Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wybór

Rate this book
W naszych burzliwych czasach nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądało jutro. Lecz wiemy, że jutro zależy od tego, co zrobimy dzisiaj, teraz. Dlatego nie mamy prawa do pesymizmu – mówią Anne Applebaum i Donald Tusk w swoich rozmowach o najważniejszych wyborach, przed jakimi stoją Polska, Europa i świat.

Wybór to przede wszystkim książka przeciw poczuciu bezsiły i bezradności a także o powrocie nadziei i wiary w zwycięstwo demokratycznych wartości i demokratycznego świata. Ale to więcej niż apel – to również opowieść o drogach, które do tego prowadzą.

Applebaum i Tusk w dwunastu błyskotliwych rozmowach odpowiadają na najgorętsze pytania dotyczące Polski i Europy: Dlaczego Unia Europejska, chociaż jest potęgą, częściej bywa chłopcem do bicia? Na czym polega pakt z diabłem, który podpisali Orban, Kaczyński i inni autorytaryści? Jak podzieliliśmy się na obce sobie plemiona i czy potrafimy mimo to wspólnie żyć? Jak sprawić, by w kryzysie migracyjnym przyzwoitość nie stała się synonimem bezradności a ksenofobia synonimem skuteczności? Dlaczego Polska może stać się państwem frontowym i jakie mogą być tego konsekwencje? Czy patriotyzm nieuchronnie zagarnęli dla siebie nacjonaliści? Dlaczego Rosja chce podzielić Europę? Czy Chiny wygrają cyfrową walkę o kontrolę nad światem? Jak demokraci mają znów wygrywać wybory – nie tylko w Ameryce? Jak bardzo boli hejt?

Applebaum i Tusk oprowadzają nas nie tylko po kluczowych problemach współczesnego świata, ale też po kulisach polityki. W ich opowieściach głęboka analiza współczesności przeplata się z fascynującymi opowieściami i anegdotami o Joe Bidenie, Viktorze Orbanie, Borisie Johnsonie, Angeli Merkel, Emmanuelu Macronie, Władimirze Putinie, Jarosławie Kaczyńskim.

Te wyjątkowe rozmowy są zderzeniem dwóch uzupełniających się a czasem pozostających w żywym sporze perspektyw: wybitnej publicystki i autorki książek o najnowszej historii oraz wytrawnego praktyka, który poddaje polityczne teorie, również te gorąco przez siebie wyznawane, wielowymiarowej weryfikacji.

Donald Tusk: Niezależnie od okoliczności musimy na nowo uwierzyć w swoje siły i w swoje racje. Za dużo było i jest po naszej stronie i w nas samych ponuro zawodzących Kasandr, rozpaczających Priamów, tragicznych Hektorów i pechowych Achillesów, a za mało Odyseuszy, sprytnych, nieustępliwych, szukających rozwiązań nieszablonowych, a przecież odważnych i wiernych. I zwycięskich!

Anne Applebaum: Mam mówić moim dzieciom i ich przyjaciołom, że to już koniec, że demokracja się skończyła, a Chiny wygrają? Że Europa skazana jest na rozpad? To nie tylko jest nieodpowiedzialne. To przede wszystkim nieprawda, w każdym razie nie musi być prawda, i naszym obowiązkiem jest nieustannie powtarzać, że historia nie jest zdeterminowana, demokracja powróci, a chiński model nie musi zapanować na całym świecie.

