Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pies, który nas odnalazł

Rate this book
Małżeństwo Anki i Remka przechodzi kryzys, ich dwunastoletnia córka zaczyna się buntować, a młodszy syn, Kaj, ma autyzm. I gdy wszystko zmierza do katastrofy, pojawia się Fred - pies po przejściach. Nikt go nie chce, Fred, po ciężkiej operacji, ma trafić do schroniska. Anka podejmuje irracjonalną decyzję - zabiera go do domu. Pies to szkoła odpowiedzialności dla dzieci, szkoła uczuć dla dorosłych.

Czy zwierzęta pojawiają się w naszym życiu, by uczynić nas lepszymi? Czy gdy zakończą swoją misję, muszą odejść? Czy... mają duszę?

256 pages, Paperback

First published February 9, 2022

1 person is currently reading
19 people want to read

About the author

Jagna Kaczanowska

14 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (38%)
4 stars
20 (38%)
3 stars
8 (15%)
2 stars
3 (5%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,439 reviews59 followers
March 14, 2025
KTO KORIŁ CEBULĘ?

Początkowo nie bardzo mi się podobała, ale ostatecznie serio próbowałam się nie rozpłakać (w pracy trochę słabo x) i ta książka złamała moje serce, ale też otuliła jak ciepły kocyk. Każdy, kto na swojej drodze spotkał to jedno specjalne zwierzę powinien przeczytać tą książkę.
Profile Image for mommy_and_books.
1,404 reviews35 followers
February 14, 2022
Niezwykle poruszająca historia pewnej pogubionej rodziny i nieszczęśliwego, samotnego psa.
Czy myślicie, że czasami to nie my wybieramy zwierzęta domowe, ale to one nas?
Powieść idealna dla każdego. Polecam ją dorastającej młodzieży jak i dorosłym czytelnikom. Rodzina na pozór idealna. Zapracowany ojciec, matka zajmująca się dziećmi, domem i pracą. 12 letnia córka, która przechodzi okres buntu i potrzebuje dużo miłości i zainteresowania obojga rodziców. Mały synek, który nie rozwija się prawidłowo. Czy uda się postawić prawidłową diagnozę? Pies, który błąka się po ulicach w poszukiwaniu domu. Do tego wszystkiego kuleje. Czy ktoś przygarnie tego psiaka? Czy znajdzie kochającą go rodzinę?
W tej powieści nie brakuje dramatów i życiowych tragedii. Przygotujcie się na morze łez. Czytając ją nie mogłam przestać płakać.
Mąż, który zatraca się w pracy i olewa swoją rodzinę, a wszystko przez to, że nie może się pogodzić z tym, że jego synek jest niepełnosprawny. Ona musi więcej uwagi poświęcać choremu synkowi często zapomina o swojej córce. Czy tak naprawdę synek potrzebuje 99% jej uwagi? Czy powinna swoją uwagę podzielić po równo na dwójkę swoich dzieci? Córka ma dosyć swojego brata, a to przez to, że tylko on jest najważniejszy. Czuje się niekochana, a nawet niekochana. Dzień matki – to najgorszy dla niej dzień. Dlaczego? Zachęcam do przeczytania tej książki.
Czy jest jeszcze szansa na szczęście i miłość dla tej rodziny? Czy może ona się rozpadnie? Co się dzieje z ich dorastającą córką? Czy wierzycie w cuda?
Powieść „Pies, który nas odnalazł” chwyta za serca. Bohaterowie są dobrze wykreowani. Po części rozumiem postępowanie matki. Sama musi wszystko ogarniać. Jest zmęczona takim życiem. Nie ma znikąd pomocy.
Pamiętajcie, czasami pomagając zwierzętom pomagamy sobie. Ratując zwierzęta ratujemy siebie. Historia, która zmusza nas do głębokiej refleksji nad własną rodziną. Czy my czasami nie postępujemy tak samo jak postacie występujące w tej książce? Czy czasami mając więcej dzieci nie skupiamy się tylko nad jednym z nich - najmłodszym? Czy nie uciekamy w pracę tylko po to, żeby nie musieć siedzieć i pomagać we własnym domu lub od rodzinnych problemów?
Czy zaadoptowalibyście chorego zwierzaka? Czy raczej byście nim pogardzili i wybrali idealnie zdrowego kandydata na waszego pupila?
Opisana w tej powieści historia mogłaby zdarzyć się naprawdę. Jak myślicie, co robią mężczyźni dowiadując się, że będą mieli chore i niepełnosprawne dziecko? Duża część mężczyzn opuszcza swoje rodziny. W powieści mąż został, ale czy do czegokolwiek się nadaje?
Jestem zachwycona tą książką. Chętnie ponownie po nią sięgnę. Radzę wam – nie czekajcie tylko szybciutko ją przeczytajcie.
Ostatnie sceny sprawiły, że zatrzymało się moje serce.
Z całego serca zachęcam was do przeczytania tej wyjątkowej powieści.
Czy pies potrafi zjednoczyć rodzinę? Przekonacie się o tym czytając.
234 reviews1 follower
June 6, 2022
Dzisiaj parę słów o książce, którą główną rolę odegrał pies. “Pies, który nas odnalazł” @jagnakaczanowska to jedna z tych książek, które bardzo szybko przeczytałam, ale też trochę się wzruszyłam.

