Niepokojąca i mroczna opowieść o miłości, przyjaźni i niedopasowaniu…
Historia, w której granica między snem, a rzeczywistością przestaje istnieć. O tym, że głęboko skrywany sekret może okazać się śmiertelnie niebezpieczny.
Łucja, na pozór zwyczajna osiemnastolatka, spędza czas na spotkaniach z przyjaciółmi, nauce i niekończących się konfliktach z rodzicami. Jednak szybko okazuje się, że jej problemy mocno różnią się od problemów „normalnej nastolatki”. Od dziecka ma niezwykle realistyczne sny, które ciężko jej odróżnić od rzeczywistości. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy pewnej nocy spotyka tajemniczego chłopaka, który wywraca jej życie do góry nogami.
*książkę sluchalam w audiobooku* Wiem, że jest to debiut autorki i powinno się patrzeć na to trochę łaskawszym okiem, ale tak złej książki jeszcze nigdy nie czytałam. Bohaterowie opisani bardzo niedokładnie, chaotycznie. Łucja, czyli główna bohaterka, bardzo irytująca, zachowująca się jakby miała co najwyżej 12 lat (ma 18). Dialogi były często bardzo nienaturalne, momentami ciężko się tego słuchało. Sama relacja Łucji i Nikodema rozwinęła się za szybko, przez co wyglądało to bardzo nienaturalnie. Końcówka była najgorszym zakończeniem historii, jakie w życiu czytałam. Chciałam w tej książce znaleźć coś pozytywnego, ale to zadanie, jak widać mnie przerosło :)
3.4- nadal nie wiem co sie dzieje, jesli chodzi o to zakończenie😀 Ksiazka lekka, przyjemna, ale bardzo monotonna. Bohaterka jest no po prostu nudna i cały czas się powtarza. Jest hipokrytką i pomimo tego, ze jej hobby to overthinking, w ktorym rozmysla o sprawach mniejszej wagi w porownaniu z tym z czym sie zmaga, podemuje wszystkie swoje decyzje pochopnie. Nie mogłam zrozumieć Łucji i nadal po przeczytaniu nie mogę jej zrozumieć. Autorka niestety zawarła zbyt mało opisów postaci; nie mam pojęcia jak wygląda główna bohaterka. Do lepszych stron książki należy na pewno lekki język i dobrze wyważona akcja, ktorej i tak jest niewiele, ewentualnie na końcu. Wedlug mnie jest dobra na zastój😜
1/5 ⭐ to było złe. to było tak cholernie złe że nawet żal mówić cokolwiek. bohaterowie są tak papierowi, akcja jest tak źle poprowadzona, naprawdę, chciałam dać szanse tej książce, ale jej koniec przekreślił wszystko. zdecydowanie będzie to najgorsza książka 2023 🤡 totalnie nie polecam, strata czasu.
Pierwsza połowa mega cringe, ale druga juz fajna ale też przerażająca w jednym. Czytało ja się mega szybko bo wciąga ale była to mega ciężka przeprawa pod względem psychicznym... Książka porusza ważne problemy. Do osób z mocną psychiką - polecam czytajcie, a co do osób ze słabą psychiką mega odradzam. Ja olałam ostrzeżenie na początku książki i trochę teraz tego żałuję. Ostatnie dwa zdania trochę bezsensowne jeżeli nie będzie drugiego tomu, a jeśli będzie to zwracam honor.
4.5 😳😳😳😳 Czekam z niecierpliwością na drugi tom, oczywiście mam nadzieję, że będzie bo jak nie to nie wiem co zrobię ale jezu jakie to było wciągające 😮😮
4.75/5⭐ Całość była bardzo przyjemna i szybka ale brakuje mi "tego czegoś" do pełni ideału (o dziwo nie przeszkadzały mi polskie imiona i nazwy własne). BŁAGAM TO ZAKOŃCZENIE POTRZEBUJE NASTEPNEGO TOMU
Kompletnie nie moje klimaty. Nie chcę być bardzo surowa, ale kompletnie mnie to nie pociągnęło. Czytając czułam jakbym czytała historię bez ładu i składu na wattpadzie napisaną przez 12-latkę. Młodzieżowe słowa i prowadzenie dwóch oddzielnych wątków - totalnie nie. Niedokończona fabuła i życie w niewiedzy co się stało też do mnie nie trafiło. Mimo wszystko szacunek dla autorki, że podjęła się tematu chorób psychicznych
Odrazu mogę powiedzieć ze ta książka zdecydowanie była inna niż zakładałam ze będzie. Porusza bardzo duży problem jak i często temat -depresje, stany lekowe, ataki paniki. Ukazane problemy możemy tak naprawdę zobaczyć z dwóch całkowicie różniących się perspektyw. Ogólnie tez cała książka można zobaczyć z przeróżnych perspektyw. Podczas czytania czułam się po raz pierwszy od bardzo dawna jakby to ja brała udział w całej te historii, jakbym ja przeżywała wszystko to co przeżywała główna bohaterka. Wszystko w tej książce było żywe- dialogi, opisy a nawet bohaterowie. Łucja (główna bohaterka) odgrywa role całkowicie zagubionej w sobie jak i w świecie licealistki. I jak ten opis nie jest całkowicie przekonujący to sposób w jaki zostało to przedstawione zwala z nog. Nie mam się do czego przyczepić po przeczytaniu- nawet do tego ze tak naprawdę nie wiemy co się stało na końcu, bo zakończyło się za kulminacyjnym momencie.
