Retro kryminał medyczny? Czemu nie, chociaż, kiedy sięgałam po "Cosilio" Danuty Marć nie zwróciłam uwagi na szczegóły okładki i nie czytałam też opisu książki - w konsekwencji zostałam zaskoczona ale jak najbardziej na plus.
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, w jaki sposób rozwijała się medycyna, dzięki które obecnie dokonywane są najbardziej skomplikowane operacje?
Jeśli nie, to temat ten przybliża nam właśnie "Cinsilio".
Autorka przenosi nas w lata dwudzieste ubiegłego wieku, do Krakowa, gdzie policja odnajduje liczne przypadki brutalnego znęcania się nad zwierzętami, wskutek czego ich zwłoki są bardzo okaleczone. Na domiar złego, proceder przeniesiony zostaje na ludzi.
Śledczy dochodzą do wniosku, że wszystkie zbrodnie w jakiś sposób muszą być powiązane ze środowiskiem medycznym, bowiem w Szpitalu Uniwersyteckim grupa lekarzy prowadzi tajne badania naukowe.
"Cinsilio" to historia o początkach transplantologii. Ale Autorka bardzo umiejętnie prowadzi fabułę, nie zanudza czytelnika naukowymi terminami, ale w sposób intrygujący łączy fakty historyczne z wydarzeniami fikcyjnymi.
W książce poruszane są też dylematy - ile człowiek jest w stanie poświęcić dla ukochanej osoby? Czy popełniane czyny w imię miłości i nauki mogą zostać wybaczone?
Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę i przedstawiła to w niebanalny sposób. Historia wciągająca, nie pozbawiona tajemniczości i napisana w tak dobrym stylu, że wręcz się przez nią płynie.
Jeśli poszukujecie oryginalnego kryminału to zachęcam to sięgnięcia po "Cinsilio".