Jump to ratings and reviews
Rate this book

Śnieg jeszcze czysty

Rate this book
Jedno wydarzenie, jedna krótka, tragiczna chwila całkowicie odmienia życie małej Gabrysi. Po śmierci matki dziewczynka wychowuje się pod opieką nieczułego i zagubionego ojca, pogrążonej w starczych rozważaniach babki oraz krążących po domu... duchów.
Dorastanie na polskiej wsi pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku nie jest łatwe. O zapomnianą przez rodzinę Gabrysię powoli zaczyna się upominać życie wraz ze swoimi odwiecznymi prawami, zwierzęcością i okrucieństwem.
Anna Musiałowicz stworzyła kolejną przejmującą opowieść, której główną bohaterką jest słowiańska wieś, daleka od sielskości, pełna demonów i przesądów, pokutujących w naszym społeczeństwie do dziś.

232 pages, Paperback

Published February 28, 2022

Loading...
Loading...

About the author

Anna Musiałowicz

21 books7 followers
Z wykształcenia pedagog-resocjalizator. Z natury włóczykij. W chwilach wolnych od obowiązków rodzinnych i zawodowych grywa w szachy, nawiedza zamki, rysuje gdzie popadnie i co popadnie; zazwyczaj słucha heavy metalu i rocka, czyta głównie fantasy. Z zamiłowania pisarka.
Jako autorka zadebiutowała w marcu 2016 roku. Jako redaktor i korektor działa głównie w wydawnictwach związanych z horrorem i fantasy, zajmuje się również promocją książek. Jej opowiadania i drabble zostały opublikowane w magazynach i antologiach związanych z literaturą grozy i podręcznikami RPG. „Diabeł zza okna” to jej debiutancka powieść.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
34 (36%)
4 stars
39 (41%)
3 stars
21 (22%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 24 of 24 reviews
Profile Image for Góra  Książek.
118 reviews23 followers
April 4, 2022
Trzy pokolenia kobiet na wsi w drugiej połowie XX wieku. Wsi spokojna, wsi wesoła? Niestety nie. Władzia pożegnała już dwóch mężów. Jej synowa Weronika mieszka z nią i córką Gabrysią. Syn Władzi, Franek jest stolarzem. Żonę i córeczkę bardzo kocha, lecz to w warsztacie spędza najwięcej czasu. Każdy ma swoje zadania, każdy reprezentuje inną generację. Władzia to kobieta-gospodyni. Wie, jak zarządzać gospodarstwem, jak przyrządzić posiłki, szyć, wychowywać dzieci. Nie potrafi czytać, a dumna jest ogromnie ze swoich dziewczyn, że do szkoły chodzą i się edukują.
Domek na wsi, skromny, przykryty puchem stoi przy drodze, która jest ledwo widoczna pod pierzyną śniegu. Pierzyna ta jest gruba, puchowa, biała. Na drodze stoi Weronika, która wraca z pracy. Macha do zbliżającej się Gabrysi, która z kolegą wraca ze szkoły. Macha i czeka. Nagle słychać dźwięk klaksonu... przyczepa... koła... świst... huk... trzask... I cisza... ... ...

Po stracie matki Gabrysia znajduje się pod opieką babci. Władzia robi co może, by dziecko miało to, czego potrzebuje. Matczynej miłości i troski jednak dać nie zdoła. Przepaść między pokoleniami jest widoczna w braku umiejętnej komunikacji. Ojciec Gabrysię właściwie porzucił. Zaplątany w wirze pracy i romansach o córce ledwo co pamięta. A dorastanie łatwe nie jest. Tysiące pytań, mnóstwo niewiadomych. Kto odpowie na nie dojrzewającej dziewczynce? Jak ma radzić sobie z emocjami, gdy wokół niej tylko biel śniegu i chłód zimy. A na tym śniegu czerwona plama krwi po zmarłej matce...
Losy Gabrysi są niezwykle smutne. Dziewczynka pozostawiona właściwie sama sobie ma wkraczać w dorosłość. Pozbawiona wzorców, dostępu do wiedzy i edukacji, radzi sobie jak potrafi, zaspokaja swoją ciekawość w jedyny możliwy sposób. Obserwuje. Czy to, co widzi pomoże jej zrozumieć świat i odkryć swoją kobiecość?
Książka jest niezwykle przejmująca. Wiejskie społeczeństwo, pełne przesądów serwuje ostracyzm zamiast wsparcia. Odpycha potrzebujących i zagubionych zamiast przytulać i oferować pomoc. W bieli śniegu każdy tu się pogubił, a mróz odebrał trzeźwość myślenia. Na tej wsi ani sielskości, ani anielskości nie znajdziecie. Tu królują duchy, również te z przeszłości, gusła, demony i okrucieństwo. Tu człowieczeństwo ustępuje zwierzęcości. Tu biel często barwi się czerwienią...
Profile Image for katooola.
413 reviews9 followers
March 20, 2022
Śnieg jeszcze czysty... ale wystarczy chwilka i zalewa się krwią, która wraz z życiem uszła z ciała mamy Gabrysi. Dziewczynka pozbawiona matczynej troski dorasta pod okiem babci Władzi. Nieporadny ojciec, pogrążony w żałobie odcina się od małej pragnącej uwagi i miłości.

