Ta książka nie zastąpi terapii. Ale może ją wspomóc.
Depresja. Z jednej strony słowo nadużywane, po które sięgamy, by opisać zwykłą chandrę lub przejściowe obniżenie nastroju. Z drugiej ― statystyki dotyczące zachorowań na depresję bywają niedoszacowane, bo chorzy, bojąc się stygmatyzacji, nie przyznają się do swoich dolegliwości. Ale nawet według tych nie do końca wiarygodnych danych depresja to choroba, na którą cierpi 350 milionów ludzi, co czyni z niej jedną z największych plag naszych czasów. Bo czasy faktycznie jej sprzyjają, przynosząc wieczną niepewność jutra. I w sferze prywatnej, i globalnej.
Na szczęście depresję można leczyć. Inaczej ― trzeba ją leczyć. Ta książka nie zastąpi leków ani terapii, nie taki jest jej cel. Pozwala natomiast lepiej zrozumieć zarówno chorym, jak i ich bliskim, co oznacza życie z depresją. Wyjaśnia, jakie procesy zachodzą w organizmie w czasie choroby, podpowiada, jak można wspomóc terapię, a czego należy się wystrzegać, by nie pogorszyć stanu zdrowia. Podobnie jak poprzednia książka autorki, Borderline, czyli jedną nogą nad przepaścią, także ta jest swego rodzaju przewodnikiem po chorobie i życiu z nią, przydatnym zarówno dotkniętym nią osobom, jak i ich najbliższym, którzy często chcieliby, jednak nie do końca wiedzą jak.
Pojawia się niepostrzeżenie i ma różne oblicza. Depresja ― choroba, którą można i trzeba leczyć!
Znajdź mnie tutaj Niezależnie od tego, czy masz depresję czy nie, powinieneś przeczytać tę książkę. 👆
Pomimo że coraz bardziej unormowuje się depresję, coraz więcej się o niej mówi, więcej osób podejmuje kroki leczenia, to problem wciąż jest bagatelizowany.
Monika Kotlarek podjęła się napisania książki, która obala wszystkie mity i przekazuje wszystkie istotne informacje na temat depresji, które mogą pomóc osobie chorej, a także, jak Ty możesz pomóc komuś walczyć z taką chorobą. 💪
Znajdziecie w niej historie osób, które przeszły lub przechodzą depresję, testy, które sprawdzą, czy również macie objawy (oczywiście nie zastąpią opinii specjalisty), porady, jak sobie radzić z depresją, oraz pytania, które są często zadawane przez specjalistów i na które macie miejsce aby odpowiedzieć.
Dodatkowo czytając tę książkę, ma się takie odczucie, jakby Was otulała, jakby w końcu ktoś rozumiał, co czujecie i jakby ktoś powiedział Wam, że to normalne i nie musicie czuć się z tego powodu gorszymi ludźmi.
Pamiętajcie, że depresja nie wybiera, depresja może przytrafić się absolutnie każdemu w każdym wieku i warto o tym pamiętać. 🙂
Na końcu książki znajdziecie telefony zaufania, piosenki, książki i inne informacje, które mogą się przydać.
Uważam, że nikt nie ująłby tej choroby tak dobrze, jak zrobiła to Monika Kotlarek. 👌
Ta książka jest mocna. Do takiego stopnia, że mimo że nie mam depresji to mocno mnie zdołowała, więc przed przeczytaniem radzę się zastanowić czy to dobry moment i czy nie pogorszy stanu emocjonalnego.
Dużo tu informacji o chorobie, o tym jak sobie z nią poradzić, jak pomóc osobie z depresją, historie różnych ludzi. Moim zdaniem świetny jest pomysł z podaniem w książce pytań, które można zadać sobie czy lekarzowi; wiadomości, które można napisać/powiedzieć osobie z depresją; itd.
Przeszkadzały mi tylko powtórzenia niektórych rzeczy, nie lubię czytać/słuchać kilka razy o tym samym.
niestety te 64% przesłuchane to mój max początek obiecujący, historię faktycznych osób cierpiących na depresję, jednak później jest co raz gorzej jest wiele zdań czy wyrażeń, które mogą być krzywdzące dla osób chorych nie polecałabym jej nawet osobom, które chcą się czegoś więcej dowiedzieć o depresji, to samo jest w artykułach w internecie autorka mówi że nie chce podawać banalnych przykładów, ale takie właśnie podaje raz autorka pisze bardzo specjalistycznym językiem, a później bardzi prostych, aż zbyt prostych sformułowań, jakby umniejszała poruszany problem
nie dowiedzialxm sie niczego nowego, jednak na pewno jest to wartosciowa ksiazka. mysle ze duzo osob moze z niej skorzystac, aby zapoznac sie ze swoja choroba czy choroba kogos bliskiego. napisana jest prostym jezykiem, mam wrazenie, ze niektore kwestie byly powtarzane kilka razy. uwaga, wnikliwe opisy samookaleczania czy prob samobojczych moga byc triggerujace
Przecież inni mają gorzej, mają poważniejsze problemy, na pewno nie mam depresji. Właśnie tymi słowami tłumaczy się znaczna część społeczeństwa. Niestety depresja stała się chorobą cywilizacyjną i dotyka około 300 milionów ludzi na całym świecie.
