Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Po odzyskaniu prawa do wykonywania zawodu Joanna Chyłka liczy na podjęcie głośnej obrony, która wprowadzi jej karierę z powrotem na odpowiednie tory. Otrzymuje jednak sprawę, którą nikt inny nie chciał się zająć - w dodatku po raz pierwszy to ona ma wystąpić w charakterze oskarżyciela subsydiarnego.

Zgłasza się do niej matka dziewczyny, której śmierć została zakwalifikowana jako samobójstwo. Twierdzi, że ma dowody, że jej córka nie odebrała sobie życia, a mimo to kolejni prokuratorzy wciąż umarzają postępowanie. Prawniczka szybko dostrzega, że doszło nie tylko do uchybień proceduralnych, ale także manipulacji.

Jednocześnie Chyłka musi nawigować po nieznanych wodach życia osobistego - trwają przygotowania do ślubu, a ona po latach decyduje się nawiązać kontakt z matką.

11 pages, Audiobook

First published March 23, 2022

31 people are currently reading
723 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

109 books3,135 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
529 (25%)
4 stars
697 (33%)
3 stars
607 (28%)
2 stars
209 (9%)
1 star
53 (2%)
Displaying 1 - 30 of 200 reviews
Profile Image for madziolka.
104 reviews
March 25, 2022
1,75 (na dwie nie zasłużyła)
i teraz uruchom w sobie mechanizm szczerej recenzji a nie patrzenie przez pryzmat jeszcze pozostalych w sobie sentymentów...
przede wszystkim to już na pewno był ostatni tom, teraz skorzystałam że mam za darmo więc w sumie czemu by nie przeczytać, przynajmniej się pośmiejemy XD
z książkami mroza jest tak, że się czyta strasznie szybko i mało co się z nich pamięta, ale wciągają. i ta też mnie wciągnęła bo była książką którą przeczytałam w dwa dni, więc zostało tak jak zostało.
ale to po prostu jeden, wielki, absurdalny chaos z gatunku tych nietrzymających się niczego. sprawa w ogóle nie była interesująca, siedzenie po stronie prokuratora było fajne o tyle że to w kręgu moich zainteresowań jest.
z pozytywów mogę jeszcze wymienić ten W KOŃCU wyczekany moment if u know u know, wtedy mi się uruchomiło takie wewnętrzne "awwww" ale to dosłownie ułamek sekundy i wróciłam do bycia hejterem ex fałszywą chyłkarą.
przede wszystkim prymitywizm tekstów. kiedyś legendarna postać i teksty na miarę złotych, obecnie po prostu jedna wielka żenada i zasmialam się chyba dwa razy. niby wielka literatura i bestsellery, a dialogi głównej bohaterki na poziomie mietka spod spożywczaka. non stop podteksty seksualne, jakieś numerki w przerwie rozprawy, szczytem było gadanie o seksie przed księdzem w trakcie wiadomo czego.
kordian przeszedł jakaś niesamowitą przemianę i z pizdy (bo inaczej się tego nie da nazwać) nagle został gigachadem który wpieprzy żelaznemu, teściowej i twojemu staremu. i chyba nie podobała mi się taka jego charakteryzacja, to jednak był ten kordian przydupas chylki, a nie ktoś na jej faktycznym poziomie jeśli chodzi o pewność siebie i charyzmę.
i rzecz którą najbardziej zauważam, czyli tak bardzo kolokwialny język. widać że szanowny autorzyna spędzał ostatnie pół roku na twitterze, bo co rozdział odnajdywałam jakieś referencje do naszych (byłych) inside jokes albo rozmów właśnie stamtąd. i już po początku czytania książki przez mojego tatę wiem że będę musiała siedzieć obok niego i mu tłumaczyć te wszystkie potoczne rzeczy.
ZNOWU ten sam motyw wywalenia jej z kancy, ZNOWU ten cholerny langer, dlaczego ciągle musimy lecieć na tych samych sytuacjach, to już się tak strasznie nudne robi i powtarzalne, dajcie jej pójść na tą emeryturę, przynajmniej nie wywalą jej po raz 2137 z adwokatury.
podsumowując? chociaż nie wiem co mam podsumować jeszcze. znowu ilość a jakość, mówcie co chcecie, ta seria powinna się zakończyć na 11 tomie i oświadczynach, a to brzmi jak fanfiction z niskiej półki. dzięki za niekoniecznie piękną przygodę (mimo niezłych początków i faktycznie fajnych momentów), nie do zobaczenia mrozie i reszto.
Profile Image for julia.
234 reviews4 followers
April 16, 2022
edit: miesiąc po przeczytaniu, jak już ochłonęłam, przemyślałam wszystko i przegadałam - daję 2.25

Nie wiem, co powiedzieć. Serio. Nie ocenię tej książki.

