Jump to ratings and reviews
Rate this book

Iskra

Rate this book
"Widziała kilka razy to, co po sobie zostawiali. Zastygłe z przerażenia twarze, ciała straszące kikutami po obciętych kończynach".
W zamieszkanej przez ludzi, elfy i krasnoludy Wereldzie panuje pozorny pokój. Dopiero wizja wieszczki Liserii uświadamia wszystkim, że na horyzoncie czai się wojna, a ich czujność zbyt długo pozostawała uśpiona. Młoda elfka zwana przez ludzi Amber odkrywa wraz z przyjaciółmi spisek, który ma na celu położyć kres istnieniu północnych krain. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że to dopiero początek. Z dnia na dzień coraz wyraźniej widzi, iż przeznaczenie wiedzie ją ku zaskakującym wydarzeniom.

374 pages, ebook

Published November 15, 2021

2 people are currently reading
16 people want to read

About the author

Kamila Goszczyńska

4 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (11%)
4 stars
7 (26%)
3 stars
7 (26%)
2 stars
6 (23%)
1 star
3 (11%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for FiliżankaFantasy.
147 reviews4 followers
February 1, 2023
Wiele razy przekonałam się o tym, aby nie oceniać książki po samej okładce. W przypadku “Iskry” autorstwa Kamili Goszczyńskiej ta reguła się nie sprawdziła. Okładka w żaden sposób mnie nie zachęcała do czytania, a w książce nie znalazłam ani jednego plusa, który pozwoliłby mi wyżej ocenić przeczytany przeze mnie "Kwiat datury". Postaram się pokrótce wyrazić opinię o tym debiucie pod względem tekstu oraz fabuły, a także oprawy graficznej. W końcu mam trochę wspólnego ze sztuką i tworzeniem ilustracji.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to generyczność tej opowieści. Mocno czuć schematyczność wątków fabularnych. Mam wrażenie, że autorka wybrała losowy zlepek znanych motywów z innych książek (co oczywiście nie jest w żadnym wypadku złe, tylko trzeba to odpowiednio wykorzystać), umieściła je w swojej historii i nie zadbała o jakiekolwiek zmiany, selekcję i kreatywność. Jest motyw drogi (niby gdzieś idą, ale nie za bardzo wiadomo gdzie i po co), motyw wielu ras, które spotykają się podczas narady (Władca pierścieni :)), walka z okrutnym wrogiem i wątek trójkąta miłosnego. Jest szybko i niedbale, mam wrażenie, że “Iskra” została napisana na kolanie i w pośpiechu, byle tylko napisać książkę i wydać jako swój debiut. Brakuje tutaj czegoś nowego oraz świeżego spojrzenia na historię. Co łączy się oczywiście z brakiem merytorycznej redakcji i korekty.

Świat, który wykreowała autorka, nie jest rozbudowany nawet w przeciętnym stopniu. Brakuje mi większego rozmachu, szczegółów i opisów miejsc, które odwiedzają bohaterowie. Sprawia to, że wszystko wydaje się bardzo małe i jednolite. Co ciekawe, pani Kamila znalazła czas na wspomnienie kilkanaście razy, że Amber ma ochotę lub nie na spożycie posiłku. Te, jak i inne dziwne zapchaj dziurę momenty tylko zanudzają mnie jako odbiorcę. Lepiej byłoby się skupić na opisach świata i znacznie lepszej kreacji charakteru bohaterów niż tego, w co były ubrane poszczególne postacie. Logika i prawa, jakim to uniwersum się rządzi, wyjątkowo kuleją. Występują tu jakieś dziwne sprzeczności, nieścisłości, powtórzenia i banalne dialogi. Poczynając od biegających szpiegów, którzy nie dbają o ukrycie swojej tożsamości, a kończąc na nierealnie silnej bohaterce. Mocno brakuje mi pogłębienia wątku związanego z magią. Mogło to uratować “Iskrę” i sprawić, że wyróżniałaby się na tle innych tego typu książek. Otrzymujemy jakieś pobieżne fakty na temat systemu magicznego, ale jest to za mało jak na prawie 400 stron. Niby jest, ale żadna z postaci jawnie jej nie używa. Kolejna szansa zmarnowana.

