Żadna polska reżyserka nie odniosła w kinie tak wielkiego sukcesu jak ona. Jest ikoną i – jak czasem mówią o niej młodsi – matką chrzestną całego pokolenia filmowców.
W tej książce po raz pierwszy odsłania prawdę o swoim życiu.
Jak się pracowało i tworzyło w męskim świecie kina? Jak wyglądało jej dzieciństwo po tragicznej śmierci ojca? Dlaczego spośród wielu utalentowanych polskich filmowców właśnie ona zrobiła karierę na Zachodzie? Jak odnalazła się w Paryżu jako samotna matka uchodźczyni? Jak trafiła do Hollywood pod skrzydła takich sław jak Coppola?
Karolina Pasternak, dziennikarka filmowa, dzięki niezwykłej relacji z bohaterką tej książki mogła stworzyć pełną nieznanych i zaskakujących faktów biografię reżyserki.
Na pierwszym roku studiów nakręciła etiudę o dwóch braciach, którzy zabijali ludzi młotkiem. Przed południem starszy zmuszał młodszego do mordowania ludzi, potem jedli zupę, a po południu ten młodszy przejmował władzę. Poza nią, żadna dotąd polska reżyserka nie odniosła w kinie tak wielkiego sukcesu (choć aspiruje do tego Małgorzata Szumowska i - kto wie - być może osiągnie taki status w światowej kinematografii, jak reżyserka "Obywatela Jonesa"). To Agnieszka Holland, bohaterka książki pt. "Holland. Biografia od nowa" Karoliny Pasternak.
Aż trudno w to uwierzyć, ale to pierwsza biografia Agnieszki Holland. Tak uznana reżyserka nigdy wcześniej nie doczekała się kompleksowego podsumowania życia prywatnego i zawodowego. Tymczasem było ono niezwykle ciekawe. Ot, wystarczy wspomnieć o studiach filmowych w Pradze (gdzie poznała swojego przyszłego męża, Laco Adamika, Słowaka), przez emigrację, pracę we Francji i Hollywood, współpracę z takimi gwiazdami, jak Leonardo DiCaprio, Ed Harris, Diane Kruger, Julie Delpy czy Robin Wright.
Z książki można się też dowiedzieć m.in. o tym, że odmówiła roli w swoim filmie aktorowi tej miary, co Richard Gere (!), bowiem miała inną koncepcję obsady, o tym, jaki polski reżyser chciał ją adoptować (naprawdę!) - by ułatwić jej karierę filmową, o pobycie reżyserki w ... czeskim więzieniu (a nie był to wcale plan zdjęciowy filmu, ale autentyczna, miesięczna odsiadka), a także: za jaki film zarobiła pierwsze, naprawdę duże pieniądze, dlaczego przemieszkuje tylko w Los Angeles, a za swoje miejsce do życia uważa malutką wioskę we francuskiej Bretanii, dlaczego miewa tygodniowe nawet problemy z bezsennością, itd., itd. Fascynująca biografia!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Autorka nám v této knize odpoví na spoustu otázek ze života Agnieszky Holland. Jak se pracovalo ve světě filmu ovládaném muži? Jaké bylo dětství po tragické smrti otce? Jak se dostala do Francie a jak do Hollywoodu? Nejen na tyto, ale na mnoho dalších otázek dostaneme odpověď.
Jelikož mám ráda životopisné knihy a knihy o silných ženách, byla pro mě tato jasnou volbou. Kromě toho, jsme se tu dotkli historie Československa, je tu hodně popsán rok 1968, ale dozvíme se i o polské historii, konkrétně pak o poválečné době a časem poznáme život ve Francii a v USA.
Agnieszka tu je ukázána jak v pracovním, tak i v soukromém životě. Máme tu rodinnou historii i zmapovanou celou její filmovou kariéru. Moc filmů jsem od ní neviděla, ale při čtení jsem měla chuť se na některé podívat.
Místy mě kniha bavila moc, místy méně. Někdy tu na mě bylo dost lidí, dost jmen a rozhodně bych si čtení více užila, kdybych více znala její filmy. Takhle jsem mnohdy nevěděla, o čem je vlastně řeč.
Ale jako celek je to rozhodně zajímavá kniha, díky které jsem se dozvěděla spoustu nového, a to mám při čtení vždy ráda.
Próba obiektywnego spojrzenia na Agnieszkę Holland i jej filmy, jednak nie do końca udana. Za blisko jest autorka z opisywaną postacią żeby filtr obiektywizmu zadziałał prawidłowo. Dużo ciekawych wątków i faktów z życia wybitnej reżyserki. Napisane sprawnie, ale na koniec to jest jednak laurka a nie pełnokrwista biografia.
Trochę laurkowate.. trochę niepotrzebne tłumaczonko źle zinterpretowanych wywiadów.. czy filmów. Nie jestem pewien, czy sukces Wikingów świadczy o wielkości Janosika, na którego widownia jeszcze nie była gotowa. No ale to takie drobne czepianie, ogólnie to lektura fajna:)