Jump to ratings and reviews
Rate this book

Empatajzer

Rate this book
W powstałym po katastrofie ekologicznej postindustrialnym mieście Pattium, w którym woda jest towarem luksusowym, a dzielnicę biedoty, Mizerię, od reszty miasta odgradza wysoki mur, popularnością cieszą się wynalezione przez Inżyniera empatajzery – urządzenia, które pozwalają zapisywać i odtwarzać skrajne emocje i przeżycia.

Sara Schwartz, policjantka z miejskiej obyczajówki, dostaje nową sprawę. Na platformie empatajzerów ktoś umieścił nagranie, na którym bierze prysznic. Problem w tym, że dostęp do wody w Pattium jest ściśle limitowany. W dodatku nagranie wrzucono z konta jednego z pracowników firmy Empathy, produkującej urządzenia.

Śledztwo toczy się raczej leniwie, bo i sprawa nie jest początkowo zbyt dużego kalibru. Po kilku dniach pojawia się kolejne nagranie. Tym razem ktoś pije na nim wino - które również jest nielegalne. Większego ciężaru sprawa nabiera wówczas, kiedy - również z konta jednej z pracownic firmy - ktoś wrzuca w sieć nagranie, na którym jakaś kobieta umiera z pragnienia.

Tropy prowadzą na Mizerię, dzielnicę biedoty. Sprawę zaciemniają nagrania, które udostępnia performerka Bea Gerwich - na nich także umierają ludzie. W dodatku na Mizerii wybucha dziwaczny bunt – Przebudzeni, których znakiem rozpoznawczym jest wytatuowana na policzku łza, kontestują empatajzery jako urządzenia dostarczające jedynie namiastek prawdziwych uczuć i namawiają ludzi, by w proteście umierali z pragnienia…

496 pages, Paperback

Published February 15, 2022

1 person is currently reading
13 people want to read

About the author

Aleksandra Borowiec

3 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (16%)
4 stars
3 (16%)
3 stars
6 (33%)
2 stars
3 (16%)
1 star
3 (16%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for NieFikcyjna.
200 reviews9 followers
October 16, 2022
Niestety zupełnie nie polubiłam się z tą książką. Podczas jej czytania czułam się tak, jakbym oglądała opisywane wydarzenia przez przyciemnianą szybę – w zupełnym oddaleniu, bez możliwości pełnego wniknięcia w fabułę. Być może tą barierą był styl, który zupełnie nie przypadł mi do gustu, a może chodziło o chaos, który odczuwałam od pierwszych stron. Za dużo postaci, za dużo wątków, za mało konkretów i zero wyjaśnień, w jakim świecie się znalazłam. Moim zdaniem autorka nie potrafiła wyegzekwować własnego pomysłu. Bo pomysł ewidentnie był, tylko co z tego, jeśli pozostał w wyobraźni twórcy. Nie za bardzo wiem, jaką historię autorka chciała opowiedzieć, po czasie trudno jest mi też powiedzieć, jak ja ją odebrałam – sama nie wiem, o czym było te 500 stron. Brakuje tu jakiegoś przemyślanego planu na tę opowieść: wstępu, który umożliwiłby czytelnikowi rozeznanie się w świecie i zapoznanie z bohaterami, a potem akcji, która byłaby w stanie go przy nich zatrzymać. Wielka szkoda, bo „na papierze”, z opisu, brzmiało to naprawdę dobrze.

Po więcej moich recenzji zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/niefikcyjna/
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
715 reviews47 followers
July 4, 2022
Empatajzer. Ten tytuł zaintrygował mnie swoją prostotą i przekazem, że nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i wiedziałam, że będę musiała sięgnąć po najnowszą powieść Aleksandry Borowiec. A z czym ten cały Empatajzer “się je”? O tym słów kilka poniżej.
Witajcie w Pattium.
"W powstałym po katastrofie ekologicznej postindustrialnym mieście Pattium, w którym woda jest towarem luksusowym, a dzielnicę biedoty, Mizerię, od reszty miasta odgradza wysoki mur, popularnością cieszą się wynalezione przez Inżyniera empatajzery – urządzenia, które pozwalają zapisywać i odtwarzać skrajne emocje i przeżycia.
Sara Schwartz, policjantka z miejskiej obyczajówki, dostaje nową sprawę. Na platformie empatajzerów ktoś umieścił nagranie, na którym bierze prysznic. Problem w tym, że dostęp do wody w Pattium jest ściśle limitowany. W dodatku nagranie wrzucono z konta jednego z pracowników firmy Empathy, produkującej urządzenia.

Śledztwo toczy się raczej leniwie, bo i sprawa nie jest początkowo zbyt dużego kalibru. Po kilku dniach pojawia się kolejne nagranie. Tym razem ktoś pije na nim wino – które również jest nielegalne. Większego ciężaru sprawa nabiera wówczas, kiedy – również z konta jednej z pracownic firmy – ktoś wrzuca w sieć nagranie, na którym jakaś kobieta umiera z pragnienia.