Bohaterowie w “Iskrze” są po prostu płascy. Kilka dni po lekturze większość zlewa się w jedną całość. Jest ich zdecydowanie za dużo. Autorka mogłaby skupić się na kilku/kilkunastu i nie robić kolejnych po to tylko, by popchnąć fabułę do przodu. To ukazuje mocne braki w warsztacie autorki i słaby research, który da solidną podstawę do pisania. Miałam w pewnym momencie dysonans podczas czytania. Pojawiały się postacie z dość ciekawie wykreowanymi imionami, a nagle dostaję w twarz dziwnym polskim nazewnictwem (Seba, łysy. Serio?). Warto ujednolicić i zdecydować się na pewną formę, a nie skakać od jednej do drugiej. W przypadku głównej bohaterki uderza mnie jej siła, piękno, wrażliwość, a z drugiej strony waleczność. Co ciekawe, Amber ma przy tym niezwykłą zdolność do władania mieczem. Gdzie są jakieś wady tej bohaterki, które sprawiłyby, że byłaby bardziej kimś z krwi i kości, a nie niezwyciężoną wojowniczką? Nie istnieją jeszcze na świecie tak mocno idealne osoby. No chyba że Mary Sue.

Aspekt romantyczny w “Iskrze” jest żenujący. Mamy bohaterkę, zakochuje się ona w mężczyźnie, przysięga mu wręcz dozgonną miłość. Los ich rozłącza, a niedługo potem nasza “Iskierka” poznaje kolejnego, w którym równie mocno (!) się zakochuje. Przepraszam, ale co tu się zadziało? Zachowanie bohaterki jest co najmniej irracjonalne, jak nastolatka, która nie jest stała w swoich uczuciach. Nawet bym przymknęła na to oko, gdyby nie to, że umiejętności kreują ją na o wiele bardziej doświadczoną i dojrzalszą.
Będę brutalna w swojej ocenie, ale projekt okładki “Iskry” jest najzwyczajniej słaby i nienaturalny, a wręcz plastikowy. Grafika, która występuje na froncie, powinna być częścią reprezentacyjną. W tym wypadku działa jeszcze bardziej na niekorzyść autorki. Rysunek Amber celującej do nas z kuszy z konia ma liczne błędy anatomiczne, kompozycyjne i w kwestii doboru kolorów. Wszystko wygląda zbyt ciemno, wręcz brudno. Myślę, że gdyby autorka zadbała o bardziej profesjonalnego ilustratora do stworzenia oprawy, byłoby znacznie lepiej.

Podsumowując, jest bardzo źle. Większość aspektów w książce szoruje po dnie. Na ten moment nie jestem pewna, komu polecić tę historię. Osoby czytające regularnie fantastykę będą zawiedzione poziomem i jakością książki. Z drugiej strony nowi czytelnicy mogą poczuć się mocno zniechęceni. Mimo wszystko życzę pani Kamili, aby wzięła sobie do serca wszystkie te rady i postarała się w swoich kolejnych powieściach o znacznie lepszy warsztat i światotwórstwo.

44/52
Profile Image for Shoggothey.
319 reviews
August 18, 2024
Bardzo duże i przyjemne zaskoczenie. Mogłoby się wydawać, że książka będzie mocno czerpać z klasyki fantasy, ale niektóre elementy sprawiły, że bardzo dobrze się broni.

Historia zaczyna się dosyć spokojnie, poznajemy elfkę Amber i jej ludzką rodzinę, a jej działania i decyzje powodują, że dołącza do brata i jego przyjaciół w karkołomnej misji. Starają się oni dowiedzieć jak najwięcej o królestwie Ivard, które podejrzewają o planowanie zbrojnych działań przeciwko królestwom północy.

Drużyna, powiększająca się w trakcie podróży, przeżywa niesamowite przygody, a każda kolejna pozwala na zdobycie kolejnych iformacji o wrogim królestwie. W pewnym momencie, jak to zazwyczaj bywa, drużyna rozwiązuję się, a jej członkowie wyruszają we własne strony, napędzani swoimi wartościami i potrzebami. Samotna elfka rusza do Antis, aby tam wziąć udział w naradach mających na celu zawarcie sojuszy i zdecydowaniu o działaniach obronnych.