Wynudziłam się potwornie, nairytowałam też, ale koniec końców zostałam pozostawiona z uśmiechem na twarzy. Sprawa chyba najgorsza w całej serii, wiele niepotrzebnych i słabo rozwiniętych wątków, mało ciekawych cytatów czy momentów chwytających za serce, ale to zakończenie... kupiło mnie totalnie <3 Mimo że przewidywalne, to chyba najlepsze z możliwych.

Największym minusem tej książki jest definitywnie ilość czasu, jaki został poświęcony sprawie zgoła fatalnej i niebywale nudnej. To była po prostu k a t o r g a.

Przyczepić mogę się także do pewnego wątku, który swój punkt kulminacyjny osiągnął przed dwusetną stroną - Remigiusz tu zastosował tak tani chwyt, że aż się człowiekowi niedobrze robi na samą myśl. Wątek pojawia się - można by w sumie rzec, że z kosmosu - aby tylko wymusić na czytelniku ogrom emocji, a potem (jak za sprawą magicznej różdżki) nagle znika i wszyscy zapominają o tej (w zamierzeniu, bo wyszło to tak kiczowato, że nie wzbudziło we mnie absolutnie żadnych emocji poza zdegustowaniem) wstrząsającej sytuacji.

Na plus za to zaliczam humor; cięty jęzor; przemianę, jaką możemy zauważyć u Zordiana; postać Magdy, Żelaznego (<33) i matki Chyłki (chociaż liczyłam, że poznamy ją trochę lepiej); Chyłkę, którą widzimy z nieco innej strony (potwornie podobały mi się opisy związane z emocjami, które wciąż nie opuściły jej po stracie dziecka); no i - oczywiście - zakończenie.

Nie pozostało mi już nic innego, jak tylko czekać na wrzesień (i trzymać mocno kciuki!) <3
Profile Image for Johnson.
331 reviews61 followers
April 27, 2022
Zastanawiam się w takich chwilach, dlaczego ja sobie to sam robię. Za każdym razem kiedy biorę się za nową mrozową chyłkę, wiem, że to nie może być dobre. Może to jakaś wewnętrzna niepokonywalna potrzeba czytania gównianych książek? Sprawdzenia jak złe to będzie tym razem? Zamknąwszy ostatnią stronę, nie wiedziałem o czym była ta książka. Tam nie ma nic. Jest zadrukowane 430 stron, i jak zwykle: leksykon powiedzonek popularnych w internecie w jakichś 3-4 miesiącach przed wydaniem książki, galopujące, bezbrzeżne i ordynarne chamstwo Chyłki, fabuła na odcinek serialu, do tego mocno naciągana, naiwna i głupia... i tak można wyliczać minusy. Mogę też napisać o tym, czego w tej książce nie ma. Nie ma dobrej wciągającej fabuły, nieszablonowych, dobrze napisanych postaci, ciekawej intrygi, jakiegoś logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego, czy nawet (!) pozamykanych wątków. O tym, że ghostwriterzy najwyraźniej się zmienili, bo merytorycznie mylą fakty sprzecznie z poprzednimi tomami już szkoda strzępić klawiatury...

Za jakąś karę można to dawać ludziom do czytania.
Profile Image for Zaczytana_olcia.
713 reviews20 followers
March 12, 2022
Siedzę i próbuję coś napisać na temat “Skazania”. Zerkam co chwila na stolik, gdzie leży egzemplarz książki i zwyczajnie śmieje mi się gęba.

Od razu też zaznaczę, że postaram się wyłączyć emocje przy pisaniu, ale nie jest to łatwe. Nie w przypadku książki z serii, z którą spędza się już kilka lat.

Uparłam się wczoraj na określenie, że “Skazanie” jest powrotem do domu. Trzymam się tego - jeżeli “Egzekucja” była podróżą w przeszłość, to najnowszy tom jest na stacją początkową.

Podczas czytania miałam wrażenie, że naprawdę przeniosłam się w czasie do momentu, gdy zapoznawałam się z “Kasacją”, dzięki której poczułam uwielbienie do całej serii.

To był TEN cięty język, za który Chyłkę pokochałam.
To była TA Joanna, która nie ogląda się na innych, poza najważniejszą dla siebie osobą.
To był TEN Zordon, który pokazuje, jak bardzo ją kocha.
To była TA sprawa sądowa, która powodowała, że nawet, gdyby mi grożono, nie oderwałabym się od lektury.
To był TEN romantyzm prawniczy, który wyniósł serię na inny poziom postrzegania przeze mnie książek.
To był TEN ból, który czytelnik odczuwa każdą komórką ciała.
To była TA chemia między bohaterami, która wręcz wyzierała z każdej kolejnej strony.
To były TE powroty, które wywoływały naprawdę szczery uśmiech.
To były TE momenty, na które czekałam od jakichś pięciu tomów.