Dramat dziewczynki rozgrywa się w polskiej, zaściankowej wsi pod koniec lat 60tych XX wieku. Małomiasteczkowa mentalność pełna przesądów i uprzedzeń. Gabrysia czuje się niechciana, nie rozumie zmian zachodzących w jej dojrzewającym ciele, a podpowiedzi niesie podglądactwo dorosłych i jej wyobraźnia.

Ta historia snuta melancholijnym, pięknym językiem. Od pierwszych stron szarpie za serce, emocjonalnie sieka czytelnika na kawałeczki. Traktuje o kruchości życia i dojmującej stracie bliskich. Smutek i poczucie samotności wyziera z każdej strony. Niesprawiedliwość losu, która miażdży.

Bardzo klimatyczna historia, pełna mroku i niepokoju. To dramat z pogranicza grozy z elementami nadprzyrodzonymi.

Ta historia zostawia ślad w duszy i mocno zostaje w pamięci. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią historie ściskające serducho.
Profile Image for Ksia_zkowe Oliwia.
463 reviews523 followers
May 6, 2022
Wow… dobitnie brutalna książka… Wieś. Koniec lat 60 XX wieku. Mała Gabrysia w jednej tragicznej chwili traci swoją mamę, a z nią właściwie też ojca, bo ten staje się zupełnie zagubiony i nie potrafi poradzić sobie z myślą wychowywania córki. Babcia, która również z nimi mieszka, próbuje w tym ciężkim czasie zajmować się dziewczynką i zastąpić jej obu rodziców. Jednak… to nie takie proste. Bo Gabrysia nie ma żadnych dobrych wzorców do naśladowania i właściwie jedyne co robi to obserwuje świat… i opiera na tym co widzi swoje przekonania. A jak możecie się domyślać - nie do końca widzi to, co powinna mała dziewczynka, a już na pewno nie powinna tego wszystkiego doświadczać.

Tak mocna, przejmująca, ale i jak ściskająca za serce historia… mam ochotę po niej krzyczeć i jednocześnie płakać. Nie wiem, po prostu ciężko opisać słowami to wszystko co się tu przydarzyło… Sami to przeczytajcie.

Śnieg jeszcze czysty… a tak naprawdę zabarwia on się coraz mocniej na czerwono…
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,772 reviews63 followers
March 16, 2022
Jedna krótka chwila odmienia życie małej Gabrysi. Dorastanie na polskiej wsi pod koniec lat 60. ubiegłego wieku, bez matki, nie należy do najłatwiejszych.

Najpierw zachwycił mnie język. Musiałowicz wręcz poetycko zagrała tutaj słowem. Miałam wrażenie, że lecę miękko między zdaniami. Lądowanie jednak było bolesne. Wylądowałam między jedną plamą krwi, a drugą, w środku fabuły, a ta była nieprzyjemna, drażniąca, momentami nawet obrzydliwa, a przy tym wszystkim do bólu prawdziwa.

Nie za bardzo umiem opowiedzieć o tej książce. Tego trzeba doświadczyć, trzeba poczuć ten mrok i lęk, trzeba dać się schwytać w pułapkę. Przeczytajcie, bo to jedna z tych książek, przy której trzeba pomyśleć i wynieść coś dla siebie - nawet jeśli boli i jest niewygodnie, ale czasem tak trzeba.

Polecam.
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
April 1, 2022
Są Autorzy, których pióro ma w sobie coś magicznego. Słowo pisane trafia w najczulsze struny Czytelnika. Wnika w umysł i oplata mózg masując go różną gamą emocjonalnych doznań. Takim piórem może się pochwalić Anna Musiałowicz. Już jej "Kuklany las" mocno mnie zauroczył. "Śnieg jeszcze czysty" to smutna opowieść, która swoim prostym przekazem może zniszczyć wrażliwego odbiorcę. To przejmująco prawdziwa historia o dorastaniu w czasach, w których ciężko było o stabilizację rodzinną.

