Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kobiety, których nie ma. Bezdomność kobiet w Polsce

Rate this book
Mijamy je na ulicach, dworcach, w galeriach handlowych, zimą chronią się na działkach. Czasem brzydko pachną czy mają brudne ubrania, często wyglądają, jak każdy z nas. Łączy je brak domu i siostrzeństwo doświadczeń: przemocy psychicznej, fizycznej i instytucjonalnej, zerwanych więzi rodzinnych, poczucia wstydu i wykluczenia z rynku pracy.

Sylwia Góra oddała głos kobietom, które w pewnym momencie swojego życia stały się niewidzialne. Wysłuchała kilkudziesięciu historii osób z całej Polski, które znalazły się w bezdomności ulicznej, korzystały z noclegowni, mieszkały w schroniskach, mieszkaniach chronionych czy treningowych, a także były uczestniczkami programów pomocowych. Opowiadają o przeszłości, która zaprowadziła je do tych miejsc, o trudnej teraźniejszości i marzeniach związanych z przyszłością. Autorka porusza problemy często pomijane w debacie o bezdomności, takie jak menstruacja i ciąża na ulicy czy przebywanie na niej z dziećmi.

Kryzys bezdomności to nie jest problem sezonowy – choć media przypominają o nim głównie zimą. Dlaczego zatem, mimo ogromnej pracy streetworkerów i streetworkerek oraz organizacji niosących pomoc, wciąż nie znaleźliśmy dobrego, działającego rozwiązania? Dlaczego ludzie nadal marzną, chorują i głodują na ulicach? Czemu nie zauważamy, że te problemy dotykają tak wielu kobiet? Ta książka próbuje znaleźć odpowiedź także na te pytania i upomnieć się o te niewidzialne kobiety.

336 pages, Paperback

First published April 27, 2022

15 people are currently reading
298 people want to read

About the author

Sylwia Góra

3 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (5%)
4 stars
41 (29%)
3 stars
54 (39%)
2 stars
31 (22%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 30 of 34 reviews
Profile Image for _och_man_.
362 reviews41 followers
May 29, 2025
Nad lekturą „Kobiet...” spędziłam naprawdę sporo czasu. W samym jej trakcie – a także wraz z chwilą zamknięcia książki – w głowie huczało mi od przemyśleń i wniosków. Bardzo żałuję, że lwia ich część dotyczy nie tyle tytułowego tematu, co zaproponowanej formy, zawartości.

Nie wiem od czego zacząć. Na gorąco spisywałam swoje odczucia i zrobiła się z tego notatka-galimatias. Reportaż stanowi połączenie relacji kobiet pozostających w kryzysie bezdomności (lub stopniowo z niego wychodzących) oraz warstwy teoretycznej, w której pierwsze skrzypce odgrywają kwestie prawne, instytucjonalne, etc. Całość zamknięta jest w półprzezroczystych ramach geograficznych. Bo choć kolejne bohaterki poznajemy według klasyfikacji wojewódzkiej, sama autorka we wstępie zaznacza, że „bezdomność kobiet w Warszawie nie różni się szczególnie od bezdomności kobiet w Kielcach. Ale bezdomność A różni się od bezdomności B, a bezdomność B od bezdomności C” (swoją drogą, książka zasługiwała na więcej tak bolesnych, równocześnie pięknych w swej prostocie zdań). Podział ten początkowo zupełnie mi nie przeszkadzał, stanowił swego rodzaju element zastany. Wybrzmiewał co prawda dziwnie w zestawieniu z wstawkami „rozgrzewkowymi” przed treścią zasadniczą – autorka przytacza komentarze internautów, definiuje pojęcia, wreszcie charakteryzuje prawne działania wymierzone w walkę z tytułowym problemem. Wiedza zeń wypływająca jest jak najbardziej zasadna w kontekście całej książki, jednak najlepiej sprawdziłaby się sama w sobie. Nijak nie potrafię zrozumieć połączenia z gatunku „na chybił trafił”, bo co wspólnego ma ustawa o pomocy społecznej z województwem śląskim, czy wirtualne dyskusje ze stolicą Mazowsza.

Później doszłam do wniosku, o ile lepsza i bardziej angażująca okazałaby się konstrukcja wyszczególniająca konkretne aspekty problemowe – kwestie higieny, ochrony zdrowia, wyżywienia. Wypowiedzi bohaterek skupione wokół jednego tylko zagadnienia dawałyby gwarancję bezpośredniego zderzenia z tematem, łatwiejszego zrozumienia ze strony czytelników. A tak...

