Not so very long ago, Eragon — Shadeslayer, Dragon Rider — was nothing more than a poor farm boy, and his dragon, Saphira, only a blue stone in the forest. Now the fate of an entire civilization rests on their shoulders.
Long months of training and battle have brought victories and hope, but they have also brought heartbreaking loss. And still, the real battle lies ahead: they must confront Galbatorix. When they do, they will have to be strong enough to defeat him. And if they cannot, no one can. There will be no second chance.
The Rider and his dragon have come further than anyone dared to hope. But can they topple the evil king and restore justice to Alagaësia? And if so, at what cost?
This is the spellbinding conclusion to Christopher Paolini's worldwide bestselling Inheritance cycle.
Christopher Paolini was born in Southern California and has lived most of his life in Paradise Valley, Montana. He published his first novel, Eragon, in 2003 at the age of nineteen, and quickly became a publishing phenomenon. His Inheritance Cycle—Eragon and its three sequels—have sold nearly 40 million copies worldwide. To Sleep in a Sea of Stars was his first adult novel.
Czyżbyśmy zbliżali się do końca serii, którą zaczęłam w 2009 (?!) roku? Na to wygląda. Po skończeniu poprzedniej książki przez pół dnia nie mogłam się w ogóle na nic zdecydować i ta wpadła trochę z desperacji, żeby w ogóle cokolwiek zacząć. I kurde, chyba jestem trochę za stara na takie książki.
Bo przez pierwszą połowę było tak nudno, że brak mi na to słów. Dawno już nie trafiłam na takie wodolejstwo i marnowanie stron (Maas patrzę na ciebie) i cieszę się, że to nie jest to wydanie zintegrowane, bo chyba opadłabym w przebiegach. W końcu gdzieś w połowie (póóóóźnej połowie) akcja ruszyła z kopyta i jednak zaczęłam żałować, że to nie jest to zintegrowane, ale co jak co, nie jestem psychicznie gotowa, żeby dźwignąć to na raz. Jak wypada podsumuję po drugiej połowie, ale zaczęła ciężko i nie wiem, czy nie jedziemy już głównie na sentymencie.
Niezbyt dobre, ale przyjemne i dla mnie nostalgiczne fantasy. Opowieści brakuje głębi, a autor próbuje sprzedać czytelnikowi płytkie przemyślenia, udając (lub rzeczywiście myśląc), że to wspaniałe mądrości. Poza tym postaciom brakuje realizmu psychologicznego. Wszystko wydaje mi się płaskie w tej książce, ale planuję czytać ją dalej, bo (mimo powyższych uwag) czytanie jej sprawia mi przyjemność.
Szczerze, w pewnym momencie chciałam dać tej książce jedną gwiazdkę. Do tej pory najgorsza ze wszystkich. 90% tego tomu było totalnie zbędnym laniem wody o niczym. Walka i walka. Cudowny Roran, który non stop dostaje opierdziel od Nasuady. Wkurzająca, zarozumiała i apodyktyczna Nasuada, której mi wcale nie żal. Irytujący król Orrin. Orik lepiący sobie kulki z błota. Saphira - potężny, wielki smok - który ma mentalność infantylnego dzieciaka i narzeka, że brzydko i głupio wygląda bez jednej łuski na nosie. OMG. Really? 🤦♀️ Książka zaczyna nabierać tempa dopiero na samej końcówce, mniej więcej od momentu w którym Eragon z ekipą próbują się tajnym przejściem wedrzeć do Dras Leony. Naprawdę mam wrażenie, że można było tę końcówkę wyciąć i połączyć w jeden tom z ostatnim i też by wystarczyło. Jedyny plus za postać Aryi i zielarki Angeli. Uwielbiam je mimo wszystko. Jedyne postacie na poziomie, które nie zachowują się nastolatki. Tylko ten wątek romantyczny 🥲
It is not easy to write a review of the series, especially that even as this one. Again we have the chance to follow the big war of Alagaesia, the way of rebel army of all nations. We follow their path through the country keeping our fingers crossed for success of their mission. Despite small timeline issues, also present in previous parts, the book is really pleasant to read and enjoyable.
Po dość nudnym Brisingerze tom IV Dziedzictwo na szczęście podnosi poziom, zwłaszcza od połowy zaczyna się konkretnie dziać i jest zdecydowanie lepiej nawet bardzo dobrze, jeśli autor pójdzie tym tropem to mam nadzieję na ciekawe i emocjonujące zakończenie :)
Zdecydowanie lepszą niż pierwsza część. fabuła się rozwinęła a bohaterowie stali się interesujący i intrygujący. Czytanie o ich losach stało się przyjemne i aż chce się za nimi podążać.
Żałuję, że to przeczytałam, bo mam wrażenie, że wszystkie moje spekulacje na temat zakończenia tej serii były bardziej emocjonujące i złożone.
Nic dziwnego, że główni złoczyńcy pojawili się dopiero pod koniec ostatniego tomu, bo autor najzwyczajniej nie miał na nich pomysłu. Choć co chwilę któryś z bohaterów rozpacza nad tym jacy król i jego smok są niewyobrażalnie potężni i niebezpieczni na tym się kończy - kiedy wreszcie pojawiają się osobiście Paolini nie potrafi tej potęgi i grozy pokazać.
Miałam nadzieję na epicką, finałową walkę z udziałem smoków i byłam niewyobrażalnie zawiedziona, że ostatecznie król nigdy nie dosiadł Shruikana, a sam smok nawet się nie odezwał.
Eragon pokonuje ich bez wysiłku i bez większych emocji za pomocą zaklęcia wzbudzającego wyrzuty sumienia tak ogromne, że aż doprowadzają króla do spontanicznego stanięcia w płomieniach i magicznej, zabijającej smoki włóczni, która co prawda nie zrobiła krzywdy ani Saphirze ani Thornowi, kiedy zostali nią dźgnięci, ale była na tyle inteligentna, że wiedziała, że na złego smoka to już powinna podziałać. Który swoją drogą najpierw był opisany jako tak ogromny i potężny, że mógłby zabić pozostałe smoki jednym machnięciem łapy, a chwilę później jedno ugryzienie Saphiry wystarczyło by go obezwładnić.
Już pomniejsi wrogowie przewijający się przez całą serię mieli więcej charakteru. Ogromne rozczarowanie.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Quơi trời đọc bỏ lửng 2 năm giờ mới có hứng đọc lại cho xong. Công nhận hông có bộ truyện nào mà nó dài, nó dài, chi tiết mà hấp dẫn. Đúng kiểu mấy game rgn. Thích quá, ráng chiến hết cuốn cuối cũng hơn 500 trang nữa T_T
Took me a little while, but I finally finished Inheritance! It was interesting reading this again, since I had not read it since the book initially came out! I had forgotten many parts of this story, and I enjoyed reading through it again.