Doktor Stephen Strange traci moc, a Tony Stark proponuje mu rozwiązanie na miarę XXI wieku – podróż w kosmos! Tam ziemski Mistrz Magii znajdzie dziwnych wrogów i jeszcze dziwniejszych przyjaciół, a także trafi do niewoli obcego ludu kochającego jedynie naukę. I – a jakże – odzyska moc. Jednak każde czary mają swoją cenę, a Strange już zbyt długo zalega z płatnościami. Czy rachunek w końcu okaże się za wysoki? I co zadziwiającego Doktor zastanie w domu po powrocie na Ziemię?
Album zawiera zeszyty #1–11 serii „Doctor Strange”.
Mark Waid is an American comic book writer widely known for shaping modern superhero storytelling through influential runs on major characters at both DC Comics and Marvel Comics. Raised in Alabama, he developed an early fascination with comic books, particularly classic stories featuring the Legion of Super-Heroes, whose imaginative scope and sense of legacy would later inform his own writing. He first entered the comics industry during the mid 1980s as an editor and writer for the fan magazine Amazing Heroes, before publishing his first professional comic story in Action Comics. Soon afterward he joined DC Comics as an editor, contributing to numerous titles and helping shape projects across the company. After leaving editorial work to focus on writing, Waid gained widespread recognition with his long run on The Flash, where he expanded the mythology of the character and co-created the youthful speedster Impulse. His reputation grew further with the celebrated graphic novel Kingdom Come, created with artist Alex Ross, which imagined a future DC Universe shaped by generational conflict among superheroes. Over the years he has written many prominent series, including Captain America, Fantastic Four, Daredevil, and Superman: Birthright, bringing a balance of optimism, character depth, and respect for comic book history to each project. Waid has also collaborated with notable artists and writers on major ensemble titles such as Justice League and Avengers, while contributing ideas that helped clarify complex continuity within shared superhero universes. Beyond mainstream superhero work, he has supported creator owned projects and experimental publishing models, including the acclaimed series Irredeemable and Incorruptible, which explored moral ambiguity within the superhero genre. He later took on editorial leadership roles at Boom Studios, guiding creative direction while continuing to write extensively. In subsequent years he expanded his involvement in publishing and digital storytelling, helping launch online comics initiatives and advocating for new distribution methods for creators. His work has earned numerous industry awards, including Eisner and Harvey honors, reflecting both critical acclaim and enduring popularity among readers. Throughout his career Waid has remained a passionate student of comic book history, drawing on decades of storytelling tradition while continually encouraging innovation within the medium. His influence extends across generations of readers and creators, and his stories continue to shape the evolving language of superhero comics around the world today through enduring characters imaginative narratives and thoughtful reinventions of familiar myths within popular culture and modern graphic storytelling traditions.
Podobnie jak było w przypadku Marvel Now 2.0 wydany przez Egmont album Doktor Strange Tom 1 składa się z dwóch tomów. W skład wchodzą zeszyty Doctor Strange by Mark Waid #1-11. Zeszyty następnie na amerykańskim rynku pojawiły się w dwóch tomach zatytułowanych Doctor Strange by Mark Waid vol.1 Across the Universe oraz Doctor Strange by Mark Waid vol.2 Remittance. Rysunki stworzyli Javer Pina oraz Jesus Saiz.
Pierwsza część komiksu Doktor Strange Tom 1 to historia pod szyldem Across the Universe. Jakiś czas temu ziemską magię prawie całkowicie zniszczyli empikirule (Doktor Strange od Jasona Aarona). I gdy wydawało się, że wszystko stopniowo wróciło do normy magia… zaczęła opuszczać Stephena Strange. Doktor Strange każdego kolejnego dnia co raz słabiej wyczuwał jej obecność, przestawał rozumieć magiczne księgi, zapominał zaklęcia i obsługę magicznych artefaktów. Za namową Tony’ego Starka Strange zdecydował się… wyruszyć w kosmos, by tam szukać magii i poznać rozsianych wśród gwiazd mistrzów sztuk magicznych.
Doktor Strange Tom 1 od Marka Waida w pierwszej części zaskakuje formułą i umiejscowieniem akcji. Strange szybko poznaje dziewczynę, którego imienia chyba nikt nie potrafi wymówić, więc nazywa ją Kanna. Towarzyszka, odkąd pamięta zajmuje się magicznymi artefaktami, więc idealnie uzupełnia fascynacje Stephena. Poszczególne zeszyty opowiadają pojedyncze przygody na różnych planetach i konfrontacje z przeróżnymi przeciwnikami. W jednym z zeszytów pojawia się nawet Super Skrull posiadający Kamień Czasu! To wszystko składa się na bardzo fajną mieszankę o zaskakującym finale, który kładzie podwaliny pod kolejny rozdział tej historii.
