Jump to ratings and reviews
Rate this book

David Redfern #3

Wszyscy umarli

Rate this book
Kiedy bliska osoba znika bez śladu, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Inspektor David Redfern gotów jest rzucić pracę w policji w Woking, żeby tylko mieć czas na poszukiwanie zaginionej przyjaciółki. Jednak życie ma wobec niego inne plany.

W spokojnym miasteczku Pirbright, położonym nieopodal Woking, dochodzi do morderstwa lokalnego hodowcy koni. Choć Kenneth O’Malley zdecydowanie wolał towarzystwo zwierząt niż ludzi, trudno szukać w tym motywu zbrodni. Mieszkańcy, początkowo wstrząśnięci zabójstwem, szybko skrywają się za murem obojętności i kłamstw. Inspektor będzie musiał odkryć, który z nich pewnej jesiennej nocy spotkał się z ofiarą na zabytkowym cmentarzu.

Na tym jednak problemy się nie kończą. Rzucając się w wir pracy, inspektor straci z oczu głównego przeciwnika – tajemniczego Palacza, który wciąż zagraża bliskim Redferna. Jaką cenę będzie musiał zapłacić za swoją nieostrożność?

Wszyscy umarli to zaproszenie do udziału w śledztwie zmierzającym w nieoczywistym kierunku. To kryminał pełen emocji i zwrotów akcji, którego finał zaskoczy zarówno czytelników, jak i samego Davida Redferna.

360 pages, Paperback

First published March 9, 2022

54 people want to read

About the author

Anna Rozenberg

14 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (23%)
4 stars
25 (42%)
3 stars
11 (18%)
2 stars
9 (15%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for teach_book.
434 reviews634 followers
March 19, 2022
2,5 ⭐

No nie zaiskrzyło. Dla mnie było chaotycznie, nierówno i bez emocji.
Profile Image for Logana.
512 reviews14 followers
June 30, 2024
Obok pomnika znanego podróżnika Henry’ego Mor­to­na Stan­leya w miasteczku Pir­bri­ght zostaje znaleziony fragment czaszki. Ofiarą okazuje się niemający wrogów hodowca koni Ken­neth O’Mal­ley.
To ostatnia sprawa Redferna. Chce zdjąć mun­dur i za­głę­bić się w ciem­ną stro­nę pod­lon­dyń­skich okolic, by wyjaśnić okoliczności śmierci przyjaciela Ad­riana Bones'a. Mężczyzna ostatnio pra­co­wał w agen­cji do spraw prze­stęp­czo­ści, w wy­dzia­le zajmującym się han­dlem ludź­mi.

Dwa pierwsze tomy serii czytałam jeden po drugim, lecz mimo to miałam problem z poskładaniem wątków kryminalnych, które rozpoczęły się w "Maskach pośmiertnych" i były rozbudowywane w kontynuacji cyklu. Tym razem mogłam w końcu odłożyć swoje notatki, bo autorka na pierwszych kilkudziesięciu stronach zgrabnie wplotła streszczenie w bieżące wydarzenia. To zdecydowanie pozwoliło poukładać sobie dotychczas odkryte fakty i podążać za śledztwem, a te dzieje się w 2013, w krótkim odstępie czasu po zakończeniu poprzedniego tomu.
Niestety podczas czytania tej części miałam wrażenie, że akcja stała się monotonna. Powieść nie nużyła, ale toczyła równomiernie od jednego tropu do drugiego. Choć intrygowała, to brakowało zwrotów akcji. Wszystkie wątki rozwiązane zostały w finale. " [...] cały ten obraz przy­po­mi­na kadr z se­ria­lu o słyn­nym de­tek­ty­wie." - chodzi o detektywa Herkulesa Poirot. Sam sposób przedstawienia intrygi został żywcem zerżnięty z brytyjskiego serialu kryminalnego "Poirot", emitowanego w latach 1989-2013. Ten natomiast powstał na podstawie powieści Agathy Christie. Był to zabieg zamierzony, by skojarzyć Red­fer­na z Poirot, ale osobiście jestem przeciwna, by jeden autor odwzorowywał sposób przedstawiania wydarzeń innego. W moim odczuciu wyszło jakby Anna Rozenberg próbowała podrobić mistrzynię suspensu. Do momentu finału powieść mi się podobała. Wyjaśnienie intrygi zbyt skomplikowane, mało wiarygodne, skondensowane i odklejone od wcześniejszej formy przedstawienia historii. Zbyt ściągnięte z Agathy Christie.