310 pages, ebook

First published December 6, 2021

39 people are currently reading
309 people want to read

About the author

Anne Applebaum

39 books3,331 followers
Anne Elizabeth Applebaum is a Polish-American journalist and writer. She has written extensively about Marxism–Leninism and the development of civil society in Central and Eastern Europe. She has worked at The Economist and The Spectator, and was a member of the editorial board of The Washington Post.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
157 (32%)
4 stars
219 (45%)
3 stars
82 (16%)
2 stars
24 (4%)
1 star
4 (<1%)
Displaying 1 - 28 of 28 reviews
Profile Image for Matylda Szewczak.
22 reviews
Read
September 23, 2025
Od czasów wydania, co naturalne, zdążyło się solidnie zestarzeć. Na tyle, że oceny i komentarze zawarte w tej książce są raczej ponurym świadectwem narzuconego sobie optymistycznego spojrzenia, pod którym kłębi się świadomość zagrożeń, bezsilności i klęski. Przy czym, oceniając po opisie, wbrew chęciom samych Autorów, książka raczej optymizmem nie zaraża - chociaż może być to konsekwencja pewnego anachronizmu spojrzenia, w końcu oceniam ją, wiedząc coś, czego sami Autorzy nie wiedzieli - tylko paraliżuje strachem, jak bardzo jesteśmy zagrożeni ze wszystkich stron. Strona po stronie, dowiadujemy się, jak bardzo bliscy całkowitej destrukcji kulturalnej, gospodarczej, wojskowej, demograficznej, społecznej jesteśmy - i w tym kontekście całkiem bawią słowa Tuska, że "politycy mają służyć światu, a nie przepowiadać jego kres" (jak, używając ulubionego wyrażenia Tuska z tej książki, "rozpaczające Kasandry"), jakby sam Tusk na zmianę z Applebaum nie opowiadali o jego kresie przez prawie 300 stron, od czasu do czasu rzucając czymś w stylu "nie możemy się poddać", "nie jesteśmy bezsilni", które przez natrętność powtarzania kierują raczej ku wnioskom, że jest wręcz przeciwnie. Ale wierzymy w siłę manifestacji, jak zgaduję.

Czytać dla informacji się więc już nie da, ale nie zmienia to faktu, że książka jest dość fascynująca, gdy przestawi się na krytyczne śledzenie rozumowania Autorów i ich wizji świata. I muszę przyznać, że rozumiem już, dlaczego pół mojej rodziny nigdy nie zagłosuje na PO. Trudno głosować na takich odklejeńców.

Bo tym właśnie ta książka teraz jest - zapisem kompletnego odklejenia, niezrozumienia rzeczywistości, ale nie rzeczywistości jakichś tam "młodych pokoleń" (jakby same młode pokolenia między sobą się nie różniły) czy świata technologii, tylko sposobu życia zwykłych, zarabiających przeciętnie ludzi, którzy mieszkają w blokach w małych i średnich miejscowościach, a nie w XIX-wiecznych dworkach albo w wygodnych mieszkaniach w stolicy. Nie wiem, jak można twierdzić, że ludzie podejmują decyzje polityczne, opierając się na myśleniu ideami (autorytaryzm vs demokracja, a w konsekwencji, w ich systemie wartości, zło vs dobro), gdy większość ludzi chce żyć godnie i bez strachu o jutro; że po '89 rasizm, antysemityzm i szowinizm przestały grać na życiu publicznym (no może w Warszawie); że był już taki czas, gdy rodził się nowy, nieoparty na martyrologii patriotyzm polski, czego przykładem jest muzeum Polin w Warszawie (no chyba tylko w Warszawie); że PiS odebrał Polakom dumę z bycia Europejczykami i Polakami (serio?); że nowe pokolenie już czuje się Europejczykami, bo synowie Applebaum wyruszyli, by podróżować bez poczucia, że nie są tam niemile widziani (przepraszam, ale to chyba ma więcej do rzeczy z faktem, że ich matka jest z USA, a sami mają po trzy obywatelstwa i że dorastali w Wielkiej Brytanii niż z faktem bycia młodymi Polakami) czy że powrót do prywatności może naprawić politykę, bo transparetność ją zniszczyła (jakby transparentność nie była podstawą dla rzetelnego dziennikarstwa, które jest istotnym fundamentem demokracji).

Nie wiem, jak można nie rozumieć, że ludziom nie podoba się sztuczne wytwarzanie nowej tożsamości europejskiej (chociaż, co ciekawe, jest to intrygujące spojrzenie na proces przyjmowania tożsamości narodowej przez warstwę chłopów po XIX wieku), bazując ją na jakiejś idei "wspólnej Europy" - chociaż to tak, jakby mówić o "kulturze afrykańskiej". Europa osadzona jest na głębokich różnicach, w tym kulturalnych, i ignorowanie tego, sprowadzenie całej kultury do jakiejś jedności z powodu wspólnych fundamentów grecko-rzymsko-judejskich jest głębokim nieporozumieniem, który budzi zrozumiały sprzeciw. Oczywiście, że z perspektywy globalnej - a to jedna z cech rozumowania Autorów - możemy mówić o kręgach kulturowych, ale "krąg kulturowy" i "kultura" to pojęcia, które oznaczają co innego i nie można używać ich zamiennie.

