W bagażu wspomnień najbardziej ciążą te, których nie da się wymazać.
Ten dzień miał wyglądać inaczej, ale zamiast śmiechu i dobrej zabawy przyniósł rozpacz i strach. Ada Rezler miała niespełna cztery lata, gdy jej nastoletni brat, Igor, zaginął podczas zabawy w chowanego. Co wydarzyło się tamtego dnia na leśnej polanie? To pytanie przez długie lata pozostawało bez odpowiedzi.
Dwadzieścia lat później wspomnienia tych tragicznych chwil wracają ze zdwojoną mocą. Zawartość tajemniczej koperty, którą Ada znajduje w drzwiach mieszkania, sprawia, że kobieta wraca do rodzinnej miejscowości, by zmierzyć się z przeszłością i poznać prawdę. Obojętnie jaka by ona była.
Ta historia jest jak rozbite lustro. Dopiero złożone fragmenty tworzą jasny obraz całości, w którym dotknięci traumą bohaterowie wciąż starają się przejrzeć. To zapis wielkiego bólu i równie wielkiej samotności. Bolesna wyprawa w przeszłość i w głąb siebie.
Opowieść o chłopaku, który zniknął, i dziewczynce, która już na zawsze została obarczona ciężarem tej nieobecności.
"Nieuświadomione blizny wcale nie goją się łatwiej. Tkwią pod zdrową tkanką, wyżerają ją od środka, kumulują w sobie ból i karmią się wyrzutami sumienia. Ale to nie znaczy, że ich tam nie ma. Że nie pieką żywym ogniem."
Kolejny autor, po którego książki od dawna miałam chęć sięgnąć, ale do tej pory się nie złożyło i kolejny, po którego dzieła z pewnością będę jeszcze sięgać. "Gabinet luster" łączy w sobie dwa gatunki - thriller psychologiczny i kryminał oraz dwie płaszczyzny czasowe - wydarzenia z roku 2019 i dwadzieścia lat wcześniej. Trzecioosobowa narracja również prowadzona jest dwutorowo, przez parę głównych bohaterów, choć zdarzają się rozdziały prowadzone przez inne postacie.
Wątek z czasów obecnych zazwyczaj ukazany jest z perspektywy Ady Rezler, u której zaginięcie brata Igora skutkowało rozchwianiem emocjonalnym, stanami lękowymi i niską samooceną. Jej życie wyglądało jak potłuczone odbicie w tytułowym gabinecie luster, a psychika była w rozsypce. Choć wydarzenia dotyczyły czasów sprzed dwudziestu lat, gdy ona sama miała 4 latka, wciąż próbuje dociec prawdy, co stało się z Igorem podczas wycieczki w góry. Kobieta nie wie co ze wspomnień było faktem, a co jej interpretacją. W posiadaniu pewnych informacji o sprawie, która mogła dotyczyć brata Ady, jest były dziennikarz Irek Zalewski, który decyduje się pomóc dziewczynie.
Zaburzone, depresyjne umysły, trudne relacje, nałogi to tylko niektóre problemy, które autor starał się ukazać i wyszło mu to nadzwyczaj autentycznie. Odmalował mroczne zakamarki umysłu i ludzką naturę, która nieraz zawodzi. Historia ciekawa, niesztampowa, precyzyjna, wzbudzająca niepokój dostarcza kilku godzin lektury, od której ciężko się oderwać. Finał zaskakujący, łączący ze sobą kilka wątków, tak jakby autor poskładał w całość porozbijane lustro, którego kawałki początkowo zdawały się do siebie nie pasować.
Rysy psychologiczne bohaterów zostały stworzone z niezwykłą starannością. Choć każda postać reprezentowała zupełnie odmienny stan umysłu ciężko doszukać się jakichkolwiek nieścisłości w ich kreacji. W powieści znalazło się sporo opisów do odsiania, które choć krótkie w mojej ocenie, po prostu były zbędne i nużące. Zdarzały się też powtórki wewnętrznych dywagacji Ady.
Miłośnicy thrillerów psychologicznych i kryminałów powinni być ukontentowani po przeczytaniu "Gabinetu luster".
co to była za książka! Czytana na jednym wdechu trzymała w napięciu do samego końca. Książka nie tylko pochłania czytelnika, daje również do wiele myślenia. Zdecydowanie pozycja must have tego roku!