Na plus wątek szczeniaka, którego autorka ukazuje od pierwszego tomu. Konfiguracja Redfern — dziadek — Bandit vel. Bambi przezabawny. Jest to taki pozytywny akcent w kryminalnej historii, który jednocześnie łagodzi ciężką tematykę zabójstw, handlu ludźmi, czy chorób, które imają się bohaterów.

Po tym tomie potrzebuję zrobić sobie przerwę od Redferna. Mam przesyt tej postaci i może właśnie dlatego miałam wrażenie zastoju akcji.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
April 23, 2022
Po trzecim tomie z Davidem Redfernem w roli głównej, nie muszę się zastanawiać, czy autorka jest jedną z moich ulubionych pisarek kryminałów. Myślę jedynie, ile będę musiał czekać na kolejny tom. Autorka do perfekcji opanowała kończenie swoich powieści w taki sposób, że zamiast tonować emocje po rozwiązaniu intrygi kryminalnej, dodaje ich jeszcze więcej.

Cieszy mnie, że Wszyscy umarli są tomem spokojniejszym i mniej emocjonalnym. Autorka pozwala trochę odetchnąć czytelnikowi po ogromnych emocjach drugiego tomu. Co nie znaczy, że chociaż przez moment jest nudno. Uwielbiam kryminały dziejące się w małych miasteczkach, a nawet wioskach. Przez to, że Anna Rozenberg tworzy powieści na wskroś przesiąknięte brytyjskim klimatem, nie powtarza schematów znanych z „polskich” kryminałów. Zna doskonale kraj swojego obecnego miejsca zamieszkania oraz mentalność jego rdzennych mieszkańców. Dzięki temu pozwala czytelnikowi od kulis zajrzeć do niewielkiego angielskiego miasteczka i zderzyć się z pozornie inną, ale jednak bardzo podobną mentalnością osób chroniących przed obcymi własnych interesów. David Redfern oraz jego ekipa z trudem rozpychają się w ciasnej sieci zależności i niesnasek panujących w małej społeczności, w której dochodzi do zbrodni. Doświadczony inspektor próbuje z różnych stron znaleźć pęknięcia w fasadzie idealnego, spokojnego miejsca i stara się wyważyć stale zamykane przed nim drzwi. Rozwiązanie całej zagadki było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Jednak jak to u autorki, wszystko jest logiczne i uzasadnione w historii. Nie ma więc efektu królika wyciągniętego z kapelusza tylko, by na siłę zaskoczyć czytelnika.

Dodatkowym smaczkiem całego cyklu z Davidem Redfernem jest zagadka, która jest wspólna dla wszystkich tomów. Autorka dokłada kolejne cegiełki historii i odsłania przed czytelnikiem kolejne części obrazka, który nie staje się wcale bardziej klarowny. Mimo, że w tym tomie dostajemy sporo odpowiedzi, to tworzą one jeszcze więcej pytań. Jestem bardzo ciekaw, co tak naprawdę wydarzyło się tego dnia, który zmienił życie Redferna na zawsze. Oby rozwiązanie nie zawiodło.

Podsumowując gorąco polecam kolejny tom autorstwa Anny Rozenberg. Jeśli macie ochotę na pięknie napisany kryminał, którego język tylko dodaje kolorytu, a nie utrudnia na siłę lekturę, to sięgnijcie po przygody Davida Redferna. Nie zawiedziecie się.
Profile Image for Mozaika Literacka.
570 reviews79 followers
April 15, 2022
Świetnie zaplanowana intryga, rzetelnie poprowadzona akcja i niezwykle klimatyczna historia - to naprawdę kawał solidnego kryminału! Zagłębiona w pozorach nieśmiałości angielska prowincja, zabytkowy cmentarz jako miejsce tajemniczej zbrodni, wielowątkowe śledztwo i obarczony chorobą inspektor, który walcząc z demonami niedawnej przeszłości, świadomie narusza mury szczelnie zamkniętej społeczności – tu każdy element układanki ma swoje miejsce. Drobna uwaga dla osób, które nie czytały poprzednich części cyklu – znajomość wcześniejszych zdarzeń, może znacząco powiększyć komfort czytania.
Profile Image for Fan_kryminalow.
33 reviews1 follower
May 29, 2022
,,Wszyscy umarli" trzeci tom serii z inspektorem Davidem Redfernem, której autorką jest Anna Rozenbrg.

