Czy istnieje bardziej charakterystyczna potrawa albańska niż byrek? Dlaczego Albańczycy noszą biało-czerwone bransoletki? Co to znaczy "dawać komuś na kawę"?
Jeszcze kilka lat temu omijana przez turystów, kojarzona tylko z mafią i bunkrami, Albania staje się coraz bardziej popularna dzięki różnorodności, jaką oferuje: dzięki piaszczystym plażom nad lazurową wodą, imponującym zamkom czy górskim szlakom z zachwycającymi widokami. I choć albańską tożsamość wciąż kształtują honor i besa, a społeczna ocena bywa ważniejsza niż zdanie jednostki, to nikogo nie dziwi tutaj wiara w złe oko, świętowanie Dnia Lata lub bar naprzeciwko meczetu.
Autorka zabiera nas w podróż po mozaikowej rzeczywistości Albanii. Oprowadza po historycznej Krui i zatłoczonym centrum Tirany, wśród jej rozmówców są bywalcy barów, aktywistki i ci, którzy przetrwali czasy komunizmu. W ich historiach wspomnienia z okresu dyktatury przeplatają się z opowieściami o pierwszych feministkach i tradycyjnych kilkudniowych weselach. Przewodniczka odkrywa nieznane oblicze Albanii – krainy orłów, w której wciąż żywa jest legenda Skanderbega, a dwugłowy czarny orzeł, jeśli złapie kogoś w swoje szpony, to łatwo go nie wypuści, bo do tego kraju wraca się wielokrotnie.
Książkę czyta się łatwo, czegoś się można dowiedzieć ale dla osoby, która ma ogólne pojęcie o Albanii czy też byłym Imperium Osmanskim, nie będzie to nic nowego. Widać, że autorka nie zajmuje się pisaniem zawodowo. Książką jest napisana dość amatorskim językiem i stylem. To bardziej luźne opowieści, jakie wrzuca się na bloga. Zabrakło mi też głębszej analizy, odniesień do Imperium Osmanskiego. Ba, autorka na siłę stara się uciec i odciąć Albanie od tureckiej okupacji, trwającej ponad 500 lat. Tyle, że tego zrobić się nie da. W Albanii jest wiele wpływów tureckich, poczynając od miast, przez potrawy a na wielu słowach kończąc. Książka napisana jest też dość subiektywnie, z perspektywy żony Albanczyka, która przedstawia Albanie trochę w sposób wyidealizowany, patrzy na niego przez różowe okulary przybysza.
The author provides a first-hand experience due to marrying an Albanian and living in this country. I like that she tries to remain impartial and explain the attitude of the natives to things that may bother the tourists, such as rubbish or repair problem. We also learn much more, about the culture, history, food and everyday life of Albanians. This country is still undergoing the change after comunism and as it usually happens, not everything goes smoothly. I agree it's a beautiful place and intend to visit it for longer at some point.
As usual with this kind of book, some information provided were more interesting than the others, but generally it was all really nicely presented and engaging. I loved the parts on recent history and culture as well, especially as the author both has a unique perspective after marrying an Albanian, but also doesn't shy from showing the darker sides of the Albanian society (hint: no, it's not the mafia). A really enjoyable book that made me wish I had read it before my visit to Albania all those years ago.
Albania to kolejny kraj, który poznałam dzięki serii podróżniczej. Moją przewodniczką była Izabela Nowek, która naprawdę jest przewodniczką turystyczną, a zarazem żoną Albańczyka. To idealna kombinacja, by przybliżyć czytelniczce ten kraj. Nowek opowiedziała swoją własną historię z Albanią w tle, ale i pokusiła się o obalenie stereotypu, jaki wiele osób ma na temat Albanii: dyktator, bieda, mafia, bunkry.
Naprawdę świetnie się to czytało. Okazuje się, że nie miałam zielonego pojęcia o współczesnej Albanii. Mam nadzieję, że jak wykupi się wycieczkę w biurze pani Nowek to autograf jest w cenie :)
Chyba nie będę wyróżniać się na tle statystycznego Polaka czy Polki, jeżeli napiszę, że moje główne skojarzenia z Albanią to te nieszczęsne bunkry, Kanun, Ismail Kadare, słynny ichniejszy pisarz wielokrotnie uznawany za kandydata do literackiej nagrody Nobla i Enver Hoxha. Tak jak wielu, długo podchodziłam do tego kraju ze sporą dozą nieufności. Albania? A co tam jest ciekawego?
