Starożytny Egipt skrywa więcej mrocznych tajemnic niż można przypuszczać...
Mose doczekał się chwili obcięcia włosów i tym samym staje się mężczyzną, mogącym decydować o swym losie. Jego ojciec, Keftir to weteran wojenny, wierny służbie Faraonowi. Ma jedno pragnienie – aby syn wstąpił do wojska i wspomógł utrzymanie domostwa, podarowanego im przez Faraona Echnatona. Mose jednak ma inne plany wobec swojej przyszłości, nieświadomy tego, że jego rodzice ukrywają przed nim fakt, iż są dręczeni i nachodzeni przez zbieraczy podatków, za długi wobec skarbca Faraona.
Nie opuszcza go również przeczucie, że nadchodzi coś strasznego. Lud coraz częściej szeptał, z przerażeniem w głosie, że wkrótce przybędzie mumia, a wraz z nią nastąpi koniec Egiptu.
Ciemność zawisa nad Egiptem. Mose zmuszony będzie dokonać wyboru, a potem ponieść tego konsekwencje. Czy mumia, o której wszyscy mówią, jest jedynie zapowiedzią nadejścia złych czasów? A może jest ona prawdziwa i nawiedza go w jego koszmarach nie bez powodu?
Paweł Leśniak po raz kolejny daje wyraz swojej niesamowitej wyobraźni, kreując świat, który zaskakuje, trzyma w napięciu oraz przeraża do szpiku kości!
Paweł Leśniak - Polish fantasy writer. He was born and still lives and works in Nowy Sącz. He used to be a professional football player for Sandecja Nowy Sącz that advanced to the 1st league in 2009 and two years later was a 4th top team in the country.
Paweł started writing short fantasy novels in 2004. He created a comic book based on these novels. In the winter of 2008 during a sports camp with his team he started working seriously on his first book. It took him two years to finish. He succeeded with his debut book "Równowaga" ("Equilibrium") on 24th September 2012 published by Zysk i s-ka Poznań.
Paweł's third passion is drawing and painting. He usually paints his family and friends but in the meantime he also creates fantasy sketches. He's done his first steps in painting and he's hoping to share his work with the world.
Just a few months after his first debut Paweł got nominated in the 2012 Most Popular Sportsman of Sądeczyzna Plebiscite. On 15th March 2013 during the grand finale gala he received a distinction in the category of "Surprise of the Year - Literary Debut". The prize in the form of a statuette and a congratulatory letter written by Mrs Marta Mordarska, Councillor of the Lesser Poland Province, was handed to him by Mr Jerzy Wituszyński, Chairman of the Nowy Sącz City Council.
Starożytny Egipt, tyran, który dzierży władzę, mumia, która powraca, a ciemność kroczy wraz z nią w przygodowej opowieści z elementami grozy.
„Mumia” to taki starożytny bildungsroman, opowieść o stawaniu się właśnie, o dojrzewaniu młodego bohatera i kształtowaniu się jego skomplikowanej osobowości. Starożytne artefakty, ożywiony trup czy cała wataha niesamowitości, która za nim podąża to tło dla działań bohatera, który pragnie sprzeciwić się władzy, stanąć na czele rebelii, być tym, który nie zamknie oczu na jawną niesprawiedliwość.
W „Mumii” warto docenić pomysł, warto docenić również przeniesienie intrygi prosto w ramy starożytności. U Leśniaka nie ma zemsty po setkach lat, nie ma archeologów – jesteśmy tu i teraz, przeniesieni w czasie, pośród starożytnej, dobrze oddanej rzeczywistości. Ciekawe, że Paweł Leśniak wybrał na czas akcji lata panowania faraona Echnatona. Ten był przecież reformatorem, pragnął wznieść kult jednego boga, faktycznie odmienić Egipt. Trudno ocenić na ile ta prawdziwa postać inspirowała autora, niemniej jeśli celowo wybrał to imię, to i czasy wybrał szczególne. Nie jest powiedziane, mumia, jej klątwa i dawni bogowie faktycznie mogli krążyć, przypominając o swojej niegasnącej władzy.