Inspektor David Redfern ma niebawem odejść z policji, żeby w pełni poświęcić czas na prywatne śledztwo, przez które jego bliskim grozi coraz większe zagrożenie. Ktoś nie chce, aby David odkrył prawdę i najlepiej dla niego oraz jego bliskich byłoby, gdyby odpuścił. Inspektor ma zająć się ostatnią sprawą w policji Woking. W małej miejscowości Pirbright dochodzi do morderstwa lokalnego hodowcy koni, który miał coraz większe długi i stronił od kontaktu z miejscową społecznością. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące między innymi mającej nastąpić wkrótce utracie ziemi przez zamordowanego na rzecz gminy, która ustaliła zaporową cenę dalszej jej dzierżawy. Ziemia położona jest w atrakcyjnym miejscu inwestycyjnym. Cała społeczność mogłaby dużo zyskać na inwestycjach. Czy ktoś z tej społeczności zamordował, aby być pewnym utraty ziemi przez ofiarę ? Czy powód jest zupełnie inny i kryję się w przeszłości zamordowanego ? Wszystkie wątki mogą stać się istotne dla inspektora Redferna i jego zespołu.

Po wydarzeniach z ,,Punktów zapalnych" myślałem, że akcja przeniesie się trochę do Polski. Jednak autorka po raz kolejny zabiera nas w podróż po Woking i malowniczych okolicach. Przypuszczałem również, że w tej części prywatne śledztwo prowadzone przez Redferna toczące się od pierwszej części ,,Maski pośmiertne" wysunie się całkowicie na pierwszy plan. Jednak dochodzi do sytuacji podobnej jak w drugiej części ,,Punktach zapalanych" i pojawia się dodatkowo całkowicie nowe śledztwo w sprawie morderstwa hodowcy koni. Oprócz dwóch toczących się śledztw, pojawiają się wątki poboczne, które poruszają szereg problemów społecznych oraz nawiązania do królowej kryminałów Agatha Christie i stworzonego przez nią Herkulesa Poirota, a także brytyjskich odkrywców Davida Livingstona i Henryego Mortona Stanleya.

Zakończenie, a w szczególności epilog zwiastują kolejne spotkanie z Davidem Redfernem. Tym razem w zupełnie innych okolicznościach, na które niecierpliwie czekam. Polecam ,,Wszyscy umarli" jak i poprzednie części dla osób, które jeszcze nie poznały inspektora Davida Redferna.
Profile Image for Zaczytana_olcia.
714 reviews20 followers
June 12, 2022
Mam wielki problem z tą książką - nie wiem, co pochwalić w pierwszej kolejności 😂😂😂

Piszę całkiem serio - nie wiem, czy bardziej zachwyca mnie klimat tego angielskiego Woking, do którego trafiłam już po raz trzeci, czy kreacja głównego bohatera, a może to, jak Autorka sobie pogrywa ze mną podczas lektury, serwując na koniec fabularną bombę.

Cieszę się, że po lekturze pierwszej książki napisałam w swojej opinii, że “Maski pośmiertne” były na tyle dobre, aby Annie Rozenberg zaufać. Bo gdybym jakiś czas temu nie sięgnęła po drugi tom, a ostatnimi dniami nie miałabym okazji przeczytać książki “Wszyscy umarli”, żałowałabym mocno.

I wiecie co? To już trzeci raz, gdy Autorka ogrywa moje czytelnicze upodobania. Po raz kolejny otrzymałam sprawę kryminalną, która na dobrą sprawę nie powinna mnie zainteresować. W sytuacji, gdy nie ma ciała, dla mnie nie ma zagadki. Anna Rozenberg rozegrała to jednak w ten sposób, że ani na chwilę nie chciałam odłożyć książki.

Davida Redferna uwielbiam. A w tej części to wręcz chyba się zakochałam w inspektorze. W tym bohaterze wszystko ze sobą współgra idealnie. Uczulam, aby jednak poznać jego losy od pierwszego tomu, bo wydarzenia z trzeciej części istotnie wiele mówią o tym, co bohater przeżył w poprzednich dwóch tomach.

W powieści “Wszyscy umarli” Autorka wraca do klasyki kryminału. Sama konstrukcja sceny, w której Redfern odkrywa, kto stał za zabójstwem, istotnie przypomina powieści Agathy Christie. Jak się inspirować, to najlepszymi, więc zupełnie mnie to nie dziwi.

Coraz więcej powieści w ostatnim czasie porusza ważne problemy społeczne. We “Wszyscy umarli” również można ich kilka wyodrębnić - walka o życie dziecka, bezduszna biurokracja, kradzież i walka o pieniądze - te problemy chyba nie znają pojęcia granic i obecne są tak w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce.