Doskonale rozumiem chęć oddania głosu napotykanym kobietom. Bez upiększania, „cięć”, z milczącą (przynajmniej w teorii) współrozmówczynią. Ów odłam szkoły reportażu nijak jednak nie sprawdza się w przypadku omawianej pozycji. Długo zastanawiałam się do czego porównać mogłabym zamieszczone w książce historie. Mnogość poruszanych wątków, odrzucenie formy dialogowej na rzecz monologu, brak graficznych wyróżnień (akapity), które częściowo mogłyby rozwiązać problem... Wszystko to sprawia wrażenie galopującego strumienia świadomości, opowieści snutej „na jednym wydechu”. Panie pochodzą z najróżniejszych środowisk, dysponują nieraz wyblakłymi kliszami przeszłości, na bazie których trudno o stworzenie klarownej relacji. Zabrakło tu solidnej edycji/korekty. Zredukowanie wspomnień kobiet (kosztem częstokroć wcale nie tak istotnych szczegółów) nie umniejszyłoby skali problemu, z jakim muszą się mierzyć, a zdecydowanie ułatwiłoby lekturę. Jak zgrabnie ujęła to pewna recenzja – szacunek względem bohaterek to jedno, należy jednak mieć na uwadze również komfort czytelników. Na plus odnotowuję pojawiające się co jakiś czas wstawki poświęcone dalszym losom kobiet, przemianach (lub ich braku) jakie zaszły na przełomie toczących się rozmów do ukończenia książki.

Skupione wokół teorii fragmenty odautorskie stanowią w moim odczuciu jakiś dziwny zlepek pracy naukowej, raportu i... broszury reklamowej (opcjonalnie kopiuj-wklejki z zakładek „o nas” poszczególnych instytucji). Dopiero gdy do głosu dochodzą przedstawiciele, koordynatorzy akcji – wtedy tekst zyskuje, a stopień zaangażowania czytelnika wzrasta. Co więcej, 100 stron przed końcem, przy okazji jednej z tych wypowiedzi, okazuje się, że forma dialogowa jednak istnieje i ma rację bytu. Nie można było tak od razu?

Wyobrażam sobie, jak pięknym zwieńczeniem tak ważnej całości mógłby być rozdział poniekąd dekonstruujący obraną przez autorkę strategię – w podsumowaniu większości rozmów odwołuje się do sfery marzeń napotykanych kobiet. Zestawienie ich w odrębnym miejscu jeszcze silniej podkreśliłoby ich podobieństwo (i w gruncie rzeczy, prostotę). Z pożytkiem dla wszystkich zainteresowanych tematem byłoby też zamieszczenie czegoś w rodzaju pigułki wiedzy (hierarchia ośrodków pomocowych, zasady ich działania, metody wsparcia). Nie zaszkodziłoby, gdyby do głosu doszła bezpośrednio i sama autorka.
Profile Image for teach_book.
434 reviews634 followers
May 17, 2022
Te historie bezdomnych kobiet chwytają człowieka za serce. Większość z nich miała dach nad głową. Miała męża. Miała rodzinę. Miała stałą pracę. Miała pieniądze. Przyszedł moment, a ich życie zmieniło się diametralnie. Dom zmienił się w pustostan. Mąż zamienił się w przemocowca. Rodzina zmieniła się w osoby nieznajome. Stała praca zmieniła się w dorywczą lub całkowity jej brak. Pieniądze zmieniły się w prośby o pomoc.

Na pewno każdy z Nas widział osobę bezdomną i mówił "cóż, takie sobie życie wybrała". Jeśli ktokolwiek z Was kiedykolwiek tak pomyślał to ten reportaż powinniście przeczytać. Za każdą osobą w kryzysie bezdomności stoi jej własna historia, która bywa bolesna i niezwykle kręta.

