Jump to ratings and reviews
Rate this book

Powroty do Auschwitz

Rate this book
Czy można przestać myśleć o Auschwitz?

Przed oczami znów zjawia się obóz, wlokący się ludzie jak kościotrupy, na których zaczyna się w pewnym momencie patrzeć jak na coś normalnego, choć wiadomo, że jeszcze parę razy przesuną nogami i padną, i nikt ich nie podniesie. I jeszcze pamiętam te kominy buzujące ogniem dzień i noc. Długo leżysz, sen nie przychodzi, no, wreszcie przed oczami jakiś obraz zwykłego dnia, i nagle masz ci los! Znowu widzę obóz… I ja w nim jestem.

Bogdan Bartnikowski miał 12 lat kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku trafił do Auschwitz Birkenau. Dwadzieścia lat później zdecydował się jeszcze raz przekroczyć Bramę Śmierci. Ale Auschwitz się nie opuszcza. Wraca w dzień i w noc. Budzi koszmarem. Przez całe lata. I nie ma z niego ucieczki. To poruszające świadectwo o życiu w cieniu Auschwitz.

312 pages, Hardcover

First published March 10, 2022

5 people are currently reading
29 people want to read

About the author

Bogdan Bartnikowski

7 books9 followers
Bogdan Bartnikowski was born in Warsaw in 1932. At the beginning of August 1944 he joined the Warsaw Uprising and on 12th August was arrested along with his mother and sent to Auschwitz. His father died in the Uprising.
After the war Bartnikowski and his mother returned to Warsaw. He graduated from the Polish Air Force Academy and in the years 1952-1982 served in the Polish Army. Additionally, he worked as a journalist in the military press where he made his debut as a prose writer. His first book, “Opowiadania nad chmurami” (Stories above Clouds), was published in 1969 and first volume of verse, “Strofy jesienne” (Autumn Strophes) in 1999.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (22%)
4 stars
11 (61%)
3 stars
3 (16%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
28 reviews
March 31, 2022
"Powroty do Auschwitz" to biografia, która po raz kolejny udowadnia jak ważna jest historyczna świadomość. To ujmująca historia człowieka, którego doświadczenia po raz kolejny pokazują, że piekło obozu zostawia w ślad w psychice już na zawsze.
-----------------------------
Zwykły prysznic albo oglądanie zachodu słońca, jazda pociągiem...
Te i inne czynności mają dla autora drugie znaczenie. Znaczenie, które zrozumie tylko druga osoba, która przeżyła to samo. Nasze pokolenie nie jest w stanie w pełni tego pojąć. Cenię literaturę obozową za szczerość przekazu. Dużo ludzi woli nie znać prawdy, woli otaczać się wyimaginowaną i wylukrowaną rzeczywistością. "Przecież to już było i nie wróci" "Co było to było"
"Po co się dołować" To tylko kilka przykładów pokazujących, że ludzie nie chcą wiedzieć. Choć ostatnie wydarzenia obok naszej granicy pokazują, że jednak wszystko jest możliwe...

Autor opowiada o życiu w Auschwitz, ciężkiej pracy w Niemczech, na którą został zesłany oraz o wyczerpującym do granic możliwości powrocie do ojczyzny. Okazuje się że miejsce to już nie jest to samo. Zostało zniszczone. Dowiadujemy się o jego powrocie do szkoły oraz późniejszych rozmowach z odnalezionymi współwięźniami z Birkenau. Autor wielokrotnie był zapraszany na wykłady w wielu miejscach w Polsce i Europie , które przynosiły skutek. A jednak! Ludzie chcą słuchać. Chcą zadawać pytania i chcą czynnie uczestniczyć w takich wydarzeniach. To na prawdę budujące.