3.5 Książka sama w sobie bardzo wciągająca i o bardzo ważnych sprawach jakimi są problemy psychiczne. Czytało się szybko i generalnie dobrze się bawiłam, ale czasami irytował mnie styl pisania(?). Miałam wrażenie że autorka przez wiele stron powtarza się i pisze non stop to samo i mimo tego, że czasami jest to potrzebne i dobre, to tutaj na prawdę mnie to irytowało. Główna bohaterka na początku wydawała się super ale okazało się, że kompletnie jej nie rozumiem i często mnie po prostu wkurzala XDD Sam koniec książki niby dobry jeżeli ma być 2 tom, a jezeli nie, to wedlug mnie nie ma trochę sensu lub po prostu go nie rozumiem.
This entire review has been hidden because of spoilers.
1.5 Definitywnie jest to najgorsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam. Te półtorej gwiazdki jest za ciekawą fabułę (której wykonanie było okropne i nie dało się tego czytać). Główna bohaterka zachowuje się na 10 lat. Dialogi są bardzo chaotyczne, nieprzemyślane i bez logiki.
Nowy rok nowa książka XD Uznałam że przeczytam książki, które zalegają mi na półce :>
A to co było okropne XD Czuję Poprostu katastrofę literacka. SAMA LEPIEJ BYM TO NAPISAŁA moje ego ciągle mi tak mówiło. Spoko byłby zamysł fabularny, ale odnoszę wrażenie że czytam jakieś wypociny takiej lat 13 dziewczynki, której są to początki na wattpadzie. Dziwię się że w ogóle był to ktoś skłonny wydać na świat xddd Główna bohaterka giga bipolarna, pierwsze 20 stron mnie już do tego przekonała jaka ona jest beznadziejna. Książka mega stypa, jej życie kręciło się wokół chodzenia do szkoły i wracania do domu. Czasem odświętnie jeździła do psychologa, którego nienawidzila bo uważała że nic jej nie jest. Jeszcze spoko byłoby to z tym że ona ma takie intensywne sny. ALE LUDZIE. Łucja (główna bohaterka) nawet nie zastanowiła się raz dlaczego tego chłopaka ciągle w nich spotyka. Co się dzieje kiedy jej nie ma i czy on normalnie sobie życie dalej prowadzi czy co. Jakby xddd bez obrazy ale ja wiedziałam już jak skończy się ta książka po jakiś 40 pierwszych stronach. Stwierdziła że jej życie sensu nie ma i się nałyka tabletek żeby żyć z nim długo i szczęśliwie. JEDNAK autorka zwrot akcji chyba chciała zrobić i wydać drugi tom (jeszcze nie sprawdziłam czy istnieje, ale jak tak, nie mam zamiaru tego czytać) bo zostawiła „otwarte” zakończenie. Ta powieść zniszczyła mi prawie psychikę XD jak można tak bardzo spartaczyć takie sprawy? To były męki
This entire review has been hidden because of spoilers.
„Czy to sen?” to debiut Natalii Klewicz i przyznam szczerze, że ciężko mi zdecydować jakie ta książka wywarła na mnie wrażenie.
Historia opowiada o Łucji, na pozór zwyczajnej nastolatce w szczęśliwym związku z dobrą przyjaciółką u boku. Jednak ma ona pewien problem.. Od dziecka ma bardzo realistyczne sny, które ciężko odróżnić od rzeczywistości. Jej życie zaczyna się komplikować, gdy w jednym ze snów pojawia się Nikodem. To spotkanie wywróci jej życie do góry nogami.
To opowieść o przyjaźni, szkolnej miłości i nastoletnich problemach. Książka porusza również tematy depresji, terapii oraz leczenia psychiatrycznego. Główna bohaterka ma za sobą walkę z depresją. Jej rodzice ciągle się o nią martwią i stale kontrolują co doprowadza do częstych konfliktów.