Gabrysia wychowuje się w małej wioseczce, w małym domku z rodzicami i babcią. Od początku brakuje tam rodzicielskiej miłości. Jej mama choć pełna empatii do innych ludzi, jest dość ostra dla swojej jedynej córki. Ojciec - stolarz - nie wykazuje zbytniego zainteresowania swoim dzieckiem. Z kolei babcia przelewa na wnuczkę całą swoją miłość oraz mądrość życiową. Pewnego dnia Gabrysia jest świadkiem śmiertelnego wypadku jej matki. Wtedy traci wszystko. Mamę, ojca oraz samą siebie...

W tej opowieści czytałam wiele między wierszami. Życie w zamkniętej społeczności, w której każdy każdego zna, nie jest super sprawą - uwierzcie. Zwłaszcza jeśli chodzi o małą wioskę, osadę wręcz. Gabrysia po śmierci matki zostaje pozostawiona sama sobie. Ojciec jest wiecznie nieobecny, nie zauważa swojej córki, jej potrzeb, nie zauważa, że jedyne jego dziecko dorasta. Zamyka się w swoim warsztacie razem z drewnem i kobietami, które stają się jego rozrywką. Jak się później okazuje nie tylko rozrywką dla niezaspokojonego mężczyzny, ale i dla kogoś więcej. Dziewczynka dojrzewa fizycznie i emocjonalnie sama w swojej samotni. Towarzyszy jej czasem babcia wierząca w przesądy oraz duch jej zmasakrowanej matki. I to ducha matki Gabrysia zaczyna obwiniać o wszystko. O pozbawienie niewinności, o zbyt szybkie dojrzewanie. Bo ta mała dziewczynka bardzo szybko na swój sposób dorosła. Było mi żal jej. Od samego początku chciałam ją przytulać, dawać schronienie i poczucie bezpieczeństwa jak i poczucia, że nie jest sama ze swoimi problemami. W tej opowieści demony przybierają różne kształty. Jedne są wielkie, drugie mniejsze. Jedne są nawet postaciami. Tutaj każdy z rodziny posiadał swojego demona. Finał książki sprawił, że moje wszelkie emocjonalne hamulce puściły. Było mocno, dosadnie i wylałam morze łez. Moje emocje uleciały razem z ostatnią kropką tej historii.

Ta książka bardzo mi się podobała. Historia Gabrysi daje bardzo dużo do myślenia. Do tego Pani Anna pięknie namalowała miejsce akcji. Początkowo razem z mamą głównej bohaterki brodziliśmy po wielkich zaspach niosąc pomoc i ukojenie innym ludziom. Później razem z Gabrysią dojrzewaliśmy w mrozie i wielkich opadach śniegu. Ta zimna aura mocno potęgowała te smutne, przygnębiające doznania jakie doświadczała dziewczynka, a wraz z nią my.

Książka ta odnosi się również do naszej teraźniejszości. W dalszym ciągu, w zamkniętych społecznościach, przekazywane są tzw. wzorce z babki prababki. Wiele małych Gabryś pozostaje samym sobie, zmaga się z demonami i różnymi innymi tragediami. I to jest okrutne i bardzo smutne. Książka daje wiele do myślenia i pozostanie z Czytelnikiem na długi czas. Do tego każdy zinterpretuje ją po swojemu. To kolejna książka Wydawnictwa, która wywarła na mnie wielkie wrażenie. To kolejna perełka, którą warto mieć na półce. Pani Anno, gratuluję!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Stara Szkoła.
Profile Image for mariuszowelektury.
565 reviews9 followers
January 17, 2025
Tym razem o wyborze książki zdecydowała okładka i nie zawiodłem się. Intrygujące zaproszenie do świata za oknem, nieoczywistego, zaskakującego …

… dysfunkcyjna rodzina - ojciec skupiony na sobie, babcia, która chciałaby pomóc ale brakuje jej sił i zdrowia. Główna bohaterka - młoda, dorastająca dziewczynka, półsierota. Pierwsza myśl - to nie może skończyć się dobrze. Nikt nie dorósł do swojej roli, nikt nie jest dojrzały, w pełni odpowiedzialny. Mała, wiejska społeczność też tego nie ułatwia. Mimo to zakończenie ani nie jest oczywiste ani dobre ani złe. Jest takie, jak cała historia - inne.

Tytułowy śnieg - biały, czysty, niezmiennie obecny, ulotny i wrażliwy na zanieczyszczenie to paradoksalnie przeciwieństwo bohaterów. Ich świat jest pełen wad, niedoskonałości, egoizmu, braku empatii, nieuświadomienia, czym jest dorosłość, dorastanie, rodzicielstwo.

