Tytus Czyżewski, znany przede wszystkim jako malarz awangardowy i teoretyk sztuki okresu międzywojnia, stworzył też kilka obrazków literackich. Nalezy do nich miniatura dramatyczna Śmierć Fauna (z podtytułem „Obrazek”). Tematem utworu jest konfrontacja tradycyjnej idylli — o antycznym rodowodzie — z rzeczywistością wsi polskiej pierwszej ćwierci XX wieku.
Zgodnie z estetyką sztuki nowoczesnej Śmierć Fauna Tytusa Czyżewskiego opiera się na paradoksach. Obrazek to humorystyczny, choć niewesoły: ostatecznie przecież gość przybyły z mitologicznych krain ponosi zapowiedzianą w tytule śmierć na polskiej niwie. Sztuka jest fantastyczna (w związku z obecnością fauna oczywiście), a jednak wiele w niej realizmu. Na przykład w stosunkach między klasami w społeczeństwie polskim: wyższa, inteligencka oskarża niższą, chłopską o ciemnotę i skłonność do ślepej przemocy, poza tym zależy jej, żeby się sprawa przykrego końca fauna nie wydała, wieść się nie rozniosła. Realizm cechuje też język i postawę ludu.
na ziemi polskiej pojawił się antyczny, grecki faun. i co z tym fantem począć może ludność świata przedstawionego, osadzonego w polskiej wsi początków XX wieku? powidoki Młodej Polski i wschody futuryzmu są tym, z czego Czyżewski utkał tę jednoaktówkę o bardzo niejednorodnym stylu. konwencje mieszają się tutaj tak niezgrabnie, jak przystało na awangardę: gorszenie ma jakiś cel, ale jest ono także celem samo w sobie. po chłopomanii mamy dziedzica, który atak chłopów na fauna – próbującego porwać w jednoznacznym celu dziewkę do lasu, nazywa wstydem. co jest jednak taką hańbą w dokonaniu czegoś, co obecnie literą prawa nazwalibyśmy ochroną konieczną dobra, którym jest ludzka godność i zdrowie?
przywary kultur, religii, ideologii, kościołów ludzkich (gombrowicza tu dawno nie było, nadrabiam) dwóch odmiennych tradycji i epok tańczą razem oberka, torując drogę dla kolejnego pokolenia artystów. tekst jest ciekawy ze względu na ten niezgrabny sposób podejmowania się refleksji, obrazowania tego, co warte do rozważania. kontekstów, ośrodków.
futuryzm nie jest nurtem, który da się postrzegać neutralnie, przeważnie ma się go dość albo radykalnie walczy o jego zrozumienie. ja zazwyczaj mam go dość, ale w tych początkach jego rozwoju na ziemi ojczystej jest coś urokliwego. może to ta młodopolskość?
Krótki komentarz nt. stosunków międzyklasowych w młodopolskim społeczeństwie. Zauważalna jest tu krytyka chłopomanii, jak i wywyższania się inteligencji.
Warte przeczytania, można z tego zrobić ciekawy argument w połączeniu z Weselem. 4*