Autorzy stracili również kontakt z rzeczywistością (lub nigdy go nie mieli), jeśli chodzi o sprawy polityki i partii; dla Tuska partia ma wzniosłe, wręcz egzystencjalne cele; ma opanowywać strach mniejszości (oczywiście dość niesprecyzowanych mniejszości), pokazywać sposoby na życie, ma prowadzić rewizję historii, tradycji, łączyć ją z nowoczesnością, itp., itd. Są to rzeczy, które, jak mi się wydaje, wcale nie są poszukiwane przez ludzi w partiach (zresztą zajeżdża to Wielkim Bratem) i dziwi mnie niezmiernie takie spojrzenie na działalność polityczną. Tusk i Applebaum nie rozumieją także, jak bycie w partii może być "obciachem" - co chyba pozwala zrozumieć, dlaczego tak kurczowo trzymali się Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego (zresztą, odnoszę wrażenie, że tu nie chodzi o "obciach", ale też po prostu o to, że, będąc w partii, ponosi się odpowiedzialność za jej postępowanie). I równocześnie pokazuje, że dla nich jedyną prawdziwą i skuteczną zmianą jest zmiana wprowadzana odgórnie, przez polityków - co dla mnie jest absolutnie niezrozumiałe, bo działalność organizacji pozarządowych nie ogranicza się do wpływania na polityków, by oni coś zmienili.

Oczywiście, jest to z mojej strony zarzut w stronę PO, ale równocześnie prowadzi to do dość ciekawej obserwacji; że elity polityczne na dłuższą metę zawsze odkleją się od rzeczywistości i skazane zostaną na funkcjonowanie w zamkniętych bańkach społecznych i informacyjnych, przez co ich wnioski dotyczące świata i powodów swoich porażek (jeśli jakkolwiek poddawane są analizie, a nie stwierdzeniu "tamci oszukiwali") muszą być błędne. Trudno jest objąć umysłem całą Polską, tym bardziej, gdy żyjesz w izolacji i w wyższym standardzie niż reszta.

W "Wyborze" widać również coś na kształt fukuyamizmu w postrzeganiu historii i polityki. Dla nich Europa (na zmianę z "Zachodem"), USA, Rosja, Chiny to skończone i finalne zbiory wartości osiągnięte na drodze postępu ku demokracji liberalnej, które nie mogą ulec zmianom. Wskazuje na to używanie przymiotników "anachroniczny", "wsteczny", gdy opisują ruchy nacjonalistyczne czy wręcz faszystowskie - "wsteczny" jest PiS, Trump, większość europejskiej prawicy. Nie rozumieją, że te partie odpowiadają na konkretne potrzeby ludzi, którzy nie są "uwstecznieni". Oni po prostu są. Takie określenia w ogóle nie powinny być używane w polityce i są generatorami pogardy. Podobnie pogardliwie używany jest przymiotnik "prowincjonalny" (w stosunku do Kaczyńskiego), jakby prowincja była powodem do wstydu. I niby te dwie refleksje (o konieczności braku pogardy oraz o błędzie w postrzeganiu historii z jej demokratycznym końcem) są uświadomione przez Tuska i Applebaum (wspominają o nich w ostatniej rozmowie), to jednak łatwo zauważyć, że tego myślenia pozbyć jest się im bardzo trudno, bo przebija od spodu w słowach, które wybierają, by opisać rzeczywistość.

