Bywa, że jeden człowiek potrafi odmienić nasze życie. Ukryta pod fortepianem w salonie krakowskiego mieszkania dziewczynka z ciekawością podsłuchuje rozmowę ukochanego ojca z dystyngowaną panią Doris. Niedługo małą Karolinę i dojrzałą kobietę połączy niezwykła więź.
Dorastająca Karla ma wszystko, by zawojować salony Krakowa. Młodziutka, śliczna, błyskotliwa dziewczyna z dobrego domu potrafi zawrócić w głowie. Gdy wyjeżdża z ojcem do Zakopanego, jej życie nabiera tempa i barw. Zafascynowana artystycznym światem, stopniowo odkrywa uroki flirtu, zabawy, a nawet hazardu. Świat dorosłych, w który wchodzi, jest jednak bardziej skomplikowany, niż może się wydawać.
Ale serce Karli nie potrafi zabić mocniej aż do momentu spotkania z Jankiem. Czy przewrotny los pozwoli dwojgu młodym ludziom zbliżyć się do siebie? Zwłaszcza, że rodzice mają wobec córki inne plany, a w jej życiu znowu pojawia się pani Doris?
Marzena Rogalska jak nikt potrafi porywająco opowiadać – o uczuciach, emocjach, relacjach rodzinnych. W pierwszym tomie nowej trylogii o losach Karli Linde w mistrzowski sposób opisuje atmosferę Krakowa lat trzydziestych, artystyczną bohemę Zakopanego i pozorną beztroskę życia szlacheckiego dworku.
„Pani z telewizji” – do takiej kategorii mogłam zaliczyć Marzenę Rogalską w prywatnej klasyfikacji. W świecie książek działam już dłuższy czas – wiem, że pani Marzena ma na swoim koncie kilka powieści, niestety nie znałam ani tematyki, ani gatunku. Tuż przed premierą w moje ręce trafiła najnowsza powieść pani Marzeny „Czas tajemnic”, czyli pierwszy tom cyklu o Karli Linde. Jak zapowiada wydawca jest to saga rodzinna, z tym że na głównego bohatera wysuwa się Karla. Poznajemy ją jako nastolatkę, tuż przed egzaminem dojrzałości. Dziewczyna jest niezwykle dojrzała jak na swój wiek – uczestniczy w spotkaniach dorosłych, prowadzi merytoryczne dyskusje ze swoim ojcem, potrafi podać trafne argumenty. Z biegiem fabuły okaże się, że pozornie szczęśliwa rodzina państwa Linde kryje mnóstwo tajemnic. Sama autorka zapowiada, że trudno jej było rozstać się ze światem wykreowanym w poprzedniej trylogii. Podobno mostem łączącym te dwa cykle jest postać Karli – domniemywam, że musiała pojawiać się w poprzedniej serii (ta seria to „Wyprzedaż snów”). Choć to jeden gatunek, nie można stawiać „Czasu tajemnic” obok powieści Ałbeny Grabowskiej. Może zabrzmi to lekko brutalnie, ale to nie ta liga. Jeszcze. Choć wszystko idzie w dobrym kierunku. Pani Marzena stawia na relacje rodzinne - tu wszystko kręci się wokół Karli (a właściwie Karoliny) Linde. Są lata trzydzieste dwudziestego wieku, tuż przed śmiercią Marszałka. Karla, córka lekarza i szlachcianki wiedzie spokojne i na pozór nudne życie w Krakowie. Uczy się w domu, a jej jedyną rozrywką są lekcje angielskiego i wakacyjne wyjazdy do rodzinnego majątku w Byszewie. Przy kreowaniu Karli pani Marzena lekko przesadziła, bo dziewczę jest zbyt doskonałe. Wrażliwa, mądra, zaradna, pomocna… można długo wymieniać. Brakuje jakiegoś wyskoku, buntu, złamania zasad – chyba, że te wszystkie brzydkie rzeczy wydarzą się w dalszych częściach. Fabuła powieści odnosi się do wydarzeń i postaci z tamtego czasu, jednak nie można jej traktować jako źródła historycznego. Mamy za to obraz przedwojennego Krakowa, Lwowa, Zakopanego i majątków ziemskich. Ciekawym zabiegiem jest wtrącenie w treść postaci tamtych czasów – malarzy, pisarzy czy poetów. Marzena Rogalska pisze lekko, ale nie płytko. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, choć nie ma tu zaskakujących zwrotów akcji. Autorka stworzyła wokół Karli i jej rodziny niezwykły klimat, do którego zaprasza czytelnika już po przeczytaniu pierwszego zdania. W tekście pojawiają się wtrącenia z zamierzchłego języka, co ma stanowić nawiązanie do tamtych czasów. W mojej ocenie to niepotrzebne archaizmy. Podobnie mam zastrzeżenia do relacji między Karlą, a ojcem. Wydała mi się zbyt współczesna jak na lata 30. XX wieku. Ponadto, przeskakując do kolejnych podrozdziałów miałam wrażenie, że oglądam kolejny odcinek serialu – w poprzednim miało się COŚ wydarzyć, a w kolejnym jesteśmy już krok za tym CZYMŚ. Tu jest podobnie. „Czas tajemnic” to powieść o życiu. O dniach dobrych i złych. O marzeniach i dążeniu do celu. O przyjaźni. O tym, że na pewne kwestie nie mamy wpływu. Sporo humoru, śmiechu i wzruszenia. Jest barwnie i obyczajowo. Po lekturze książki pani Marzena trafia do kategorii „polska pisarka” w mojej prywatnej klasyfikacji. Z chęcią sięgnę po inne powieści.
Przyznaję się, że zbyt pochopnie oceniłam tę książkę przez pryzmat autorki (Pani Marzena kojarzyła mi się głownie z pracą w telewizji, stąd to przekonanie). Spodziewałam się przeciętnej historii, a tutaj miłe zaskoczenie. Pani Marzena napisała tę powieść lepiej niż niejeden zawodowy pisarz 😊