Miłośnicy bezsennej atmosfery mogą żałować, że ta niepokojąca atmosfera wstępu „Mumii” z czasem rozrzedziła się… Paweł Leśniak postawił na akcję, na sceny walki, stricte fizyczne opisy, pozostawiając szerokie pole do popisu wyobraźni czytelnika. Jednak podobnie jak Anne Rice i jej cykl o mumii, tak i nasz rodzimy twórca sprawia czytelnikowi moc niezobowiązującej frajdy z lektury. Przenosi nas w czasie, kreuje przygodę i intrygę, powieść o dorastaniu z filmowym twistem, pełną zwrotów fabularnych, które nie pozwalają się zatrzymać. Może nie jest przerażająco, ale będziemy się dobrze bawić, a to przecież dopiero początek historii „Mumii”.
Jeśli fascynuje Was starożytny Egipt, to dzięki powieści Pawła Leśniaka „Mumia” przeniesiecie się w ten odległy czas towarzysząc wchodzącemu w dorosłość Mose. Chłopak ma własne marzenia, wizję przyszłości i ukochaną, jednak przekreśla je morderstwo jego przybranych rodziców i chęć zemsty, którą zaprzysięga faraonowi. Od tego momentu zrobi wszystko, by zbliżyć się do władcy i spełnić złożoną sobie i rodzicom obietnicę. Dokąd zawiedzie go ścieżka nienawiści?
Przyznam, że bardzo wypatrywałam w tej powieści nadejścia tytułowej mumii i ta chwila jest niczym linia dzieląca tę historię. I choć może się wydawać, że akcja rozkręca się powoli, to przerażenie mieszkańców Egiptu oczekujących zwiastującego zagładę nadejścia mumii odczuwałam na równi z nimi. Druga część obfitująca w krwawe walki i siejące śmierć plagi za to zdecydowanie przyspiesza i trzyma w napięciu już do końca.
Zastanawiałam się, czy powieść skręci bardziej ku fantastyce, czy ku grozie, ale oba te gatunki przenikają się tworząc niepowtarzalny klimat. Sporo tu mroku czającego się nie tylko w zwojach bandaży oplatających ciało mumii, ale również wynikającego z żądzy władzy i ingerencji bogów manipulujących innymi w imię własnych celów. Dość istotny wątek romantyczny ocieplający atmosferę ma również olbrzymi wpływ na następujące wydarzenia, bo w imię miłości człowiek jest zdolny do wszystkiego, a co dopiero mumia.
Autorowi udało się stworzyć świat, który niepokoi, intryguje i czasem przeraża. Świat, który przenosząc nas tysiące lat wstecz, emocje, motywy i działania bohaterów czyni tak podobnym tym współczesnym, że można się w nich zatracić. Mnie ta historia pochłonęła niczym gorące piaski pustyni wciągające w swe otchłanie mumię, dlatego nie mogłam sobie odmówić lektury drugiej części „Mumia. Morze piasku”, która swoją premierę miała 25 października.
książki nie skończyłam. Po przeczytaniu ponad 300 stron miałam dość. Lektura ta zaczyna się interesująco jednak z każdym kolejnym rozdziałem fabula robi się coraz bardziej nużąca, mogła bym wręcz powiedzieć ze ksiazka ta nie ma fabuły. Tak wlasciwie nie skupią się na niczym, glowny bohater niby podąża za chęcią zemsty jednak co chwilę zmienia zdanie i próbuje być miły dla każdego co przynosi jedynie nieszczęście. sceny walki są poprostu nieinteresujące, autor próbuje dość szczegółowo opisać swoją wizję jednak jest to całkowicie nie zrozumiałe. Mówiąc szczerze dużo ambitniej opisuje sceny seksu których jest nie wiele i niewiadomo po co są w książce bo nic nie wznoszą oprócz uświadamiania nam jak wielkim idiota jest Mose.