Wiele z ich refleksji nie jest przemyślanych do końca, jakby oboje posługiwali się bardzo sprawnie wewnętrzną, partyjną autocenzurą. Krytyka PiSu jest - w momentach, gdy nie wchodzą w "prowincjonalność" - całkiem słuszna, a same refleksje co do rewizji historii Polski jako mitu założycielskiego grupy społecznej (wyborców PiSu) brzmią sensownie, ale tylko w odniesieniu do fanatycznej części elektoratu, która nie jest przecież jedyną. Przy czym w oczy aż razi brak krytycznej autorefleksji (tym bardziej, gdy wie się, co wydarzyło się po wyborach), a wiele uwag co do autorytarnego charakteru PiSu można byłoby odnieść do samego PO, m. in. "jeśli chcesz mieć władzę i uzasadnienie dla permanentnego stanu wyjątkowego w polityce, znajdź obcego" (trudno nie zauważyć, że obcym dla PO jest właśnie PiS, z którym nie wolno wchodzić w współprace), podział na dobrych (demokraci, proeuropejscy, prozachodni = oni) i złych (autorytarni, prorosyjscy, itp. = PiS), a więc brak wyważonej narracji, o którą postulują np. w kwestiach migracji, żerowanie na emocjach wyborców, które w konsekwencji prowadzi do dalszej eskalacji przez polaryzację czy wykonywanie podobnych manewrów podkopujących fundamenty demokracji co PiS (mniejsze, ale wciąż obecne, upolitycznienie mediów publicznych czy chociażby kompletnie absurdalne twierdzenia o sfałszowanych wyborach). W tej książce widać również hipokryzję PO, które, parafrazując, twierdzi, że jest lepsze od PiSu, bo nikomu nie odmawia statusu Polaka - tyle że wyrażenia używane do opisania PiSu czy ich elektoratu świadczą o głębokiej pogardzie i ich nieuznawaniu za prawdziwych Polaków, bo trudno inaczej rozumieć słowa o "zatruciu wsteczną narracją" czy tworzeniu innej (jak rozumiemy, błędnej) tradycji odczytywania wydarzeń historycznych.
Bawi również twierdzenie o "nagłych przemianach" ludzi, którzy walczyli kiedyś o demokrację - przy czym żadnych przemian być nie musiało, bo walka o demokrację była również walką o władzę dla siebie, a nie tylko o wartości "zachodnie", co niby Tusk sam rozumie, bo twierdzi, że w Solidarności ludzie byli różni, z różnymi wartościami, ale równocześnie nie rozumie, bo upiera się na gwałtownych i niezrozumiałych przemianach, np. Orbana.
I trudno nie uśmiechnąć się na fragmencie, gdy narzekają na karygodne upolitycznienie Kościoła w ostatnich latach, jakby Jan Paweł II z Reaganem nie walczyli z komunizmem, co samo w sobie JEST walką polityczną, a więc i upolitycznieniem religijnej organizacji.