Ta książka jest dowodem, że Remigiusz jest w formie najwyższej.

Jestem całkowicie świadoma, że mało która książka może wywołać we mnie takie emocje. Nie sądzicie jednak, że piętnasty (!) tom to czas na ostateczne doprowadzenie do końca pewnych momentów?

Ilość znaczników w kilku kolorach świadczy wiele.

Sprawa, która w końcu wciągnęła mnie bez pamięci. Chyłka i Zordon jako duet na sali sądowej są zgrani idealnie - momentami nawet lepiej niż w życiu pozazawodowym (chociaż to trudne, bo oni żyją sprawą).

Właśnie- sprawa sądowa. Jest mistrzowska, choć w zasadzie wszystko jest w niej nie tak. Rozwija się (jak na Remigiuszowe standardy) względnie powoli. Chyłka i Zordon stoją nie po tej stronie, co zawsze. Brakuje osoby, wobec której toczy się postępowanie - mianowicie oskarżonego. Jest w końcu charyzmatyczny sędzia (czego brakowało mi od kilku tomów)- a któż byłby lepszym wyborem niż Tatarek? To kolejny wielki powrót, który wywołał na mojej twarzy szczery uśmiech.
Nie pamiętam, aby Chyłka była wcześniej tak faktycznie przejęta sprawą, której miała się podjąć. Między wierszami da się wyczytać, że żałoba matki po stracie dziecka jest ważna, o czym Joanna wie z doświadczenia. A to nie jest jedyny wątek dotyczący śmierci dziecka w tej książce….(tu serce pękło mi na milion kawałków).

Remigiusz nie byłby sobą, gdyby w książce nie wplatał aktualnych wydarzeń społecznych (ogólnie mówiąc). Dlatego wstawki o “ladze na Lewego”, adminie @tygodniknie, kolejnej nowelizacji kapeku nikogo już nie powinny dziwić. Ucieleśniają one bohaterów i ich zmagania w mojej głowie w jakiejś określonej, konkretnej rzeczywistości.

Emocjonalna ta książka jest… nie chcę powiedzieć, że ciężka. Jest wypełniona emocjami, jak żadna inna. Wychodzi z niej wszystko - wściekłość wynikająca z zawiłości z przeszłości (tak, tutaj mam na myśli kontakt z Zuzanną), jest stres wynikający z nadchodzących wydarzeń, jest ból najbardziej bezpośredni- ból wynikający ze straty, ale jest też czysta radość na myśl o tym, co nowe, o tym, co na bohaterów czeka. Piękne jest w tym wszystkim to, że Remigiusz nie potrzebuje pięćdziesięciu stron do wrycia się prosto w serce czytelnika. On potrafi zrobić to ledwie kilkoma słowami, które ciężko potem wyciągnąć z głowy.

Wiadomo, na co czekała lwia część czytelników tej serii. Na ukoronowanie związku Joanny i Kordiana. I te wszystkie przygotowania były opisane tak, jakbym stała obok bohaterów i słuchała ich przekomarzań. Przymierzanie milionów sukni ślubnych, kłótnie o wygląd zaproszeń, podział obowiązków związanych z przygotowaniami do tego najważniejszego dnia, czy nawet kłótnie o nazwisko po ślubie - po prostu w to wierzyłam.

Dlatego też te najważniejsze sceny przeżywałam najmocniej. Gdybym miała zaznaczyć najpiękniejsze, najbardziej emocjonalne zdarzenia w tamtym rozdziale, prawdopodobnie musiałabym oznaczać każdą linijkę. Tam wszystko działo się dokładnie tak, jak sobie to wyobrażałam - było nieszablonowo, dla niektórych być może kontrowersyjnie, ale najważniejsze - było szczerze. Ta szczerość biła z każdego gestu, każdego słowa Joanny i Kordiana. A gdy nadeszły chwile przysięgi, żadna ilość chusteczek nie uratowała moich oczu przed nadchodzącym wodospadem łez radości.

A kilka ostatnich zdań…niech przemówi emotka 🥰🥰🥰🥰🥰

I tylko jedna łyżeczka dziegciu w tym basenie miodu - wątek potencjalnego wypierdolenia Chyłki z kancelarii w momencie, gdy ledwo co do niej wróciła, był już którymś takim podejściem, przez co stało się to powtarzalne.

Ci, którzy mieli pomagać, pomagali, nierzadko mimo wielkich osobistych dramatów; ci, którzy mieli być źli, tacy byli- tutaj żadnego zaskoczenia.