“Są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom” - tak właśnie jest tutaj. Dominuje realizm magiczny - rzeczywistość miesza się z onirycznością. Świat żywych współistnieje ze światem zmarłych. Nie sposób tego objąć rozumem. Sercem również targają uczucia. Trudno pogodzić się rozumowo, zaakceptować emocjonalnie, czy przejść obojętnie. Ta książka wymaga od czytelnika nie tylko tego, czego zabrakło bohaterom: “czucia i wiary”, ale także refleksji nad bohaterami, ich losem i sobą na ich miejscu.
Profile Image for books. by.modrzew.
30 reviews1 follower
July 7, 2022
Początkowo wydawało mi się, że to książka jak każda inna, może trochę wulgarna, ale warto było przeczytać do końca.
Jest to historia osieroconej dziewczynki, która musi dorastać u boku ojca, który się nią nie zajmuje oraz babci, która nie wie jak wychować dziewczynkę w tych czasach. Mamy tu obraz dorastania bez miłości i bliskości rodzicielskiej. Zakończenie, wow.
Jedna z lepszych książek tego roku.
Polecam też audiobooka, którego czyta moja ulubiona lektorka Elżbieta Kijowska.
Profile Image for Woytek Wo.
17 reviews
November 1, 2022
Bardzo ładny, oszczędny język. Przyjemna lektura, świetnie oddająca klimat tamtych lat... jak na horror.
Profile Image for Wojciech Wolnicki.
Author 9 books5 followers
November 11, 2022
Bardzo ładny, oszczędny język, bez zbędnego słowa, a jednak wszystko tu grało. Przyjemna lektura, świetnie oddająca klimat tamtych lat... jak na horror. Polecam!
315 reviews5 followers
January 12, 2026
Śnieg jeszcze czysty” to nie jest po prostu kolejna powieść. To studium ciszy, która krzyczy najgłośniej.

Wystarczyła jedna chwila. Zimowy dzień, pisk opon, ciężarówka. Życie małej Gabrysi rozpada się w proch, przykryty warstwą śniegu. Matka odchodzi, a wraz z nią poczucie bezpieczeństwa.
Dziewczynka zostaje w świecie, którego nie rozumie. „Jak to już jej nie ma, skoro tu leży?”- to pytanie zawisa w próżni. Gabrysia zostaje w rodzinie, ale emocjonalnie… zostaje sama. Ojciec ucieka w pracę i przypadkowe relacje. Babcia próbuje „ogarnąć” nową rzeczywistość, jednak wstyd, bezradność i zmęczenie odbierają jej język, którym mogłaby nazwać to, co dzieje się z dojrzewającą dziewczynką. A Gabrysia dorasta bez mapy: bez rozmów o stracie, bez wsparcia, bez wiedzy o własnym ciele, bez bezpiecznej obecności dorosłych. Jak tu wybrzmiewa ból, samotność, brak zrozumienia. Bunt i bezradność. Rozpacz i tęsknota. Złość i miłość. Ta książka rozdziera serce. Tu dojrzałość przychodzi zbyt późno. Zrozumienie za późno. Pomoc za późno. Ta powieść dosłownie zostawi wyrwę w Waszych sercach.
Ta powieść boli, bo pokazuje coś, co dzieje się częściej, niż chcemy przyznać: dziecko może mieć bliskich, a jednak funkcjonować jak sierota. Musiałowicz trafnie oddaje chaos emocji po stracie i to, jak żałoba potrafi odebrać dorosłym ich role.
Sięgnij po nią, jeśli szukasz w literaturze katharsis. Jest szczególnie ważna dla osób, które mierzą się z tematem straty, żałoby, samotnego rodzicielstwa lub dla tych, których paraliżuje strach przed rozmową z dorastającym dzieckiem o cielesności i emocjach.

To trudna lekcja, ale niezbędna, by śnieg stopniał i odsłonił prawdę.
Profile Image for sylkaczyta.
412 reviews5 followers
March 12, 2022
Z autorka już się spotkałam podczas czytania „Kuklany las”, który wywarł na mnie spore wrażenie.
Ta książka z koleji mnie zdruzgotała. Już od samego początku dostajemy po głowie obuchem cierpienia, smutku i bezsilności.
Autorka ma dar, dar przelewania na papier emocji. Tych prawdziwych, które wylewają się na czytelnika z każdą przeczytaną stroną.