Książkę czyta się topornie, rozmowy są łupane, poważne, nadęte i kompletnie nienaturalne. Tak właściwie "rozmowa" to błędne słowo, to (oprócz drobnych fragmentów w paru rozdziałach) dwa monologi, które ułożone są naprzemiennie i niby wirują wokół jednego tematu, ale nie odnoszą się bezpośrednio do mówionych przez siebie rzeczy. Dziwi mnie fakt, że oni siebie nawzajem nie poprawiają, mimo że uważają co innego, np. w kwestii tożsamości europejskiej (w rozdziale 1 Applebaum sugeruje, że taka tożsamość istnieje i jest ściśle związana z przynależnością do UE, co Tusk ignoruje, ale za to w drugim rozdziale już twierdzi, że ona nie istnieje - dlaczego nie ma reakcji od razu, jak w normalnej rozmowie?). Szkoda, że nie ma też zaznaczone, kiedy dana rozmowa się odbyła (a wg noty edytorskiej część zdarzyła się na początku, a część na końcu miesiąca), bo między pierwszymi a ostatnimi można znaleźć kilka nieścisłości, przede wszystkim w używanym języku przez Tuska i Applebaum, a ich postulatach o kompromisie i współpracy, braku pogardy, fałszu przekonania o końcu historii, itp.
Wiele fragmentów Applebaum wskazuje raczej na jej dość... nie chcę powiedzieć, że powierzchowne, ale po prostu błędne, bo oparte na zbyt małej liczbie danych, rozumienie polskiej mentalności i polskiej kultury, m. in. tożsamości narodowej (polskiej i "europejskiej"), historii, patriotyzmu, antysemityzmu, form aktywności obywatelskiej, itp.
Tusk okrasza wiele swoich fragmentów wprost imponująco irytującą powierzchowną pseudoerudycją, świadczącą raczej o obrazowym niż słownym przyjmowaniu informacji. Mówienie, że w polityce mamy "za dużo Kasandr ponuro zawodzących, rozpaczających Priamów, tragicznych Hektorów i pechowych Achillesów, a za mało Odyseuszów (...)" jest oznaką całkowitego niezrozumienia głębi historii mitologicznych, w których sprowadzenie postaci i jej całego tragicznego tła do "ponurego zawodzenia", "rozpaczania" i "pechowości" jest grubym nieporozumieniem. Kasandra "ponuro zawodziła", bo znała przyszłość i wiedziała, że nic nie może zrobić, by ją zmienić, była skazana na obserwowanie tragedii rozwijającej się przed jej oczami; Priamowi wybito miasto i wymordowano dzieci, a po zmasakrowane ciało własnego syna musiał prosić na kolanach jego mordercę, itp., a Odyseusz uratował siebie sam, gubiąc po drodze statki załogi. Fajny ten przywódca, taki nie za dobry.
Cytat z "Ody do młodości" też użyty jest w złym (ale akurat ciekawym) kontekście - ruszenie bryły z posad świata jest w utworze Mickiewicza wydarzeniem wyczekiwanym i pozytywnym, ale możemy uznać, że Tusk reprezentuje w tym fragmencie wersję klasy panującej, której to ruszenie z posad rzeczywiście mogłoby się nie podobać.
Sprowadzenie całej historii "Fausta" do podpisania paktu z diabłem znowu brzmi, jakby ktoś przeczytał bryka przed lekcją i próbuje na siłę grać znawcę tematu.
Trudno też zrozumieć brak zrozumienia Tuska dla samobójstwa Zweiga - jego spojrzenie nie zmieniłoby się, gdyby wytrzymał rok, bo świat Zweiga został bezpowrotnie zniszczony wraz z jego wartościami, kulturą, z ludźmi, z domem i łuk Kurski nic by tutaj nie zmienił.

