"...(...) w Wielkiej Brytanii dla 20 proc. młodych Brytyjczyków – jak pokazały opublikowane w 2008 roku w „Daily Telegraph” badania na próbie 3000 nastolatków – Churchill jest postacią fikcyjną. Natomiast aż 63 proc. wierzy, że król Artur rzeczywiście przewodził rycerzom w zamku Camelot; 58 proc. sądzi, że naprawdę żył Sherlock Holmes i mieszkał na Baker Street 221B w Londynie; dla 51 proc. Robin Hood to nie wytwór wyobraźni ludowej, ale prawdziwy rabuś, który zabierał bogatym i obdarzał biednych; 47 proc. nastolatków jest przekonanych, że naprawdę istniała bohaterka napisanej przez Paula McCartheya piosenki Eleanor Rigby z albumu Beatlesów "Revolver"... (...)"
W Polsce - pragnę wierzyć - nie mamy tego rodzaju problemu z postrzeganiem postaci Winstona Churchilla. Mamy za to masę innych, wśród których dominuje żal związany z powojennymi ustaleniami geopolitycznymi, w jakich odegrał znaczącą rolę. Z szerszej perspektywy, chyba najbardziej i najczęściej, wypomina mu się jego stanowiska i wypowiedzi uznawane za rasistowskie, imperialistyczne a także kontrowersyjne decyzje polityczne oraz spektakularne porażki.
Nina Smolar, w doskonale wyważonej biografii Churchilla, skupia się w głównej mierze na okresie II Wojny Światowej, kiedy to jego determinacja i charyzma, odważne i, często szokujące polityków i ogół społeczeństwa, decyzje oraz zdolności oratorskie, odegrały ogromną rolę w mobilizacji - nie tylko - narodu brytyjskiego i utrzymaniu jedności w trudnych czasach nazistowskiej nawałnicy.
Napisałem, że biografia jest "wyważona" a powyższe zdanie zabrzmiało, jakby była peanem... Otóż, Churchill nie unikał trudnych decyzji, często stając w obliczu wielu wyzwań i konfliktów i interesów sojuszników, z którymi niekoniecznie ideologicznie było mu po drodze, lub których poglądami gardził. Autorka nie pomija tych wątków - Churchill był mężem stanu, chyba ostatnim ze swego gatunku, skomplikowanym i niejednoznacznym, który czasami - a właściwie bez ustanku - musiał podejmować decyzje, które były dla niego samego trudne. Jego nadzwyczajna zdolność do dostosowania się i reakcji na rozwijające się wydarzenia na frontach i w sferze dyplomacji, miały znaczący wpływ na przebieg historii nie tylko Wielkiej Brytanii, ale i całego świata. Owa elastyczność bywa dziś - słusznie, bądź nie, w zależności od przyjętego kontekstu narracyjno-historycznego - krytykowana lub chwalona...
Ninie Smolar udało się pokazać, jak bardzo skonfliktowanym wewnętrznie człowiekiem - no, właśnie człowiekiem przede wszystkim, impulsywnym, podatnym na emocje i zmagającym się z trudnościami w utrzymaniu równowagi psychicznej - był Churchill. Całe tło życia osobistego, mimo iż nie poświęca mu się tu wiele miejsca, stanowi ważny akcent tej książki - zwłaszcza wątki związane z Clementine, jego żoną i jedyną doradczynią z której zdaniem naprawdę się liczył - i ułatwia zrozumienie wielu z decyzji polityka.
Bardzo dobra biografia, przełamująca obiegowe opinie i wiele "zmyśleń" na temat postaci Winstona Churchilla, z dobrze opisanym tłem historyczno-kulturowym. Polecam!