Nie, to nie jest pozycja bez wad. Momentami czytało się ją, jak pracę dyplomową i przez to nie odebrałam ją w 100% tak, jak taki reportaż odebrać się powinno. Wspomnienia bohaterek mieszały się ze wstawkami o działaniach różnych stowarzyszeń i fundacji. Brak usystematyzowania życia i biurokracji dało się tutaj niezwykle odczuć.
Profile Image for EpidermaS.
473 reviews16 followers
April 2, 2023
Świetne. Dawno nie widziałam tak spójnego reportażu. Wszystko tu jest przemyślane, wszystko ze sobą współgra. Już sama okładka w kolorach starego koca i szaroniebieskiego kartonu "robi" klimat. Dotykając jej, czułam, jakby moje palce wędrowały po obwolucie PRL-owskiego zeszytu.

Autorka prezentuje temat bezdomności kobiet z wielu stron. Nie tylko pozwala się wypowiedzieć samym bohaterkom, ale też przeprowadza rozmowy z ludźmi, którzy starają się pomóc. Komentarze samej autorki służą przeważnie opisaniu konkretnych sytuacji czy funkcjonowania regulacji prawnych i dalekie się od moralizatorstwa. Próżno szukać w tekście stygmatyzacji czy oceniania samych kobiet dotkniętych kryzysem bezdomności. Jeśli cokolwiek jest tu oceniane, to sam system pomocy bezdomnym i ich aktywizacji. Choć na przestrzeni lat wiele się w tej kwestii zmieniło, to wciąż istnieją płaszczyzny, które mogłyby zostać dofinansowane lub dopracowane.

Nie odkryję Ameryki, kiedy napiszę, że kryzys bezdomności może dotknąć każdego z nas. Tymczasem bezdomne kobiety mają dużo gorzej niż mężczyźni. Raz, że w wyobrażeniach społecznych bezdomni są najczęściej płci męskiej (bo i jest na to większe społeczne przyzwolenie). Dwa, że to głównie kobiety narażone są na przemoc (psychiczną i fizyczną, wliczając w to gwałty), nierzadko ze strony innych bezdomnych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie bohaterki reportażu są przedstawiane z pozycji ofiary i budzą sympatię. Fakt, niektóre chciałoby się zaprosić na herbatę, przytulić i pomóc na tyle, na ile się da. Innymi znowu chciałoby się potrząsnąć, bo znalazły się w kryzysie na własne życzenie, nadal nie odczuwając skruchy. Jakiekolwiek próby rozwiązania problemu są przez nie podejmowane nieco na siłę i to dopiero, kiedy ktoś je ku temu popchnie. Niezależnie od tego jednak, co mówią bohaterki i jak się zachowują, autorka im nie przerywa. Większość z opowiedzianych przez nie historii to - jakby to ujęła Masłowska - "swobodny strumień świadomości". Takie rozwiązanie było strzałem w dziesiątkę. Nie dość, że każda z kobiet z automatu staje się bardziej "jakaś", bo ma swój własny styl wypowiedzi, to jeszcze widzimy, że kryzys bezdomności może również dotknąć osoby mądre, wyedukowane, nie mające problemów z wypowiadaniem się.

Wzorcowy reportaż. Jedną gwiazdkę uciachałam za to, że spore fragmenty tekstu mają bardzo akademicki charakter, co negatywnie wpływa na ich przyswajalność. Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że sympatycy takich publikacji nie będą się mieli do czego przyczepić.
Profile Image for Michał Talar.
5 reviews2 followers
May 3, 2022
Zmarnowany temat na dobry reportaż. Zamiast tego mamy albo całe strony teorii jak z pracy magisterskiej, albo nie przetworzone wypowiedzi wywiadowe. Szkoda, bo temat ważny i mnóstwo materiału na coś sensownego.
Profile Image for I saved the book today .
327 reviews7 followers
May 16, 2022
„Niewidzialne i bezimienne. Takie pozostają kobiety w kryzysie bezdomności w Polsce. Nie chcemy ich widzieć, nie chcemy myśleć, co zrobilibyśmy na ich miejscu. Nie zastanawiamy się, co doprowadziło je do sytuacji bezdomności. Nie spędza nam snu z powiek wyobrażanie sobie, co może je spotkać na ulicy lub co już je spotkało”.