Historia dosyć prosta, ale autorka operuje językiem tak, że przyswaja się ją z przyjemnością. Podobało mi się to, że nie skupia się tylko na czysto politycznych aspektach, ale poświęca ogrom uwagi postaciom, na czele z Amber, która jako kobieta w tak brutalnym świecie wychodziła z każdych tarapatów obronną ręką.

Książkę bardzo polecam i mam nadzieję, że kolejne części utrzymają poziom!
Profile Image for Ania O_czym_tam_czytam.
162 reviews16 followers
January 2, 2022
“Iskra”, pierwszy tom trylogii “Kwiat datury” Kamili Goszczyńskiej, to pierwsza powieść otrzymana przeze mnie w ramach klubu recenzenta grupy Książki Fantasy, z której przedstawieniem mam pewien problem. A jaki konkretnie? Otóż książka sama w sobie mi się podobała, nie dłużyła się, a po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do stylu autorki i czytało mi się ją gładko. Polubiłam główną bohaterkę, choć miała swoje przywary (ale kto ich nie ma?); drużyna, którą zebrała, aby wypełnić zadanie, była całkiem sympatyczna. Słowem, wszystko wydawało się być w porządku. Gdy jednak porządnie skupiłam się na treści, uświadomiłam sobie, jak wiele z lektury mi umknęło (czytanie w biegu po pięć stron dziennie nie pomaga w skupieniu się) - ile jest tam nieścisłości, absurdów, powtórzeń i banałów.
Główną bohaterkę Amber poznajemy kilka lat po pewnym wydarzeniu, którego szczegóły zostają przedstawione dopiero w rozdziale trzecim. Dziewczyna jest elfką znalezioną w lesie i wychowaną przez ludzi. Nie jest do końca pewna, do której rasy pasuje bardziej, i mimo iż może żyć wiele lat niczym elfy, to przybrała wiele cech typowo ludzkich.
Akcja książki zagęszcza się, gdy protagonistka odkrywa spisek dotyczący przemytu broni i zbiera drużynę, aby ów problem rozwiązać. Wraz z Amber i jej towarzyszami poznajemy świat “Iskry” - ten niestety niczym was nie zaskoczy. Jest taki, jakich wiele - stylizowany na średniowiecze. Mamy tutaj turnieje rycerskie, bohaterowie wywijają mieczami bez ładu i składu; biesiadują na wielkich ucztach lub przesiadują w karczmie. Najpowszechniej występujące rasy to elfy i krasnoludy - oczywiście będące ze sobą w waśni - oraz ludzie. Pojawiają się również maleńcy pomocnicy, stylizowani na domowiki, którzy jednak kojarzyli mi się przede wszystkim z rowlingowskimi skrzatami domowymi - wykorzystywani przez właścicieli, którzy w tej powieści zostają uratowani przez maginkę. Ową maginkę można by uznać za nowatorski element “Iskry”, jednakże tu nie chcę zdradzać szczegółów - bo nie ma ich zbyt wiele, a wątek dotyczący tej postaci występuje w dalszej części książki. Wszystkie wydarzenia zaś rozgrywają się na tle wojen politycznych pomiędzy królestwami.
Bohaterów da się lubić, a żaden nie wzbudził we mnie zbytniej niechęci. Amber jest dość sympatyczna, choć niestała w uczuciach. To zrozumiałe, że nie musi być na zawsze związana z jednym mężczyzną (zwłaszcza w zaistniałych w treści okolicznościach), ale schemat przedstawiony w książce wydawał mi się mało wiarygodny: miłość wybuchała, para nie mogła bez siebie żyć, po czym następowała szybka zmiana obiektu westchnień. Moją największą sympatię wzbudzili Fidelis i Witalis, dwaj bracia będący w drużynie towarzyszącej Amber w wykonaniu zleconego zadania, a królowa Mirelia moim zdaniem jest najlepiej scharakteryzowane postacią. Współczułam sytuacji, w jakiej się znalazła. Oczywiście gdyby chciała, mogłaby ją zmienić, lecz jest pewna odwaga w tym, jaką decyzję podjęła.
Klimat powieści początkowo nie wzbudzał większych zastrzeżeń. Czułam się, jakbym towarzyszyła bohaterom w ich podróży, byłam tam z nimi. Nie mogłam jednak pozbyć się uczucia, że czytam słabszą wersję “Nie ma tego Złego” Marcina Mortki: jest drużyna, jest zadanie, są elfy, idą przez las, napotykają przeciwności losu.
Można powiedzieć, że czerpałam pewną przyjemność z czytania tej książki, jednakże nie sięgnę po dalsze jej części - nie porwała mnie niczym szczególnym, a po tygodniu od jej ukończenia nie pamiętam prawie niczego z fabuły. Nie wnosi ona również nic ożywczego czy odkrywczego do nurtu fantasy, tylko garściami czerpie ze światów wykreowanych przez innych autorów. Nie ma tutaj ani jednego elementu wymyślonego bezpośrednio przez autorkę. Dlatego też jeśli jesteś wytrawnym czytelnikiem fantasy, oszczędź swój czas i sięgnij po inną książkę. Jeżeli dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z tym gatunkiem i nie przeszkadza Ci brak logiki w stylach walki między rycerzami, możesz spróbować - pamiętaj jednak, że treść może Cię nieco zniechęcić do fantastyki i przez to ominiesz bardziej wartościowe pozycje.
Moja ocena (0-10):
Świat: 4
Bohaterowie: 5
Klimat: 4
Fabuła: 3
Przyjemność z czytania: 5
Średnia ocena: 4,2
Ocena końcowa: 21/50
Profile Image for Amonik.
7 reviews
July 29, 2023
3,9/5
Po skończeniu książki czuje się dziwnie. Z jednej strony nie wierzę, że już ją skończyłam, zaś z drugiej to dla mnie za mało (choć w samej książce dużo się działo).

