What do you think?
Rate this book


472 pages, Hardcover
First published August 27, 2019
of this genre that doesn't highlight Phineas Gage ?); and it's implication. He seems to sidestep the memory issue by using terms like Semantic, and Episodic memory. What other authors refer to as working memory he seems to couch in something called schema."Organizm to żywy twór funkcjonujący jako jednostka fizjologiczna, której części składowe działają – przy dużym stopniu współpracy i niskim stopniu konfliktu między sobą – na rzecz zapewnienia dobrostanu, podtrzymania życia oraz rozmnożenia całości, by jej rodzaj mógł trwać dalej."
(pdf.str. 37)
"Nasz gatunek przetrwał i odniósł sukces nie dlatego, że jest większy, szybszy czy silniejszy, ale dlatego, że jest bystrzejszy. W przeciwieństwie do większości organizmów nie wyewoluowaliśmy, po prostu adaptując swój Bauplan do zmieniającego się świata – my wykorzystaliśmy swoje zdolności poznawcze do zmieniania świata. Postępujemy w ten sposób, ponieważ uważamy, że może to być korzystne dla naszych ciał i trybu życia, lub po prostu dlatego, że majstrowanie przy naturze może być interesujące. Żadne inne zwierzę, nawet nasi najbliżsi krewni z naczelnych, nie potrafi wpaść na pomysł zbudowania drapacza chmur, wynalezienia leku na chorobę, skomponowania opery czy napisania powieści, a potem opowiedzieć o tym koledze, zaplanować, jak to zrobić, i zrealizować ów plan. To, że ludzkie zdolności poznawcze są wyjątkowe, żadną miarą nie oznacza, że jesteśmy lepsi czy że mamy większe prawa niż nasi przodkowie lub zwierzęta, z którymi obecnie dzielimy planetę. Znaczy jedynie, że jesteśmy inni."
(pdf.str. 221)
"Osoba z nieuszkodzonym mózgiem bez problemu może nazwać przedmioty codziennego użytku, które pojawiają się w dowolnym miejscu jej pola widzenia. Ponieważ mowa jest zwykle kontrolowana przez lewą półkulę, pacjenci z rozszczepionym mózgiem są zdolni podać słownie opisy tylko tego, co zostało im pokazane w prawej połówce pola widzenia, z której informacje docierają do lewej półkuli. Nie potrafią natomiast nazwać bodźców pojawiających się w lewej połówce pola widzenia, z której informacje docierają do prawej półkuli (rys. 51.1). Są jednak w stanie reagować w sposób niewerbalny na bodźce widziane przez prawą półkulę, wskazując lub chwytając przedmioty lewą dłonią, która znajduje się pod kontrolą prawej półkuli. Kiedy zasłoni im się oczy, osoby te potrafią nazwać przedmioty umieszczone w prawej dłoni (z dominującymi połączeniami nerwowymi do lewej półkuli), ale już nie przedmioty umieszczone w lewej dłoni. Te obserwacje pokazały, że w następstwie przecięcia połączeń aksonalnych przeżycia świadome mogą zostać ograniczone do pewnej części mózgowia. Tym samym przyniosły przekonujące dowody na coś, w co od dawna wierzyli naukowcy, ale nie potrafili tego dowieść: a mianowicie, że świadomość zależy od obwodów neuronalnych, a nie – jak twierdził Kartezjusz – że można ją przypisać odrębnej, niematerialnej duszy."