Pamiętam ze na początku lektury, książka bardzo mi się podobała wiec możliwe ze pewnego dnia sięgnę po nią by ja dokończyć licząc na jakieś sensowne zakończenie bo aktualnie nie mogę sobie nawet takiego wyobrazić. Możliwe ze wtedy moja recenzja się zmieni i dam chociaż o jedną gwiazdkę wiecej
Jest to moja opinia komuś innemu książka może się spodobać z powodu pustynnego klimatu. Nie będę zaprzeczać że połowa książki była bardzo ciekawa i okropnie się wciągnęłam, zmusza mnie to do wniosku że sam autor nie był pewny do czego dąży i poprostu przeciągał ksiazke do momentu az uzyskał zakończenie ktore planował od początku.
#chłostampolskągrozę Dawno mnie nie było, ale wróciłam i mam dla Was omówienie książki pt. "Mumia" Pawła Leśniaka od wyd. Nocą. Tyle tego jest, że nie wiem od czego zacząć i od razu ostrzegam będzie długo. Uwaga spoilery! Główny bohater Mose to 20letni, ubogi Egipcjanin. Poprzysięga zemstę na faraonie Echnatonie za zabicie rodziców. Ucieka, przybierając inną tożsamość. Staje się utytułowanym żołnierzem władcy, ale ciągle pamięta o zemście i tylko czeka na okazję. Gdy taka się pojawia zabija faraona, jednak ten nie umiera. Aby samemu przeżyć zostaje wpakowany do trumny wraz ze skarabeuszami i poprzez rytuał ma wrócić do życia. Jednak obrzęd się nie udał i Mose staję się mumią. W międzyczasie bohater dowiaduje się, że jego rodzice nie byli jego biologicznymi rodzicami. Prawdopodobnie ojcem jest kapłan który zamknął go w sarkofagu żywego. Dobry ojciec, nie ma co... Mose stając się kreaturą w bandażach może w końcu pomścić rodziców, ale nie jest jedyną mumią w Egipcie. Wszystkich których dotknie stają nie nieumarłymi. Przywołuje też tych co już dawno leżą w grobach. Więc mumie łażą, gniją, sapią, walczą, zabijają ludzi. Do tego piasek, wszędzie piasek. Mose obiecał bogowi Setowi, że zabiję Echnatona i wtedy klątwa zniknie, jednak obiecał też Anubisowi, że go nie zabije, bo wtedy zniszczy cały Egipt. Tak oto główny bohater ma dylemat, więc poczynia sobie z partnerką, bo wcześniej nie miał czasu, zemsta była ważniejsza. W końcu zabija faraona, inne mumie, jego nieznana wcześniej córka zostaje nowym władcą, a Mose znika na dobre, staję się piaskiem. 1. Łatwo jest się pogubić, a jednocześnie odnosi się wrażenie, że ta książka jest o niczym. Wszyscy ciągle się przemieszczają, nie trzymają się pierwotnie ustalonych postaw. Bohaterowie to wydmuszki. Autorowi starczyło "talentu" tylko na obcojęzyczne imiona, biedne opisy oraz sceny walki. Nie wzbudzają żadnych emocji, bo nic o nich nie wiemy, co czują, co dokładnie nimi kieruję. Nie ma za grosz atmosfery i za grosz grozy. Wracając do scen walki - jeden wielki chaos. Nie wiadomo kto z kim, czym i dlaczego. Za to wiemy kto "zaatakował lobem" lub "wstał sprężynką" (s.72). 