Czy można spotkać miłość swojego życia na portalu randkowym?
Po siedmiu latach szczęśliwego związku Julia zostaje porzucona przez ukochanego tuż przed ślubem. Dziewczyna jest załamana i nie wierzy, że kiedykolwiek jeszcze będzie szczęśliwa, jednak za namową przyjaciółki zakłada konto na portalu randkowym i poznaje Adama – mężczyznę, który już dawno stracił zaufanie do płci przeciwnej oraz nadzieję, że kiedyś pozna tę jedyną, wyjątkową kobietę…
Gdy pewnego dnia na czacie otrzymuje krótkie, lecz intrygujące pytanie, Adam nie podejrzewa nawet, że ta jedna wiadomość zmieni całe jego życie. Czy wirtualne uczucie przetrwa, gdy Julia i Adam spróbują przenieść je do prawdziwego świata? A może ten romans był tylko żartem?
Masz wiadomość to wzruszająca i wyjątkowa opowieść o tym, że twój przepis na szczęście nie zawsze musi być jedyną słuszną drogą, żeby to szczęście osiągnąć… Miłość przychodzi niespodziewanie!
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, w przeszłości dziennikarka portalu rodzicielskiego. Debiutowała w 2015 roku, gdy tworzenie fabuły pełnej miłosnych perypetii i zaskakujących żartów potraktowała jako autoterapię. Od tamtej pory ukazało się ponad dwadzieścia książek jej autorstwa, a kolejne humorystyczne serie podbiły serca (i półki!) polskich czytelniczek.
Pisze głównie powieści obyczajowe oraz komedie romantyczne. Z tymi pierwszymi trafia szczególnie do tych czytelniczek, które – podobnie jak sama autorka – uwielbiają prozę Nicholasa Sparksa. Z jednej strony Agata Przybyłek uwielbia bawić i sprawiać, by jej książki pomagały oderwać się od problemów dnia codziennego, a z drugiej chętnie porusza tematy społeczne i przemyca do książek swoją wiedzę psychologiczną. Najbardziej jednak lubi pisać o miłości, która jest głównym motywem charakteryzującym twórczość pisarki.
Mieszka w małej miejscowości nieopodal Szczecina z mężem oraz psem Emmą – owczarkiem niemieckim. Uwielbia przesiadywać na werandzie swojego domu i wymyślać kolejne historie, choć – jak podkreśla – każda z jej fabuł przynajmniej w niewielkim stopniu musi być zainspirowana prawdziwym życiem.
Jakie to było niesamowicie NUDNE. W tej książce nie dzieje się absolutnie nic, bohaterowie nie mają żadnych cech (poza tym że on pali, ona tego nie lubi ale omg on jest taki cudowny że nawet to do niego pasuje). Dialogi są tak nierealne ze aż się nie chce tego czytać. Zaskoczył mnie jednk bardzo epilog, jakby pisała go zupełnie inna autorka.. niestety przez dobre 4 strony nie mogę podnieć oceny dla pozostały 350 beznadziejnych.
Bardzo naiwna i ckliwa historia. Biorąc pod uwagę całość, nie wiem jakim cudem epilog wygląda tak jak wygląda. Kompletnie nie pasuje on do "dwóch odnalezionych nawzajem dusz". Niestety nie kupuję tego...
Julia po siedmiu latach związku zostaje porzucona przez narzeczonego. Musi odwołać ślub, co przychodzi jej z trudem. Jednak dzięki przyjaciółce Alicji, z czasem dochodzi do wniosku, że nie będzie dłużej płakać po Norbercie. Za namową Alicji decyduje się na założenie konta na portalu randkowym. Początkowo podchodziła sceptycznie do takiej formy poznawania ludzi. Z czasem poznaje tam Adama, który również miał złamane serce i zwątpił w to, że kiedykolwiek pozna wartościową kobietę. Julia i Adam dobrze się dogadują, mają podobne poglądy i wartości. Z przyjemnością śledziłam ich losy, ponieważ taka jak główna bohaterka poznałam chłopaka przez internet. Miło było wrócić do emocji, które mi wtedy towarzyszyły. Wiele razy uśmiechałam się pod nosem, wracając pamięcią wstecz. Zakończenie książki zaskoczyło mnie bardzo, lecz nie rozczarowało. "Masz wiadomość" w lekkim stylu pokazuje, że żaden plan nie spełnia się stu procentach a życie szykuje dla nas zgoła inny scenariusz. Była to miła odskocznia od rzeczywistości.
„Masz wiadomość” to taka lekka, ciepła i bardzo romantyczna opowieść. Podoba mi się sposób, w jaki Agata Przybyłek pisze o rodzącym się za pośrednictwem portalu randkowego uczuciu, a wykreowane przez nią postacie po prostu da się lubić. Jasne, nie jest to historia szczególnie zaskakująca i wkrada się tu trochę nieco zbyt sztucznie przerysowanych dialogów, ale właśnie takiej lektury potrzebowałam w tym momencie. I tylko (po raz kolejny!) mam mały problem z zakończeniem.
Autorka ma swój własny styl, do którego trzeba się przyzwyczaić. Są pewne rzeczy, które mogą przeszkadzać, ale w całościowym spojrzeniu na powieść więcej jest w niej plusów niż minusów. Historia życiowa choć - jak się nad tym zastanowić - smutna. I nie mówię tu tylko o zakończeniu, które może zaskoczyć. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością Agaty Przybyłek. Po tym, co przeczytałam mam jeszcze większą ochotę na serię "z Domkami".
Historia ciekawa. Autorka zainspirowała się swoją historią miłosną Zmieniając kilka faktów. Końcówka trochę się dłużyła. Kiedy myślałam, że już będzie happy end, doszło do niespodziewanego zwrotu akcji.
Język bardzo przyjemny, szybko się czyta, ale pomysłu zero. Być może ta historia jest ważna dla autorki, ale dla czytelnika w żadnym stopniu nie jest interesująca.
Ckliwa historia bratnich dusz które znalazły się na portalu randkowym. W posłowiu jest informacja, że jest oparta na prawdziwej historii autorki i jej męża jeśli tak to gratuluje. Ciągle czytałam historię i czekałam na jakiś zwrot akcji bo ciągle powtarzali, że jest tak idealnie, że aż nieprawda. Wymyśliłam wypadek, chorobę (serio miałam ochotę główną bohaterkę wrzucić pod samochód) a dostałam jedno zdanie w epilogu, które jest nierealne. Z jednej strony byłam zaskoczona i drugiej wkurzona. Szybko jednak do polskich autorek nie wrócę.