„Kobiety, których nie ma” to reportaż, w którym autorka oddaje głos kobietom, których staramy się nie dostrzegać na co dzień na ulicach naszych miast – kobietom doświadczającym kryzysu bezdomności. Niestety zgadzam się z opinią autorki, że w naszym społeczeństwie panuje stereotyp osoby bezdomnej, jako takiej, która sama jest sobie winna bo piła / ćpała / nie płaciła za mieszkanie / nie była wystarczająco ostrożna / źle ulokowała pieniądze / żyła w toksycznym związku itp. itd. Na ogół nie zastanawiamy się, jaką historię niesie na swoich barkach kobieta, która śpi na dworcu, klatce schodowej lub na ławce w parku. A bezdomność to nie tylko brak dachu nad głową, często to również zaburzone relacje rodzinne, samotność, różnego rodzaju przemoc, uzależnienie, wstyd, brak bezpieczeństwa, poczucie bezradności…
Reportaż otwiera oczy na problem bezdomności nie tylko z punktu widzenia kobiet, ale także tych, którzy starają się im pomóc – streetworkerów, psychologów, opiekunów z pomocy społecznej, wolontariuszy czy wychowawców z placówek dla bezdomnych kobiet.
Temat bardzo ważny i książka godna uwagi.
Profile Image for Kkrzyszkowska.
104 reviews5 followers
September 12, 2025
reportaż mocny i potrzebny, ciekawe wypowiedzi ekspertów i działaczy, nieco za długie wypowiedzi osób bezdomnych(oczywiście były ważne dla książki, ale mogły być skrócone do najważniejszych kwestii, ułatwiłoby to lekturę).
Profile Image for Matylda .
132 reviews1 follower
November 5, 2023
bardzo solidny reportaż, ale forma mnie zmęczyła.
December 2, 2024
reportaż, który zdecydowanie każdy powinien przeczytać. nie jest to pozycja bez wad, ale pomimo wszystko, autorka profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem podeszła do trudnego tematu, jakim jest bezdomność. zapadły mi w pamięć szczególnie wypowiedzi kobiet, które musiały zmierzyć się z ów problemem.
to jedna z tych książek, które potrafią wiele zmienić.
Profile Image for Erejzed.
12 reviews
September 6, 2022
Jest mi przykro? Dosłownie, jestem lekko rozczarowana tym „reportażem”. W sensie pozycja spełnia gatunkowe kryteria reportażu, ale czyta się to jak przydługą pracę magisterką bądź nawet habilitację (niektóre działy są dosłownie podsumowane jak rozdziały w pracy zaliczeniowej).
.
Drugim minusem jest (przynajmniej jak dla mnie, ale to może być bardzo stronnicza opinia) brak „młodych” bohaterek. Jestem z rocznika '99, gdzie mnie i moich znajomych uważa się za takich w przysłowiowym „czepku urodzonym”, którym wszystko się powinno udawać, bo „mają lżej” niż chociażby pokolenie naszych rodziców. Na całe 333 stron jedynie jedna bohaterka była młodocianą osobą w kryzysie bezdomności, reszta to głównie Panie w przedziale 40-70 la. Brakuje mi tu więc głosu młodego pokolenia, które też pokazuje, że jemu może się „nie udać”.
.
Co do Pań, szanuję każdej z nich historię i to, że mogłam się z nimi zapoznać. Jednak wiadomo iż starsze osoby a tym bardziej z różnych regionów polski mówią innym językiem. Autorka przepisywała prawdopodobnie słowo w słowa wypowiedzi rozmówczyń przez co czasami były one niezrozumiałe. Dodatkowo brakuje mi pytań, bo autorka zaznacza iż były to rozmowy a w finalnej wersji dostajemy jeden wielki monolog każdej z rozmówczyń.
.
Również nie wiem czy powinnam to zarzucać autorce, jednak brakowało mi tutaj takich „brutalnych” relacji z ulicy. Mianowicie chciałabym wiedzieć jak sobie te Panie radziły z podstawowymi sprawami jak np higiena, wyżywienie itd. Rozumiem, jeżeli same rozmówczynie nie chciały wracać do tak traumatycznych wydarzeń z ich życia, aczkolwiek po przeczytaniu całości ich rozmowy można określić bardzo schematycznie a mianowicie „kryzys w życiu osobistym -> stanie się osobą w kryzysie bezdomności -> ośrodek”.
.
