Miło wrócić do lat, gdy jako nastolatka z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów serialu „Czas honoru”. Serial był dla mnie czymś ponadczasowym, książka jak się okazało też jest. Czyta się z zapartym tchem, a historie nie są tylko historiami z serialu. Jest wiele nowych wątków i historii, które miejsca w serialu nie miały, a są tak samo dobre. Polecam wszystkim fanom Czasu honoru i nie tylko. Sięgam czym prędzej po kolejną część. 🤍