2. Jest pewna kwestia która boli mnie najbardziej. Jest to robienie z czytelników debili, mimo iż sam autor inteligencją się nie wykazuje. Mianowicie chodzi o totalną niewiedzę twórcy na temat tego o czym pisze. Akcja całości powieści dzieje się w starożytnym Egipcie za czasów faraona Echnatona, a zostaje nam wciśnięte g*wno. Bo jak wytłumaczyć to, że bohaterowie noszą koszulki, podkoszulki, spodenki i arafatki (s.13). Za nieposłuszeństwo łamie się kołem lub gotuje w miedzianym byku (s.18). Im dalej tym gorzej. Mamy drewniane okiennice, pierzynę (s.31), porcelanowe miski, blat kuchennych, klamki (s.56), piłkę, sziszę (s.50). Jeden żołnierz miał wąsy (s.91), a nasz Mose kremowy odcień skóry - taki oto obraz Egiptu z XIV w. p.n.e. zaserwował nam Leśniak. Stąd moje pytanie jak w dobie Internetu i powszechnego dostępu do literatury źródłowej napisać takie bajki?! Już wiem że historia oraz język polski nie były ulubionymi przedmiotami szkolnymi autora. Ale to nie koniec. Dolina Królów w tym okresie nie była jeszcze tak monumentalna. Pochowano w niej dopiero kilku władców wraz z żonami, a nie 60 jak możemy przeczytać w książce. I najważniejsze w tej kwestii wątek mumii. Słowo to nie było znane Egipcjanom ze starożytności i nie wierzono, że kiedyś powróci. Kolejna bujda. Redaktor, swoją drogą jest nim Robert Cichowlas i korektorka (matka/siostra/żona/córka/szwagierka/kuzynka - wnioskuje po nazwisku) chyba przysnęli przy robocie, albo co gorsza w ogóle jej nie wykonali, bo najróżniejszych błędów jest tu mnóstwo. "Zgnity", "naburmuszony", "zachrupotały" to słowa które nie występują w słowniku języka polskiego. Do tego złe odmiany rzeczowników, niepotrzebna wielka litera w słowach mumia, insygnia, faraon. Autor bardzo się starała utrzymać archaiczny styl, ale zapomniał i w dialogu zaserwował nam takie zawołanie jak "Stary". Aż się chce odpowiedzieć "Co tam Ziom?!" Jednocześnie nie jest pewny tego co napisała, poprzez nadużywanie słów takich jak "jakby", "niby". Do tego jeszcze korzysta ze zwrotów które na tysiąc procent nie były używane przez starożytnych - atrapa (s.302), technologia (s.303), marża (s.20) i wiele innych. 3. Na koniec trochę o samym Pawle Leśniaku. Sam o sobie piszę, że jest człowiekiem wielu talentów, przez recenzentów porównywany do UWAGA Dantego Alighieri i był nagradzany oraz nominowany do wielu literackich nagród. Nie mogłam wytrzymać ze śmiechu gdy to czytałam 🤣 Porównywanie do Dantego zostawię bez komentarza, a jeśli chodzi o nagrodę do zdobył Super Wiktorię za stworzenie gry (z którą wiąże się wiele kontrowersji) oraz założenie własnego wydawnictwa, bo nikt ze znanych wydawców nie jest tak głupi by wydać taki paździeż. Najgorsza autoreklama! Kolejna rzecz która mnie wkurwia to pozytywne opinie w serwisach wystawione tylko tej jednej książce przez znajomych i rodzinę oraz ogromna hipokryzja blogerów którzy boją się książki i autorów krytykować. Przez to takie g*wna, a nie literatura mają wysokie oceny i szeroką promocję. Nie mam nic więcej do dodania, tylko żal mi zmarnowanych drzew... 1/10 dziękuję, nigdy więcej Leśniaka!
Czytając „Mumię” Pawła Leśniaka, miałam nieodparte wrażenie, że to nie jest zwykła historia. To raczej przebudzenie – jakby ktoś uchylił kamienną płytę grobowca i pozwolił, by wraz z powietrzem wydostały się dawne emocje, klątwy i gniew, który nigdy nie wygasł.