Mężczyźni nie płaczą, nie jesteś babą, nie możesz mieć depresji. Weź się w garść. Przecież masz dach nad głową i masz się tylko uczyć, niczego ci nie brakuje. Myśle, że większość z Was usłyszała te słowa, może nie koniecznie w waszą stronę, może to kiedyś wy tak komuś powiedzieliście?
Depresja nadal jest tematem o którym się nie mówi, bo „przecież nie jestem nienormalny”. Depresja jest CHOROBĄ TAKĄ JAK INNE. Zapewne miałeś kiedyś grypę, ospę, może nawet jakaś poważniejsza chorobę. Czy kryleś się z tym? Raczej nie
Nie ma dokładnego powodu depresji. Natomiast jest ona warunkowana genetycznie, jedni są bardziej podatni na zachorowanie, inni mniej. Może być związana z przyjmowanymi lekami, czy chorobami. Bardzo często wiąże się ze spożywaniem dużej ilości alkoholu.
Nie lekceważ symptomów, które mogą świadczyć o nadchodzącej próbie samobójczej.
Jakie są rodzaje depresji, czym są psychotropy, jak rozpoznać depresje u bliskich, jak ich wesprzeć, jak zrozumieć. Jak walczyć z depresją domowymi sposobami ( oczywiście trzeba nadal przyjmować leki, ale praca w domu nad chorobą przyspieszy efekty)
Fenomenalnie napisane, ciekawie i przede wszystkim zawiera informacje poparte naukowo. Autorką książki „Depresja, czyli gdy każdy oddech boli” jest Polska psycholożka.
Chcesz dowiedzieć się jak czuje się człowiek pogrążony w depresji? Co czuje, myśli taka osoba? Chcesz przeczytać wstrząsające historia innych, którzy zmagali się, lub nadal zmagają z depresją?
Książka naukowa napisana w prosty i olśniewający sposób. Bez względu na płeć, czy wiek KAŻDY POWINIEN JĄ PRZECZYTAĆ.
Niby chciałem wystawić 4 STAR za błędy (łączone wyrazy) i za dołujący przekaz (pierwsze 90 stron) i za mało rad rozwijających temat samopomocy (wiecie, jak sobie radzić z... pocieszenia, dieta, aspekt społeczny).
Ale książka ma mocny przekaz który pozwala poprzez historie osób zmagających się z depresją pomóc nam w rozpoznaniu tej choroby u nas i pokazać zalecany tok leczenia.
Obecnie zmagam się ze schizofrenią i depresją (która to występuje u 80% chorych na schizofrenię) i mam zastrzeżenie bo nie pamiętam aby był poruszany temat chorych na schizofrenię zmagających się z tą chorobą...
Książka może nam sugerować (jednym wpisem), że możemy mieć aspergera ale ta choroba nie występuje ze schizofrenią ale należy do schorzeń autyzmu - bynajmniej tak wyczytałem na Google.
Tak więc książka niekompletna (chyba, że mnie pamięć myli) i z prostymi błędami ale z tych ważnych które mogą nam pomóc.
Wielki plus za telefony zaufania i masę pytań (w tym pytania na szybko) które możemy zadać lekarzowi rozmawiając z nim. Autorka poleca też inne książki o depresji.
Pierwsze 90 stron to mordęga ale ostanie parędziesiąt czytałem z zapartym tchem.
Ocena wysoka aby innych potrzebujących nie zniechęcić do tej pozycji - kto szuka nie błądzi!
4,5 Bardzo dobra i potrzebna książka dla osób które żyją z osoba z depresja. Książka pomaga zrozumieć stan w jakim jest chory i jak wyglada świat z Panią D. Gorąco polecam.
Szacuje się, że ok. 350 mln ludzi choruje na depresję. Wbrew obecnym przekonaniom nie jest to wymysł naszych czasów czy lenistwo, a poważna i trudna w przebiegu choroba, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Sama książka nie jest odkrywcza, ale mimo wszystko nadal bardzo istotna. Temat zdrowia psychicznego jest mocno pomijany i niezrozumiały, dlatego im więcej mamy publikacji o nim – tym lepiej. Nawet jeśli wszystkie powielają te same lub podobne treści.
