Alexandr Litviněnko byl bývalý ruský agent, který pracoval pro KGB a FSB. V roce 2000 emigroval do Velké Británie, kde získal azyl a posléze rovněž britské občanství. Na začátku listopadu 2006 byl otráven radioaktivním poloniem, o tři týdny později na následky otravy zemřel. Ve svém posledním prohlášení obvinil ze své smrti ruského prezidenta Putina. Co se ale odehrálo mezi dnem, kdy Litviněnko vstoupil do lobby hotelu Millenium a dnem, kdy jej lékaři prohlásili za mrtvého?... Zvuková imerze do listopadu roku 2006 aneb Mozaika událostí z posledních dní Litviněnkova života. Lékaři pátrají po diagnóze, kriminalisté po vrahovi, Saša po spravedlnosti a Marina po lásce. Začíná cesta z říše živých do říše stínů, emotivní a působivý příběh chřadnoucího těla a mizející mysli.
Każde państwo ma swoje tajne służby, ale tylko w przypadku Rosji tajne służby mają swoje państwo.
Nie wiem skąd na mojej liście planowanych lektur, w dodatku na szybkiej ścieżce, znalazł się „Agent” autorstwa Jiříego Havelki - czeskiego reżysera i dramaturga. Pewnie umieszczając „Agenta”w czytelniczych planach wiedziałem na jego temat coś niecoś, ale teraz, sięgając po niego, niczego już nie pamiętałem.
Nie przepadam za superprodukcjami, jak się ostatnio określa audiobooki zrealizowane z udziałem więcej niż jednego lektora, z podziałem na role i często z wstawkami audio w tle. Wolę tradycyjne książki czytane – jeden dobry lektor zrobi robotę, podczas gdy w superprodukcjach często w dobrym zespole trafi się osoba, której nie trawię i całość już nie jest taka, jak być powinna. Ścieżka dźwiękowa też może mi nie podejść, a „Agent” to nawet nie superprodukcja, lecz stricte rzecz biorąc słuchowisko będące polską adaptacją czeskiego oryginału pod tym samym tytułem. No, ale zacząłem słuchać…
Jiří Havelka podjął się trudnego zadania – postanowił zrekonstruować ostatnie dni życia Aleksandra Liwtinienki*, agenta KGB/FSB, który w 2000 roku wyjechał z Rosji do Wielkiej Brytanii, gdzie w 2001 uzyskał azyl polityczny. W 2006, już po uzyskaniu obywatelstwa brytyjskiego, został otruty przez rosyjskie służby specjalne radioaktywnym polonem. Litwinienko w przedśmiertnym oświadczeniu wskazał Putina jako bezpośredniego zleceniodawcę swego zabójstwa, co zostało uwiarygodnione w trakcie śledztwa przeprowadzonego przez służby brytyjskie. Nie wiem, jak to wyszło w wersji czeskiej, ale polskie słuchowisko zostało zrealizowane z wielkim polotem i wyczuciem. Wciąga słuchacza od pierwszych chwil aż do samego końca, zmusza do myślenia, wywołuje potężne emocje i pozostawia sam na sam z pytaniami bez odpowiedzi.
Jak to możliwe, że pomimo tylu zbrodni, prowokacji i ludobójstw, za które odpowiedzialna jest Rosja i osobiście Putin, wciąż jest na Zachodzie i w Polsce tylu ludzi i polityków (świadome rozróżnienie), którzy wciąż wierzą, że można się z Putinem i z Rosją dogadać, że można im uwierzyć? Choć tyle już na ten temat napisano, choć wiadomo, że Putin jak każdy bandyta, na bezkarność reaguje tylko jeszcze większą bezczelnością i przemocą, wciąż od nowa pozwala się Putinowi i Rosji bezkarnie łamać wszelkie prawa, popełniać wciąż nowe zbrodnie… Jak to możliwe?
Do tego, by dowiedzieć się jaki jest naprawdę Putin, jaką Rosję nie stworzył, a odtworzył, nie trzeba żadnych książek, ekspertów ani agentów wywiadu. Wystarczy poczytać rosyjskie media kierowane na rynek wewnętrzny lub pooglądać rosyjskie programy przeznaczone dla rodzimego odbiorcy, niemniej „Agent” jest kolejną pozycją potwierdzającą, iż Putin jest następcą i kontynuatorem stylu mściwego, zakompleksionego Stalina, dla którego życie ludzkie nie miało żadnej wartości, a wolność była najbardziej znienawidzonym słowem. Pozycja naprawdę rewelacyjna nie tylko ze względu na przekaz i wymowę, ale i na niezwykle przejmujące oddanie tragedii konkretnego człowieka, który wie, że umiera, tragedii jego bliskich… i tragedii całego Zachodu, całego wolnego świata. Bo fakt, że ta zbrodnia, tak jak i wszystkie inne rosyjskie zbrodnie od czasów rewolucji i II wojny światowej włącznie, pozostała bezkarna, utwierdza tylko i Putina, i każdego Rosjanina, że świat może im skoczyć. Mogą robić co chcą i komu chcą, a sądzić to można Niemców, Amerykanów i każdego innego, ale nie ich.
Te refleksje przychodzą do nas same, gdyż, i jest to dodatkową a wielką zaletą „Agenta”, dzieło to koncentruje się niemal wyłącznie na ostatnich dniach życia Litwinienki, sprawiając, iż dla słuchacza jest to przeżycie osobiste. Zapis umierania, zapis zbrodni od strony ofiary, historia godności do końca, wolności do ostatniego tchnienia… Naprawdę – rewelacyjnie to wyszło. Polecam i gorąco zachęcam do wysłuchania
Strong. I remember when facts described in the book were ere unfolding in London while I was living there. It is hard to believe that we are living in the world where this could happen. Enlightening read or listening (I listened to Audioteka version).
Another book showing how corrupt and manipulative the Russian state led by FSB really is. This book tells the story of the last 3 weeks or so of Alexander Litvinienko's life. It does it in a really gripping and "MTV" style, which is both good, as the short stories and anecdotes with small cliffhangers make you keep reading and reading goes super easy. As well, as bad, as it seems a bit superficial at places. The story it tells is an important one and the case of Litvinienko and how it was exposed is crucial to understand nowadays Russia, however, this book completely forgets who Litvinienko was and where did he come from. It doesn't try to challenge anything, doesn't pose doubts, besides whether Putin is the supreme evil or absolute evil. I would really appreciate if this kind of literature would be a little bit less black and white. This would add to its credibility and voice talking about murderous regimes like Putin's.
Skvělé audio zpracování smutného příběhu. Výborně doplňuje jinou knihu, kterou nyní čtu, Putinovu biografií, a samozřejmě také současné dění. Moc doporučuji.