Jump to ratings and reviews
Rate this book

Gentleman

Rate this book
Zdaniem Mary-Ann Cooper na pewno nie jest nim jej zabójczo przystojny szef, nadęty bubek z ego wielkości Francji, doskonały przykład na to, że idealnie skrojony garnitur to nie wszystko. Chociaż bez wątpienia wygląda w nim świetnie.

Mary-Ann ma dwadzieścia siedem lat, otyłego kocura o imieniu Bob, pracę, której szczerze nie cierpi, a także problem z asertywnością i skłonność do pokrywania się zdradzieckim rumieńcem w sytuacjach stresowych... I to w zasadzie wszystko, co można zapisać w życiowym bilansie po stronie aktywów.

Według jej najlepszej przyjaciółki Bonnie Mary-Ann jest na prostej drodze ku samotnej starości z kotem u boku. Pełna dobrych chęci Bonnie postanawia więc zeswatać ją ze swoim znajomym - przystojnym i bogatym Benem. Jednak dobre chęci w przypadku Mary-Ann nie wystarczą, a zaaranżowana przez przyjaciółkę romantyczna wycieczka zamienia się w iście piekielne doświadczenie.

264 pages, Paperback

First published February 2, 2022

2 people are currently reading
13 people want to read

About the author

Mańka Smolarczyk

5 books16 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (22%)
4 stars
22 (36%)
3 stars
15 (24%)
2 stars
9 (14%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Ola Adamska.
2,881 reviews27 followers
January 31, 2022
Mieliście czasem takie sytuacje, gdzie osoba o bardzo miłej dla oka aparycji po otwarciu ust i wypowiedzeniu kilku pierwszych słów okazywała się nadętym, aroganckim bufonem? Myślę, że większość z nas miała do czynieni z takimi osobnikami. Tak też ma się sytuacja w przypadku Mary-Ann i jej szefa Bennetta, ponieważ jest on dla niej zimnym służbistą, który niczego nie odpuści, a nawet dogryzie na odchodnym.
Nasza bohaterka nie ma raczej perspektyw na związek czy jakąkolwiek relację, bo swój czas dzieli na pracę, grubego kota i najlepszą przyjaciółkę, która ma pewien misterny plan - zeswatać Minnie (Mary-Ann) z mężczyzną w jej odczuciu idealnym dla niej niczym idealny dodatek. Tylko co się stanie, gdy ten plan spali na panewce, a na dodatek nie będzie niczym przyjaznym, a wręcz batalią na noże? Kto wyjdzie z niej zwycięsko i czy obędzie się bez postronnych ofiar?
Nie będę ukrywać, że po opisie bałam się trochę postaci głównej bohaterki, bo myślałam, że będzie takim typowym popychadłem co działa na mnie niczym płachta na byka. Jednak Pani Smolarczyk udało się z nią zrobić coś co jak dla mnie jest sztuką. Dała nam bohaterkę silą, pełną wyrazu, do tego wrażliwą, łagodną i jak się okazuje mało asertywną, jak ja się z nią utożsamiłam w tej książce... widziałam w niej coś co wiele kobiet może poczuć na własnej skórze. I ta nasza myszka Minnie ma na swojej drodze mężczyznę, który nigdy nie powinien sprawić, że coś poczuje, bo nigdy nie był w jej stylu, zwłaszcza przez to że nie był kulturalny, a bufonowaty. To facet, który sprawi, że kawa nie będzie Wam potrzebna, bo on już o odpowiednie reakcje fizyczne zadba. Dodać też muszę Wam pewną zachętę dla specyficznego humoru, który sprawił, że w nocy jak czytała prawie sąsiadów pobudził... to zdecydowanie nie jest bezpieczna książka na wieczór (nie będziecie chcieli przerywać czytania) i jak nie chcecie by Was brzuch rozbolał!
Gentleman to zdecydowanie coś innego, jeśli chodzi o romans i samą historię, swoisty powiew świeżości z relacją szef-asystentka, dynamiką hate-love (wspominałam, że ją uwielbiam?), pełna humoru i nieoczywista. Zdecydowanie polecam i myślę, że autorka jeszcze nie raz nas zaskoczy kolejną petardą, której nie będziemy się spodziewać!
Profile Image for och.czytanie.
260 reviews42 followers
March 2, 2022
Sięgając po Gentlemana, nie mogłam nie wrócić pamięcią do debiutu Mańki Smolarczyk. Już czytając blurb można zauważyć podobieństwa między tymi dwiema książkami. Obydwie historie to romans biurowy z relacją hate-love. Jak już wspominałam, uwielbiam, gdy ten motyw pojawia się w literaturze. Niestety w Gentlemanie poprowadzenie tego wątku mnie nie zachwyciło. Brakowało mi tego czegoś, co mogłoby sprawić, że z miejsca pokochałabym tę historię. Sceny kłótni Mary-Ann i Benneta wyszły autorce bardzo dobrze. Mańka Smolarczyk ma niezwykłą lekkość w prowadzeniu dialogów, wychodzą jej one naturalnie i przyjemnie się je czyta. W połowie książki miałam jednak już przesyt wiecznych kłótni. Czekałam na moment, w którym bohaterowie w końcu weszliby w etap poznawania się nawzajem i powolnego przekonywania się do siebie. Nic takiego nie nastąpiło i relacja romantyczna pojawiła się jakby znikąd. między bohaterami była chemia, nie pojawiła się jednak zauważalna iskra, którą można by wytłumaczyć wybuch uczuć.