W gruncie rzeczy to pozycja niepogłębiona, całkiem ciekawa tylko, gdy podda się ją analizie, raczej ulotka wyborcza (mam nadzieję, że grafik został sowicie wynagrodzony za okładkę wprost nawiązującą do plakatów wyborczych z '89), element kampanii, pozycja-poklepanie po pleckach i powiedzenie, jacy to jesteśmy świetni, tolerancyjni, wspaniali, wytrzymali, bohaterscy, jak my się świetnie znamy na ludziach i na świecie, i jak się super trzymamy, gdy wokół jest tak strasznie, ponuro i źle. No i przez to, że tak jest, to musicie na nas zagłosować. Szkoda, bo dobrze wiemy, że Anne Applebaum potrafi lepiej.
Profile Image for Piotr Borowski.
381 reviews8 followers
January 3, 2022
Miałem bardzo dobre zdanie o autorach. Czytałem wcześniej "Między wschodem a zachodem. Przez pogranicza Europy" autorstwa Anne Applebaum. To był świetny reportaż z podróży przez pogranicze wschodniej i zachodniej Europy. Czytałem też "Szczerze" Donalda Tuska. To była taka biografia i wspomnienia z okresu gdy przewodniczył Radzie Europejskiej. Spodziewałem się więc czegoś politycznego, ale rozsądnego. Nie chodzi nawet o to, że książka jest nieobiektywna. Ja rozumie, że ktoś ma swoje przekonania polityczne - sympatie i antypatie.
Niestety ta książka zawiera błędy. Nie będę próbował dociec, czy autorzy chcieli wprowadzić w błąd celowo czy sami wierzą w to co napisali. Myślę, że raczej chodzi o to drugie. Jakie mam zarzuty?
Autorzy posługują się terminami takimi jak np. Europa. Piszą o Viktorze Orbanie, że jest antyeuropejski. Jak mieszkaniec Europy, który jest premierem europejskiego kraju może być antyeuropejski??? Myślę, że autorom bardziej chodziło o to, że Orban jest anty Unia Europejska. Ale nawet to nie jest prawdziwe. Węgry i Polska przeciwstawiają się różnym inicjatywom w UE, ale wcale nie zamierzają jej opuścić. O co więc chodzi autorom z tą "antyeuropejskością"? Chodzi chyba o pewne idee, które są przez nich uznane za europejskie. Jeżeli ktoś nie ma tych cech lub idei, to wg autorów nie jest Europejczykiem. Przypomina to sofizmat: to nie jest prawdziwy Szkot.
Inny problem to czytanie w myślach innych polityków. Autorzy krytykują byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, że chciał rozbić NATO i w ten sposób pomóc Rosji. Przypomnę, że Trump domagał się aby państwa europejskie wydawały odpowiedni procent swoich dochodów na armię, co jest zapisane w statucie NATO. Robili to również poprzedni prezydenci. Autorzy jednak wiedzą, że Trump chciał opuścić NATO. Na jakiej podstawie autorzy doszli do takiego wniosku??? Dlatego, że Trump domagał się aby Europejczycy wydawali więcej na swoje armie??? Czy tak się osłabia sojusz wojskowy???
Niestety takich błędów jak używanie błędnych terminów czy czytanie w myślach nielubianych polityków jest nagminne w tej książce.
Rozmowa o książce w podcaście/audycji:
https://www.spreaker.com/user/bilberr...
Profile Image for Jakub Banach.
23 reviews2 followers
January 3, 2022
Pokrzepiające ocena i wskazanie tego abyśmy przez te współczesne konflikt nie dali się i walczyli o demokracje która nie jest rzeczą stała a ta p która należy walczyć
Profile Image for Asia.
32 reviews
June 18, 2023
Bardzo dobra, tej rozmowy się po prostu dobrze słucha. Wbrew pozorom bardzo przyjemna. Dla kogoś kto nie ma zielonego pojęcia o polityce (ja), dobra opcja żeby posłuchać ludzi, którzy się trochę bardziej znają.
Entuzjastyczna i dająca nadzieję, motywację, mimo przedstawiania wielu tragicznych wizji.
Spoko pozycja przed zbliżającymi się wyborami.
Profile Image for Natalia Wajman.
112 reviews
February 3, 2022
Świetna książka, przedstawiona na zasadzie przyczynowo skutkowej. Mamy sytuacje obecna i kilka sytuacji z historii, czasami niezbyt odległej które do niej doprowadziły. Tusk to inspirujący człowiek z wielkim zapleczem politycznym i ogromną wiedzą. Anne Applebaum to kobieta najlepsza w swoim dziennikarskim fachu, jednocześnie obiektywna, ale nie ignorancka. Rozmowa na wysokim poziomie, bardzo potrzebna dla tych którzy chcą zrozumieć mechanizmy działań obecnej sytuacji na świecie
Profile Image for Zosia.
72 reviews27 followers
May 25, 2022
3,5 momentami nawet więcej
Profile Image for Biblioteczka Blondynki.
266 reviews5 followers
September 20, 2023
Mam lekki problem z tą książką.

Z jednej strony – i najprościej – można by powiedzieć, że jest nieaktualna. Dowód? Proszę bardzo: „Nie jestem aż tak pesymistycznie usposobiona, żeby wierzyć, że dzieli nas pięć minut od jakiejś wojny, ale wojna w pobliżu polskich granic wcale nie jest niemożliwa.” Rozmowy między Donaldem Tuskiem a Anne Applebaum odbyły się w maju i sierpniu 2021 roku. Książka ukazała się jeszcze w 2021 roku, co może dowodzić tego, że wydawca wiedział, że treści w niej zawarte aktualne będą tylko przez chwilę.

Z drugiej strony, czytając takie słowa: „Te trudne miesiące i lata, naznaczone pogardą i geopolitycznymi wstrząsami, uczą nas prostej prawdy, że to, co przed nami, nie jest przeznaczeniem, ale zadaniem. Wokół nas jest tylu pięknych, mądrych i odważnych ludzi, którzy każdego dnia zawstydzają tych, którzy opuszczają ręce oraz tych, którzy odwracają wzrok” czuć, że ta książka jest po prostu mądra, wartościowa, ważna i… ogromnie pesymistyczna.

