybywa do zamku, zawiadomiony listem o chorobie matki. Dziwi się, że nie zastaje jej w domu, a towarzystwa dotrzymuje mu jedynie dama dworu jego matki, panna Teodora. Gdy nocą kobieta robi zamach na domniemanego ducha nawiedzającego zamek, okazuje się, że nieco uszkadza hrabiego Vincenta.
Sama Lady Margaret wracając na święta do domu, wskutek przypadku ląduje na dworze swego zagorzałego wroga, a dawnego amanta, lorda Munro. Dwoje unikających się sąsiadów będzie musiało spędzić ze sobą pewien czas.
Jak się dalej potoczą losy trzech kobiet i trzech mężczyzn? Nietrudno się domyślić, gdyż "Dżentelmen od święta" jest romansem. Lekkim, pełnym humoru, wciągającym. Mimo iż nie przepadam za romansami, zwłaszcza historycznymi, to ten mnie zainteresował i sprawił, że spędziłam przyjemnie zimowy wieczór, zatopiona w audiobooku. Dobrze się bawiłam śledząc poczynania statecznego Olivera i wybuchowej Iliany, przebiegłej Teodory i uporządkowanego Vincenta, hrabiny Baltimore i lorda Munro. A pewna zjawa i sprawy z przeszłości dodały tylko smaczku tej powieści.
February 20, 2025
Choć świąteczny klimat już dawno za nami, pragnę choć przez chwilę jeszcze utrzymać tę wyjątkową aurę, a z pomocą przyszła mi lektura niezwykle interesującej powieści Melisy Bel pt. „Dżentelmen od święta”. Cóż bowiem może sprawdzić się lepiej niż historia nawiedzonego zamku przeplatana romansem w iście arystokratycznym stylu?
„Dżentelmen od święta” skupia się na perypetiach członków arystokratycznej rodziny w XIX-wiecznej Anglii. Poznajemy więc hrabiego Olivera, jego brata Vincenta oraz wdowę i matkę braci Baltimore, Lady Margaret. Na drodze naszych bohaterów staje miłość – całkiem niespodziewanie. I choć będą się przed nią bronić, starania te spełzną na niczym😉 Zbliżające się z kolei Boże Narodzenie zgromadzi trzy intrygujące pary w zamku Stanford, w którym co roku w okolicach świąt zaczynają dziać się niewyjaśnione i tajemnicze zjawiska. Czy to strapione dusze nawiedzają mury piętnastowiecznego domostwa?
Muszę przyznać, że czytając najnowszą książkę Melisy Bel bawiłam się wyśmienicie. Bardzo lubię powieści historyczne, a choć po romanse historyczne sięgam raczej rzadko, tak dzięki temu tytułowi najpewniej zmienię swoje upodobania😉 Autorka ma cudowny dar snucia opowieści, jej pióro jest niezwykle plastyczne i lekkie. Słowa układają się w zdania wręcz poetyckie, jednak zabieg ten wcale nie mierzi, a nadaje całości iście starodawny charakter, a o to w tym wszystkim chodzi😉
Powieść ma jednak jeden duży minus ☹ Jest zdecydowanie za krótka! Ile bym dała, by zgłębić relacje Olivera i Iliany, Vincenta i Teodory, Lady Margaret oraz lorda Munro jeszcze bardziej. Choć każdy z rozdziałów skupia się odpowiednio na poszczególnej z par, by na koniec spleść ich losy, tak uważam, że te wątki można było rozwinąć😉
Ostatecznie polecam „Dżentelmena od święta” jako idealną i lekką lekturę nie tylko na święta, a ja w planach mam sięgnięcie po kolejne dzieła autorki <3
„Dżentelmen od święta” skupia się na perypetiach członków arystokratycznej rodziny w XIX-wiecznej Anglii. Poznajemy więc hrabiego Olivera, jego brata Vincenta oraz wdowę i matkę braci Baltimore, Lady Margaret. Na drodze naszych bohaterów staje miłość – całkiem niespodziewanie. I choć będą się przed nią bronić, starania te spełzną na niczym😉 Zbliżające się z kolei Boże Narodzenie zgromadzi trzy intrygujące pary w zamku Stanford, w którym co roku w okolicach świąt zaczynają dziać się niewyjaśnione i tajemnicze zjawiska. Czy to strapione dusze nawiedzają mury piętnastowiecznego domostwa?
