Analyse : Roman de science-fiction (anticipation). Roman de société. Dans un monde futur, Goran, adolescent équilibré et joyeux quoiqu'un peu solitaire, tombe amoureux de Mélanie, la fille du candidat à la présidence de la Fédération européenne. Elle est plongée dans le coma à la suite d'une overdose. Serge, le père de Goran, se consacre à la lutte anti-drogue et enquête. Le garçon fait de même mais teste E-den, la nouvelle drogue.
Klasyczny strzał w stopę, jeśli chodzi o wydawcę. Książka jest słabiutką powiastką młodzieżową, zauważalnie infantylną i chwilami alogiczną (łamiąc nogę w wirtualnej rzeczywistości nie łamie się jej przecież naprawdę), aczkolwiek że to młodzieżówka, próżno szukać informacji na okładce. Okładce, która notabene sama w sobie jest kuriozalna - od zdjęcia, które NIJAK się ma do zawartości, po komicznie nietrafioną czcionkę (odpycha tak krojem, jak i kolorem) i magiczną frazę "9 prestiżowych nagród literackich" (nie uwierzę, że były prestiżowe, skoro wydawca nie uznał za stosowne podzielić się z czytelnikami nazwami tych nagród). Całość dobijają przypisy od tłumacza, wyjaśniające tak skomplikowane pojęcia, jak "encefalograf", "katatonia", "hoplita" czy "Klingoni". Nie ma się więc co dziwić, że po dziś dzień, od dobrych SIEDMIU LAT, książka pozostaje w stałej, regularnej sprzedaży. Po prostu nikt nie chce jej kupować...
Natomiast sama historia jest skromniutka i - co tu dużo ukrywać - tuzinkowa. Ot, syn komisarza prowadzącego śledztwo w sprawie zapadania w śpiączkę kolejnych osób, które przedawkowały nowy narkotyk, również ląduje w szpitalu, w związku z czym trzeba przyspieszyć procedurę rozwiązania sprawy. W tym czasie chłopak - przebywając w wirtualnej rzeczywistości, bo to właśnie tam zabiera ludzi narkotyk - romansuje z córką polityka, od której zapadnięcia w śpiączkę cała sprawa się zaczęła. Lektura jest - i owszem - szybka, tyle że zupełnie jałowa.
3.5 approximately the first two thirds of this books weren't really it for me. the last few chapters definitely heightened my enjoyment though! it's a pretty cool concept and also something that i can see happening in a further away future (which unsettles me).