Czteroletnia Ada jest ostatnią osobą, która widziała swojego nastoletniego brata. Dwadzieścia lat później dziewczyna odbiera tajemniczą kopertę i koszmar sprzed lat wraca.
„Gabinet luster” to historia pełna bólu, samotności i demonów przeszłości. Autor wybitnie dobrze stworzył gęsty, duszny klimat podsuwając mylne tropy i wciągając czytelnika w bagno niedomówień, żalu oraz mrocznych zakamarków psychiki bohaterów.
Mam wrażenie, że w tym gatunku napisano już wszystko, a jednak Żarski stworzył thriller psychologiczny, w którym brak znanych mi schematów. To było zaskakujące, a zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel.
Myślę, że nie ma się co rozwodzić. To jest po prostu kawał dobrej książki i warto po nią siegnąć.
,,Gabinet luster" jest to piąta wydana powieść Przemysława Żarskiego, która niedawno miała premierę, bo 4 maja 2022 roku
W tamtym roku poznałem całą twórczość Przemysława Żarskiego. Zacząłem od trylogii z komisarzem Kreftem. Później poznałem ,,Umwelt" i opowiadanie ,,Desperacja". Trzecia część trylogii z Kreftem ,,Cierń" okazała się najlepszą książką jaką przeczytałem w ubiegłym roku. Oczywiście jak dowiedziałem się o nowej książce Żarskiego to chciałem ją poznać. Jednak miałem przeczytać ją trochę później, ale rzuciłem inne książki i sięgnąłem po ,,Gabinet luster". Czy było warto ?
Fabuła osadzona w małej społeczności, w której każdy każdego zna i wie co się dzieje. Ada powraca do rodzinnej miejscowości, żeby spróbować rozwiązać sprawę zaginięcia jej przyrodniego brata sprzed dwudziestu lat. Podczas rodzinnej wyprawy do jaskiń na granicy Polski i Czech doszło do zaginięcia nastoletniego Igora. Impulsem do zajęcia się tą sprawą okazała się zawartość anonimowej koperty, którą ktoś pozostawił w drzwiach mieszkania Ady we Wrocławiu. Fabuła toczy się dwutorowo w 1999 i 2019 roku z perspektywy Igora i Ady. Czy ktoś chce naprowadzić Adę na nowy trop w sprawie zaginięcia jej brata ? Jednak czy poznanie prawdy za wszelką cenę wiąże się z zaznaniem spokoju czy jeszcze większą traumą ?
Czytając książki Przemysława Żarskiego przeżywa się niesamowitą przygodę. Nie tylko za sprawą świetnej fabuły, ale przede wszystkim za sprawą słownictwa, którym posługuje się autor. Powieść pełna metafor, przenośni, porównań. Podczas czytania książki miałem zamiar zaznaczać zdania, które zrobiły na mnie wrażenie, ale po kilku rozdziałach było ich bardzo wiele i ciężko byłoby wybrać coś z takiej ilości. Przekaz fabuły i treści jest niesamowitym przeżyciem. Autor ciągle myli i miesza tropy, wprowadzając nowe elementy do układanki. W ,,Gabinecie luster" nic nie jest jednoznaczne i oczywiste. Historia jest trudna i nie ma miękkiej gry. W zakończeniu wszystkie elementy układanki trafiają na swoje miejsca.
Przemysław Żarski tym razem zaserwował kapitalny thriller psychologiczny, w którym oprócz doskonałej fabuły porusza szereg problemów, w którym na pierwszym miejscu wysuwa się znęcanie psychiczne i fizyczne oraz problemy takie jak: alkoholizm, pedofilia, trudne relacje pomiędzy dziećmi a rodzicami.
Po świetnej serii kryminalnej z komisarzem Kreftem, Przemysław Żarski stworzył świetny thriller, który jest godny uwagi. ,,Gabinet luster" zapewnia niesamowite wrażenia. Polecam!