Muszę przyznać, że czytając najnowszą książkę Melisy Bel bawiłam się wyśmienicie. Bardzo lubię powieści historyczne, a choć po romanse historyczne sięgam raczej rzadko, tak dzięki temu tytułowi najpewniej zmienię swoje upodobania😉 Autorka ma cudowny dar snucia opowieści, jej pióro jest niezwykle plastyczne i lekkie. Słowa układają się w zdania wręcz poetyckie, jednak zabieg ten wcale nie mierzi, a nadaje całości iście starodawny charakter, a o to w tym wszystkim chodzi😉
Powieść ma jednak jeden duży minus ☹ Jest zdecydowanie za krótka! Ile bym dała, by zgłębić relacje Olivera i Iliany, Vincenta i Teodory, Lady Margaret oraz lorda Munro jeszcze bardziej. Choć każdy z rozdziałów skupia się odpowiednio na poszczególnej z par, by na koniec spleść ich losy, tak uważam, że te wątki można było rozwinąć😉
Ostatecznie polecam „Dżentelmena od święta” jako idealną i lekką lekturę nie tylko na święta, a ja w planach mam sięgnięcie po kolejne dzieła autorki <3
December 17, 2021
Jeżeli lubicie czasem sięgnąć po romans historyczny to Melisa Bel wychodzi Wam na przeciw ze swoją grudniową premierą „Dżentelmen od święta”.
Jesteście gotowi na przedświąteczną podróż do XIX-wiecznej Anglii? Mam nadzieję, że tak bo jest to idealna propozycja szybkiej i przezabawnej lektury na wieczór! Książka czyta się dosłownie sama, racząc czytelnika niebanalnym humorem, lekkością oraz ciekawą historią.
W środku znajdziecie opowieści trzech członków jednego rodu, którzy z różnych części Anglii zmierzają ku domu w nadzieji na wspólną kolację Wigilijną. Chociaż nie u wszystkich świąteczne spotkanie było głównym celem wizyty. Najstarszy z synów, stateczny hrabia, musi na życzenie matki dowieźć do zamku młodą i pyskatą damę. Młodszy z braci przybywa z kolei w obawie o zdrowie matki, wcale jej tam nie zastając i na dodatek w gratisie obrywając świecznikiem! A rodzicielka szanownych dżentelmenów jakimś dziwnym trafem ląduje w ramionach mężczyzny, w którym od wielu lat widzi wroga. Dodatkowo zamek, do którego wszyscy powoli się zjeżdżają jest podobno nawiedzony…
Ta lektura była dla mnie naprawdę świetną rozrywką. Nie mogłam powstrzymać się od głośnego śmiechu i książka sama w sobie bardzo mnie rozluźniła. Tak lekkiego romansu historycznego nie miałam jeszcze okazji czytać! I w sumie nie mam jej za bardzo nic do zarzucenia oprócz tego, że klimatu świąt jako tako tu nie poczułam. Rzeczywiście wydarzenia kierują się ku wigilijnej kolacji, pojawiają się świąteczne przygotowania, ah no i to oczekiwanie oraz nadzieja matki, że synowie tym razem w ten magiczny czas przybedą do domu. Ale jakoś tak no nie wiem, wciąż było to dla mnie za mało. Nie poczułam tej magii świąt.
Natomiast wątek nawiedzonego zamku oraz ducha, który być może po nim krąży, świetny! Im bliżej było kulminacyjnego momentu tym ciężej było mi oderwać się od lektury, a napięcie rosło z każdą kolejną stroną.
Na pewno się nie zawiedziecie, chociaż nie nastawiałbym się mocno na świąteczne klimaty, chyba że wam takie wystarczą. ☺️
Bardzo polecam!
Jesteście gotowi na przedświąteczną podróż do XIX-wiecznej Anglii? Mam nadzieję, że tak bo jest to idealna propozycja szybkiej i przezabawnej lektury na wieczór! Książka czyta się dosłownie sama, racząc czytelnika niebanalnym humorem, lekkością oraz ciekawą historią.