3/5 przez powyższe czynniki. Temat trudny, ciężki ale na swój sposób ciekawy i zmieniający podejście do osób w kryzysie bezdomności, jednak kolokwialnie mówiąc reportaż lekko „zarżnięty” przez autorkę. A szkoda.
Profile Image for Faustyna.
23 reviews1 follower
August 2, 2023
Książkę samą w sobie czyta się dobrze, pojęcia są zrozumiałe a przekaz jasny. Jest miejsce na własne reflekcje, zdanie jakie mamy mieć o osobach w kryzysie bezdomności nie jest narzucone. Ta pozycja pozwala zapoznać się z tym jak poszczególne panie trafiły na ulicę, kobiety które w gruncie rzeczy wiodły życie jak większość społeczeństwa. Trudno się nie zgodzić, że osoby bezdomne są często postrzegane jako leniwe oraz niewarte pomocy. Znam wielu ludzi którzy chcąc pomóc osobie bezdomnej otrzymali „podziękowanie” w postaci „jedzenie które od ciebie dostaje nie jest tym które lubię”, co owych darczyńców zniechęciło do dalszego angażowania się w podobne sytuacje. Książka pozwala patrzeć szerzej. Ważne jest żebyśmy nie generalizowali, próbowali zrozumieć, znaleźć rozwiazanie. Myśle, że większość z czytelników (tak jak ja) nie ma w rodzinie dalszej ani bliższej osoby bezdomnej, więc książka daje możliwość poznania struktur i możliwości na wypadek takiego właśnie kryzysu jakim jest bezdomność. Wcześniej nigdy nie usłyszałam o streetworkingu, drabince pomocowej, nawet nie zdawałam sobie sprawy z możliwości uzyskania mieszkania socjalnego. Ciesze się, że książka poszerzyła moją wiedzę na problem, którego byłam świadoma ale nie zdawałam sobie sprawy z tego jak działa.
Profile Image for jakbogakocham.
59 reviews5 followers
August 26, 2024
wiele rzeczy poszło nie tak jak powinno. temat dla mnie szalenie ważny, a rozczarowanie po lekturze sięga wszelkich granic. całość składa się z dwóch przeplatających się części: niezredagowanych monologów bohaterek i wikipedii. nie rozumiem, dlaczego nie ma więcej rozdziałów albo podrozdziałów. autorka chciała wpleść dość ciekawe wtręty i one pasują jak brązowe łaty do eleganckiej sukienki (w rozdziale "częstochowa" komentarze z portali nie dotyczą tylko częstochowy, więc po jakiego grzyba to mieszać). doceniam próbę rozbudowania tekstu głównego o poboczne wątki (jak empatia), ale to wrzucone dwanaście linijek, które nie pasują do niczego i nie mają kontekstu. wiele wątków jest niewprowadzonych, niezakończonych. są momenty dobre, aż przecierałam oczy ze zdumienia, ale to strona czy dwie i wracamy do klasyki wypracowania. nie jestem przekonana do pracy reporterskiej, tej najważniejszej, przed pisaniem. autorka nie wydaje się, by miała jakiekolwiek pojęcie o kryzysie bezdomności, o realiach ulicy, nie hasa wielokrotnie do przyjaciół z ulicy. nie ma z nimi relacji, przeprowadza ankiety, wszystkie takie same.
Profile Image for Maria Dedelis.
124 reviews2 followers
September 23, 2024
Niewidzialne. Ignorowane. Wyśmiewane i wzgardzane. Pomijane.
Gdy jako społeczeństwo uciekamy wzrokiem, uciekamy od naszego człowieczeństwa, one są, istnieją, żyją i próbują dalej żyć, tuż obok nas. Tuż obok nas, marznąc, głodując, doświadczając przemocy sek*alnej na ulicy czy od wykorzystujących je partnerów. Tuż obok nas, dramaty życiowe, cierpienie i depresja wsiąkające w chodnik, oddech betonowych płyt, ławek i pustostanów.
Reportaż Sylwii Góry ukazuje życie bezdomnych kobiet bez zawoalowania, przeprowadzając rozmowy z bezpośrednio poszkodowanymi kobietami, ukazując ich indywidualne, trudne historie. Rozmawiając z pracownikami ośrodków, streetworker(k)ami czy innymi wolontariuszami działającymi w zakresie opieki społecznej, dowiadujemy się jak działa pomoc osobom w kryzysie bezdomności, zmiany na lepsze, które zaszły w ostatnich latach, jak również wiele wad i problemów wciąż leżących odłogiem i czekających na naprawienie czy zlikwidowanie w najbliższym czasie.
Wartościowa lektura.
227 reviews
