Co prawda autorka sama niejako przyznała, że goniła za sensacją, ale sam słyszałem co nieco z ust młodych, wykształconych (sic!) Rosjan, więc jestem w stanie uwierzyć w pewne rzeczy. Nawet, jeśli książka pokazuje jedynie 25% prawdy o Rosji, to obojętnie, czy mowa o bogatych, czy biednych Rosjanach... to jest to przerażające. Korupcja, cynizm, poczucie bezpodstawnej wyższości i polityczne zaślepienie są przerażające... Mówmy co chcemy o naszym kraju, ale w porównaniu do Rosji jest on krainą mlekiem i miodem płynącą, nawet jeśli statystycznie mamy o wiele mniej milionerów...