Moje nastawienie... nie, nie zmieniła książka Nowek, lecz po prostu, zdjęcia i relacje podróżnicze osób, które ten kraj odwiedziły. Nagle okazało się, że wow, naprawdę jest co zobaczyć. Książkę autorki zgarnęłam właśnie na tej fali.
"Albania. W szponach czarnego orła" nie wnika głęboko, czuć pióro osoby obcej, spoza. Miałam wrażenie, że kultura i cała problematyka tego kraju została przedstawiona mocno powierzchownie, ale jako wprowadzenie do tematu myślę, że książka się sprawdza. Tym bardziej, że zdaje się być skierowana do turystów i służy przekonaniu czytelników do odwiedzenia tego kraju
Na ogromny minus - brak mapy!!!! (foch) Tak się nie bawię, chciałam wykorzystać tę pozycję do wyzwania czeskiego! ;-P
1,5/5 Jestem naprawdę zła. Autorka zupełnie nie chciała przedstawić nam tego kraju obiektywnie i co chwila podsuwała swoje przemyślenia, które zdecydowanie powinny byś oddzielone od samej treści.
"Albania. W szponach czarnego orła" stanowi niezwykle wartościową lekturę dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tematyką Albanii. To doskonałe preludium do głębszego zrozumienia tego fascynującego kraju. Autorka, Nowek, posłużyła się prostym językiem i skromną liczbą stron, co sprawia, że lektura jest zarówno szybka, ale mimo tego jest się nad czym zastanowić.
Książka nie tylko prezentuje pozytywne aspekty Albanii, ale również odważnie eksploruje jej mroczne strony. Jest to ważne, gdyż demitologizuje wiele stereotypów związanych z tym krajem. Dużym atutem publikacji są także fotografie, które pozwalają czytelnikowi lepiej zrozumieć opisywane miejsca i atmosferę Albanii. Aczkolwiek w tym samym zakresie, można by zarzucić autorce i/lub wydawnictwu: brak mapy. Ta na pewno by się przydała, aby umiejscowić w przestrzeni lokalizacje wspomniane w książce.
Autorka w swojej książce podzieliła się wiedzą, doświadczeniami i wspomnieniami związanymi z Albanią, krajem, w którym mieszka i pracuje. Ciekawie się tego słuchało, styl był lekki i przyjemny, ale pozostał mi spory niedosyt.
Wiadomości zostały podane trochę chaotycznie, parę najbardziej szokujących ciekawostek na pewno utkwi mi w głowie, jednak nie mam poczucia, żebym dostała pełen obraz. Z jednej strony autorka bardzo zachęca do odwiedzenia tego kraju i stara się walczyć ze stereotypami, a z drugiej podaje takie przykłady, że ciężko nie podejść do nich w inny sposób.
Przed lekturą nie wiedziałam o tym kraju nic, teraz czuję, że wiedzę o nim ledwo musnęłam. Wysłuchałam osobistej relacji, na pewno będę szukać dalej innych spojrzeń. Jeszcze mnie ten czarny orzeł nie "chwycił".
This book appealed to me because its author tells the story of a region I'm unfamiliar with in a cool and straightforward manner. At times, I felt like I was discovering those unknown areas through her words. The book strikes a balance between lightness and seriousness, making it a compact read that doesn't feel overly long. Personally, I'd love to read more books like this—ones that don't judge but instead present and leave it to the reader to evaluate what's shown.
Standardowe dla tej serii wydawniczej połączenie przewodnika, wspomnień i doświadczeń autorki z opisem społeczno-kulturowo-historycznym kraju okraszonym atrakcyjnymi zdjęciami. Napisane przystępnym językiem, czyta się dobrze chociaż czasem pojawiają się powtórzenia pomiędzy poszczególnymi rozdziałami. Wykorzystana i konsekwentnie przywoływana metafora Albanii jako mozaiki przemawia, ale nie doczekała się puenty.
Słuchając audiobooka wydaje mi się, że przez lektorkę spodobała mi się o wiele bardziej niż gdybym czytała wersję papierową. Nawet jeśli została ona napisana, być może w troszkę zbyt wychwalający sposób, to spodobało mi się to... lepsze dobre spojrzenie na kraj niżeli całkowita ignorancja i ksenofobia.
Super pozycja przed wyjazdem do Albanii. Zależało mi na poznaniu kultury, tradycji i historii tego kraju i właśnie to znalazłam w tej książce. Serdecznie polecam! Teraz biorę się za planowanie zabytków do zwiedzania i tras.