To opowieść o Gabrysi, która będąc jeszcze dzieckiem traci matkę.
Wychowywana praktycznie tylko przez babcie, gdyż ojciec nie kwapi się do pomocy.
To opowieść o trudach dorastania i dojrzewania a przede wszystkim o braku matki. O konsekwencjach podjętych decyzji.

To nie łatwa historia, zapada w pamięć i skłania do refleksji . Aura i klimat pozostaje z nami na długo po przeczytaniu.
Sama mam dorastająca córkę i ty bardziej ta opowieść trafia w moje serduszko.

Jeśli lubicie nietuzinkowe pozycje, to koniecznie sięgnijcie po twórczość tej autorki
Profile Image for Martyna.
174 reviews
May 15, 2023
To bardzo smutna i dość brutalna powieść (a może bardziej nowela).

Mamy tu doczynienia z takim trochę odważnym ocenieniam tego jak to dawniej było w Polskiej rodzinie (trochę nie wiem jak to dokładnie nazwać). Z jednej strony mamy bardzo prostą historię opowiadającą o losach pewnej rodziny a z drugiej taką trochę historię którą znamy wszyscy, bo gdzieś o niej słyszaliśmy. Tak naprawdę podejście bohaterów, poszczególne wydarzenia a nawet niektóre wypowiedzi to dokładnie kopie sytuacji o których sama słyszałam. I chyba ta prawdziwość uderza w Śnieg jeszcze czysty, to że zamykając oczy widzę moją własną babcię brodzącą przez śnieg.

To też sprawia że brutalność tej ciecieniutkiej opowieści tak uderza, nie mamy tu doczynienia z litrami krwi a z bardzo naturalistycznym obrazem społeczności.
A przez to Anna Musiałowicz daje nam historię która zasiądze w głebi nas i będzie bardzo długo tkwić.
Profile Image for agatatoczyta.
337 reviews21 followers
September 19, 2023
Klimatyczna, nieśpieszna, dobrze napisana, co jest miłe, bo czytałam „Kuklany las” tej autorki i zarówno styl, jak i fabuła mocno mnie zawiodły.
Tutaj finał kompletnie mi nie podszedł, ale poza tym – satysfakcjonująca lektura.
Profile Image for JuStys.
29 reviews
June 25, 2022
4.5, nie mogę dać pełnej 5, bo nie jest to książka wybitna, jednak jest poruszająca.
Profile Image for Ewelina Rękas .
220 reviews5 followers
August 29, 2024
"Śnieg jeszcze czysty" Anny Musiałowicz to kolejna książka, która trafi do mojej topki tegorocznych ulubieńców.

Ta powieść przemieliła mnie emocjonalnie.
Jest niesamowicie smutna, wręcz przygnębiająca w swoim przekazie.

Polska wieś w latach 60-tych ubiegłego wieku.
Gabrysia nagle traci matkę w wypadku. Od tego dnia zostaje sama ze swoim bólem. Chociaż wychowuje ją babka i ojciec, to jednak każde z nich pogrążyło się w rozpaczy i na swój sposób radzi sobie ze stratą.
Niby są razem, a jakby osobno.
A tu pojawiają się pierwsze kwestie dojrzewania, pierwsze fascynacje seksualne.


Gdyby tylko potrafili ze sobą rozmawiać.
Gdyby edukacja była inna. Gdyby nie wiara w zabobony. Gdyby każde z nich potrafiło podzielić się swoimi emocjami, tym co przeżywa, pewnie zakończenie tej historii było by inne.

W tej powieści dużo jest tych gdyby.
Mam też wrażenie, że mimo iż przedstawioną historia ma miejsce 60 lat temu, to jednak wciąż są takie miejscowości, gdzie nie jedna dziewczyna przeżywa to samo co Gabrysia.

Autorka przedstawia realistycznie obraz polskiej wsi, ale opisuje to wszystko pięknym językiem.
Od początku czuje się też napięcie w tej powieści.

Na pewno nie jest to powieść lekka, ale kiedy już się zaczyna czytać, wsiąka się w ten wykreowany świat. Czuć to zimno przenikające ciało w zimowy poranek, bo okna nieszczelne, a wciśnięty w szczeliny koc nie zatrzymuje wiatru. Widać ducha przycupniętego za piecem i z rozpaczą obserwującego bieg wydarzeń.

Bardzo polecam Waszej uwadze te pozycję.
Profile Image for Anna Warecka-Wenglorz.
32 reviews
May 16, 2023
Zamierzałam dzisiaj przeczytać tylko kilka stron, resztę doczytać w wolnym czasie…. a wyszło jak zawsze... Niesamowita książka. Wszystko to, co lubię najbardziej.
Displaying 1 - 24 of 24 reviews