U Moniki Kotlarek mamy próbę wyjaśnienia depresji nie tylko poprzez osobiste historie, ale również pod kątem biologicznym (tylko ten rozdział wymaga szczególnej koncentracji) i teoretycznym, często z przytaczaniem konkretnych badań.
Narracja kierowana jest zarówno do osób chorych (dzieci, kobiet, mężczyzn), jak i opiekunów, rodziców, przyjaciół. Autorka podaje również kilka ćwiczeń, które można wykorzystać w pracy nad sobą.
Podoba mi się rozdział o faktach i mitach na temat depresji i samobójstw (oraz próba rozliczenia się z nimi). Tak samo ten o mądrym wspieraniu osoby w kryzysie, czyli co mówić, a czego unikać. To sprawia często dyskomfort obu stronom.
Znalazło się także miejsce na prawdziwe opowieści.
To co trochę mnie uciskało to przeplatanie teoretycznych rozdziałów z tzw. „bliskimi historiami”, które były opisem depresji w drugiej osobie – były dla mnie dość mocno intymne i traumatyczne, ten ton skierowany do czytelnika jest dość osobliwy.
Przyznam szczerze, że książka rzutowała na mnie bardzo silnie – zdarzyło mi się przy niej płakać. Dlatego tym bardziej uważam, że każdy powinien przeczytać podobną publikację. By spróbować zrozumieć. Albo siebie i swoje uczucia, albo drugą, mroczniejszą stronę życia osób chorych.
Nie sądziłam nigdy, że ten tytułowy oddech może tak boleć. Nie sądziłam nigdy, że doświadczę osobistego spotkania z Panią D. Nie sądziłam nigdy, że książka może mnie tak podnieść na duchu. Uważam, że jest to obowiązkowa pozycja dla ludzi walczących z depresją ale także tych, którzy chcą poznać ten temat głębiej, bo możliwe, że ktoś obok nich cierpi... Czasami niewidocznie.
Ale się męczyłam czytając tę książkę. Ważny temat- bez dwóch słów . Sama cierpię na depresje od 2014 roku tak wiec jest ważne rozmawiać o tym i nie bagatelizować tej choroby. Do książki niestety się nie przekonałam.
Nuda. Bardzo się męczyłem czytając książkę. Non stop powtarzanie tego samego i rady jak z ulotek w Centrum Zdrowia Psychicznego weź to i zrób tamto, a najlepiej idź pobiegać. Mówiąc inaczej "rady z dupy". Nie wiem nawet skąd mam tą książkę, ale pewnie z jakiejś promocji za 0zł
Niezwykle ważna i wartościowa książka, jednak głównie dla osób, które podejrzewają u siebie depresję lub są bliskim takiej osoby, wtedy może okazać się dla nich bardzo pomocna
Bardzo smutna, ale i bardzo dobra książka. Nie bagatelizuje w żadnym momencie problemu, dzięki czemu czytelnik może samemu w taki odpowiedzialny i poważny sposób potraktować depresję.
Książka o trudnej tematyce, jednak potrzebna by ludzie przestali wierzyć w stereotypy o depresji i wiedzieli jak skutecznie pomoc bliskim. Lektura dla osób chorujących na depresje, ich bliskich ale uważam, ze także dla osób wcale nie związanych z tym tematem.
Brakuje informacji o depresji u ludzi z autyzmem i ADHD oraz osób LGBTQ. Nie odnalazłam się w tej książce. Wstawki "bliskie historie" nudne, męczące, niepotrzebne, bez żadnej treści i bez żadnej wartościowej wiadomości do przekazania poza "depresja jest zła i męczy"
Było meh. Nie dowiedziałam sie niczego nowego, co więcej miałam wrażenie, że autorka opowiada o tym samym kilka razy. Cieszy mnie poruszenie tego tematu, chociaż od dawna nie sądzę by było to tabu. Nie wśród młodzieży, natomiast u dorosłych już prędzej. Poruszenie męskiej depresji jest super, mało się o tym mówi. Książka wartościowa, informatywna. Napisana przyjemnym językiem. Dla osób bez wiedzy na temat depresji myślę, że będzie odpowiednia, osoby, które już w tym siedzą nie wiem czy dowiedzą się czegoś nowego.
książkę czytałam akurat, jak bardzo powoli wychodziłam z silnego epizodu. trochę mi pomogła. poczułam się dzięki tej książce bardziej zrozumiana i przestałam się biczować w głowie za wszystko. polecam 🩷