Od pierwszych stron czuć, że to opowieść o krwawej zemście – takiej, która rodzi się po śmierci bliskiej osoby i nie zna granic czasu. Zemsta tutaj nie jest impulsem. Jest przeznaczeniem. W tym sensie „Mumia” klimatem przywodzi na myśl Assassin’s Creed – gdzie osobista strata staje się iskrą zapalną dla czegoś znacznie większego. Starożytny Egipt u Leśniaka oddycha i obserwuje. Świątynie, grobowce, pałace – każdy kamień pamięta, każdy cień coś ukrywa. To świat, w którym sacrum przenika się z przemocą, a granica między życiem i śmiercią jest cienka jak papirus.
I właśnie tu, pod warstwą fabuły, toczy się druga wojna.
Cicha. Boska. Odwieczna.
Jest jeszcze jedna warstwa, niemal podskórna – taka, którą czuje się bardziej intuicyjnie niż wprost.
W tle tej historii pulsuje odwieczna wojna.
Nie ludzi, lecz bogów. Porządku z chaosem.
Starcie Anubisa i Seta nie jest tu dosłowną bitwą na ostrza i kły. To konflikt idei. Anubis – strażnik równowagi, śmierci i sądu. Set – gniew, chaos, niepohamowana siła, która burzy wszystko, co ustalone. Ich napięcie przenika fabułę jak niewidzialna energia, wpływając na wybory bohaterów i bieg wydarzeń.
To właśnie ten mitologiczny konflikt sprawia, że „Mumia” nie jest jedynie historią o zemście, lecz opowieścią o naruszeniu kosmicznego porządku. O tym, co dzieje się, gdy granica między życiem, śmiercią i boską sprawiedliwością zostaje przekroczona. I może dlatego ta książka działa tak intensywnie.
Bo pod warstwą piasku i krwi toczy się wojna, która trwa od tysiącleci. I w tym świecie pojawia się on – Echnaton. Faraon-heretyk. Ten, który zakłócił porządek bogów.
Jego obecność działa jak pęknięcie w rzeczywistości – jakby od tamtej chwili coś zostało naruszone na zawsze.
Ta książka trafia szczególnie mocno, jeśli Egipt nie jest dla Ciebie tylko historią. Jeśli – tak jak dla mnie – to cywilizacja, która nigdy nie umarła, a jedynie czekała. Wychowana na dokumentach o mumiach, klątwach i bogach, czułam tu znajomy niepokój… jakby ktoś opowiadał prawdę zbyt blisko. Brakuje mi jednego cienia – Nefretete. Jej milczenia. Jej spojrzenia. Jako żony Echnatona i matki Neferuth powinna unosić się nad tą historią jak zakazane imię.
Jej brak boli – jak niedomknięty rytuał. „Mumia” to książka gęsta, duszna, mroczna. O tym, że nie każda wojna toczy się między ludźmi.
I że są grobowce, które po otwarciu… nie pozwalają już odejść.
"Mumia" to tytuł, który już od dłuższego czasu mnie intrygował, chyba nie czytałam wcześniej nic z mumiami, a gdy są upały lubię sięgnąć po coś w nastrojowo pasującym gorącym klimacie pustyni, w tym przypadku Egiptu 😉
Jest to opowieść o zemście, a to jeden z moich ulubionych motywów w literaturze. Mose, główny bohater, od początku książki do jej końca przebywa dość ciężką podróż, która odmieniła go na zawsze. Właśnie o tej ścieżce zemsty, refleksjach i zmianach w głównym bohaterze czytało mi się najprzyjemniej. Oprócz tego spodobał mi się pustynny klimat oraz ciekawa koncepcja magii piasku.