To moje pierwsze spotkanie z autorem i nie mogę powiedzieć, że żałuję iż w końcu do niego doszło 🙌🏻 Dużo się dzieje, poruszane są różne tematy i niektóre wątki powodowały, że czułam się nieco zagubiona. W pewnych momentach miałam niezły mętlik w głowie, układałam sobie wszystkie fakty od nowa, a i tak nie doszłam do jednoznacznych wniosków - ale to chyba dobrze biorąc pod uwagę epilog. Bo co jeszcze może spotkać Adę? Chcę uniknąć jakichkolwiek spojlerów by nie psuć komuś zabawy, a uwierzcie mi - KAŻDY. SZCZEGÓŁ. JEST. NA. WAGĘ. ZŁOTA. Niektóre sceny przypominały mi 'Schronisko', inne swoim klimatem przynosiły na myśl 'Ostatni dom na zapomnianej ulicy', a jeszcze inne 'Zwyczajną przysługę'. I wcale nie musiałam długo myśleć nad tymi porównaniami bo pojawiły się one za pstryknięciem palcami. Muszę jednak przyznać, że brakowało mi nieco bardziej napiętej atmosfery. Momentami była ona idealna bo niemalże wytrzeszczałam oczy i uwielbiam jak to się dzieje! Bo aura wszelkiej tajemniczości utrzymana jest naprawdę dobrze i uchylane są jedynie jej strzępy. Dobrze się bawiłam, ale zabrakło mi tego 'czegoś' bym mogła się zachwycać i wychwalać fabułę pod niebiosa... Zaznaczam jednak, że to naprawdę dobra książka!
Nadzwyczaj frapująca historia! Przerażająco dobrze napisana, nieoczywista pod kątem intrygi, a przy tym niezwykle przekonująca. Gabinet luster to szalenie wciągający thriller o charakterze stricte dramatycznym, fenomenalnie zakręcony, bez dwóch zdań zaskakujący. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemysława Żarskiego, ale z pewnością nie ostatnie. Mocno zajmująca książka, ugruntowana na kanwie destrukcyjnych źródeł przeszywającej samotności.
"Gabinet luster" to polski thriller, który pochłonie chyba każdego wielbiciela tego gatunku. Przemysław Żarski o to zadbał. Intryga została przez Niego skonstruowana w taki sposób, jakby czytelnik rzeczywiście miał znaleźć się w tytułowym dobrze zaprojektowanym gabinecie luster.
Początkowo będzie się poruszał pewnie, wszystko sprawi wrażenie się prostego i łatwego w odbiorze, a droga jasno wytyczona. Z każdym krokiem (czy też z każdą kolejną przeczytaną stroną) odbiorca będzie tracił pewność siebie. Pojawią się pytania, co tu jest złudzeniem, a co rzeczywistością? To zagubienie w niczym nie przeszkadza – czytelnik raczej będzie chciał brnąć dalej powodowany coraz większą ciekawością.
Dotarcie do rozwiązania to przejście pewnego procesu, w którym całkowicie (pomimo wątpliwości) należy zaufać Autorowi – przewodnikowi i konstruktorowi tego miejsca. Gwarantuję, że każdy element przez niego zaprojektowany, został w pełni przemyślany.
Thriller wzbudzi wiele emocji, a to za sprawą dramatu rodzinnego, wokół którego skupia się fabuła i przede wszystkim Ady, głównej bohaterki. Smutek, współczucie i próba zrozumienia bohaterów to jedno. Czytelnikowi będzie towarzyszył brak pewności, napięcie i zaskoczenie – wyjątkowy styl Autora jest tego gwarancją.
Ważne jest także osadzenie akcji w niewielkiej miejscowości, która w sezonie letnim żyje turystyką. Przemysław Żarski “zamknie” w niej odbiorcę i zarazi klimatem, który w niej panuje.
Książka jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe. Autor kierował się tu jasno wytyczoną ścieżką, którą tylko On zna. Jako przewodnik w swoistym gabinecie luster sprawił, że ta historia to majstersztyk.