(pdf.str. 290-291)
"David Premack, który zainicjował nurt badań nad teorią umysłu u zwierząt, po wielu latach rozczarowujących wyników doszedł do wniosku, że zwierzęta są nie tyle „mentalistami” (tj. stworzeniami zdolnymi do świadomego odczytywania umysłów), ile raczej „behawiorystami” (tj. maszynami bodziec–reakcja). Jednakże to rozróżnienie Premacka zostało wprowadzone, zanim jeszcze pojęcie nieświadomych procesów poznawczych na dobre zagościło w kognitywistyce. Problematyka nieświadomych procesów poznawczych stanowi stopień pośredni między „pełnokrwistym”, świadomym odczytywaniem umysłów a zachowaniami opartymi na skojarzeniu bodziec–reakcja. I rzeczywiście, jak na to zwrócili uwagę Chris Baker, Rebecca Saxe i Joshua Tenenbaum, wnioskowania w obrębie teorii umysłu dotyczące innych umysłów mają zwykle charakter bezwysiłkowy, zautomatyzowany i nieświadomy – nawet w przypadku ludzi.
Zgadzam się z tymi, którzy kładą nacisk na uważne rozważenie alternatywnych wyjaśnień, zanim wyciągnie się wniosek, że to jakiś stan świadomy odpowiada za zachowanie zwierzęcia. Ten rodzaj postawy przyczynia się do powstrzymania rosnącej fali antropomorfizmu w nauce. Moje stanowisko jest takie, że zakładam, iż mózgi pozostawały nieświadome na długo przed tym, zanim stały się świadome. Dlatego wychodzę od tezy, że zachowanie jest kontrolowane w sposób nieświadomy do momentu, aż nie udowodni się czegoś przeciwnego. Ludzki mózg jest jedynym układem fizycznym, co do którego nie ma wątpliwości, że posiada świadomość – jak niedawno podkreślili badacze świadomości Stan Dehaene, Hakwan Lau i Sid Kouider."
(pdf.str. 358-359)
"Emocje i ich etykiety gromadzą się w rodziny z centralnym egzemplarzem (strach) oraz egzemplarzami pobocznymi (troska, lęk, przerażenie, groza, panika). Wraz z tym, jak schemat emocji rozwija się w czasie, określenia emocjonalne wykorzystywane do opisu odpowiednich przeżyć stają się coraz bardziej zniuansowane. „Byłam przerażona” wyraża bardziej intensywne odczucie niż „Bałam się” czy „Przestraszyłam się”. Użycie przysłówków umożliwia dalsze zawężanie znaczeń: dodanie „naprawdę” do „przestraszyłam się” przesuwa to wyrażenie w stronę „przerażona”. Wraz z tym, jak kolejne przeżycia akumulują się, słowa określające emocje przekształcają się w pojęcia emocjonalne, a pojęcia emocjonalne przekształcają się w schematy, które mogą być wykorzystywane do kategoryzowania nowych przeżyć.
Często podawana w wątpliwość jest sugestia, że język ma udział w emocjach. Przywołuje się na przykład argument, że wystarczy przyjrzeć się niemowlakom, aby zobaczyć, iż przejawiają emocje, mimo że nie potrafią mówić. Jednakże ich reakcje nie mogą stanowić jednoznacznego wskaźnika przeżywanych odczuć, ponieważ, jak już pokazaliśmy, reakcje i odczucia są kontrolowane przez osobne obwody neuronalne u dorosłych, a ponadto ob‐ wody, które sterują reakcjami, dojrzewają wcześniej niż obwody poznawcze, które leżą u podłoża przeżyć świadomych. Tak samo jak u zwierząt, brak mowy jest główną przeszkodą w wykazaniu świadomości u niemowlaków na podstawie samego zachowania.
Niemowlęta stopniowo odkrywają regularności w swoim świecie percepcyjnym, a także zaczynają formować niewerbalne treści pamięciowe, w tym schematy, reprezentujące jego prawidła. Zanim dziecko zacznie mówić, ma więc zręby struktury pojęciowej, na której będzie wspierać się mowa. A zatem prewerbalne procesy poznawcze mogą wspierać pewną formę świadomości noetycznej o niebezpieczeństwie, dopóki mózg nie dojrzał na tyle, aby opanować język i samoświadomość. Ale to nie jest strach. Nie ma „ja”, nie ma strachu."
(pdf.str. 391-392)
“My view is thus that cognition is a product of biological evolution, and as such, requires biological information processing.”