Styl autora jest bardzo specyficzny i długo mi zeszło, zanim się do niego przyzwyczaiłam. Niektóre fragmenty czy dialogi nie brzmiały mi naturalnie. Wydaje mi się też, że wprowadzał on trochę chaos, przez co długo mi zajęło zaangażowanie się w tę historię.
Jeśli chodzi o realia historyczne, to są one raczej luźne, ale mi nie zależało na doszukiwaniu się jakichś związków, więc kompletnie mi to nie przeszkadzało. Podobało mi się, że duży nacisk położono na sceny walki. Całościowo jednak coś mi nie do końca pasowało, odczuwałam mało emocji podczas czytania. Mogło to być spowodowane tym chaosem i sposobem prowadzenia narracji czy rozłożeniem dynamiki.
Liczyłam też, że samej mumii będzie trochę więcej i w innej formie, ale ostatecznie nie czuje się zawiedziona, autor wprowadził tu dość ciekawy pomysł, ale nie będę zdradzać o co chodzi, żeby nie psuć Wam zabawy 😉
"Mumia" może się spodobać tym, którzy szukają przygody w klimacie piaszczystego Egiptu, podróży do zemsty, odkrywania po drodze sekretów bogów igrających z ludzkim losem. Mamy tu ciekawe spojrzenie na samą mumię, a autorowi może udać się Was parę razy zaskoczyć. Jest to jednak specyficzny tytuł, który nie podejdzie każdemu. Ma pewne wady i trochę chaosu, ale ja nie zalhje, że po niego sięgnęłam. Chętnie też kiedyś sięgnę po 2 tom.
Jeśli ktoś tak jak ja nie jest fanem filmów o mumii z Brendanem Fraserem, a mimo to lubi klimaty związane ze starożytnym Egiptem, to może odetchnąć, bo jest książka Pawła Leśniaka, która ma wszystko, czego tamtym obrazom brakuje. Po pierwsze akcja dzieje się w starożytności, a nie współcześnie i to wychodzi książce bardzo na plus. Jest bohater, którego lubimy, kibicujemy mu, nawet kiedy wypełnia obietnicę zemsty, bo o tym w dużym skrócie jest ta powieść. Dodajmy do tego tajemnicę, szczyptę miłości, wszechogarniające piaski pustyni i moich dwóch ulubionych egipskich bogów czyli Anubisa i Seta i mamy, a raczej autor miał, przepis na sukces. Mumię czyta się z naprawdę nieskrywaną przyjemnością i co ważne dopiero gdzieś w połowie historii dostajemy pewne informację, które rzutują na naszą ocenę książki, a więc jest element zaskoczenia. Jest w tym wszystkim też trochę niepokoju i grozy, a nawet melancholii, no i dużo akcji. Egipska historia na pewno nie nudzi. Całość ma niesamowity klimat i chce się więcej i na szczęście to pragnienie może być zaspokojone, bo jest kontynuacja, po którą więcej niż chętnie sięgnę, wiem to już teraz. Mumia to fantastyczna przygoda i świetna rozrywka, zachęcająca, by zainteresować się kulturą państwa nad Nilem, a w szczególności jego mitologią. Bardzo, ale to bardzo polecam. Ja bawiłem się przednio, czytając Mumię. Za książkę dziękuję @wydawnictwo_noca
Gdy zobaczyłam to barwione wydanie, wiedziałam, że chętnie wyruszę w podróż do starożytnego Egiptu. Tym bardziej, że zdążyłam już zwiedzić ten kraj i naprawdę bardzo mi się podobał. WOW! Muszę przyznać, że autor popuścił wodze wyobraźni. To niesamowite, że ludzka psychika tak naprawdę nie ma granic, że jesteśmy w stanie wymyślić takie rzeczy o jakich nam się nawet nie śniło, że jeśli autorzy odpowiednio coś opiszą, to my możemy podróżować, zwiedzać bez granic. „Mumia” mnie wielokrotnie zaskoczyła. Bardzo podobał mi się początek, było mocno o wyraziście, a później ten motyw zemsty, który tutaj zdecydowanie wychodzi na plan pierwszy. W ogóle te opisy starożytnego Egiptu, to jak kiedyś wyglądało życie i świat, który otacza bohaterów, świetnie mi się to czytało, poczułam się trochę jak w domu. Lubię poznawać takie miejsca, lubię cofać się i smakować przeszłość. Nie spodziewałam się, że będzie dla mnie taka emocjonująca podróż, towarzyszyło mi wiele skrajnych odczuć, dlatego że jest to bardzo bogata historia. Świetny pomysł na fabułę czego bardzo gratuluję autorowi. Z tego co kojarzę, nie było to moje pierwsze spotkanie z jego piórem i już wiem, że także i nie ostatnie. Ta historia szokuje, przeraża, jest jak niebezpieczna podróż której nie chcecie przerwać, wciąga bez reszty i zaskakuje na każdym kroku. Uwierzcie mi, musicie od razu kupić wszystkie trzy tomy, bo naprawdę trudno się od niej oderwać!
