"Książę Kaladanu" to powieść zdominowana przez politykę i rozterki głównych bohaterów, które również o politykę się ocierają. Zagrywki polityczne bywają wyrachowane i bezwzględne, a tkane intrygi są wciągające. Akcja jest przez to mało dynamiczna, ale i tak potrafi dostarczyć emocji. Mamy tutaj mnóstwo różnych powiązań, skutków pewnych decyzji, działań poszczególnych bohaterów, które mają na siebie wzajemny wpływ. Wiele osób obawia się sci-fi przez wzgląd na dużo terminów związanych z technologią i niezrozumiałymi opisami, jednak w przypadku tej książki nie ma się czego bać. Elementy sci-fi są bardzo delikatne i w dobrym guście, więc moim zdaniem jest to książka dla tych, którzy trochę boją się tego gatunku, bo tutaj mogą zostać w niego gładko wprowadzeni.
Książę Kaladanu - Leto Atryda, to bohater, którego łatwo polubić, jest szlachetny i bardzo dba o swoich poddanych oraz bliskich. Nie jest zbyt ambitny, stara się być ugodowy i żyje sobie bezpiecznie na swoim Kaladanie. Pozostałe postaci również można szybko polubić, a ich kreacje są bardzo dobre. Przede wszystkim czuć, że bohaterowie są po prostu ludzcy. Mają swoją głębię, wady i zalety, przeżywają różne rozterki, popełniają błędy, jedni pożądają władzy, a inni czegoś zupełnie innego. Ja wczułam się w przeżycia postaci z tej powieści i sprawiły one na mnie wrażenie wiarygodnych ludzi.
Podczas lektury "Księcia Kaladanu" śledzimy losy kilku postaci i tych głównych możemy poznać całkiem dobrze. Realia uczciwego władcy planety, członkini zgromadzenia Bene Gesserit, prawej ręki Imperatora, przywódczyni dużej organizacji, nie do końca prawowitego dziedzica planety czy władcy, który chce trochę zarobić na boku zostały bardzo dobrze nakreślone. Czytelnik może poznać konkretne role, przywileje i obowiązki z nimi związane, a dzięki temu wszystkiemu lepiej się wczuć w uniwersum Diuny. Nie wszystko zostało napisane wprost, wiele informacji można wyciągnąć po prostu z opisywanych sytuacji czy wydarzeń, a to jest najlepszy sposób na poznanie danych postaci czy wykreowanego świata.
Styl autorów bardzo mi się spodobał, jest piękny i cały czas czułam, że stoi po prostu na wysokim poziomie. Sposób opisywania różnych spraw czy sytuacji nadawał powieści poważniejszego charakteru, wyrafinowania. Nie jest to lekki i prosty styl wyjęty z jakiejś młodzieżówki. Jest naprawdę bardzo dobry i dzięki temu książkę czytało mi się wyśmienicie.
Osoba, która od "Księcia Kaladanu" chciałaby zacząć przygodę z tym uniwersum myślę, że może to zrobić i bez problemu zrozumie fabułę, a pewne sprawy, jak specyfika Arrakis czy pozyskiwania przyprawy po prostu nadrobi podczas lektury Diuny. Ale jeśli ktoś już czytał "Diunę" to będzie mógł pełniej doświadczyć uniwersum i światów występujących w tej książce.
"Książę Kaladanu" to powieść, którą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Jej tempo akcji nie jest dynamiczne, bowiem fabuła poświęcona jest polityce. Jednak przepiękny styl (trzeba to podkreślić, bo dla mnie była to literacka uczta), kreacje bohaterów z głębią, przedstawienie różnych i ciekawych perspektyw w tym interesującym uniwersum sprawiło, że całość była dla mnie wyjątkową i miłą lekturą.