***

Jestem fanką fantastyki (choć rzadko chwalę się tym w internecie) i do tej byłam nastawiona sceptycznie, jednak przeszła moje oczekiwania.
Ciagle się coś działo, niektóre momenty wciągały mnie mniej (zaznaczę, że tych było mało), zaś od innych ciężko mi było się oderwać. Duża ilość akcji jest dla niektórych wadą, lecz mi się spodobała. Kwestia wojny i osobiste sprawy głównej bohaterki przeplatały się, dzięki czemu ani jednego ani drugiego nie było za dużo.
Pojawiało się tam wiele imion i nazw miejsc (z tym pomagała mapka), które ciężko mi było zapamiętać, jednak dla gatunku high fantasy jest to normalne.
Polubiłam główną bohaterkę - Amber. Pod koniec książki myślałam, że cała jej postać legła w gruzach - jednak ona mnie pozytywnie zaskoczyła.
Bohaterowie byli wyraźni, choć było ich wiele. W dialogach, gdzie występowało dużo osób, każdy z nich miał inny styl mówienia i zdanie na dany temat, dzięki czemu łatwo było mi ich odróżnić.
Czytając zakończenie miałam w sobie różne emocje. Jednak dla mnie było idealne.
Uważam, żeby móc się w niej odnaleźć, naprawdę trzeba ją poczuć i „wkręcić się”. Choć ja byłam do niej nastawiona sceptycznie, dobrze zapamiętam przygodę z tą książką.
2 reviews
February 20, 2022
„Iskra” to ciekawa i wciągająca opowieść o miłości, przyjaźni, wyborach, które pozornie nie mają znaczenia, a jednak potem okazują się brzemienne w skutkach i zmaganiach jednostki wrzuconej w wir wielkich wydarzeń historycznych.

Świat przedstawiony w książce jest miejscem ścierania się różnych ras, którym przyszło dzielić przestrzeń życiową, ale z pewnością nie jest miejscem czarno-białym. I jak to zwykle bywa, każda z ras ma chwile bardziej chwalebne, gdy triumfuje empatia i współczucie, oraz te gorsze, kiedy zamykane są drzwi przed sąsiadem w potrzebie. Natomiast każda z grup przedstawiona jest w sposób bogaty, obfitujący w wierzenia, kulturę oraz tło historyczne.

W to wszystko wpleciony jest intrygujący wątek spiskowy, który z każdym rozdziałem odsłania kolejne fragmenty układanki. Jest on również nieodłącznie związany z wątkiem miłosnym, co dodatkowo komplikuje sytuację, oraz z walką jednostki przeciw wielkim siłom militarnym, oraz odkrywaniem swojego przeznaczenia.Całe to bogactwo świata i fabuły idzie w parze z pięknym językiem. Dialogi w książce są cięte i zabawne, co samo w sobie jest dużym atutem tej pozycji.