Dawno nie byłam tak pozytywnie zmęczona po lekturze. Książka warta każdej wydanej złotówki, każdej łzy nad nią wylanej.

Zdecydowanie i bezsprzecznie mój numer jeden w serii.
Profile Image for marta •ᴗ•.
148 reviews33 followers
March 25, 2022
Remkowi nieco odpaliły się wroty, ale NO CO JA MOGĘ, KOCHAM CHYŁKĘ i to jak mnie relaksuje i odmóżdża. Ta sprawa chyba najmniej mi się podobała, ale były emocje, było nieco wzruszu i dużo śmiechu. Wciąż moje ulubione guilty pleasure <3 3.5/5⭐️
Profile Image for Liv.
17 reviews
March 17, 2022
to był jak powrót do domu. przypominało to dobrą starą Chyłkę. odejmuje jedną gwiazdkę za zakończenie sprawy które mnie rozczarowało
Profile Image for Alina Chojnacka.
47 reviews3 followers
April 21, 2022
Od premiery SKAZANIA minęły ponad dwa tygodnie. Psychofani mają lekturę dawno za sobą, zwykli fani także, garstka osób próbuje jeszcze przez to przebrnąć, a kto jeszcze tego tomu nie zaczął to... małe prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek zacznie. Ukaże się kilka spoilerów, więc jeśli jeszcze nie czytał*ś tego tomu, a zawzięcie twierdzisz, że jednak do niego dotrwasz, to może lepiej tego nie czytaj. Albo czytaj jak masz sklerozę lub nie przeszkadzają Ci spoilery.

Bezspoilerowy post z IG zebrał całkiem sporą grupę osób popierającą moje niezadowolenie. Mimo to, stwierdziłam że przemyślę sobie jeszcze ten tom i napiszę recenzję na chłodno. Czas zleciał, a ja podtrzymuję swoje zdanie: ślub, obrączki, sakramentalne „tak” już mi nie wystarczy. Bardzo tego chciałam, ale takim obrotem sprawy zadowoliłabym się na etapie tomu piątego, a nie piętnastego. Po tylu częściach oczekuję od Chyłki czegoś więcej, bo w tym momencie czuję się, jakbym zamówiła wypasionego burgera w HRC, a otrzymała zwykłego cheeseburgera z McDonald’s – z kilkuletnim opóźnieniem.

Wątek, który miał niesamowity potencjał na wylanie łez rozpaczy i gulę w gardle, został zamieciony pod dywan. Śmierć dziecka Anki i Kormaka była momentem, który wzbudził we mnie multum emocji. Niestety, zostały zgaszone w zarodku, bo wątek umarł razem z dzieckiem.

Z kolei tłumaczenia matki Chyłki zostawię bez komentarza...

I wisienka na torcie: LANGER! Przecież nie ma innych morderców, został tylko on: Langer Wszechmocny, odpowiedzialny za całe spie*dolenie tego świata. Otwieram Chyłkę i wiem, że cokolwiek się wydarzy, odpowiedzialny będzie Langer. Morderstwo? Langer! Korupcja? Langer! Inflacja? Langer! Ocieplenie klimatu? Też Langer! Nosz ku*wa mać! Może powinniśmy go ukrzyżować czy coś?

Nie gniewaj się Remigiusz, tylko potraktuj to jako wyzwanie! Po piętnastu tomach z TĄ panią mecenas chyba mam prawo mieć pewne wymagania? Chcę emocji, nieprzewidywalnego zakończenia, książkowego kaca i braku Langera. Tylko tyle i aż tyle.

Tak ogólnie to ładnie napisałeś, 2 z plusem 😁😈
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Aleksandra.
620 reviews46 followers
March 24, 2022
3,5/5 ⭐
Jestem zawiedziona rozwiązaniem sprawy :(
Nie wiem, ta książka się wydaje jakaś niekompletna, a sprawa prowadzona po łebkach
Profile Image for Gosia | bookietnica.
166 reviews192 followers
April 11, 2022
"Skazanie" ciut mnie zawiodło. Przebierałam na nie nogami od kilku miesięcy, a efekt był taki, że gdy już je dostałam i od razu zabrałam się za czytanie, w ogóle mnie nie porwało. Nie mogłam wczuć się w specyficzny humor, a wątek prawniczo-kryminalny również nie uratował sytuacji. Czułam, że cała historia przedstawiona w tym tomie jest urywana, pełna niedopowiedzeń.

Zakończenie? Było równie mętne i niestety mnie nie usatysfakcjonowało. Zabrakło pazura, zabrakło tej charakterystycznej kulminacji napięcia i adrenaliny.