„Mumia” przypadła mi do gustu. Miałam mały zgrzyt przy czytaniu pierwszego rozdziału, dla mnie był bardzo ciężki i jakoś nie umiałam się wgryźć w tę historię, na szczęście im dalej w pustynię tym bardziej mi się podobało, a w połowie już nie mogłam książki odłożyć. Muszę wspomnieć jeszcze, że jest to bardzo wymagająca historia, dużo tu opisów i wystarczy chwila nieuwagi, by się zgubić, co zdarzało mi się właśnie na początku… Podziwiam autora za wyobraźnię, za umiejetność stworzenia świata niebanalnego, oryginalnego, osadzenie wszystkiego w starożytnym Egipcie, w latach rządów faraona Echnatona, a dodatkowo za to, że przy jego książkach moja wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach. Autor prowadzi akcję tak, że historia ta nie nuży, a wręcz chce się czytać dalej i dalej, żeby dowiedzieć się jak to się wszystko zakończy, jest mrocznie, atmosfera zagęszcza się z każdą kolejną stroną, a tajemnice i znaki zapytania mnożą się w zastraszajacym tempie. W „Mumii” możemy obserwować metamorfozę głównego bohatera, Mose, który na naszych oczach dojrzewa, kształtuje się jego siła i męskość, który ma jeden cel- pomścić śmierć rodziców i zakończyć rządy strachu… Czy mu się to uda? Ja już nic więcej nie zdradzę, a jeśli jesteście ciekawi jak ta historia się zakończy i lubicie historie z dreszczykiem to polecam Wam ten tytuł!
Trochę mam wrażenie, że czytałam o niczym. Wydaje się, że historia ma fantastyczny klimat (mówię tu z perspektywy osoby która ma zerowe pojęcie o starożytnym Egipcie), ale on sam nie sprawia, że ta książka staje się czymś więcej niż jest. A jest kalką chyba każdego znanego filmu o mumii, chwilami miałam wręcz przed oczami konkretne z nich sceny. Nie lubię czegoś takiego, cenię kreatywność. Cała historia jest też nierówna, wprowadzenie ciągnęło się wieki, a i tak było tym fajniejszym etapem. Druga część, ta gdy Mose (główny bohater) dorasta w zemście, przemknęła w sekundę. Ostatni etap z kolei znów się ciągnął i ponownie było to o niczym i musiałam niektóre fragmenty czytać parę razy żeby zrozumieć co się dzieje. Niedorzeczne fiku miku z mumią przemilczę, nie zasługuje to na komentarz. Rozwiązanie tego bałaganu było… w porządku, choć klocki bardzo szybko wskakują na miejsce i miałam myśl, że mogło zostać rozwiązane lepiej i wcale nie trzeba było tak kombinować. Myślę, że może mieć to swoich fanów, bo sam temat Egiptu jest czymś nowym w polskim światku (dopóki Mróz nie dorwie się do tematu).