Ale to była historia... Dawno nie czułam strachu czytając książkę 😯 Czasami miałam wrażenie, że to ja chowam się za tym czy za tamtym drzewem. "Gabinet luster" to historia siostry która po 20 latach szuka zaginionego brata. Wszystko zaczyna się od listu w którym znajduje się jej rysunek sprzed lat. To zmusza ją do powrotu do domu rodzinnego i otwarcia zakamarków pamięci, które zacierały się przez lata. Choć głównym wątkiem jest zaginięcie czternastoletniego Igora i próba jego odnalezienia, to autor dał możliwość wypowiedzenia się każdemu z bohaterów. Każdy z nich ma lub miał jakiś udział czy w samym zaginięciu czy w poszukiwaniu nastolatka. Zakończenie podzieliłabym na dwie części. Pierwsza jakby mnie nie zaskoczyła, podejrzewałam, tak od połowy książki, że to będzie tak a nie inaczej. Natomiast wydarzenia przed ostatnią kropką są zaskakujące. Ale (no muszę, bo się uduszę) dla mnie nie zostało jakby wyjaśnione do końca zachowanie Igora wobec Ady i samej Ady 🤔 Najbardziej to odczułam na końcu książki. Podsumowując książka jest warta przeczytania, dawno żadna historia mnie tak nie zaskoczyła. Wobec powyższego "Gabinet luster " wpisuje się na wysoką pozycję w książkowej top liście.
Jesteście gotowi na wejście do świata złudzeń i iluzji stworzonego przez Przemysława Żarskiego? Tylko tak Wam się wydaje. Ta wizyta w „Gabinecie luster” nie wywoła uśmiechu na twarzy ukazując odbicie zabawnie zniekształconych sylwetek, a paradoksalnie ujawni prawdziwe oblicze tragicznych, rozdzierających serce wydarzeń sprzed dwudziestu lat.
Tyle mija od zaginięcia nastoletniego Igora. Jego czteroletnia wówczas siostra Ada nie zdaje sobie sprawy jak zdarzenie to odbije się na całym jej życiu. Bo trauma rośnie wraz z nią, im bardziej jest w stanie zrozumieć swoją stratę, by w ostatecznym efekcie stracić nie tylko brata, ale też ojca, który umiera w wyniku pobicia i matkę obwiniającą ją za zaginięcie Igora.
Tajemniczy rysunek jest impulsem, który ciągnie ją do nieodwiedzanej od lat rodzinnej miejscowości i do przeszłości domagającej się wyjaśnienia. W tym hermetycznym środowisku każdy zdaje się skrywać jakiś element układanki, z których po złożeniu zaczyna wyłaniać się zatrważający obraz pełen cierpienia i obłudy. Tak dużo w tej rodzinnej historii bólu i braku akceptacji - siebie, otoczenia, przeszłości i przyszłości. Tyle niezamkniętych spraw, niezadanych pytań, zatajonych prawd.
Jednak autor nie poprzestaje na ich ujawnieniu. Idzie dalej wtłaczając czytelnika w labirynt zbrodni, zemsty, obłędu, ale i wyrachowania. I te konsekwencje przeszłości rezonujące w teraźniejszości wzbudziły we mnie emocje równie silne jak przytłaczająca historia Igora.
Genialnie poprowadzona fabuła w dwóch ujęciach czasowych i z dwóch perspektyw stopniowo ukazuje to, co autor celowo skrywa przed oczami czytelnika, by podtrzymać stan permanentnego napięcia i niepokoju, namieszać mu w głowie i zszokować zakończeniem. Duszna, wręcz ciężka atmosfera oplata nas z każdą kolejną stroną i w miarę zagłębiania się w mroczne zakamarki duszy bohaterów mierzących się z własnymi traumami. Czy poznanie prawdy, odcięcie podążającej za nimi krok w krok przeszłości uwolni ich i przyniesie ukojenie? Czytajcie!
Jeśli miałabym wskazać autorów, którzy potrafią tworzyć najlepsze historie z tajemnicą z przeszłości w tle, to jednym z pierwszych w mojej głowie z pewnością byłoby nazwisko Przemysława Żarskiego. Po fantastycznej trylogii z Robertem Kreftem Autor zawiesił sobie poprzeczkę niezwykle wysoko.
A “Gabinetem luster” przeskoczył ją, i to ze sporym zapasem.
Wydarzenia sprzed kilkunastu lat nie dają spokoju Adzie Rezler. Gdy miała ona cztery lata, podczas rodzinnej wycieczki zaginął jej starszy brat, Igor. Pomimo upływu czasu nie ma śladów ani żadnych tropów, co mogło się z chłopakiem stać. Pewien rysunek zmusza dziewczynę do powrotu w rodzinne strony i zmierzenia się z trudną tajemnicą z przeszłości.