Czy sięgnę po kolejne tomy? Na ten moment nie potrafię podjać jednoznacznej decyzji. Sentyment podpowiada mi, że tak, jednak rozsądek podpowiada, że być może złote czasy Chyłki powoli mijają 🤔
Profile Image for k0rvnes.
6 reviews
March 16, 2022
ten tom to było coś wspaniałego. chyłka i zordon, jak już wiadomo, musieli się stawić w nowej roli - oskarżycieli. i choć ta sprawa nie należy do moich ulubionych, to i tak autor jak zawsze przedstawił ją bardzo dobrze. do końca miałam wątpliwości, kto jest sprawcą, więc napięcie u mnie gwarantowane. panie autorze, lubię jak nas zaskakujesz, tym samym końcówką tego tomu, która była wymarzona. dziękuję ❤️
Profile Image for Wiktoria.
55 reviews16 followers
March 24, 2022
Mój chyłkowy problem polega na tym, że:
a) mam świadomość tego, że nie można ciągnąć serii na siłę w nieskończoność,
b) a pomimo tego nie umiem się pogodzić z faktem, że miałabym się z nią kiedykolwiek rozstać - nie chcę sobie tego nawet wyobrażać;
c) stąd wynika ostatni podpunkt - co by się nie działo, i tak będę ją kochać i się w niej zaczytywać, nie umiejąc jej obiektywnie ocenić.

"Skazanie" było pierwszym tomem, na który musiałam się naczekać całe pół roku, które, o dziwo, nie minęło pod znakiem snucia teorii, nastawianiu się na niewiadomo co. Gorzej, gdy nadszedł już marzec, a wraz z podmuchem wiosny zapowiedź nowej Chyłki. Wtedy zaczęło się obstawianie tytułu, błaganie o to, by Langerowa odsłona była równie dobra, jak w przypadku "Egzekucji" i manifestacja szczęścia dwójki prawników. Żałuję, że wzięłam się za tę serię tak późno, bo to czekanie na nowy tom jest niezwykle ekscytujące wbrew pozorom.

Był przydługi wstęp, czas na konkrety (konkretnych rozmiarów). "Skazanie" jest tytułem idealnym dla tego tomu, a także dla mojego stanu podczas lektury. Zostałam skazana bowiem na całą gamę emocji, które atakowały znienacka niczym Gorzym.

" - Chałkę poproszę - odezwał się Oryński, z lekkim uśmiechem rzucając Joannie znaczące spojrzenie.
Uniosła brwi z niedowierzaniem.
- Śmieszne ci się to wydaje?
- Trochę.
- Niewiary-kurwa-godne - odparła ciężko. Wychodzę za mąż za człowieka, którego poczucie humoru jest na poziomie ujemnym."

Już przy pierwszych stronach zostałam znokautowana przez humor Chyłki w salonie sukien ślubnych. Rozłożyła mnie na łopatki do tego stopnia, że nie potrafiłam przywołać się do porządku, a moją największą obawą było to, czy po pierwsze - nie obudzę sąsiadów swoim głośnym HAHAHAH, po drugie - czy na drugi dzień nie nabawię się zakwasów mięśni brzucha od śmiechu z co drugiej linijki. Nie każdy to zrozumie, ale... "Gadasz bez sensu, jak chuj do kredensu"... bawiło i bawi niesamowicie. Zwłaszcza z ust Joanny.

" - Eksjuzmi - odparowała Chyłka. - Łot ar ju pierdoling ebałt?"

Sporo było elementów zdziwienia. Nie wiem, czy nazwałabym to zaskoczeniem. Czasami pomieszanego (mniej lub bardziej) z irytacją. Miałam ochotę powiedzieć (często mówiłam - lubię rozmowy z samą sobą) to, co Chyłka w cytacie wyżej. Nie każdy wątek poprowadzony przez Remigiusza mi odpowiadał. Były też takie, które na początku mnie zaintrygowały, lecz z biegiem stron moje zaciekawienie gdzieś umykało, ustępując miejsca "naprawdę to poszło w tę stronę?".

" - Nie możesz czasem jakoś milej? - bąknął, wchodząc do biura.
- Na przykład?
- 'Tęsknię, mój kochany. Przybądź, bo uschnę bez ciebie jak kwiat bez wody'.
Brwi Chyłki powoli się uniosły.
- Zgasnę bez ciebie jak pet w popielniczce - odparła. - To najwięcej, na co możesz liczyć."

Nie podoba mi się to, że dalej nie wiemy, co się stało na Kajmanach. Jest o tym wzmianka między wierszami, ale nie zostało to wyjaśnione. Mam nadzieję, że Remek nie zamiecie tego pod dywan jak Langer swoje trupy. Nie podoba mi się też to, że Szanowny Autor zachowuje się czasem jak wspomniany w poprzednim zdaniu Piter, który... zresztą wiadomo, jakie jest jego hobby. Panie Autorze, proszę podać kod do sejfu, w którym trzyma Pan noże :)

" - Przecież właściwie nic nie zrobił. Spotkanie z nami to niewystarczający powód, żeby...
- Dla Langera? Każdy jest dobry. Wystarczy, że trafi mu się połamany chips w paczce, a pójdzie zarąbać siekierą jakąś staruszkę za parafią."