Całość wydała mi się raczej taka banalna. Bardzo mocno młodzieżowa więc myśle, że z dziesięć lat temu mogłaby mnie nawet i zachwycić. Teraz? Ciężko mi powiedzieć. Na pewno przyjemnie mi się ją czytało, autorka ma dosyć lekkie pióro i jest to książka raczej do pochłonięcia na raz. Jednocześnie nie zainteresowała mnie na tyle, żeby się w nią wciągnąć. Opis rzeczywiście mocno mnie zaintrygował i chyba zasugerował mi coś bardziej zawiłego, ale w treści finalnie brakło mi tego czegoś. Dopiero zakończenie wzbudziło moje zainteresowanie i cóż… Pozostawiło dość duży niedosyt w sumie nie wyjaśniając za bardzo nic, a tylko rozbudzając rosnącą ciekawość.
Nie była to zła historia, ale tak jak wspomniałam dla mnie na ten moment zbyt prosta zwłaszcza, że opis zasugerował mi troszkę więcej tajemnic oraz mrocznego klimatu.
Nie odradzam, ale też nie mogę jakoś szczególnie mocno polecić. Chociaż uważam, że do młodszej młodzieży ta historia bardziej trafi. ☺️
Wiem, że to jest debiut autorki i może to dlatego, ale nie zdążyłam przywiązać się do postaci. Autorka opisała je strasznie chaotycznie oraz było ich zdecydowanie za mało. Był to tez mój pierwszy audiobook, ale fajnie się słuchało 🤟🏻. Jestem przerażona stanem bohaterki w ostatnich rozdziałach. Przerosło mnie to i nie jestem w stanie nawet o tym myśleć co przechodziła. Jeśli chodzi o zakończenie, uważam ze ostatni dialog trochę popsuł 😐 mi osobiście książka podobałaby się zdecydowanie bardziej gdyby zakończenie zostało takie jakie miało być na początku. Ogólnie gdy zaczynałam słuchać podchodziłam do tej książki z takim ,,dystansem” bo spodziewałam się typowego wattpadowego romansu, a nie było tak źle. Oczywiście były niektóre dialogi po których miałam ochotę wyłączyć tą książkę ale dałam radę🖤💙
pisałam na spontanie, i hope że ktoś coś zrozumie 😭
co?? nienawidze łucji i nikodema boze ta ich relacja jest jakas taka sztuczna. cala reszta oprocz mamy kuby jest okej mimo ze wczesniej ich nie lubilam, damian to byla najlepsza postac w calej ksiazce i wsm to zakończenie mnie troche zlagowalo i mooooze przeczytam druga czesc jak wyjdzie
Znowu książka, która wiele obiecuje, a mało daje. Kolejny zawód. Jeśli tak wygląda świetna powieść młodzieżowa i udany debiut, to ja raczej podziękuję. Najbardziej boli, że „Czy to sen?” miało potencjał. Naprawdę miało. Z początku czytało mi się ją niezwykle przyjemnie i szybko, ale tylko z początku. Bo autorka bardzo chciała napisać powieść młodzieżową, jakiś pomysł miała, ale w trakcie zagubiła się totalnie. Dziwi mnie, że redaktor nie poprowadził jej prawidłowo, bo książka ta ma wiele błędów logicznych. I nie mam na myśli własnych preferencji czytelniczych, ale myślę, że jeśli autor podejmuje się opisania choroby psychicznej, to w jakiś sposób powinien zrobić research. Powieść napisana jest bardzo drażniącym, nudnym i koślawym językiem. Dialogi wyglądają na mało realne. Autorka kilkukrotnie opisywała tą samą historię w ten sam sposób, dodając zdanie czy dwa, by nie było, że plagiatuje samą siebie. Główna bohaterka jest drażniąca, a jej decyzje jedynie irytują czytelnika. Zachowuje się nieintuicyjnie i nie ponosi nawet najlżejszej konsekwencji za swoje poczynienia. Ponadto niezwykle ucieszyłam się z zakończenia książki – bo w końcu miałam tę przygodę za sobą, jednocześnie niebywale mocno mnie ono zdenerwowało. Uważam, że w pewnym aspekcie jest to książka szkodliwa (romantyzowanie pewnej sytuacji w zakończeniu) i za żadne skarby nie powinna być ona polecana (zwłaszcza młodszej) młodzieży, choć równocześnie dla starszego czytelnika jest ona okropnie nudna. Powieść pozostawia w czytelniku uczucie straconego czasu, rozgoryczenia i zdenerwowania. Zawsze to jakieś emocje, przez które zapewne sięgnę po drugą część, ale kurde, to miało być dobre, a tak się niestety nie stało...