A pesar de lo loco que está, Wade Wilson se siente impulsado por una determinación inquebrantable. Diezmó a los héroes del Universo Marvel y a los protagonistas de la literatura mundial para liberarlos del yugo de los autores que firman sus aventuras. Ahora se está preparando para un desafío aún más aterrador y necesitará a todos los Masacres para que esto suceda.
4/5 Bardzo mi się podobało! Humor Deadpool'a bardzo mi podpasował, jedyny minus, że czasami dymki były bardzo chaotycznie rozmieszczone i potrzebowałam chwili żeby ogarnąć co kto mówi i czego to dotyczy. Polecam wszystkim fanom Deadpool'a
Uwielbiam Deadpoola, więc tym bardziej nie mogłam doczekać się kolejnego z nim spotkania, tym razem w zwięzłym, acz bardzo obszernym tomiszczu, który w serii Wielkich Pojedynków od razu przykuł moją uwagę fascynującym i tak pasującym do postaci tytułem.
„Deadpool kontra Deadpool” składa się z czterech opowieści dotyczących różnych wcieleń antybohatera. Tak naprawdę na uwagę zasługują dwa pierwsze opowiadania, bo dwa ostatnie można traktować jako lichy dodatek. W tych historiach zawiera się sama esencja Deadpoola, a więc złożoność, chaos i nielogiczność jego postaci, co sprawia, że to tak fascynujący antybohater. Najemnik nie tylko jest zabawny, bo też przez swoje filozoficzne odchyły czytelnik może zauważyć, jak złożoną postacią jest i jak wiele kosztuje go traktowanie jego osoby jako kogoś gorszego, komu nie należy w żaden sposób ufać. Momentami wręcz przeraża, jak każdy, nawet idealny Kapitan Ameryka wierzący szeroko w bohaterską postawę każdego Amerykanina, nie potrafi dostrzec w Deadpoolu niczego ponad to, co widać na pierwszy rzut oka.
Deadpool jest jedną z moich ulubionych postaci Marvela, a ten chaotyczny komiks o jego przygodach pozwala zapoznać się z jego dość dziwnymi wcieleniami i postawami. Zeszyty pt. „Deadpool zabija Deadpoola” były tak zabawnie smutne, że do tej pory wracam myślami do tych przygód i zgrai Deadpoolów. Zadziwiająco dobry komiks (kreska czasem razi w oczy, jest też mega krwista, brutalna i obrzydliwa, ale pod jakimś kątem intrygująca), polecam.
3,5* La verdad es que pensaba que me iba a gustar más (incluido el capítulo musical, ya que nunca había leído uno así). Sin embargo, la trama me ha parecido bastante chula y algunos personajes son interesantes. También me gusta mucho que se rompa la cuarta pared (siempre es un punto a favor). Quizás si el último cómic que he leído no me hubiera gustado tanto, éste me habría gustado más. Además, se ha juntado esto con una terapia de pareja bastante gore y asquerosa entre Lady M y una cabeza de Masacre que bueno... :/ Aún así, me gustaría leer algo más de Deadpool, sigue siendo un personaje que te saca una sonrisa y escandaliza a partes iguales, así que es una apuesta segura al entretenimiento.
Le doy un 4.5. El cómic está genial pero las mini escenas del final son un poco confusas pero quitando eso es una historia que me entretuvo muchísimo y me encantó!!! Dead pool me flipa asique no esperaba menos de esta historia😍💞 tiene el mismo toque de gracia que en las películas.
dałbym bardziej 2.5 gwiazdki bo wybitne to to nie bylo i leżało już jakiś czas na półce od niechcenia ale nie było bardzo okropne, no i w dodatku + ze w rozdziale musicalowym wszedl spidey z britney spears z baby one more time.
Son una recopilación de cómics, pero sin duda Deadpool kills Deadpool es el que más he disfrutado con diferencia. No me cansaré nunca de su humor sarcástico y sádico... 😂