A jak już mowa o moim ukochanym bohaterze... moje błagania na nic się zdały. Jak w "Egzekucji" mogłabym go wynosić na piedestał, tak tutaj miałam ochotę go... zabić. Nie podobał mi się jego wątek. Bo sam w sobie, jego kwestie, jego styl bycia... długo by wymieniać... jest genialny i kocham go za tę psychopatyczność. Ale całe wmieszanie go w wydarzenia z tego tomu mi nie podchodzi i szczerze mówiąc, jestem zła, że tak to się potoczyło.

"Nic nie mogło zagrozić ich uczuciu, był tego absolutnie pewien. A wraz z tą pewnością docierały do niego całkowita błogość i przekonanie, że ma swoje miejsce na świecie. Miejsce, w którym zostanie na dobre. Nigdy wcześniej nie czuł się w ten sposób, nigdy wcześniej nie miał tak głębokiej pewności, że żyje pełnią życia. I był gotów oddać wszystko, by to trwało zawsze."

Jednak wcale nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Jak już mówiłam - mimo wszystko kocham tę serię. Jestem z nią za bardzo zżyta, żeby na przykład porzucić lekturę w niezwykle frustrującym momencie albo (niesłychane!) tak się na nią obrazić, że nie sięgnęłabym po kolejny tom. Nie-wy-ob-ra-żal-ne. Mamy Chyłkę i Kordiana. Przez 15 tomów zmieniło się wiele między nimi, jak i oni sami. Pięknie jest patrzeć na to, jak ich relacja z tomu na tom się rozwija. Jak w cytacie wyżej - nie wiem, czy cokolwiek jest w stanie ją zniszczyć. Chciałabym kiedyś takiej doświadczyć.

" - Nie ciekawi cię, jak wygląda teraz Bungalow Miłości?
- Mogę sobie to wyobrazić.
Pokręciła głową z niedowierzaniem.
- Byłabym gotowa się założyć, że to ty będziesz chciał tam jechać, nie ja.
- Dlaczego?
- Bo masz ptasie mleczko zamiast serca. I chodzi mi o sam środek, bez czekolady."

Chyłka w tym tomie rozbrajała swoimi tekstami (często dosyć płytkimi i po prostu głupimi, ale - nie wiem, z jakiego powodu - niezwykle mnie bawiły). Kordian zaś niesamowicie, ale to niesamowicie mi zaimponował 🥺 Nie wiem, co powiedzieć więcej... Kilka scen (wypowiedzi) "Skazania" myślę, że znalazłoby się w top10 serii. Urzeka mnie to, w jak niezwykły sposób mówi o Chyłce. Kobiecie, którą szczerze kocha i nie boi się tego okazywać. Jego wyznania sprawiają, że moje serducho staje się właśnie takim ptasim mleczkiem. Podobnie z Joanną - okazuje czułość, miłość na swój pokręcony sposób, ale jak już powie coś szczerze, na poważnie, bez sarkastycznego tonu... za każdym razem mnie rozwala. "Miłość słów nie wymaga"...

"Nie odzywał się, bo miał świadomość, że nie potrzebuje teraz słów, jedynie jego obecności."

Zostałam skazana również na masę wzruszeń. W pozytywnym, jak i negatywnym sensie. Chyba jeszcze tak nie było, żebym przy jakiejś książce dosłownie płakała ze śmiechu i wzruszenia. Nie przypominam sobie (choć pamięć mam słabą, mogę się mylić). Wraz z chusteczkami kończyły się także znaczniki... Zaryzykowałabym stwierdzeniem, że w "Skazaniu" mam ich najwięcej, jeśli chodzi o książki w moim domu. Łatwiej znaleźć nieoznaczony fragment, niż ten ze znacznikiem tak naprawdę 😂 Ale lubię to. Widać wtedy, że książka dostarczyła mi wielu wrażeń. A w końcu tego wymagam lektury.

" - Piękna historia.
- Nie. Piękna robi się dopiero wtedy, kiedy wchodzę ja, cała na czarno. Na imię mam Światowa, a na nazwisko Dominacja."