Tak samo, jak w przypadku debiutu, zakończenie nie w pełni mnie usatysfakcjonowało. Zabrakło mi jednego, może dwóch rozdziałów, by zamknąć całą historię. Czytając tekst, widać, że autorka ma potencjał i idzie w bardzo dobrym kierunku. W jej powieściach brakuje mi tylko rozwinięcia niektórych wątków i trochę pełniejszych zakończeń. Uwielbiam to, jak Mańka Smolarczyk pisze. Ma lekkie pióro, co sprawia, że przez je książki po prostu się płynie. Autorka unika także błędów fabularnych, prowadzi akcje bardzo konsekwentnie i jedyne, czego mi brakuje to pójście o krok dalej, wyciągnięcie całego potencjału, który skrywają jej pomysły. Gentleman, mimo że jest romansem biurowym, wyróżnia się na tle innych książek tego rodzaju. Na uwagę zasługuje na przykład kot Bob, który był dla mnie takim promyczkiem w całej tej historii, czy uniwersalność Gentlemana. Myślę, że oprócz fanek i fanów romansów, mogą po niego sięgać także te czytelniczki i czytelnicy, którzy zdecydowanie wolą lekką literaturę młodzieżową. Ta książka to lektura na jeden wieczór, dobry wybór, gdy chcecie sobie poprawić humor lub przełamać zastój czytelniczy. W historii pojawia się także wątek z asertywnością — z tym, jak czasem trudno komuś odmówić. Ten motyw bardzo mi się podobał. Widziałam zmianę, jaka powoli następowała w Mary-Ann i jak wpływało to na jej otoczenie. Ucieszyłam się także, że za zachowaniem Bennetta, stało coś więcej. Czekałam, aż coś takiego się pojawi i się nie zawiodłam.
Profile Image for Ewelina.
201 reviews1 follower
April 26, 2025
Ta książka jest po prostu do czytania. Nie ma zbędnego analizowania stylu autorki, fabuły, bohaterów - po prostu czytasz, czytasz dla przyjemności i o niczym nie myślisz. Nie pamiętam żebym czytała kiedyś taką książkę...
Książka jest lekka, krótka i przyjemna, nie służy do odskoczni, ale do pełnego relaksu. Jest to komedia (nie raz się pojawi się uśmiech ;)) i romans biurowy, ale inny od romansów biurowych jakie do tej pory czytałam. Oczywiście głównie chodzi o głównych bohaterów.
Ich relacja nie była taka oczywista na początku, a później powolutku (naprawdę powoli) zaczęła się pojawiać, rozwijać i w końcu skończyło się happy endem. To nie była książkowa miłość, to było bardzo realne, jak mogę tak powiedzieć ;p Ta relacja to również bardzo fajna relacja hate-love, więc nudą nie wiało ;)
Bohaterowie sami w sobie też nie są typowi. Tytułowy gentleman nie jest wcale oczywisty, naprawdę, ja byłam zaskoczona, że to o n nim jest. Mary-Ann też nie jest typowym korposzczurem - sama się w końcu zastanawia jakim cudem wylądowała w tym wyścigu.
Jeżeli macie dość myślenia, analizowania swojego życia, życia bohaterów książkowych, to ta książka naprawdę pozwoli wam odpocząć i miło spędzić czas ;)
Profile Image for Karolina Nizioł-Raczkiewicz.
205 reviews1 follower
February 14, 2025
"Prywatnie całkiem nieźle radziłam sobie z sarkazmem i ironicznymi odzywkami, ale jak tylko przekraczałam próg wieżowca, w którym pracowałam, lub miałam styczność z kimś, kogo dobrze nie znałam, ogarniała mnie jakaś dziwna, niewytłumaczalna bezradność."

Mary-Ann rozpoczęła nową pracę w korporacji, wydaje się że złapała Pana Boga za nogi, jednak jej relacja z gburowatym ale diabelnie przystojnym szefem naprawdę jest dość napięta. Jednocześnie, widzi światełko w tunelu by się uwolnić od niewygodnej pracy. Jednak czy naprawdę nie widzi dla siebie szansy na szczęście?

Książka od początku przypominała dość dobrze znany schemat romansu biurowego. Lekko napisana, przez co przyjemnie się czytało. Dla każdego powinna być to miła lektura, kiedy nie oczekuje się zbytnio wymagającej historii.

Jedyne co mogę powiedzieć to fakt, że po prostu szybko się czytało i była to dobra książka, jednak nie zostanie ze mną na dłużej. Dla mnie była odpowiednia w danym momencie i bawiłam się dobrze :)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews