Robert Krasowski, autor głośniej książki Po południu i serii książek o współczesnej polityce, tym razem przygląda się Adamowi Michnikowi i jego roli w polityce od czasów PRL po czasy obecne. Jak pisze autor: Ta książka nie ujawnia nowych faktów na temat Adama Michnika, ale interpretuje fakty, które są już znane. Celem jest zrozumienie jego politycznych zachowań oraz opis ich wpływu na główny nurt wydarzeń. Michnik opisany został z perspektywy jego własnych przyjaciół, z perspektywy środowisk centrowych i lewicowych. Perspektywa jego wrogów nas nie interesuje, ponieważ nie łapie istoty problemu.
Świetna lektura - ok, jestem skrzywiony nieco, bo cenię cały cykl pana Krasowskiego o polskiej polityce - natomiast pomysł na książkę o Adamie Michniku był naprawdę bombowy: oddajemy głos zwolennikom / przyjacielom pana redaktora-rewolucjonisty i śledzimy jego karierę w latach 1980 - 2003. Nie ma zbędnego pisania o dzieciństwie, wspomnień nauczycielki biologii, że mały Adaś był wybitnym uczniem ale niepokornym - to jest zamulacz. Tak samo oddawanie stron przeciwnikom Michnika, opisującym go jako szatana i zdrajcę ojczyzny. O wiele ciekawszy obraz można namalować oczami osób współpracujących z Michnikiem przez lata. Odpowiedź na pytanie: jak to jest, że wszystkie osoby, które Adam Michnik wspierał przez lata, od Mazowieckiego, przez Kuronia a potem nawet Komorowskiego (mimo ze to spoza dat tej książki) - jak to jest, że one wszystkie przegrywały. Przecież skoro ten Michnik taki mistrz świata i manipulator - to powinno im wszystkim się udać, prawda? Robert Krasowski opisuje swojego bohatera jako osobę mocno kłótliwą, zakochaną w sobie, grającą na siebie i często odpychającą w swej zapalczywości. Dużo dowiedziałem się o walce psów pod kołderką, kto był przeciwko komu i jak robiło się te parówki polityczne na przełomie obu systemów. Zrozumiałem dlaczego Michnik tak zakumplował się z generałami i w końcu finalnie mam wrażenie, że wiem o co szło w aferze Rywina. Jako kiedyś wielbiciel Adama Michnika, potem zawiedziony wyznawca - tą książką otrzymałem domknięcie historii i wytłumaczenie złudzeń młodzieńczych. Dziękuję, myślę, ze kolejna książka to powinna być o Jarosławie - kto jak nie pan Krasowski się do tego nadaje.