Nie ukrywam, że czekałam na wątek matki Chyłki. Do tej pory nie mogę sobie wyobrazić, że Joanna jest do niej tak podobna. Nie chciałabym się znaleźć w iks piątce w ich towarzystwie - za dużo wkurwocytów wisiałoby w powietrzu. Nie będę też mówić, że polubiłam Zuzannę, bo absolutnie tak nie jest. Jednak trochę było mi jej żal. A w pewnym momencie powiedziała coś, co mnie totalnie rozczuliło... Pokręcona postać, zupełnie jak jej córka.

" (...) pamiętaj, że jutro mówisz 'tak' jednej osobie i 'nie' prawie ośmiu miliardom innych."

Muszę dodawać coś jeszcze? Mam wrażenie, że im dalej od lektury "Skazania", tym więcej zauważam mankamentów tego tomu, a jednocześnie jeszcze bardziej przeżywam piękne momenty tej książki. Piszę tę recenzję ze łzami w oczach. Tak bardzo "Skazanie" na mnie wpłynęło, pomimo tego, że nie jest tomem idealnym. Jednak za ogrom emocji, na jakie zostałam przy nim skazana, uwielbiam ten tom. Tak po prostu. Nie mogę się doczekać kolejnej (naprawdę muszę czekać aż do września???) części. Kolejnego spotkania z bohaterami. Choć tak naprawdę oni cały czas są w moim życiu obecni. Nie rozstaję się z nimi. Jestem skazana na ich obecność.
Profile Image for Aleksandra.
73 reviews2 followers
March 19, 2022
no nic spektakularnego, a końcówka 1:1 z fanfikiem z wattpada praktycznie XD
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
September 13, 2022
Od lat powtarzam, że jeśli chodzi o Chyłkę, to jeszcze tylko kosmitów brakuje. W tym tomie wydarzyło się coś dużo bardziej nieprawdopodobnego od lądowania UFO na Ziemi. Jak zwykle, bawiłam się doskonale przy lekturze i wciąż nie mam dość 🙃
Profile Image for Weronika.
132 reviews4 followers
March 27, 2022
Jestem szalenie zawiedziona!! Czekałam na te moje dinozaury i UFO, a tutaj nic!!! Zero!!
Ale za to mamy sporo romansu, w gruncie rzeczy to jest romans. Może Remigiusz Mróz przerzuca się na romanse?? To by było. A tak poza tym to Chyłka pozostaje Chyłką.

P. S.
Ola przykro mi to przyznać, ale wychodzi na to, że wygrałaś zakład...
Profile Image for Nadia Czyz.
39 reviews
August 1, 2022
seria z Joanną Chyłką na dobrą sprawę była cezurą jeśli chodzi u mnie o czytanie. Pokładałam w tej serii przez sentyment sporo nadzieji. ostatnia część była dla mnie sporą niewiadomą. Po afekcie, w którym przecież tak duzo sie wydarzyło nie wiedziałam czego sie spodziewać. kolejnej wygranej? nie.. to byloby juz zbyt nudne. jednak wszedł pan Mróz, caly na czarno i po raz kolejny zagwarantował sporą dawkę emocji podczas czytania. fantastyczna byla ta ksiazka🤘🤘
Profile Image for cålumitø.
157 reviews2 followers
December 28, 2022
w sumie część jak flaki z olejem, przez większą część książki nic się nie dzieje, ale przynajmniej szybko się czyta w pociągu
Profile Image for PErvOL Books.
1,435 reviews18 followers
July 11, 2023
No japierdole. Remek, ty chyba tworzysz nową planetę dla Chyłki "Chyłkomrozarnia" I guess....Rodem z "Mody na sukces" - za mało powiedziane.
Profile Image for nadia :).
295 reviews3 followers
April 16, 2022
I choć musze przyznać, że naprawdę stęskniłam się za Chyłką i Zordonem, ta część nie skradła mojego serca ://

Może zacznę od fabuły i sprawy prowadzonej przez bohaterów. Zapowiadało się dobrze i co trzeba przyznać tej książce, serio dużo się działo. Nie spodobało mi się jednak rozwiązanie sprawy. Miała o wiele większy potencjał, ale niestety była dość przewidywalna. No i samą końcówkę uważam za dość naciąganą i niepotrzebną, ale nie będę tu rzucać spoilerami🤪

Relacja między bohaterami jak zawsze była ujmująca. Tutaj nie muszę nic więcej dodawać, bo kocham ich całym sercem i to się raczej nie zmieni.🤠

Podsumowując i nie narzekając więcej, nie twierdze, że jest to zła książka. Po prostu nie będzie to moja ulubiona z całej serii. Zakończenie było spokojne (mam nadzieję, że to nie spoiler), więc nie wyczekuję za bardzo kolejnych części, ale liczę, że jeszcze dostanę od autora coś naprawdę mocnego w kolejnych odsłonach życia Chyłki i Zordona❤️
Profile Image for Damian .
5 reviews
September 9, 2022
Słabe. Gorsze od Chyłki na Annapurnie bez przygotowania w spinaczce górskiej.
Profile Image for Miku.
1,736 reviews21 followers
September 19, 2024
Chyłka wraca na prawnicze salony (nie pierwszy raz zresztą) i podejmuje się kolejnej sprawy. Jednak zamiast otrzymać coś łatwego oraz głośnego medialnie to musi zmierzyć się z niezłym tyfusem. Do Chyłki zgłasza się matka dziewczyny, której śmierć zakwalifikowano jako samobójstwo, a ona z tym się nie zgadza i może przedstawić dowody świadczące o tym, że ktoś dziewczynie odebrał życie.