Druga część komiksów rozgrywa się już na Ziemi. Doktor Strange nie tylko odzyskał władanie nad magią, ale też dorobił się niesamowitej umiejętności wykuwania magicznych przedmiotów. Jednakże po powrocie okazuje się, że na Ziemi śmiało poczyna sobie… Doktor Strange. Taki sam, ale inny i dużo bardziej bezwzględny Strange. Czyżby powracające jak mantra stwierdzenie, że każda maga ma swoją cenę miało się ziścić, a Strange będzie musiał opłacić ten gigantyczny „rachunek”? Druga część komiksu Doktor Strange Tom 1 zapowiedziana akapit wyżej rozgrywa na kartach trzech zeszytów. Jest bardzo dynamicznie i interesująco, a dodatkowo zapowiada bardzo ciekawe wydarzenia w przyszłości.
Doktor Strange x 400 Zeszyt #9 albumu Doktor Strange Tom 1 to pojedyncza historia o firmie, która od wielu, wielu lat próbuje wykupić całą Bleecker Street pod zabudowę nowoczesnych galerii handlowych i apartamentowców. Na straży od dekady stoi Doktor Strange dysponujący bardzo przekonywającymi, magicznymi argumentami. Zeszyt #10 jest jednocześnie jubileuszowym zeszytem numer 400 serii Doctor Strange. Powraca tutaj Starożytny, który został pojmany przez tajemniczego Księgowego, człowieka wystawiającego rachunki za korzystanie z magii. Wątek kontynuowany jest w zeszycie #11, gdzie powracają Zelma, Kanna oraz Wong. Każdy z zeszytów zamykających Doktor Strange Tom 1 jest po prostu rewelacyjny. Od walki ze złym deweloperem, przez powrót Starożytnego, aż po wielkie starcie z Dormammu. Mógłbym nawet rzec, że niekiedy nawet przewyższają główny wątek komiksu.
Doktor Strange Tom 1 – podsumowanie Doskonałe otwarcie! Doktor Strange Tom 1 od Marka Waida zdecydowanie różni się od prac Aarona, Hopelessa, Catesa i Spencera, ale w żadnym wypadku im nie ustępuje. Nowy kierunek dla serii okazuje się strzałem w dziesiątkę i szybko rozwiał obawy, jakie miałem przed lekturą. Naprawdę warto!
Nowe rozdanie przygód doktorka, ale jednocześnie stare problemy. Strange'owi nie staj... znaczy się magia zaczyna mu szwankować, a w skrajnym przypadku traci nawet z nią dotychczasowy kontakt. Nieco zrozpaczony kontaktuje się z Tony'm Stark'iem i podejmuje ryzykowną decyzję. Leci w kosmos.
Niestety wyprawa okazuje się mocno awaryjna, a pewni kosmici nawet 'inputują' mu skanery do... To już jego słodka tajemnica, ale jestem pewien, że nie będzie o tym rozpowiadał... A tak serio, jeżeli ziemska magia z niego 'wyciekła' tak na pewno są sposoby, aby uzyskać kontakt z magią bytującą na innych planetach. Dzięki takiemu posunięciu Strange poznaje nową obcą towarzyszkę, która wydatnie mu pomoże w jego misji.
Bohater podczas nauk zahaczy o kamień nieskończoności, to zapobiegnie pełnoskalowemu atakowi obcych na Ziemię. Przeżyje wiele przygód, a nawet pomoże swojemu dawnemu mentorowi, który okazuje się mieć żywotny problem. Magia to domena za którą trzeba płacić i jak się okazuje, ktoś zapragnie spłaty kredytu, jaki Strange ostatnio masowo zaciągał jak szalony...
Nowe przygody najwyższego czarodzieja uniwersum Marvela uznaję za całkiem dobry eksperyment oferujący nam historię z niezłym tempem i całkiem przyjemną kreską (ale tylko nieco powyżej przyjętego 'generycznego' standardu) co finalnie daje nam tytuł warty pokuszenia. Marvel Fresh jak na razie okazuje się być całkiem niezłym rozdaniem...
Bardzo mocne 3, ale jednak nie jestem w stanie dać temu 4. Z jednej strony jest to napisane tak, że przyjemnie się czyta. Niektóre momenty są naprawdę zabawne, a narracja ma odpowiednie tempo. Niemniej jednak historia Strange’a nie będzie raczej należeć do moich ulubionych bardziej ze względu na klimat, niż to jak została napisana.