Ja notorycznie będę zachęcać do tego, aby przemóc się i zaglądać do takich biografii. Książka, do której dziś Was namawiam tego wymaga. Świadectwo. Nie ma nic cenniejszego niż słowa osoby, która przeżyła piekło. A co ważniejsze, nie bała się tam wrócić mimo upływu lat. Stawienie czoła miejscu i uczuciom to ważny przełom w życiu Bogdana Bartnikowskiego. To, że dzieli się z nami swoją historią na pewno również wpłynęło na jego życie. A na Twoje wpłynie? 😊
Profile Image for mommy_and_books.
1,397 reviews35 followers
March 30, 2022
Czy wyobrażacie sobie przeżyć obóz zagłady i po latach ponownie do niego pojechać? Oczywiście nie już jako więzień, lecz jako osoba zwiedzająca? Tak sobie myślę, że nie potrafiłabym wrócić do miejsca, gdzie spotkała mnie ogromna tragedia, a wiele osób straciło życie. Jednak czego nie robi się dla swoich dzieci. Autor po 20 latach od uwolnienia się od piekła powrócił ponownie w to miejsce kaźni. Przeczytajcie jak Bogdan Bartnikowski przeżywał ponowne odwiedziny tego miejsca. Czy zawsze zgadzał się z oprowadzającym przewodnikiem?
Bardzo emocjonalna historia. Autor pomimo upływu tylu lat cały czas ma koszmary związane z obozem i tym co się tam wyprawiało. Budzi się z nich zalany potem. Codziennie wszystko do niego wraca. Wyobrażacie to sobie. Przeżywać codziennie to samo. Niestety nie każdy sobie z tym radzi.
Bogdan Bartnikowski daje nam świadectwo tego co tam przeżył. Uwielbiam czytać prawdziwe – niekoloryzowane historie z tamtych wydarzeń. To doskonała lekcja historii. Tutaj nie ma cenzury. Tutaj znajdziecie prawdziwe życie Bogdana Bartnikowskiego. Przygotujcie sobie chusteczki. Nie da się bez nich czytać.
Pan Bogdan miał zaledwie 12 lat, kiedy trafił do obozu w Auschwitz-Birkenau. Ten kto przeżył to piekło już do końca swojego życia będzie pamiętał. Pamięć jest ulotna, ale takiego piekła niestety nie da się zapomnieć. Nie da się wyczyścić pamięci.
Autor zadedykował swoje dzieło wszystkim dziewczynom i chłopakom z Birkenau – zarówno tym, którzy już nie żyją jak i tym, którzy żyją i pamiętają tamte wydarzenia.
Ten kto przeżył obóz zagłady docenia swoje życie i umie cieszyć się każdą chwilą.
Poczytajcie, jak wyglądały święta w obozie z dala od rodziców. Jak wiecie dzieci zostawały odseparowywane od swoich rodziców. Niewyobrażalna tragedia dla najmłodszych oraz ich matek i ojców.
Czytałam tą książkę i oczami wyobraźni uczestniczyłam w opisywanych wydarzeniach. Przeżyłam lęk, strach, zaniepokojenie i ból – oczywiście nie zabrakło również nienawiści do tych co zgotowali taki los niewinnym ludziom.
Autor miał szczęście, że wyszedł z tego żywy. Przez Bramę Śmierci wyszedł dwa razy. Pierwszy raz 11.01.1945 r. Czy ktoś z bliskich autora przeżył tą okropną i nikomu niepotrzebną wojnę?
Możecie przeczytać, jak wyglądał obóz w Auschwitz-Birkenau w czasie II wojny światowej, a jak wygląda obecnie.
Aktualnie autor spotyka się z młodzieżą oraz dorosłymi ludźmi i opowiada o tych okrutnych czasach. Wspomina przy tym swoje młodzieńcze lata.
Uwielbiam czytać książki związane z obozami koncentracyjnymi i całą II wojną światową. Dzięki panu Bogdanowi mogłam lepiej przyjrzeć się temu tragicznemu miejscu – tym razem z punktu widzenia 12 – letniego chłopca.
Warto przeczytać tą książkę i znać prawdę o tym obozie.
Nie jest to lekka lektura. Jednak mimo wszystko nie powinniśmy jej przegapić.
Z czystym sercem ją polecam. Jeżeli tak jak ja uwielbiacie książki na faktach to nie zawiedziecie się czytając „Powroty do Auschwitz”.
67 reviews1 follower
March 24, 2022
Każdy z nas ma swoje przeżycia, wspomnienia. Są takie do, których chętnie wracamy pamięcią, ale zdarzają się również takie, które najchętniej z pamięci byśmy wymazali. Tylko czy istnieje taka możliwość, aby zapomnieć o tym, co przeżyliśmy, co zobaczyliśmy czy czego doświadczyliśmy. Pan Bogdan Bartnikowski w swojej najnowszej książce "Powroty do Auschwitz" uświadamia nam, że okrutne zdarzenia, których doświadczył już jako dwunastolatek towarzyszą mu przez całe życie, mimo iż chciałby nie wracać pamięcią do tamtych czasów.

Autor książki jako mały chłopiec brał udział w powstaniu Warszawskim i został wraz z matką wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Ciężko pracował, głodował, na własne oczy widział przemoc jaka nigdy w życiu nie powinna się zdarzyć, a co dopiero aby oglądały i doświadczały tego dzieci. Ludzie traktowani byli gorzej niż zwierzęta, a śmierć była traktowana jak coś naturalnego. Był to dla niego również trudny czas, gdyż został oddzielony od mamy, o której nie miał nawet wieści, czy żyje. Później został wywieziony do Niemiec, gdzie musiał ciężko pracować przy  odgruzowywaniu miasta. Jednak przetrwał i udało mu się pieszo wrócić do kraju.