Na tę chwilę chyba zostaje mi głębokie oddychanie, bo ta seria testuje moją cierpliwość. Jednak dotrwam do tego 18 tomu, choćby skały..

Co mogę powiedzieć o tym tomie? Pomysł na sprawę sądową był świeży i całkiem niezły, ale wykonanie takie jak w ostatnich tomach. Czyli jakie? Sprawa jest opisywana w sposób nieciekawy, a fabuła skupia się na zbliżającym się wielkim wydarzeniu w życiu Chyłki i Zordona, mamuśce Zuzannie, chamskich oraz super-młodzieżowych (tak to ironia) odzywkach Chyłki.. no i na nieśmiertelnym, z długimi mackami Langerze. Nasi bohaterowie zachowują się jak króliki na wiosnę i nie patrzą w jakim miejscu to robią oraz rozmawiają na cudacznej stopie. Natomiast ta najważniejsza dla fanów tej serii scena, obudziła we mnie takie ciarki żenady, że szkoda słów.

Jeszcze trochę.. jeszcze trzy tomy.
Profile Image for Ania.
110 reviews
January 8, 2025
2 🌟

przez większość czasu to po prostu typowa Chyłka, w dodatku niezbyt dobra, z niesatysfakcjonującą sprawą, irytującym problemem kancelarii, żałosną próbą manipulacji czytelnikiem i dość fajnymi momentami przygotowań do wesela, jednak ta książka byłaby po prostu kolejnym średniakiem, gdyby nie scena ślubu. O. MÓJ. BOŻE. to była chyba NAJGORSZA rzecz jaką w życiu czytałam, miałam ciarki cringu na CAŁYM ciele, i to nie tak na chwilę, to się ciągnęło trzy rozdziały czyli jakiś kwadrans, jednocześnie chciało mi się śmiać i płakać, było tak straszne, że aż miałam nadzieję, że to tylko koszmar z którego ktoś się (lub mnie) zaraz obudzi. w momencie w którym pomyślałam sobie "jeszcze tylko Langera tam brakuje", wszedł na salę Langer, cały we krwi, i dramatycznie zemdlał. przez całą książkę się irytowałam ciągłymi wzmiankami o nim, myślałam sobie, że to wkurzające żeby pojawiał się w każdej części, ale na koniec, gdy przybył osobiście, jak zawsze był najlepszym elementem i (mówiąc po mrozowemu) odwołał ekipę sprzątającą.
Profile Image for Wiktoria.
50 reviews
April 13, 2025
Bardzo słodko, zdecydowanie idealny, lekki tom po wyniszczającej egzekucji.
Dokładnie tego oczekiwałam i to dostałam :))
Co prawda domyślam się że względnego spokoju za chwilę zabraknie ale może to i dobrze, ostatecznie nie czytałabym tego bez przesłanek masochistycznych...
93 reviews1 follower
July 29, 2024
3.5

Niby fajne wydarzenia, dobra końcówka, ale przez większą część książki się nudziłam
35 reviews
April 14, 2022
Sięgnęłam po tą część z sentymentu. Już po 14 tomie mówiłam dość tego, mimo wszystko dałam szanse tej części. I szczerze dalej uważam że 5 części temu całą seria powinna się zakończyć. Do granic możliwości wyimaginowane sceny z Langerem.... już mało ciekawa sprawa sądowa...a główny motyw między Zordonem a Chyłką to już takie flaki z olejem....przykro mi bo kochałam tą serię, ale na tej części już się na stałe pożegnamy. Nawet mnie już nie ciekawi co będzie dalej....😔
Profile Image for magda.
128 reviews1 follower
February 27, 2025
langer ty to potrafisz uratowac wszystko 💋💋💋

ogolnie bywalo nudnawo, niesmieszne zarty chylki byly smieszne (borsuk i puma top), ale najwiecej zrobil langer thank you to my mannnn

ps. nie ma nic bardziej chylkowego niz to ze na wlasnym slubie rzucala cringowymi tekstami i przyszedl zakrwawiony langer
Displaying 1 - 30 of 200 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.