Koty należą do ulubionych zwierząt Japończyków, choć dawniej przypisywano im nadnaturalne zdolności: umiejętność zmiany kształtu, chodzenia na dwóch łapach, wypijania krwi swoich właścicieli, a także wyciągania zmarłych z grobów. Nic dziwnego, że po ich niejednoznaczny, intrygujący wizerunek od dawna chętnie sięgają pisarze. „Miasto kotów” to zbiór dziesięciu opowiadań autorstwa ośmiu japońskich autorów, którzy w różny sposób przedstawiają te zwierzęta: jako bohaterów baśni, groźne potwory, a nawet upiory czy projekcję niespokojnego umysłu. Całość poprzedza wprowadzenie, przybliżające historię kotów i legend na ich temat w Japonii, tamtejszą „kocią” literaturę, a także sylwetki pisarzy, których utwory znalazły się w tym tomie. Autorzy zbioru: Kenji Miyazawa („Żbik i żołędzie”), Kōichirō Miyahara („Opowieść o Tęczowym Kocie”), Mimei Ogawa („Staruszka i czarny kot”), Kyūsaku Yumeno („Kotka złodziejka”), Kōtarō Tanaka („Koci taniec”, „Grób prawego kota”), Fuboku Kozakai („Kotka i Muramasa”), Jūza Unno („Przezroczysty kot”) i Sakutarō Hagiwara („Czarny kot pani Warson”, „Miasto kotów”). Tłumaczenie z języka japońskiego: Michał Chodkowski
Zanim przejdę do opinii, chciałabym trochę napisać o tym wydaniu, bo nie ukrywam, że jestem zachwycona! Zacznijmy od naprawdę pięknej, klimatycznej oprawy graficznej. Nie spodziewałam się, że przed każdym rozdziałem znajdziemy ilustrację oddającą jej kociego ducha. Jest również bardzo przemyślanie skonstruowana - na początku dostajemy trochę historii o kotach w Japonii, która jest naprawdę ciekawie przedstawiona i nie narzuca się czytelnikowi. Potem dostajemy krótki życiorys każdego z autorów opowiadań - co jest bardzo fajne, dzięki temu możemy lepiej zrozumieć tekst. Przez przejrzystość mamy wybór - albo czytamy o wszystkich autorach na początku, albo wybieramy opcję zajrzenia do życiorysu przed każdym z opowiadań :) Naprawdę jestem pod wrażeniem! Co do samego zbioru. Przy każdym powtarzam, że są lepsze i te trochę gorsze opowiadania, w naszym subiektywnym odczuciu. Tutaj trzeba przyznać, że wszystkie są na podobnym poziomie, ale wiadomo - niektóre bardziej przypadły mi do gustu. Jednak jestem zaskoczona, że aż cztery! Do nich należą: "Staruszka i jej kot","Grób prawego kota", "Przezroczysty kot" i "Miasto kotów" :) Mimo to, wszystkie doceniam. Jeśli chodzi o klimat opowiadań, raczej są lekkie i krótkie. Niektóre baśniowe, inne nieco mroczniejsze, bardziej zawiłe. Myślę, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Cieszę się, że właśnie te opowiadania znalazły się razem. Bardzo do siebie pasują, a przecież pisane są przez różnych autorów! Bardzo harmonijny zbiór.
Jest to zbiór dziesięciu opowiadań, autorstwa ośmiu japońskich pisarzy, o różnych stylach i sposobie postrzeganiu świata. Dlatego też w zbiorze są opowiadania lepsze i gorsze, a raczej te, które podobały mi się bardziej i mniej. Polecam przed zaczęciem lektury opowiadań, przeczytać wprowadzenie, które jest bardzo pomocne i pomaga zrozumieć zamysł opowiadań.😊 Kolejnym plusem wydania są ilustracje przed każdym opowiadaniem, które pomagają wejść w klimat. Co do opowiadań to tak jak mówiłam, nie wszystkie podobały mi się jednakowo. Najbardziej urzekła mnie „Kotka złodziejka”, a także „Żbik i żołędzie”, „Kotka i Muramasa” oraz bardzo mroczne opowiadanie „Czarny kot pani Warson”. Zawiodłam się natomiast na tytułowym „Mieście kotów”, gdzie po początkowym pozytywnym zaskoczeniu, otrzymałam przydługie opowiadanie, które moim zdaniem pozbawione było puenty. Jedne opowiadania są bardziej baśniowe, inne nadają się jako inspiracja do nakręcenia horroru i ta różnorodność treści bardzo mi się podobała.
„Miasto kotów” to ciekawy zbiór opowiadań, który świetnie pokazuje, że jedyne co ogranicza autora to jego wyobraźnia. Polecam w szczególności fanom kultury japońskiej oraz kotów.
w sumie to troche ciezko mi okreslic co dokladnie sadze o tej ksiazce. ogolnie sluchalo sie jej przyjemnie byla calkiem ciekawa i czasami tez troche dziwna ale w takim pozytywnym sensie. nie sadze zeby zapadla mi ona jakos w pamiec albo cos takiego ale jakby ktos by mnie pytal o polecenie jakies ksiazki o kotach to na pewno bym polecil ta. moge tylko jeszcze powiedziec jak sie tego sluchalo jako no audiobooka z bookbeata i ta narracja (czy tak to sie nazywa nie mam pojecia) zrobiona przez jacka draguna byla ogolnie calkiem fajna, bardzo milo sie sluchalo
To wydanie mnie pozytywnie zaskoczyło. Książka posiada krótki wstep, który przybliża nam dlaczego i jak dużą wagę Japończycy przywiązują do kotów, ale także krótkie biografie autorów poszczególnych opowiadań. Same opowiadania średnio mi się podobały, zwłaszcza pierwsze trzy były średnie. Dopiero później, zaczynajac od opowiadania Tanaki zrobiło się ciekawie.