Nie mogę pozbyć się wrażenia, że Autor doskonale rozumie swoją bohaterkę, przez co postać Ady jest stworzona naprawdę wiarygodnie. Żarski kreuje rzeczywistość ciemną, ponurą, smutną - i dokładnie takie jest życie głównej postaci. Chwilami czułam też, że Ada chciałaby tą sprawę porzucić, wrócić do swojego aktualnego życia. Takie momenty zwątpienia również mi się podobały, bo pokazują, że każdy może mieć wątpliwości.
“Gabinet luster” nie jest historią, w której akcja pędzi jak szalona. Wbrew pozorom dzieje się jednak naprawdę dużo - wielkim plusem jest to, jak poszczególne wydarzenia zostały rozłożone nie tyle w czasie, co w rozpiętości tej książki. Czytelnik nie czuje podczas lektury ani znużenia brakiem wydarzeń, ani bólu głowy od ich nadmiaru.
Uwielbiam, po prostu uwielbiam tę narrację prowadzoną z perspektywy kilku osób. Nie ma dla czytelnika przyjemniejszej możliwości odkrywania z każdą kolejną stroną puzzli układających się w całą historię, niż poznając losy z punktu widzenia więcej niż jednego bohatera.
Bardzo się cieszę, że i tytułowy “gabinet luster” odegrał w historii Ady i jej brata istotną rolę, choć pojawił się dopiero w końcowych scenach książki.
Podsumowując - to kolejna świetna książka, od której naprawdę z ręką na serduchu nie mogłam i nie chciałam się odrywać.
Gabinet luster opowiada o losach Ady Rezler, która w wieku 4 lat straciła swojego brata, tylko, że straciła to trochę za duże słowo, ponieważ Igor po prostu rozpłynął się w powietrzu podczas zabawy w chowanego. Po 20 latach sprawa zaginięcia Igora wraca do niej jak bumerang, chociaż przez te 20 lat również nie próżnowała i stopniowo niszczyła psychikę dziewczyny.
Muszę szczerze powiedzieć, że kiedyś w przeszłości próbowałam czytać różne thrillery i jakoś żaden mi nie podszedł, myślałam, że może to nie jest po prostu mój gatunek, jednak czytając opis gabinetu luster stwierdziłam, że muszę spróbować jeszcze raz dać szansę temu gatunkowi i mogę śmiało powiedzieć, że ta książka to był strzał w 10! Aktualnie chce więcej i więcej, tego typu powieści.
Gabinet luster to absolutnie mistrzowsko poprowadzona historia z perspektywy kilku osób. Akcja dzieje się zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości, dzięki czemu napięcie jest idealnie stopniowane.
Nawet nie wiem co mam powiedzieć, ponieważ to była tak świetnie napisana powieść, że chyba jedyne co mi przychodzi na myśl to BŁAGAM CZYTAJCIE GABINET LUSTER, jeżeli chodzi o mnie to już wiem, że znajdzie się on w ulubieńcach roku.
Postacie były tak świetnie wykreowane, że te które przez całą książkę potrafiły sprawnie manipulować innymi bohaterami powieści, manipulowały również mną! Cała końcówka była takim zaskoczeniem, że dosłownie siedziałam ciągle z otwartą buzią i nie wierzyłam temu co czytam.
Smaczki psychologiczne jakie serwuje nam autor, cały stan psychiczny Ady jest opisany w tak wspaniały i prosty sposób, że z łatwością możemy wejść do jej głowy i poczuć co się tam dzieje. Jej matka również była opisana w świetny sposób, ponieważ też zmagała się z problemami psychicznymi po stracie syna, mogliśmy poznać całą jej drogę od kochającej mamy do osoby, która wyrzuca własne dziecko z domu za powiedzenie prawdy. Mogłabym się tu zachwycać i zachwycać wszystkimi bohaterami powieści, ale myślę, że lepiej będzie kiedy sami przekonacie się co mam na myśli!
