Jump to ratings and reviews
Rate this book

To grzech tak mówić. Trzy dramaty

Rate this book
"Trzeba się umieć z siebie śmiać" - portret Polaków własny, śmieszno-straszny.

Trzy dramaty Marka Modzelewskiego: Inteligenci, Wstyd i Kto chce być Żydem? czyta się jak wciągającą prozę. Autor, niebywale wyczulony na polskie absurdy i hipokryzje, sprawia, że w jego utworach stajemy nadzy jak przed lustrem.

Wady, które zwykle skrzętnie zamiatamy pod dywan, w dramatach Modzelewskiego wybrzmiewają szczególnie głośno. Obrywa się po równo wszystkim: aspirującym inteligentom, postępowym feministkom, elicie intelektualnej oraz parweniuszom. Przez pryzmat tych niebanalnych postaci możemy zobaczyć własne kołtuństwo i obłudę. I – być może – zasłużyć na katharsis.

416 pages, Hardcover

First published February 23, 2022

1 person is currently reading
21 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (8%)
4 stars
15 (65%)
3 stars
6 (26%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for alexissskey :)) .
71 reviews
January 6, 2026
Ciekawe doznanie - nie sądziłam, że kiedykolwiek przeczytam współczesny dramat, także jest to dla mnie miłe zaskoczenie.
Profile Image for niepoczytalna .pl.
429 reviews28 followers
March 7, 2022
Strup narodowy

"To grzech tak mówić" trafiło do mnie przypadkiem i przy zalegających stosach lektur czekających na przeczytanie, właściwie nie miałam w planach sięgać po tę książkę w najbliższym czasie. Dramaty wolę podziwiać na deskach teatru, ale przeczytałam jedną stronę, następną i ani się obejrzałam, a skończyłam pierwszą sztukę. Marek Modzelewski okazał się świetnym obserwatorem ludzkiej mentalności i bezkompromisowo obnażył nasze wady narodowe.

Każdy z dramatów uderza w inną bolączkę – przekonanie o własnej wyższości, zaściankowość oraz różne oblicza hipokryzji. Dialogi często są ostre jak brzytwa i uderzają w najczulsze punkty. Czarny humor idealnie łączy się z głęboką refleksją na temat kondycji człowieczeństwa. I faktycznie – zgodnie z obietnicą z okładki – jest trochę śmieszno, a trochę straszno.

W dramatach Modzelewskiego zdarza się, że całe relacje międzyludzkie bazują na stereotypach, stąd łatwo przewidzieć, jak potoczą się losy bohaterów. Trzeba jednak pamiętać, że ten gatunek rządzi się swoimi prawami i to, co w innym medium byłoby zbyt dosłowne, w skondensowanej formie dramatu sprawdza się naprawdę dobrze.

"To grzech tak mówić" uwiera, momentami śmieszy (choć to najczęściej śmiech przez łzy). Niektóre fragmenty są jakby żywcem wyrwane z rodzinnych uroczystości, inne zupełnie nieprawdopodobne (ale urzekająco szczerze w przekazie). Nieplanowana lektura dramatów Modzelewskiego przynosi cały pakiet emocji, z przewagą smutku – mimo wszystko, bo zmiany w mentalności nie następują zbyt szybko.
Profile Image for kam.
1,260 reviews246 followers
March 11, 2022
Marek Modzelewski obśmiewa ludzi. Ich hipokryzję, obłudę i marną grę pozorów. Wady są wyraźne i to wokół nich kręci się akcja trzech dramatów. Rodzina i relacje między nią są w centrum, a cechy poszczególnych jednostek zostają wytknięte. Nie ważne, czy mowa o elicie intelektualnej czy prostych ludziach. Feministkach czy homofobach. Przed autorem nikt się nie ukryje i każdy dostanie liścia od losu. A czytelnik ma szansę to obserwować z krzywym uśmieszkiem na ustach.

Wydaje mi się, że Modzelewski to ten typ autora, po którym już po pierwszym dramacie wiemy, czego się spodziewać. Fabuły kreśli ciekawe i nieprzewidywalne, ale sylwetki bohaterów są do siebie dość podobne. Czasami miałam wrażenie, że ci sami ludzie zostali włożeni w przeróżne okoliczności życiowe. Ich mechanizm zachowywania jest bardzo podobny, ale fabuła sprawia, że nabierają nowych odcieni. Ani to plus, ani minus. Jedynie luźna obserwacja.

Wiedziałam, że w rękach mam dramaty autora, który w Polsce uważany jest za jednego z lepszych i nie jestem zaskoczona taką oceną. Wiecie, teksty Modzelewskiego z ochotą podziwiałabym na deskach teatrów (teksty z tego zbioru wystawiał w Katowicach i Warszawie, więc niestety mi nie po drodze) i myślę, że mogłabym chodzić na jego sztuki w ciemno. Wiedziałabym, jakie intensywne uczucia będą mi towarzyszyć wraz z rozwojem akcji. I mogłabym być zdenerwowana, oburzona czy rozbawiona, ale właśnie o to chodzi.

Jeśli macie ochotę na coś w tym stylu — sięgajcie śmiało. Nie ma czego się bać!
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.