Tropy prowadzą na Mizerię, dzielnicę biedoty. Sprawę zaciemniają nagrania, które udostępnia performerka Bea Gerwich – na nich także umierają ludzie. W dodatku na Mizerii wybucha dziwaczny bunt – Przebudzeni, których znakiem rozpoznawczym jest wytatuowana na policzku łza, kontestują empatajzery jako urządzenia dostarczające jedynie namiastek prawdziwych uczuć i namawiają ludzi, by w proteście umierali z pragnienia…"

Przyszłość, a może jednak teraźniejszość?
Empatazjzer to petarda, ale taka petarda, którą odpalamy dopiero dobrym łyku kofeiny i koki. ;)

Gdyż, początek powieści, umiejscowienie się w tym futurystycznym świecie, załapanie kontaktu z bohaterami, to nie była dla mnie „bułka z masłem”.

Bo o ile sam podział „świata” na cztery dzielnice ze względu na zawartość portfela, był wręcz oczywisty. Tak bohaterowie mi się „merdali” i tu potrzebowałam kilka stron, by ogarnąć „kto z kim śpi i czy oby na pewno, wszystkie łóżka w mojej układance, są już zajęte”. ;)

No i właśnie, jak się ogarnęłam, to wkręciłam się na maksa i zaczęłam wyłapywać smaczki, które pojawiały się między wierszami.

Wiecie, ten świat z przyszłości jest pod wieloma względami podobny do naszego. Mamy podział na bogatych i biednych (za murem), wpompujemy w siebie różne używki, które pomagają nam przetrwać kolejny smutny dzień. Wmawiamy sobie, że „dobrze jest, jak jest”, a rolę naszych empatajzerów pełnią media społecznościowe i telewizja. To z nich czerpiemy garściami i ekscytujemy się życiem nie tylko celebrytów, ale także zwykłych ludzi. Gdyż to ich „smutne/bogate/sztuczne” życie zapewnia nam obecnie największe emocje.

Dlatego pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć. Empatazjzer Aleksandry Borowiecm, to prawdziwa petarda, która dzięki dystopijnej wizji przyszłości natchnie Was do wyjścia poza schemat i wyzwoli prawdziwe emocje.

Gorąco polecam!

https://unserious.pl/2022/03/empatajz...
Profile Image for katooola.
374 reviews7 followers
March 4, 2022
Przyznaję, że z początku było mi ciężko wgryźć się w ten świat. Później, jak już wsiąkłam, to całkowicie przepadłam. Ach! Cóż to za niesamowita wizja przyszłości, zbudowana z dbałością o szczegóły. Bogate słownictwo, ogrom charakternych postaci, multum odniesień do popkultury i nie zapominajmy o tytułowym wymyślnym wynalazku - tym całym empatajzerze!

Tak pokrótce o czym to jest?

To intrygująca futurystyczna wizja postindustrialnego świata, podzielonego na cztery dzielnice podług stopnia zamożności zamieszkujących je ludzi. Mizeria, najbiedniejsza, zakurzona dzielnica jest oddzielona od lepszej reszty murem. W pozostałych lepiej nie jest, trochę lepszy dostęp do kofeiny i koki, ale na luksusowe dobra, jak prąd czy woda są limity. Ludzie żyją z dnia na dzień, zatapiając smutki w kokainie, wypełniając smutną rzeczywistość mrzonkami o lepszym świecie. Jedyne co potrafi wzbudzić iskrę w ich życiu to feedy nagrane z tych błyszczących, świecących diodami bransoletek - empków, z których udostępniają swe przeżycia innym. A ci inni odczuwają je całym sobą, niczym ich własne, autentyczne przeżycia.

W Pattium dostęp do wody jest limitowany, więc gdy na platformę empków trafia nagranie, na którym ktoś bierze prysznic - policjantka Sara dostaje tę podejrzaną sprawę tak wielkiego nadużycia...

To zaledwie ułamek fascynującej fabuły! Mamy tu ogrom z pozoru nieistotnych wątków pobocznych, które sprawiają, że ten wykreowany świat ma wiele odcieni. Nie jestem w stanie oddać jego bogactwa, tak świetnie wykreowanego przez autorkę.

Ta przyszłość niby taka odległa, ale jednak taka bliska, możemy swobodnie utożsamiać się z niektórymi jej aspektami. Bohaterowie są niezwykle barwni, mają swoją głębię psychologiczną.

Różnorakość gatunkowa tych historii udowadnia, że autorka ma niesamowitą wyobraźnię. To prawdziwa mieszanka wybuchowa, zamknięcie jej tylko w ramach fantastyki byłoby bardzo krzywdzące dla tej powieści. To także dystopijna, antyutopijna wizja społeczeństwa, powieść obyczajowa, kryminał i thriller w jednym. I o dziwo to wszystko, wbrew pozorom idealnie się ze sobą zazębia i wyzwala rozmaite emocje.

