W niewielkim lasku pod Koninem okoliczny mieszkaniec odnajduje zwłoki nastolatki. W tym samym czasie w mieście pojawia się uciekinierka ze szpitala psychiatrycznego skazana za próbę zabójstwa własnego dziecka. Artur Gawron, lekko neurotyczny i aspołeczny leśniczy z licencją prywatnego detektywa, postanawia zająć się sprawą śmierci dziewczyny, kiedy policja odnajduje przy jej zwłokach dobrze znany mu przedmiot. Związek ofiary z harcerstwem i bliskimi osobami Artura zmusza go do oderwania się od sprawy swojej nieżyjącej od pięciu lat żony.
Leśne tło historii debiutującej autorki stanowi cmentarne skrzyżowanie śmierci i spokoju. Relacje bohaterów Za lasami obnażają to, co w człowieku kruche i niestabilne. Czytelnik konfrontuje się z dylematem, z którym mierzą się zarówno ofiary, jak i sprawcy – czy istnieje dobra strona zła? Jak wiele krzywdy jesteśmy w stanie wyrządzić w przekonaniu o słuszności naszych pobudek?
Z rozdziału na rozdział pojawia się coraz więcej niewyjaśnionych zdarzeń, które na końcu łączą się w jedną spójną całość. Autorka poruszyła bardzo trudne tematy, takie jak zabójstwo dzieci czy molestowanie. Wplątała w opowieść bajki i postacie z bajek, które kojarzą się z dzieciństwem i bezbronnością. To głównie, dzięki temu książka jest tak wstrząsająca. Historia jest tragiczna poruszająca i zmuszająca do refleksji.
Książka trzyma w napięciu. Nie ma w niej zbędnych długich opisów, a sceny i wypowiedzi są opisane w bardzo przemyślany sposób, dzięki czemu czyta się ją przyjemnie i szybko. Akcja toczy się w niespełna dwa dni i jest pełna zwrotów akcji. Moim zdaniem książka zawiera wszystko, co powinno znaleźć się w opowieści kryminalnej! Dziękuję za możliwość przeczytania tak dobrej historii.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zakończenie lekko przewidywalne ale dalej niezła książka do przeczytania! Fabuła potężnie rozplanowana i wszystko sie wsm ze sobą łączy. Szybko sie czyta i nie ma mocno rozbudowanych opisów. Kc Elena Edit: Okej po przetrawieniu dodam że postacie są cudnie wykreowane, każda postać jest różnorodna i bardzo realna. Minus w dialogach to fakt że przy dłuższej konwersacji czasami gubiłam sie kto co mówi.
Zabrałam się za tą książkę jakoś bez szczególnych oczekiwań i pozytywnie się zaskoczyłam. W dodatku do samego końca nie domyśliłam się kto jest mordercą, więc dodatkowy plus ;)
Jakie to było wciągające! I niesamowicie przykre... Nie do pomyślenia jest to, że takie potwory naprawdę chodzą po świecie i są przez wiele lat bezkarni
Super debiut. Jak wsiądzie się w tę kolejkę, nie ma możliwości zsiąść. Wciąga. Fajna historia. Ciekawy motyw. Była to miła przygoda, dobrze spędzony czas.
3,5; chwyciłam tak o, bez żadnych oczekiwań, a w sumie wyszło całkiem dobrze. Intryga wciąga, a stawka została od początku zawieszona wysoko. Podoba mi się pomysł z zaangażowaniem w sprawę dwóch braci i siostry (leśniczego-detektywa i dwójki policjantów), nigdzie wcześniej nie widziałam takiego rozwiązania. Zakończenie niestety przewidziałam mniei więcej po 2/3 książki, ale i tak słuchało się bardzo dobrze. Od razu lecę z kolejnym tomem 😌
Lubię czytać kryminały. Jednak nie takie krwawe, z żywo opisanymi scenami zbrodni, wyglądem zwłok i tego, jak oprawca dokonywał mordu. To jest dla mnie zbyt drastyczne. Wolę kryminały, gdzie ważne jest rozwiązanie zagadki, trupy są w tle, a wszystko opiera się na składaniu fragmentów układanki w całość. Gdzie ważniejsze jest odkrycie kto i dlaczego.
Czasami ważne jest wejście w psychikę i odczucia sprawcy. Bo nie zawsze osoba, która zamordowała, jest zepsuta, wykolejona, z problemami psychicznymi. Czasami ktoś popełnia zbrodnię pod wpływem chwili, gdy zbyt długo tłumione uczucia nagle dochodzą do głosu. Bywa też tak, że uraza nakazuje zemstę, planowaną pomału, metodycznie, ze szczegółami.
Podczas spaceru z psem po lesie, pewien mieszkaniec niewielkiej miejscowości odkrywa zwłoki młodej dziewczyny, Jak się okazuje, nastolatka była harcerką, ale miała swoje sekrety, związane z pasją, którą ukrywała przez babcią. Policja rozpoczyna rutynowe działania śledcze. Zbrodni dokonano na terenie lasu, którym opiekuje się leśniczy Artur, prywatnie brat prowadzącego dochodzenie. Zostaje więc niejako wciągnięty w sprawę. Sam również postanawia podrążyć sprawę, która nie daje mu spokoju. Odbyte szkolenie detektywistyczne pozwala mu odpowiednio spojrzeć na zbrodnię. Wkrótce okazuje się, że prawdopodobnie nie pierwszą, a na pewno nie ostatnią popełnioną w lasach pod Koninem.
