Jeśli czytając tę książkę, masz wrażenie, że to historia o Tobie, to masz rację. To opowieść o tym, że najbardziej znienawidzić można kogoś, kogo się kocha. Opowieść o miłości, którą każdy z nas przeżył, przeżywa lub chciałby przeżyć. Pełna słów, których żałujemy, myśli, których się boimy, czynów, których się wstydzimy i momentów, które rozbawią nas do łez. Zabójcza mieszanka sarkazmu i szczerości. Zabawna. Emocjonująca. Szczera. Czy na końcu jest happyend?
Nie ubliżając pięknemu nazwisku autora/autorki. Pominąć tę książkę, nie czytać recenzji, nie skusić się. Nie zamawiać jej przez internet, bo można kupić kota w worku. Przejść się po osiedlu z chłopakiem, za rękę potrzymać nawet, nie czytać. Poszukać może książki, w której nie ma tylu głupich stereotypów. Być facetem zadbanym i nie jeść mięsa. Być kobietą i nie musieć zmuszać mężczyzny do miłości. Zauważyć problemy bliskich, a nie je wyśmiewać i umniejszać im. Nie mówić, że gruba pani na siłowni zjadła tę chudą obok. Nie śmiać się z depresji pod przykrywką, że większość przecież ją wymyśla i używa jako wymówki. Zwiedzić wyłącznie polskie góry. Wytargować zniżkę na kurtkę z kapturem. Nie udawać szczęścia, a być szczęśliwym. Nie być rozgoryczonym, żeby nie musieć pisać takich książek. Pośmiać się ze stereotypów, a nie głosić je, a potem próbować nieudolnie się z tego wymigać. Wypić herbatę z cukrem. Oszczędzić 15 zł, zamiast wydać na ten tytuł. Nie obrażać się. Nie czuć się urażonym. Uśmiechnąć się do psa Maksia.
Skłamać, że ta książka była dobra. O ile książką to można nazwać.
A co to za gówno No dobra na koniec było całkiem uzdrawiająco z niektórymi wątkami się zgadzam z niektórymi przemyśleniami niestety nie(troxhe nielogiczne niezdrowe i to się ogólnie leczy a ie czeka rok aż samo przejdzie) jakbym mogła dałabym solidne 5/10
This entire review has been hidden because of spoilers.
nic ta książka nie wniosła do mojego życia. odniosłam wrażenie, że jest to coś w rodzaju pamiętnika autorki podłączonego, z czymś na kształt poradnika (do końca nie wiadomo o co chodzi, jaką formę chciała nadać temu autorka). poza tym banalne, puste i prymitywne, ta książka chce udawać głęboką i filozoficzną ale jednoczenie jest o dupie marynie.