Nie brak tu mocnej symboliki, skłaniającej do refleksji filozoficznych. Dokąd my jako ludzie zmierzamy? Czy zdolność do empatii przy zaawansowanej technologii przetrwa? Nasze uczucia są efemeryczne, a gdyby tak można je było odczuwać w przyszłości, wraz z upływem czasu z taką samą siłą jak pierwotnie?
Kawał świetnej literatury! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Gorąco polecam!
Profile Image for Wystukanerecenzje.
479 reviews7 followers
May 9, 2022
"Empatajzer" to druga książka Aleksandry Borowiec jaka została wydana i druga, jaką mi udało się przeczytać. Jest zupełnie inna niż poprzednia i to nie tylko pod względem okładki! Jedno się jednak nie zmieniło, treści jest dużo, bo niemal pięćset stron. Czy to zaleta?

O czym zatem opowiada nam autorka tym razem? Istne post apokaliptyczne miasto, w którym woda jest luksusem, a w zasadzie jest ciężka do zdobycia... mi tyle wystarczyło, aby się na tę książkę rzucić, ponieważ uwielbiam takie powieści. Empatajzer nie jest tylko tytułem i dziwnym słowem, bo w środku znajdziecie jego zastosowanie jako urządzenia do zapisu emocji. To nie jest takie typowe wpadanie w sci-fi, bo wmieszane jest w treść śledztwo. Otóż, skoro woda jest na wagę złota, to jak może człowiek sobie brać prysznic i wrzucać z tego filmik? Przecież woda jest limitowana, nie wolno jej marnować. I takie oto śledztwo zaczyna się ślimaczyć, bo to nie jest jakieś wielkie wykroczenie. Do czasu. Zaczynają się dziać inne dziwne rzeczy i wszystko nabiera tempa, a w samym środku zamieszania znajduje się policjantka Sara.

Muszę przyznać, że o ile spodziewałam się, po "Gwieździe szeryfa" dobrze poprowadzonego wątku kryminalnego i śledztwa, tak nie byłam pewna czy uda się autorce wskoczyć w świat nieco sci-fi. Udało jej się jednak przekonać mnie, jako czytelnika, do tego, że coś takiego faktycznie mogłoby w naszym świecie się wydarzyć. Przerażające? Niepokojące? Takie ma być coś na kształt postapo, a "Empatajzer" według mnie taki właśnie jest.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są świetnie wykreowani i samo miasto Pattium, w którym nie chcielibyśmy żyć, wierzcie mi. Wszystko, co mamy dostępne od ręki, bez limitu, jak woda, wino, czy jedzenia, tam są właśnie limitowane... a co jeśli kto umrze z pragnienia? A taka sytuacja zdarzyła się w tej historii. Musicie jednak sami przeczytać i się przekonać, że Aleksandra Borowiec nieźle potrafi w głowie namieszać!

Jak dla mnie to jedna z lepszych książek wydanych w tym roku i obawiam się... a może cieszę, że prawdopodobnie będzie w mojej topce tegorocznej. Jest fantastyczne i mam nadzieję, że autorka jeszcze nie jeden kryminał nieoczywisty nam zaserwuje, bo ten jest naprawdę nieoczywisty, a okładka dopełnia tego wrażenia.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.
46 reviews
April 8, 2022
Książkę czytało się topornie. Autorka na raz wprowadza bardzo dużo postaci. Każda z nich ma imię i nazwisko, plus dodatkowo ksywę, więc na początku cieżko połapać się kto, co i jak.

Całe 350 stron można streścić na jednej kartce, góra dwóch. Rozdziały bardzo przeciągnięte. Niby tyle postaci, a nikt nic nie robi. Tylko gadają i to jeszcze o niczym ciekawym. Nikogo nie polubiłam. Miałam wrażenie, ze każdy jest taki sam.

A zapowiadała się bardzo interesująco. Zabrakło mi informacji o świecie, więcej smaczków. Chciałam się w nim zanurzyć a jedynie się opryskałam.
Profile Image for Dominika Szczepińska.
101 reviews
January 23, 2024
Kurde, 2 gwiazdki to za mało, a 3 to za dużo.
Zgubiłam się, miałam nadzieję na zanurzenie się w tym świecie, bo sam pomysł brzmiał bardzo dobrze, ale coś tu mocno się nie udało. Za dużo w niej było chaosu- postaci, które nic nie wnosiły, wątków, które w sumie mało co wnosiły do historii albo się urywały. Brakowało mi bardzo większego objaśnienia jak działa ten świat, pierwsze pół książki próbowałam się połapać kto z kim, jak i dlaczego. Finalnie książkę skończyłam z poczuciem, że w sumie dalej chyba nie do końca rozumiem. Szkoda, był potencjał.
Profile Image for Jualari.
99 reviews10 followers
January 21, 2024
3,5 zawyżone w górę. Powieść potrzebuje prawie 200 stron, by się rozkręcić, ale zakończenie jest imho świetne, doceniam też fakt że intryga nie zostaje spuentowana jednym zgrabnym zdaniem wyjaśnienia. Dobre prowadzenie kilku PoV, w których przebija się odrębność postaci, ich charakter, najczęściej ich wady.
Szkoda, że nie trafiłabym na tą powieść, gdyby nie wcisnęła mi jej biblioteka.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.