June 24, 2022
Świetny reportaż. Na początku nie mogłam przyzwyczaić się do sposobu redagowania historii poszczególnych osób w kryzysie bezdomności, ale dzięki temu ich opowieści nabrały charakteru i każda z nich była unikalna. Serdecznie polecam każdemu, ważna i potrzebna książka. Ja sama niestety, muszę z bólem serca podpisać się pod komentarzami na temat osób bezdomnych z serii: same są sobie winne. Ale dzięki tej książce uświadomiłam sobie, jakie to było z mojej strony płaskie i nieoddające prawdy, ani nic nie wnoszące, oprócz stygmatyzacji, myślenie. Lekcja dla mnie, by mniej oceniać, a więcej zauważać. I dlatego każdemu polecam tę książkę. Aby też zrozumieć, jak działa system pomocy osobom bezdomnym w Polsce, ile mamy jeszcze do zrobienia oraz jak łatwo znaleźć się na ulicy, a jak ciężko się z niej wydostać.
153 reviews
December 27, 2022
Niesamowity materiał, poruszające historie, ważny temat… szkoda, że połączony z niewielkimi umiejętnościami pisarskimi. Ta książka wyglada raczej jak zbiór notatek do reportażu niż gotowy produkt. Mimo to, jeśli uznacie temat za istotny, warto przebrnąć, bo autorka wykonała ogromną pracę prezentując wieloaspektowy obraz bezdomności kobiet w Polsce i systemu pomocy, razem z historiami bohaterek. Sugestia dla wydawnictwa - czasem naprawdę warto zainwestować w książkę angażując profesjonalnego redaktora.
Profile Image for Hanna Gierasimuk.
13 reviews
August 27, 2024
Niestety się zawiodłam, temat ważny i wartościowy! To mogła być naprawdę dobra książka, gdyby nie warsztat Sylwii Góry. Cieszę się, że oddała głos kobietom w kryzysie bezdomności, pozwoliła im się podzielić swoim doświadczeniem. Zawiodły mnie jednak jej komentarze, płytkie, nie muskające nawet sedna problemu.
Profile Image for Jaroslaw Krecidupa.
96 reviews1 follower
September 9, 2024
ciężka i smutna książka, historie opowiedziane bardzo personalnie bo dosłownie jest po 5-6 stron opowieści każdej z kobiet o tym jak to się stało że wylądowały na ulicy i mimo że przez to lepiej można poznać historię to było to już nieco męczące i za długie, rozdział o warszawie przeciągnięty i nudny, no mam wiele zarzutów ale temat ciekawy więc dobrze ze ktoś go poruszył
Profile Image for Sally153.
4 reviews
September 11, 2025
Z jednej strony książka potrzebna i pomagająca zrozumieć problem osób (kobiet) w kryzysie bezdomności, zawierająca wiele wypowiedzi kobiet zmagających się z tym problemem. Z drugiej strony, część poza wywiadami jest napisana zbyt suchym językiem, który bardziej przypomina mi wypracowanie szkolne, niż reportaż.
Profile Image for Asia .
51 reviews
May 28, 2022
2.5/5 szkoda, bo temat bardzo ciekawy
Profile Image for Kinga.
8 reviews
August 3, 2022
Towarzyszyło mi poczucie zmarnowanego potencjału, 4 za temat, 3 za formę.
Profile Image for Alapogo.
136 reviews
November 18, 2022
Bardzo ważny temat , ale wydaje mi się, że nie do końca jest dobrze opisany. Panuje tu jakiś chaos , nieuporządkowanie i nie wszystko jest dobrze przekazane. Czegoś tu brakuje.
6 reviews
November 27, 2022
Bardzo ciekawy temat na reportaż, ale niestety sposób napisania go zupełnie do mnie nie trafił. Bardzo ciężko się to czytało…
66 reviews
April 2, 2023
Rozczarowanie. Szukałam informacji na temat placówek świadczących usługi na rzecz osób bezdomnych czy jednostek prowadzących takie placówki. Informacji jak na lekarstwo.
Profile Image for Zuzanna.
30 reviews2 followers
October 1, 2023
Słabe, powrzucane strasznie dużo danych a i tak ich nie zapamiętam. Czytałam dla wywiadów z kobietami. Mimo wszystko mogłoby to być lepiej zrobione, bo temat ciekawy i niszowy
Profile Image for Pamela.
22 reviews
August 25, 2024
Temat bardzo ważny, poruszający, ale forma i styl utrudniały odbiór.
Displaying 1 - 30 of 34 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.