To czego właśnie mi w niej zabrakło to trochę puszczenia oka do czytelnika, ironii czy też autoironii, a przecież Donald Tusk to potrafi, co pokazał w „Szczerze”. Rozumiem, że obydwa tytuły powstały w innych czasach, traktują o innych tematach, ale zdecydowanie zabrakło mi tu trochę luzu wśród rozmówców. Myślę, że gdyby autorzy sobie na niego pozwolili (w końcu znają się świetnie) książka niewiele by straciła, a za to dużo zyskała.
Profile Image for Piotr.
12 reviews
January 14, 2022
Warto przeczytać, żeby sobie uświadomić a dlaczego takie ... jak Sikorski i Tusk przegrali sromotnie i dlaczego takie ... jak Kaczyński do władzy doszły. Pani Applebaum odeszła od pisania na Polskę paszkwili, by stworzyć to wiekopomne dzieło, przedstawiające kulisy przygód pieska pani Merkel, oraz swoje, jak i jego spojrzenie na „przyszłość” Polski i Europy. Traktować to należy jako mało polotne dzieło propagandowe, dla zrozpaczonych globalistów.
Profile Image for Przemek Kotowski.
78 reviews17 followers
May 11, 2022
Świetny, wyważony, mądry, inspirujący, nietuzinkowy, intelektualnie wzbogacający dialog między doświadczonym politykiem i niezwykle błyskotliwą i wielokrotnie nagradzaną dziennikarką. Śledzenie tej wymiany myśli jest wyjątkowo przyjemnym intelektualnie doświadczeniem. Tematyka rozmów zahacza o takie tematy jak nowoczesność, wpływ technologi na demokrację, zderzenie kultur wschodu i zachodu, powracający cień populizmu i nacjonalizmu, zagrożenie ze strony autokracji i fanatyzmu religijnego, polaryzacja społeczna, czy przyszłość globalnego ładu politycznego.
Profile Image for Yang Ma.
90 reviews1 follower
Read
July 19, 2022
Obojgu autor(k)om trudno odmówić przede wszystkim ciekawych anegdot wynikających z pełnionych przez nich funkcji oraz znajomości związanych z nimi. Rozumowania i wnioski, jakimi dzielą się z czytelnikiem są poprawne, ale raczej bez przewrotów kopernikańskich, unikają również tematów, które byłyby trudne dla ich opcji politycznej, co najwyżej wspominając o nich jednym zdaniem.
Za to sam przewodniczący Donald Tusk czaruje swoimi filohellenizmem i obyciem, co jest całkiem przyjemne.
P.S. Mam nieodparte wrażenie, że książka zyskałaby na uczestnictwie w niej męża Pani Applebaum.
Profile Image for Kat.
490 reviews27 followers
May 22, 2022
Zawiodla mnie ta pozycja. O ile oboje rozmowcow cenie sobie bardzo i szanuje, lubie ich ksiazki i polemiki, o tyle tutaj brakowalo mi ladu i skladu. Tematy poruszane sa wazne, watpliwosci, obawy i nadzieje zwiazane z przyszloscia jak najbardziej sluszne. A jednak mialam wrazenie, ze w kolko czytam to samo. Malo tego, pewnych kwestii mi zupelnie zabraklo, np problem szerzenia sie islamu na kontynencie europejskim. Jest niedosyt.
57 reviews
January 23, 2022
It's weird. I kinda fell empathy towards Poland (I was born there--and live here so) first time in my life. It was good to see what if. What if PiS wasn't here. The book doesn't address that much tho. But still it was fun to imagine Tusk being a PM. I don't know.