W środku znajdziecie opowieści trzech członków jednego rodu, którzy z różnych części Anglii zmierzają ku domu w nadzieji na wspólną kolację Wigilijną. Chociaż nie u wszystkich świąteczne spotkanie było głównym celem wizyty. Najstarszy z synów, stateczny hrabia, musi na życzenie matki dowieźć do zamku młodą i pyskatą damę. Młodszy z braci przybywa z kolei w obawie o zdrowie matki, wcale jej tam nie zastając i na dodatek w gratisie obrywając świecznikiem! A rodzicielka szanownych dżentelmenów jakimś dziwnym trafem ląduje w ramionach mężczyzny, w którym od wielu lat widzi wroga. Dodatkowo zamek, do którego wszyscy powoli się zjeżdżają jest podobno nawiedzony…
Ta lektura była dla mnie naprawdę świetną rozrywką. Nie mogłam powstrzymać się od głośnego śmiechu i książka sama w sobie bardzo mnie rozluźniła. Tak lekkiego romansu historycznego nie miałam jeszcze okazji czytać! I w sumie nie mam jej za bardzo nic do zarzucenia oprócz tego, że klimatu świąt jako tako tu nie poczułam. Rzeczywiście wydarzenia kierują się ku wigilijnej kolacji, pojawiają się świąteczne przygotowania, ah no i to oczekiwanie oraz nadzieja matki, że synowie tym razem w ten magiczny czas przybedą do domu. Ale jakoś tak no nie wiem, wciąż było to dla mnie za mało. Nie poczułam tej magii świąt.
Natomiast wątek nawiedzonego zamku oraz ducha, który być może po nim krąży, świetny! Im bliżej było kulminacyjnego momentu tym ciężej było mi oderwać się od lektury, a napięcie rosło z każdą kolejną stroną.
Na pewno się nie zawiedziecie, chociaż nie nastawiałbym się mocno na świąteczne klimaty, chyba że wam takie wystarczą. ☺️
Bardzo polecam!
January 8, 2022
Romans historyczny i świąteczny klimat? Idealne połączenie! Jestem fanką twórczości pani Melisy Bel i wiem, że po jej romanse historyczne mogę sięgać z zamkniętymi oczami, a zawsze dostanę to co uwielbiam - nutkę pikanterii, ogrom humoru i porywającą historię miłosną.
Książka jest dosyć cienka, a składa się z trzech łączących się w pewnym momencie historii. Pierwsza dotyczy hrabiego, którego nowa podopieczna okazuje się być nie małą panienką, a pyskatą i zadziorną panną. Druga jest o dżentelmenie, którego zaatakowano świecznikiem - tak, tak się to zaczyna! Trzecia natomiast jest o staraniach mężczyzny o względy kobiety, która przez lata uważa go za śmiertelnego wroga. Wszystko to natomiast łączy nawiedziony zamek i święta w tle.
Mogę powiedzieć, że bawiłam się przy tej książce świetnie! Zabawne dialogi, bohaterowie, których nie da się nie lubić no i oczywiście ten klimat! Nie zabrało oczywiście i romantycznych momentów z małymi rumieńcami. Ahhh... jedyne czego, żałuję to fakt, że książka ma tak mało stron . Ja chcę więcej! Uwielbiam ten moment kiedy mogę przenieść się do Anglii XIX wieku i trwać w tym stanie podczas lektury. Dodam jeszcze, że legenda nawiedzonego zamku była rewelacyjnie stworzona. Strony uciekały mi szybko i wcale nie miałam ochoty rozstawać się z przygodami naszych bohaterów. Liczę, że niedługo do nich wrócę.
Książka jest dosyć cienka, a składa się z trzech łączących się w pewnym momencie historii. Pierwsza dotyczy hrabiego, którego nowa podopieczna okazuje się być nie małą panienką, a pyskatą i zadziorną panną. Druga jest o dżentelmenie, którego zaatakowano świecznikiem - tak, tak się to zaczyna! Trzecia natomiast jest o staraniach mężczyzny o względy kobiety, która przez lata uważa go za śmiertelnego wroga. Wszystko to natomiast łączy nawiedziony zamek i święta w tle.
Mogę powiedzieć, że bawiłam się przy tej książce świetnie! Zabawne dialogi, bohaterowie, których nie da się nie lubić no i oczywiście ten klimat! Nie zabrało oczywiście i romantycznych momentów z małymi rumieńcami. Ahhh... jedyne czego, żałuję to fakt, że książka ma tak mało stron . Ja chcę więcej! Uwielbiam ten moment kiedy mogę przenieść się do Anglii XIX wieku i trwać w tym stanie podczas lektury. Dodam jeszcze, że legenda nawiedzonego zamku była rewelacyjnie stworzona. Strony uciekały mi szybko i wcale nie miałam ochoty rozstawać się z przygodami naszych bohaterów. Liczę, że niedługo do nich wrócę.