I chociaż ledwo wybiła godzina premiery trzeciej części, po ostatnich stronach nie pozostaje nic innego, jak z niecierpliwością oczekiwać jakichkolwiek informacji o tomie czwartym.
148 reviews3 followers
March 22, 2022
Najnowsza książka Anny Rozenberg „Wszyscy umarli”, to trzecia część cyklu z Davidem Redfernem. Jeśli nie czytaliście poprzednich części, to zachęcam, aby szybko je nadrobić. Ja niestety tego nie zrobiłam i podczas lektury brak znajomości wcześniejszych tomów trochę dawał się we znaki.
W małym miasteczku dochodzi do morderstwa hodowcy koni, który niekoniecznie cieszy się dobrą opinią wśród współmieszkańców. Redfern ma bardzo utrudnione zadanie, bo w miasteczku panuje dość hermetyczna atmosfera przesiąknięta mnóstwem tajemnic, a wśród mieszkańców panuje zmowa milczenia. Czy pomimo własnych problemów i poszukiwania ukochanej, komisarzowi uda się przekuć mur, jaki zbudowali wokół siebie mieszkańcy Pirbright i dociec, co tak naprawdę stało się z Kennethem?
To było moje pierwsze spotkanie z Autorką. Muszę Wam powiedzieć, że żałuję, że tak długo zwlekałam! To była naprawdę świetna przygoda. Wciągająca, trzymająca w napięciu, czytelnik dostaje kilka spraw do rozwiązania- nie tylko tę główną, na którą nakierowane są wszystkie siły, ale także sprawy związane z prywatnym życiem Davida, zaginięciem jego ukochanej. A zakończenie? Powiem tak- tak się nie robi!
Mamy tutaj wszystko, czego wymagający czytelnik tego gatunku oczekuje- zawiłą sprawę, wielu podejrzanych i każdy z nich ma motyw, aby dokonać zbrodni. Napięcie, które buduje się z każdą kolejną stroną, bardzo wyraziści bohaterowie, którzy nie są obojętni czytelnikowi i ogrom emocji, jakie lektura dostarcza. Do tego bardzo fajny styl pisania- z jednej strony taki dojrzały, z drugiej bardzo plastyczny- Autorka cudownie oddała klimat małej angielskiej wioski i nastrojów, jakie w niej panują. Nie mogłam się od tej książki oderwać- bardzo wciąga i zostawia z czytelniczym kacem! Ja to kupuję i czekam na więcej!
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,053 reviews44 followers
March 28, 2022
Trudno uwierzyć, że Anna Rozenberg pojawiła się na rynku polskiego kryminału zaledwie przed rokiem. W marcu 2021 wydała pierwszy tom cyklu z inspektorem Davidem Redfernem, mieszkającym w angielskim Woking jamajskim Szkotem. A potem już poszło. We wrześniu zachwyciła drugą częścią serii „Punkty zapalne”, a trzecią „Wszyscy umarli” ugruntowała swoją pozycję wśród najlepszych współczesnych autorów powieści kryminalnych. Myślę, że to nie tylko moje odczucie.

A co zastajemy po powrocie do Woking? David Redfern zaskakuje nas decyzją o odejściu z policji. Chce skupić się na sprawach osobistych, które od dłuższego czasu nie dają mu spokoju. Sprawa śmierci Adriana Bonesa i tajemniczego zniknięcia Moniki Sokolińskiej pojawia się już w poprzednich częściach i dlatego tak ważne jest, by czytać je chronologicznie.

Plany zwykle weryfikuje życie. Tak jest i tym razem, gdy Redfern zostaje wezwany do morderstwa popełnionego na cmentarzu w pobliskiej miejscowości. Małomiasteczkowy klimat jest tu wręcz namacalny. Lokalna społeczność niechętnie dopuszcza do swych tajemnic osoby z zewnątrz. Nieustępliwy Redfern mimo kłód rzucanych pod nogi wykaże się jednak znakomitą umiejętnością dedukcji.

