Chyba nie będę wyróżniać się na tle statystycznego Polaka czy Polki, jeżeli napiszę, że moje główne skojarzenia z Albanią to te nieszczęsne bunkry, Kanun, Ismail Kadare, słynny ichniejszy pisarz wielokrotnie uznawany za kandydata do literackiej nagrody Nobla i Enver Hoxha. Tak jak wielu, długo podchodziłam do tego kraju ze sporą dozą nieufności. Albania? A co tam jest ciekawego?
Moje nastawienie... nie, nie zmieniła książka Nowek, lecz po prostu, zdjęcia i relacje podróżnicze osób, które ten kraj odwiedziły. Nagle okazało się, że wow, naprawdę jest co zobaczyć. Książkę autorki zgarnęłam właśnie na tej fali.
"Albania. W szponach czarnego orła" nie wnika głęboko, czuć pióro osoby obcej, spoza. Miałam wrażenie, że kultura i cała problematyka tego kraju została przedstawiona mocno powierzchownie, ale jako wprowadzenie do tematu myślę, że książka się sprawdza. Tym bardziej, że zdaje się być skierowana do turystów i służy przekonaniu czytelników do odwiedzenia tego kraju
Na ogromny minus - brak mapy!!!! (foch) Tak się nie bawię, chciałam wykorzystać tę pozycję do wyzwania czeskiego! ;-P