Nevermind, good book. Recommend it especially to people who lost hope in this country 7 years ago.
Profile Image for Daniel Banasiak.
4 reviews2 followers
April 19, 2022
Założyłem ze książek mało kto czyta, wiec były premier, doświadczony polityk z europejska kariera i obecny lider największej opozycyjnej partii będzie mógł się otworzyć i dogłębnie analizować tytułowe "wybory" które kierują obecne światem. Mam wrażenie ze D. Tusk oraz A. Applebaum nie wyszli po za wiec wyborczy.
Profile Image for Kinga.
71 reviews
September 10, 2025
Książka wydana w 2021 roku, więc wiele kwestii poruszanych w tych rozmowach - relacje polsko-ukraińskie, (potencjalna) wojna za wschodnią granicą, sytuacja polityczna w USA, kryzys demokracji - niestety nie zestarzały się najlepiej… Mimo to warto przeczytać 4 lata później z innej perspektywy w innej rzeczywistości.
Profile Image for Wiktoria Krzyżaniak.
195 reviews232 followers
February 3, 2022
Co za doskonały duet. W moim idealnym świecie to właśnie Oni rządziliby Polską.
Pozycja obowiązkowa dla każdego, nie tylko wielbiciela polityki. Znakomita książka, mocny pretendent na ulubieńca tego roku.
Pani Applebaum z każdym nowym tytułem coraz bardziej mnie zdumiewa i w sobie rozkochuje.
Profile Image for Justyna.
270 reviews23 followers
March 7, 2022
- miejscami bardzo tabloidowo
- wiele opinii i stwierdzeń totalnie zdezaktualizowanych (patrząc na stan świata dzisiaj)
- rozmowy w stylu: poklepmy po plecach swoje ego, pokażmy- jacy jesteśmy wspaniali-nieomylni-jedynie słuszni
Profile Image for Mateusz Winczura.
46 reviews
January 5, 2023
Szczerze? „Szczerze” sporo lepsze, więcej konkretów i kuchni polityki międzynarodowej, mniej ogólników. Choć to wciąż ciekawa pozycja, pokazująca szerokie horyzonty DT - zwłaszcza jak na nadwiślańskie standardy.
Profile Image for Justyna Gabiga.
4 reviews
January 25, 2024
Z racji, że nie jestem fanką tego polityka po książkę sięgnęłam głównie z powodu pani Anne. Początek wydawał mi się słaby, a przedstawione analizy powierzchowne jednak w późniejszych rozdziałach 'rozmowa' się rozkręca. Po lekturze zostaje ze mną kilka ciekawostek ze świata polityki.
Profile Image for Paweł.
93 reviews2 followers
January 30, 2022
Tematycznie ciekawa. Formuła jednak wywiadu, gdzie dwie rozmawiające osoby mają te same poglądy, jest trochę mało atrakcyjna.
1 review
September 25, 2022
szybko stała się trochę za mało aktualna. Ich wypowiedzi wydawaly się nie zawsze powiązane ze sobą. Trochę jak zbiór długich tweetów.
Profile Image for Marcin.
3 reviews
December 28, 2021
Good conversation, about topics which we all should care about in my opinion.
Profile Image for _anitka_.
48 reviews
May 19, 2022
Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę książkę dopiero teraz, pomimo tego, że dostałam ją już w grudniu, ponieważ zweryfikowało się do tego czasu wiele postawionych tutaj tez. Szczególnie się cieszę, że czytałam ją już po inwazji Rosji na Ukrainę. Sama treść książki nie była odkrywcza. Czułam się czasami jakbym czytała w kółko to samo. Aczkolwiek nie spodziewałam się, że przy tej książce bliżej mi będzie do Donalda Tuska niż do Anne Applebaum, bo głównie przez jej obecność w tej książce ją kupiłam.
Jednym słowem- nic zadziwiającego i chyba autorów było stać na coś więcej.
Profile Image for Piotrek Kolasiuk.
58 reviews
November 8, 2024
wypowiedzi Tuska są tu tak przewidywalne i generyczne, że nie zdziwiłbym się jakby pisanie tej książki wyglądało tak:

A.A: Słuchaj, niedługo wybory, pomyślałam, że można by zrobić wywiad-rzekę...
D.T: Trochę kiepsko stoję z czasem.
A.A: To może po prostu sama napiszę całość i swoje monologi podzielę na role. Podrzuć mi tylko kilka anegdot.
D.T: Luz.
30 reviews
April 15, 2022
Krytyka wszystkiego i wszystkich. Nie wiem czego oczekiwałam sięgając po tą książkę, ale na pewno nie tego co dostałam.
Displaying 1 - 28 of 28 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.