Podsumowaniem książki powinno być chyba pewne przysłowie:
"Władza deprawuje, władza absolutna deprawuje absolutnie".
Rząd Światowy i stojący za nimi "właściciele Świata" czyli najbogatsi i najwpływowsi ludzie pod organizacją Agenda 2030 według tej publikacji i dokumentom przedstawionym prowadzą nas w ramiona inkluzywnego kapitalizmu a to wszystko jest maską dla XXI wiecznego komunizmu.
W książce są pokazane krótko cztery możliwe drogi rozwoju naszej cywilizacji z omówionym jednym z nich - "nadmierna kontrola" w którym to kierunku idziemy sądząc po przesadzonych reakcjach władz na ta pandemię i środkach "zaradczych". Podobno na Świecie rocznie pojawia się 200 nowych chorób które mogą zagrażać ludzkości więc trzeba się przygotować na ciągłą jazdę bez trzymanki!
Agenda 2030 dąży do tego aby każdy był równy, miał równe szanse, był równie bogaty i równie szczęśliwy! Witaj w Utopii 2.0 bądź Świecie z powieści George'a Orwella gdzie systemy S.I. przewidują konflikty i przestępstwa a także zachowania grup jeśli nie jednostek, kamera śledzi cię na każdym kroku, nie możesz się odezwać bo wszędzie twój głos zostanie zarejestrowany a dzięki elektronicznej walucie jesteś pod pełną kontrolą i nawet bez wiedzy państwa i banku nie możesz dać dziecku na "lizaka".
W 2019 w październiku odbyły się warsztaty dla elit pt.: Event 201 czyli miesiąc przed faktycznym zarejestrowaniem występowania Koronawirusa i na nich był przedstawiany możliwy scenariusz, tejże choroby - ładna świnka (my?) z zarysowanymi płucami (niewydolność oddechowa) a obok symbol wirusa.
Straszna wizja Świata przedstawiona przez fanatyków/ przedstawicieli Agendy 2030 w którym "nic nie masz i jesteś szczęśliwy" a system Cię ukarze zanim coś zbroisz! Tak nawet mamy dzielić się mieszkaniami na czas naszej nieobecności, garnkami, talerzami, sztućcami, sprzętami domowymi. Wszystko ma być trwałe i solidne aby wytrzymało przechodzenie z rąk do rąk! Ludzie mają mieszkać w mega miastach a przeciwnicy systemu mają wieść życie wyrzutków poza obszarami miejskimi.
Nawet w to jest zamieszany Watykan i Papież Franciszek który na jednym ze zdjęć oddaje hołd Rothschild-ą, całując ich w rękę.
Nowy Światowy Ład ma zostać osiągnięty do 2030 roku i umocnić władzę i dochód już rządzących i posiadających. Nawet są przewidywania dla tych którzy nie będą chcieli poddać się nowemu systemowi.
Jedno jest pewne władza obiecuje wolność i dobrobyt a tak naprawdę chce zwiększyć swoją władzę i kontrolę społeczną.
Autorzy dobrze zauważają, dlaczego ci bogaci ludzie, głowy państw, przewodniczący banków, miliarderzy i inni oficjele po prostu nie podzielą się swoim dochodem wynoszącym od paru dziesiątek milionów do miliardów dolarów z pracownikami i biednymi ludźmi.
Ja dodam, że gdyby zysk po odjęciu opłat pracowników i inwestycji oddać biednym, Świat byłby szczęśliwym miejscem. Bo niby dlaczego fundacje np budujące ujęcia wody w Afryce zwracają się do nas zwykłych obywateli którzy po prawdzie ledwie przędą? Przecież dochody tych bogaczy i firm z pewnością by starczyły na zapewnienie dostępu do czystej wody wszystkim ludziom i nawet tej strawy w postaci tych 2000 kcal/ osobę? Przecież w miastach Afryki na rękach matek umierają z głodu ich dzieci, nie wspominając o poniżeniu, pracy niewolniczej i prostytucji jaka panuje w wielu zakątkach Świata!
Ten Świat kojarzy mi się z Komiksem "Yans" i mroźnej ogołoconej planecie gdzie ostało się mega miasto którym rządzi zdeprawowany rząd coś w stylu Sodomy i Gomory a w slumsach i na pustkowiach, żyją wyrzutkowie, mutanci i bandyci. Karą za sprzeciwienie się rządowi i prawą miasta jest wydalenie z miasta albo śmierć.
Na tym Świcie zawsze jeden będzie miał lepiej a drugi gorzej nawet jeśli teoretycznie będziemy mieli po równo rzeczy materialnych bo szczęście nie zależy od regulacji i posiadanych dóbr tylko od stanu ducha.
4 STAR, za mało czasem słowa komentarza