Podążając kolejnymi tropami bieżącego śledztwa umyka nam, podobnie jak Redfernowi cień, który czai się z boku czekając na dogodną okazję, by uderzyć. A gdy już to robi, zostawia czytelnika z wyrazem niedowierzania na twarzy. Jak mogło do tego dojść? Mam nadzieję, że dowiemy się tego w kolejnej części, która pojawi się w przyszłym roku.
171 reviews
March 11, 2022
Kiedy chwyciłam za książkę @annarozenberg.autorka miałam mieszane uczucia, ponieważ wiedziałam, że są dwa wcześniejsze tomy, tylko pytanie czy są one ściśle powiązane ze sobą. Co takiego wydarzyło się w poprzednich częściach, że inspektor David Redfern chce odejść z agencji? Jest dużo powiązań z poprzednimi książkami, dlatego koniecznie czytajcie po kolei, nadrabiajcie żeby mieć pełen obraz sytuacji, klarowną wiedzę.
Wracając do #wszyscyumarli autorka zabiera nas do sennego małego miasteczka, takiej enklawy zamkniętej na obcych ludzi. Nasz polski bohater ma nie lada wyzwanie, bo w tym otoczeniu wydaje się, że wszyscy kłamią albo mówią tylko częściową prawdę, dla nich istotną. Jak wiemy kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wyjdzie na jaw czy tego chcemy czy nie. Sytuacji nie ułatwia fakt, że inspektor prowadzi prywatne dochodzenie w sprawie śmierci przyjaciela i zaginięcia Marty, które nie dają mu spokoju.
Ten kryminał nie jest wciągający, nie czyta się go z wypiekami na twarzy, ale jest on na prawdę dobry. Wszystko dzięki niesamowitemu klimatowi małego miasteczka, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą a każdy każdego kryje. To zasługa autorki, która ma świetny styl, bardzo przyjemny w odbiorze. Książkę się czyta bardzo szybko a zakończenie nie jednego zaskoczy, bo w tym wszystkim autorka nie zapomniała o tajemniczości, aluzjach i niedopowiedzeniach.
Czytajcie, ja mam w planie poznać poprzednie tomy.
213 reviews3 followers
May 5, 2022
Ja chcę już czwartą część. Droga autorko tego się nie robi fanom Davida Redferna. Emocje już opadły, więc może najlepiej będzie jak zacznę od początku. "Wszyscy umarli" to trzecia część cyklu z inspektorem Redfernem w roli głównej. Anna Rozenberg już w poprzednich częściach pokazała, że wciągająco pisać potrafi. Nie ma problemu z tworzeniem ciekawych bohaterów, którym się kibicuje, a zagadki kryminalne w jej wykonaniu zaskakują. Oczywiście muszę również wspomnieć o polskim twiście w postaci głównego bohatera, jego uroczego dziadka Bogdana, a także bohaterów przewijających się w fabule. Szkoda, że akurat w tym tomie polskości było niewiele i początek nieco się dłużył, ale ukazanie zależności w niewielkim miasteczku Pirbright wraz z przeplataniem tego aspektu z zagadką dotyczącą samego inspektora i niewyjaśnionych wydarzeń z przeszłości wyszło książce na dobre. Proponuję, aby rozpocząć swoją przygodę z tym cyklem od "Masek pośmiertnych", przejść do "Punktów zapalnych" aż wylądujecie we "Wszystkich umarłych". Nie martwcie się jednak książki są tak wciągające, że nawet nie będziecie wiedzieli kiedy, będziecie tak samo jak ja domagać się części czwartej. Mam przynajmniej taką nadzieję.
W tym tomie wraz z zespołem inspektora Redferna mamy do rozwiązania tajemniczą śmierć mężczyzny, którego moglibyśmy śmiało nazwać weterynarzem niejakiego Kennetha O’Malleya. Wolał on towarzystwo zwierząt niż ludzi, dlaczego więc musiał zginąć?
Policjanci będą musieli się tego dowiedzieć grzebiąc w dalekiej przeszłości mieszkańców i samej ofiary, a miejscowa społeczność z pewnością nie będzie im w tym pomagać. Jeśli zaś chodzi o drugą zagadkę, której początku możemy upatrywać w pierwszej części cyklu to otrzymujemy więcej pytań niż odpowiedzi, a samo zakończenie tomu to swoista "bomba z opóźnionym zapłonem z dodatkiem zdrajcy". Także jest na co czekać.
Na koniec chciałabym zwrócić także uwagę na nawiązanie do postaci Herculesa Poirota, które w tym przypadku sprawdziło się znakomicie.

Podsumowując: Książki spod pióra Anny Rozenberg są zdecydowanie warte uwagi i polecenia. Ja się zakochałam i z utęsknieniem czekam na kolejne części. Jeśli lubicie charyzmatycznych bohaterów, wciągającą fabułę i zagadki kryminalne z polskim twistem to może być to coś dla Was.
536 reviews1 follower
May 12, 2025
Słaba. Autorka może i tworzy nadzieję na ciekawe historie, ale wszystko rozmywa się w ogólnej ślamazarności całości. Jest zamysł, ale w realizacji wyszło średnio. Nie trzyma się to w ryzach, wydaje się nawet, że nikogo główne śledztwo nie interesuje - gra ono drugie skrzypce przy wątkach z poprzednich tomów.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.