Podsumowując polecam „Iskrę” wszystkim miłośnikom fantasy, powieści przygodowych oraz potężnych spisków mających zmienić oblicze świata.
Profile Image for kaniav.
165 reviews1 follower
October 2, 2022
Gdyby Sarah J. Maas i Holly Black napisałyby razem książkę to właśnie tak, by ona wyglądała.
Niesamowita fantastyka z wątkiem romantycznym, ale również dużą ilością akcji i jej zwrotów.

Główna bohaterka to elfka wychowana przez człowieczą rodzinę, z którą jest bardzo związana. Na różne wioski cały czas napadają Ivardczycy, którzy nie mają dobrych zamiarów, a wręcz przeciwnie - gwałcą kobiety i podpalają domy. Amber rusza w ciężka podróż, aby uratować ludzi i elfy przed zagładą. Zbierają się ciekawą drużyną, w której znajdziemy zarówno ludzi, jak i elfy. Razem mają jeden cel - powstrzymać Ivard.

Główna bohaterka jest większość czasu bardzo zmieszana, podejmowanie decyzji jest dla niej ciężkie, ale nie ma co się dziwić, bo ważą one jej życie. Fabuła jest genialna i przy czytaniu książki się nie nudziłam. W książce nie brakuję również humoru i łamania stereotypów!

Dawno nie czytałam tak dobrej fantastyki i jestem zawiedziona, że tak genialne polskie pisarki nie są znane. Pani Kamila Goszczyńska jest zdecydowanie za mało doceniana, mam nadzieję, że to się zmieni i jej talent zobaczy więcej ludzi!
Profile Image for Fantastyczna_romantyczka.
159 reviews1 follower
May 10, 2022
Pierwszy tom serii, niestety przez pierwsze 100 stron bardzo ciężko było mi przejść. Jestem już przyzwyczajona do tego, że pierwsze tomy serii fantastycznych, są wprowadzeniem. Ale tu ewidentnie czegoś mi brakowało.
Później było już lepiej, chyba najbardziej spodobały mi się romanse głównej bohaterki, której serce w tej książce dwukrotnie zostało złamane.
Amber to twarda babka, która przeszła w życiu wiele. Należy tak naprawdę do dwóch światów, ludzkiego i elfickiego. Ponieważ przez wiele lat była wychowywana przez ludzką rodzinę. Właśnie jej towarzyszymy przez całą powieść. Elfka jest posłem na radzie zwołanej przez króla Medarda.
Podróżujemy razem z Amber przez Werelde do Middle, gdzie po raz kolejny ma zostać zawiązany sojusz, który miałby powstrzymać państwo Ivard, ciągle napadające na innych, plondrujące wsie i mordujące ludzi.
34 reviews
April 30, 2024
Miałam ogromne nadzieje, nieco starsza bohaterka już doświadczona. Sam pomysł na trylogię jest bardzo ciekawy i historia sama w sobie mi się podobała.

Jednak książce przydała by się redakcja i może trochę pokierowania jak zmienić ją na lepsze. Niestety sposób narreacji w postaci wszechwiedzącego narreatora informował nas o wszystkim, ale nie pokazywał tego w zachowaniu bohaterów np. Narreator mówił o wewnętrznych uczuciach bohaterów, zamiast pozwolić się nam domyśleć bazując na ich zachowaniu (mimika twarzy, drobne gesty). Przez to ciężko było uwierzyć w niektóre sytuacje. Jazda na wspólnym koniu 🫣 i nagła wielka miłość - nie mogłam się w tym odnaleźć. Rozumiem kwestie przeznaczenia i przyciągania, ale ponownie - ciężko było mi jako czytelniczce to zrozumieć. Trochę długawe opisy (szczerze to przy trzecim tomie omijałam pod koniec po 2-3 strony i wciąż nadążałam za fabułą 😅)
Profile Image for Kornelia.
125 reviews
March 13, 2024
Nie wiem czy sięgnę po kolejna część chociaż przyznam że akcją w 3/4 mi się podobała to było jej malo
Displaying 1 - 10 of 10 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.