Anka i Remek to małżeństwo, które przechodzi kryzys. Mają dwójkę dzieci. Pola, dwunastolatka, która zaczyna się buntować oraz Kaj, który ma autyzm. Przez chorobę syna, Anka, zaniedbuje pozostałych członków rodziny, a szczególnie odbija się to na jej córce. I wtedy właśnie pojawia się Fred, który po operacji ma trafić do schroniska. Pod wpływem emocji Ania postanawia zabrać psa do domu.
Gdy zaczynałam czytać tę książkę nie sądziłam, że mnie tak poruszy. Bardzo współczułam Poli tego, że czuła się odrzucona. Ania niezauważała, że jej córka nie jest do końca taka duża jak jej się wydaje i też potrzebuje bliskości mamy.
No i Fred, pies, który wprowadził do rodziny wiele miłości i ciepła. I chociaż z początku nikt go nie chciał to i tak wszyscy go pokochali.

Książka pokazuje, że pies to nie tylko zwierzę. To prawdziwy członek rodziny, który pokocha całym sercem, ale też pokaże, jak kochać. To dzięki niemu rodzina Poli na nowo się zbliżyła, chociaż w ostatnim czasie dużo przeszła.

Moim zdaniem książka pokazuje również jak ważną role odgrywają zwierzęta w wychowaniu i rozwoju dzieci. Niesamowicie uczą odpowiedzialności, ale też miłości i szacunku do drugiej istoty.

My nie mamy w domu psa, ale jest na podwórku. Widzę jaką relacje ma Antek z naszym psem. Strasznie są za sobą, uwielbiają się razem bawić i przytulać. Ale też widzę jak te zwierzęta są mądre. Będąc w ciąży z Antkiem, Iwan strasznie mnie pilnował, cały czas siedział przy mnie, a gdy już Antek się urodził to cały czas siedział przy łóżku i pilnował, aby młodemu nic się nie stało.

“Pies, który nas odnalazł” to książka, która daje do myślenia, ale przy okazji jest bardzo urocza i przytulna. Na końcu poleciały mi łzy, trochę ze smutku, ale też ze wzruszenia. Przeczytajcie tę książkę, myślę, że Wam też się spodoba.
Profile Image for Kochoyeon.
11 reviews1 follower
September 11, 2024
Mogłam z niej wiele wynieść, ale nie byłam mentalnie przygotowana. Zmagam się aktualnie z taką samą sytuacją jaka jest w zakończeniu. Niedawno dowiedzieliśmy się, że mój pies ma nowotwór, miał być uśpiony dwa dni później, ale jego stan się poprawił. Dalej nie wiemy, ile czasu jeszcze będzie w miarę dobrze. Ma już swoje lata. Ciężko było mi czytać ostatnie dwa rozdziały i płakałam cały czas, wiedząc że mnie czeka to samo, nie wiadomo czy za kilka dni, tygodnie czy miesiące. Pierwsza połowę książki też płakałam, bo sceny z psami zawsze mnie niesamowicie wzruszają. Jest to strasznie niepokojące i książka wywołała we mnie wręcz paniczne reakcje. Naprawdę nie powinnam była jej czytać. Lub może powinnam była. Może zmieni to coś w momencie, kiedy nadejdą te najgorsze i ostatnie dni.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Ina Cla.
198 reviews
February 13, 2022
Nie trafiła do mnie. Zbyt wiele problemów poruszanych na raz, nienaturalni bohaterowie (w przypadku jednej z głównych bohaterek zachowanie wskazujące na kompletnie inny wiek niż ten, który był opisany). Może po prostu nie moja. Cieszę się, że ją przeczytałam, bo lubię tematykę, w której się obraca, jednak tutaj to wszystko było zbyt chaotyczne i z pewnością w kilka minut znalazłbym coś dużo lepszego, co zawiera te motywy i dobrze je oddaje.
Profile Image for Martyna.
148 reviews
August 11, 2023
2,75

Tę książkę mogłabym określić jednym słowem „schemat”. Bardzo przewidywalna. Już na samym początku wiadom, jak będzie przebiegać fabuła i jak się skończy. Książkę można przeczytać w jeden wieczór, jest ciepła i spokojna. Postać dwunastolatki dosyć mocno przedstawiona jak na ten wiek, jej zachowaniom bliżej do szesnastolatki niż tak młodej dziewczynki.. Na pewno znajdą się osoby, które docenią tę książkę, jednak nie będę to ja.
Profile Image for Karolina.
13 reviews
January 16, 2023
Chciałabym dać pięć gwiazdek, ale nie mogę no. Sama historia bardzo mi się podobała, przesłuchałam ją w niecałe 24h, ale niektóre rzeczy były takie z dupy, ze nie mogłam wytrzymać. Ale fakt, miałam gęsią skórkę jak w nocy ją słucham 💀 główna bohaterka została opisana na 17 letnią dziewczynę, chodź miała 12 lat. Denerwująca była, ale Freddie ratuje. Szkoda, ze powiedział pa pa i zmarł 😭
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Paula.
21 reviews
August 4, 2024
Błagam, nie czytajcie tego. Jedyne, co dobre w tej książce to Fred i Kaj. Jakim cudem autorka będąc matką 3 dzieci, nie wie jak zachowują się 12-letnie DZIECI. Opisała Polę i Zosię, tak jakby były zepsutymi 16/17- letnimi dziewczynami. Lepiej odpuścić sobię tę pozycję.
29 reviews
May 15, 2023
Bardzo fajna książka, płakałam na niej.
Profile Image for jasmina.
23 reviews
December 29, 2023
nie wiem czy mi się podobało, ale popłakałam się na końcu
dlaczego
Profile Image for ga.brvsia_books.
53 reviews
January 4, 2025
Bardzo wzruszająca, i wartościowa książka. Pani Jagna wie jak trafić w serce człowieka. Ta książka zostanie na pewno ze mną na bardzo długo.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.