Ta książka była tym, czego potrzebowałam. Niesamowity, gorący klimat, życie starożytnych Egipcjan i silni wojownicy. Pierwsza połowa książki, była idealna. Język, opisy świata, super. Natomiast druga połowa w której główną rolę odgrywają bogowie, mniej przypadła mi do gustu. Zakończenie natomiast znów mi się podobało. Sama tytułowa mumia była świetna, zupełnie się jej nie spodziewałam. Bardzo przemówił też do mnie język powieści, trochę archaiczny ale jak najbardziej rozumiały, czasami z humorem w punkt. Największym minusem historii był dla mnie wątek romantyczny, którego nie kupiłam, bohaterowie mieli ze sobą zbyt mało rozmów i momentów, aby wierzyć w ich relacje i gotowość poświęceń, więc gryzie mi się trochę późniejsza motywacja głównego bohatera. Mimo niewielkich mankamentów, ta historia jest świetna, wciągająca i niesamowicie klimatyczna. Zdecydowanie polecam.
Kolejna fantastyczna powieść Pana Pawła. Klimat Egiptu, mumii i starożytnych tajemnic to zdecydowanie mój ulubiony temat. sama historia była wciągająca, interesująca i na pewno niecodzienna. Wszystko wydawało się być na swoim miejscu, wszystko wydawało się łączyć ze sobą. Na początku wydawała się dosyć 'prosta'. Jednak im głębiej w las tym ciekawiej.
Rewelacja. pochłonęła mnie do tego stopnia, że przeczytałam ją na dwa podejścia, a ostatnie kilkadziesiąt stron wertowałam z coraz szybciej walącym sercem ;-) Bardzo wciągająca, trzymająca w napięciu książka.
Ciekawa i dość wciągająca historia. Egipt i horror mogłoby się wydawać, że to kolejna zwykła powieść o Mumii, przecież tyle się o tym mówi. Jednakże ta historia pokazała bardziej mroczniejsze strony tego świata.
Początek całkiem niezły. Dobrze się czyta do czasu przemiany jednego z bohaterów. A potem, to w jakim kierunku poszła fabuła, rozczarowało mnie. Naiwność głównego bohatera wręcz denerwuje. Poza tym cały czas widzę, zwłaszcza od połowy bardzo mocne oparcie na fabule filmu Mumia z Brendanem Fraserem.
3.5 gwiazdki. Miałam nadzieję że będzie strasznie, a tutaj jakoś tak niebardzo jest sie czego bać. Czytałam na wakacjach w Egipcie więc miałam w klimacie. Była dobra więc polecam, ale nie ma tam żadnej grozy
Super Mi sie bardzo podobała! Szybko mi sie ja czytało i bardzo przyjemnie.Porwała mnie od pierwszych stron i nie puściła, wciągnęła do swojego świata i sprawiła, że stałem się fanem autora.
“Mumia” to czwarta książka Pawła Leśniaka po którą sięgnęłam. Po pierwszej wiedziałam że książki tego autora będę czytać w ciemno. Wciągnęłam się prawie od samego początku, a kiedy skończyłam to historia nie mogła mi wyjść z głowy. Paweł Leśniak dzięki “Mumii” zabiera czytelnika do mrocznego, dusznego Egiptu, którym rządzą tajemnice i układy. Fabuła jest bardzo dynamiczna i zaskakująca, nie ma w niej zbędnych opisów, czy dialogów. Wciągnęłam się tak, że odniosłam wrażenie, że przeniosłam się do Egiptu i towarzysze głównemu bohaterowi. Polecam
Przeczytałem pierwszy tom komiksu narysowany przez autora książki i przedstawiający początek historii. Na przyszłość polecam najpierw nauczyć się rysować, a później brać za komiksy, bo takiej kupy jeszcze w życiu nie widziałem.