Wspomnienia Marisy Merico, której niepiśmienna babcia stała na czele imperium mafijnego w Mediolanie, handlujące najpierw papierosami z przemytu a później narkotykami i bronią. Nie jest to kronikarskie szczegółowe opisane kompendium informacji o mafii a raczej osobiste doświadczenia autorki która miała okazję odrzec się od interesów mafijnych a jednak postanowiła zanurzyć się w tym świecie po same uszy. Historia jest napisana dość suchym językiem ale nie brakuje tu emocji. Sama historia to gotowy scenariusz na serial i taki nakręcono „Bang bang baby” dostępny na jednej z platform streamingowych. Z pełną świadomością polecam każdemu. Nie trzeba znać mafijnego świata by zrozumieć wydarzenia przedstawione.
Mafia - męski świat, rządzony niejednokrotnie przez kobiety… Jedna z trio najbardziej rozpoznawalnych włoskich mafii - ’Ndrangheta - również miała taki etap. Etap ten, niczym scenariusz dobrego filmu, napisało samo życie a opisała je w formie wspomnień córka jednego z największych mafiosów - Marisa Merico.
Dziewczyna wychowywana przez samotną matkę Angielkę, która sama uciekła od swojego męża mafioso, podczas odwiedzin u ojca w Mediolanie zakochała się w jednym z jego współpracowników. I tym oto sposobem rozpoczęła się jej długa, kręta historia z włoską Rodziną u boku…
Marisa w szczegółach opisuje nie tylko codzienne życie, ale także zasady i kodeks panujący w wielkiej mafijnej Rodzinie. Z dużą dokładnością relacjonuje także w jaki sposób mafia pozyskiwała pieniądze i je prała, jak szmuglowała narkotyki i broń i jak rodziły się te znajomości. Dokładnie relacjonuje także pobyty w więzieniach, przesłuchania oraz przebieg procesów całej familii; w nielicznych miejscach gdy nie pamięta szczegółów, wyraźnie to zaznacza.
Co gorsza, co zauważa także sama autorka, współczesny świat mafijny a ten z lat 80-90 znacząco się różnią. Ten dawny miał zasady i swój kodeks; współczesnemu te słowa są obce…
Zdecydowanie warto przeczytać, jeśli ktoś chce poznać realia jednej z największych, najbardziej rozpoznawalnych na świecie włoskich mafii. Niemałym zaskoczeniem będzie dla czytelnika także fakt kto w rzeczywistości w tamtych latach przewodził ‘Ndraghecie - i nie, nie jest to autorka.