January 28, 2022
2,5/5
Bardzo przeciętna historia. Styl pisania był na tyle lekki, że czytanie jej nie było dla mnie męczące, ale fabularnie było już troszkę gorzej. Niektóre wątki były dla mie problematycze (jak na przkład zachycanie się niewinnością i dziewictwem dwa razy młodszej od siebie dziewczyny), a postacie były kreowane na jedno kopyto. Szczególnie chodzi mi tu o bohaterki, z których każda w jednej chwili stawiała na swoim, ukazywała swój wybuchowy tremperament, by sekundę potem przełykać ślinę i rozpływać się, czując dotyk chłopaka, któremu okazywała wcześniej antypatię. Wątek paranormalny mnie zaciekawił, był decydowanym plusem tej książki
Bardzo przeciętna historia. Styl pisania był na tyle lekki, że czytanie jej nie było dla mnie męczące, ale fabularnie było już troszkę gorzej. Niektóre wątki były dla mie problematycze (jak na przkład zachycanie się niewinnością i dziewictwem dwa razy młodszej od siebie dziewczyny), a postacie były kreowane na jedno kopyto. Szczególnie chodzi mi tu o bohaterki, z których każda w jednej chwili stawiała na swoim, ukazywała swój wybuchowy tremperament, by sekundę potem przełykać ślinę i rozpływać się, czując dotyk chłopaka, któremu okazywała wcześniej antypatię. Wątek paranormalny mnie zaciekawił, był decydowanym plusem tej książki
December 14, 2021
Spoglądam na recenzję innych czytelników i widzę określenia – „znakomita uczta czytelnicza”, „klimatyczna, świąteczna opowieść”, „ciekawa i oryginalna historia”… Dla mnie książka ta okazała się być jedynie stratą czasu, który mogłam spożytkować na lekturę innej, o wiele lepszej powieści – a tych, wierzcie mi, nie brakuje.
Cała recenzja: https://magicznyswiatksiazki.pl/recen...
Cała recenzja: https://magicznyswiatksiazki.pl/recen...
January 14, 2022
Jest to książka, która opowiada o Anglii w XIX wieku.
Mamy tu do czynienia z trzema historiami, z trzema różnymi parami bohaterów. Jest to lekka, przyjemna książka, którą bardzo szybko się czyta. Mimo, że nie przepadam za takimi książkami było to dla mnie bardzo przyjemne doświadczenie i świetnie bawiłam się czytając te książkę.
Mamy tu do czynienia z trzema historiami, z trzema różnymi parami bohaterów. Jest to lekka, przyjemna książka, którą bardzo szybko się czyta. Mimo, że nie przepadam za takimi książkami było to dla mnie bardzo przyjemne doświadczenie i świetnie bawiłam się czytając te książkę.
September 6, 2024
Trzy historie, świąteczny klimat i niespełniona miłość z przeszłości versus obecna historia z happy endem. Jest też historia o odnalezieniu miłości w dojrzalszym wieku co było dość słodkie. Nie wiem jakim cudem nie zaznaczyłam, że przesłuchałam tą książkę, mimo że to było kilka miesięcy temu ;) Autorka jak zwykle w formie ^^
https://www.youtube.com/@angelic_on_p...
https://www.youtube.com/@angelic_on_p...
July 6, 2022
Bardzo mi się spodobała, chociaż na początku nie umiałam się oswoić z osobnymi historiami które z każdym następnym rozdziałem łączyły się i tworzyły wspólną całość. W ostatnich zdaniach książki można zauważyć autorka chcę napisać kolejną część, na co bardzo czekam ;((.
December 27, 2024
Była git ale nie jakas niesamowita
November 20, 2022
W sam raz na wieczór. Już dawno nie czytałam romansu historycznego i ten wciągnął mnie od pierwszych stron. moje jedyne zastrzeżenie to to, że wątki mogłyby być bardziej rozwinięte.
January 6, 2022
Spędziłam bardzo miły czas podczas czytania tej historii, polubiłam się z bohaterami i przeniosłam do XIX-wiecznej Anglii, którą autorka opisała niesamowicie. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł, żeby poczuć angielski klimat oraz dowiedzieć się, co przed laty wydarzyło się w zamku w którym straszy 👻
December 3, 2021
⭐️6/10
Displaying 1 - 20 of 20 reviews



