W dzisiejszych, tak trudnych czasach ataku na Ukrainę chciałabym zadać Panu Bogdanowi pytanie co on odczuwa, czy wspomnienia i strach wracają że zdwojoną siłą. Wspomnienia, które nigdy go nie opuściły, bo takich przeżyć nie da się wymazać z pamięci, powracały w sennych koszmarach, ale Pan Bogdan odważnie nie bał się do nich wracać i dzielił się tymi okrucieństwami z innymi, tymi którzy chcieli słuchać. Wielokrotnie podkreśla również, że nie żywi w sobie nienawiści do współcześnie żyjących za okrucieństwa ich przodków. Wybaczenie, to bardzo ważna kwestia, którą autor wielokrotnie w książce poruszył.

Dla mnie temat wojny i życia obozowego w literaturze jest bardzo ważny. Chętnie sięgam po książki związane z tymi wydarzeniami, choć nie są łatwe i przyjemne, to zdecydowanie warte uwagi. Dokładnie tak też jest w tym przypadku. Książkę warto przeczytać, a ja chciałam podziękować autorowi, że dzieli się z ludźmi tymi trudnymi przeżyciami.
24 reviews1 follower
March 20, 2022
To moje pierwsze spotkanie z książką pana Bogdana Bartnikowskiego, ale na pewno nie ostatnie !!! Już wiem, że na 100% przeczytam wcześniejsze pozycje z pod pióra pana Bogdana.

Bogdan Bratnikowski w sierpniu 44 trafia do KL Auschwitz. Miał zaledwie 12 lat. Dorastał w cieniu wojny, ona brutalnie zabrała mu dzieciństwo. Każdy dzień był ciężki, jednak trafiając do obozu, nastoletni Bogdan dopiero wtedy poznaje co to piekło na ziemi, co znaczy zostać obdartym z człowieczeństwa.
Udowadnia, że KL Auschwitz nie zakończyło się w 45 tylko trwa nadal. Już nie na świecie, a w głowach ocalałych.

W lekturze poruszany jest bardzo trudny temat jakim jest wojna i obóz koncentracyjny.
Pan Bogdan podkreśla,że bardzo by chciał zapomnieć, ale tego nie da się wymazać z pamięci. Niestety.
Gdyby istniała magiczna moc, która potrafi wymazać ofiarom te okropności z pamięci chyba bym to dla nich zrobiła, chociaż z drugiej strony gdyby nie oni- świadkowie, nie wiedzielibyśmy co tam się tak naprawdę wydarzyło. Bo muzeum to jedno, a przeżyć koszmar to drugie.
Strach jaki ci ludzie odczuwali mimo iż życie toczy się dalej jest przerażające. Często mieli/mają problemy ze snem, bo zawsze w snach przychodzi ten koszmar.
Wspomnienia potrafią wrócić w też w dzień podczas zwykłych czynności.

Recenzje takich lektur często bywają takie same, podobne. Ale jak inaczej można opisać palenie w piecach, komory gazowe, czy brutalność kapo?

Książka jest o najciemniejszych stronach naszej historii. Na kartkach tej lektury Pan Bogdan próbuje nam przekazać, że życie w cieniu obozu jest na zawsze, że to się nigdy nie kończy.
Napisana jest prostym językiem, więc jest zrozumiałe to co w niej zawarte.
Nie ma zdjęć, ale to mi wcale nie przeszkadzało.
Książkę "powroty do Auschwitz" proponuje przeczytać każdemu. Poznajemy tutaj psychikę więźnia.
Książkę mogłam przeczytać dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem Prószyński i Ska za co bardzo dziekuje.
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
August 27, 2023
"Dwadzieścia lat nie byłem tam, gdzie nas wtedy zawieźli. Nie chciałem tam wracać. Pragnąłem zapomnieć, lecz się nie dawało. Nie zamierzałem jechać do obozu, ale on przyjeżdżał do mnie. W nocy i w dzień."

Właściwie nie chciałem oceniać tej książki pisemnie, ale ten cytat jednak chcę zachować, dlatego piszę. Na temat książki nie mam zbyt wiele do powiedzenia, to trochę inne wspomnienia z obozów - to bardziej książka o życiu autora poprzeplatana wspomnieniami z dzieciństwa (trafił do Auschwitz w wieku 12 lat), prawdopodobnie dlatego nie była dla mnie aż tak ciekawa jak inne. Ale jest w porządku.

(czytana/słuchana: 16-17.08.2023, Legimi)
4+/5 [8/10]
Profile Image for Julia :).
48 reviews3 followers
November 17, 2025
3.5
Bardzo ważne świadectwo, ale mam wrażenie, że w końcowej części książki trochę się rozmyło całe jej przesłanie. Ostatnie 100 stron to de facto tylko bardzo szczegółowe opisy spotkań, które autor odbywał na przestrzeni lat w różnych krajach i instytucjach
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.