Tropy prowadzą do dawnego kolegi Artura, który skrywa mroczną część swojej natury. Czy to na pewno ten mężczyzna jest winnym?
"Za lasami" to książka, którą się wręcz pochłania. Krótkie rozdziały, ciągłe przeskoki do perspektyw różnych bohaterów - to sprawia, że mamy wrażenie, jakbyśmy razem ze śledczymi prowadzili sprawę. Poznajemy kolejne szczegóły, które, tak jak detektywi, staramy się połączyć, by mieć pełny obraz i jednoznacznie wskazać winnego. Przyznam, ze dopiero pod koniec książki zaczęłam mieć podejrzenia zbieżne z rozwiązaniem, ale i tak autorce udało się mnie zaskoczyć. To naprawdę dobry kryminał.
Porażka. Jako leśnik, podleśniczy czuję się rozczarowana. Rozczarowana niechujnością tej książki. Nawiązując do jakiejś grupy zawodowej wypadałoby stosować odpowiednie nazewnictwo. Brak spójności i logiki. Historia przewidywalna, przed połową wiadomo jak się skończy. Autorka nie wie co powinna pisać wielką literą. Nie ma takiej nazwy własnej jak "Polskie Lasy Państwowe" bez których rzekomy leśniczy nie wyobrażał sobie życia. Leśniczy nie ma przy leśniczówce biura, a ma kancelarię i jest to nazwa oficjalna i obowiązująca. Dodatkowo autorka pisze o Koninie, jak o maleńkiej miejscowości a nie o ponad 70 tysięcznym mieście. Dodatkowo posiadając broń palną nie wozi się jej tak o w samochodzie, a musi być odpowiednio składowana. Wady, nieścisłości i brak pojęcia o pracy leśników autorki można dalej wymieniać. Szkoda, że historia nie broni się nawet fabułą.
Gdy kupiłam te książkę na targach, nie miałam do niej żadnych wymagań. Sprzedawca polecał ją jako "inny niż dotychczas pisane kryminał". I rzeczywiście okazała się kryminałem, który wysoko postawił poprzeczkę w moim dotychczasowym rankingu. Wplątanie bajek w wątek seryjnych zabójstw, to coś co wyjątkowo mnie poruszyło. W połowie książki wydawało mi się, że wiem już jak się zakończy, jednak autorka tak genialnie poprowadziła fabułę, że skończyło się to zupełnie inaczej niż myślałam. Ciężki, poruszający, ale jak najbardziej godny uwagi kryminał.
Książka "Za lasami" to pierwszy tom historii, którą pierwszy raz ujrzałam na Targach Książek. Mimo zachywcającego wyglądu i uprzejmości Pani Moniki starałam się być obiektywna. Na szczęście nie zawiodłam się, a książka spełniła wszystkie moje wymagania. Opowiada nam historie zamordowanych dzieci, których zwłoki znajdywane są w lesie. Każdy rozdział przynosi kolejną dawkę przerażających odkryć i wydarzeń. Autorka wplątała do fabuły bajkowe elementy, które uwydatniają młodość zabitych osób. Była to świetna, wstrząsająca książka, która do samego końca trzymała poziom.
This entire review has been hidden because of spoilers.
W brzezinskim lesie zostają znalezione zwłoki nastoletniej dziewczynki, czy to przypadek, że swoim wyglądem przypomina Królewnę Śnieżkę? Oczywiście, że nie.
Bardzo fajny kryminał, cieszę się, że odkryłam nową autorkę. Książka porusza trudne tematy przeżytych w dzieciństwie traum. Akcja jest naprawdę wciągająca, rozdziały są pisane w bardzo dynamiczny sposób, ciężko jest się oderwać od tej książki.
Szukając jakiejś fabuły do oderwania się od tego, co zwykle czytam, kupiłem ebooka na jakiejś super promce po przeczytaniu opisu, razem z kilkoma innymi pozycjami. Ku mojemu zaskoczeniu czytało się bardzo dobrze. Ciekawa historia, trochę tajemnic, fajne zwroty. Odniesienie do dosyć realnego problemu. No i, mimo tematu, jakaś taka "swojska".
Lekkie pióro autorki nie było w stanie, dla mnie, uratować tej książki. Nierealistyczne zachowania postaci momentami były tak przedziwne, że myślałam, że będzie jakieś wyjaśnienie dlaczego nic tu nie zachowuje pozorów realizmu - ale jedynym wyjaśnieniem w sumie było kolesiostwo. Bardzo dziwne rozwiązanie opierać historię głównego bohatera na nepotyzmie.
Jeden z moich pierwszych kryminałów i myślę, że nie ostatni. Ta książka jest tak dobrze napisana, a sama zbrodnia trzyma w takim napięciu, że nie da się od niej oderwać. Jedna z najlepszych książek jakie czytałam kiedykolwiek.
To była dobrze napisana pozycja, niezwykle wciągająca (pochłonęłam w 2 dni😅) a jednak bardzo ciężka. Cała historia jest makabryczna, ciężka do przyjmowania wraz z kolejnymi kartkami książek. Wierzę, że są wśród nas amatorzy takich wrażeń, ja pozostałam po tej lekturze z niepokojem.