Nie chcę wam tu za dużo zdradzać o fabule, bo po prostu zabrałabym wam całą zabawę czytania, jednak musicie mi uwierzyć na słowo, że warto sięgnąć po tę książkę. Czyta się ją wyśmienicie szybko a emocje jakie przy tym towarzyszą czytelnikowi są nie do podrobienia. To była po prostu GENIALNA książka.
Niestety, nie podobała mi się. Intryga, z początku ciekawa, z czasem zrobiła się tak odjechana, że aż nie do uwierzenia. Zakończenie dziwaczne. Językowo książka też nie powala. Autor ma chyba czytelnika za idiotę, który nie potrafi wnioskować z faktów i ma kłopoty z pamięcią, bo co chwilę powtarza mu te same informacje. A już zupełnie przegina z powtarzaniem informacji, które mają nakreślić nam rys psychologiczny bohaterów. Uwielbiam rozbudowana psychologię postaci w książkach, ale tu przybiera ona karykaturalny kształt. Na plus - oddanie klimatu małej letniskowej mieściny. Takiej z jeziorem, przyczepami do wynajęcia, budami gastronomicznymi przy plaży, letnikami.
Przemysław Żarski stworzył niesamowitą historię z zakończeniem, który wywołuje szok i niedowierzanie. Co zrobisz, gdy demony, które są głęboko ukryte wypełzną na powierzchnię? Czy śmierć zawsze jest końcem? „(…) Oto Ja was wysyłam jak owce między wilki. Stawajcie się więc rozważni jak węże, a prostoduszni jak gołębie. (Mt 10, 16) (…)” Zacznijmy od prologu – po jego przeczytaniu będziecie wiedzieli, że ta historia ma duży potencjał i warto ją czytać dalej. Ada to jedna z głównych bohaterek. 20 lat temu zaginął jej brat Igor - miała wtedy 4 latka. Cały czas mocno to przeżywa. Czy znajdzie ukojenie? Czy autor pozwoli jej odnaleźć żywego brata? A może ma dla niej całkiem inne rozwiązanie? Po 20 latach wraca do swojego miasteczka, żeby poznać prawdę na temat tego co się stało z jej wówczas 14 letnim bratem. Czy wiedzieliście o tym, że to co przeżyliście w dzieciństwie ma istotny wpływ na to jak wyglądać będzie wasze dorosłe życie? Przeraziło mnie dzieciństwo Ady i Igora. Igor – kolejny główny bohater. Poznacie jego historię zaczynając od roku 1999. Co tak naprawdę się z nim stało? Jego smutna historia wami wstrząśnie. Nigdy nie powinno do tego dojść. Nie ma pozwolenia na krzywdzenie najmłodszych. „Gabinet luster” to mocny wstrząsający psychologiczny thriller, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Jak już pisałam zakończenie to wielka czytelnicza bomba. Uwielbiam takie zakończenia. Śmiało mogę stwierdzić, że „Gabinet luster” jest najlepszą powieścią Przemysława Żarskiego i chętnie zobaczyłabym ją na dużym ekranie. Cała historia jest jak rozbite lustro. Początkowo nie dostrzegamy całości. Próbując poskładać kawałek po kawałeczku poznamy smutną i przerażającą historię. Całym sercem byłam za Adą i ją w pełni rozumiem. Do czego byście się posunęli chcąc dowiedzieć się prawdy? Wielkie brawa dla autora za tą niezwykle bolesną, trudną i szokującą historię, która pozostanie ze mną na długo. Z czystym sercem polecam - #mommy_and_books .
Opowieść o chłopaku, który zniknął, i dziewczynce, która już na zawsze została obarczona ciężarem tej nieobecności.
Wystarczyła chwila by życie czteroletniej Ady i jej rodziny zamieniło się w koszmar pełen łez, bólu i strachu. Podczas zabawy w chowanego, jej nastoletni brat Igor znika bez śladu. Co takiego wydarzyło się na leśnej polanie? Na to pytanie Ada nie potrafiła sobie odpowiedzieć przez dwadzieścia lat. Wspomnienia tragicznych wydarzeń wracają do niej wraz z zawartością tajemniczej koperty, którą ktoś zostawił w drzwiach jej mieszkania. Ada postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości i spróbować odkryć prawdę bez względu na to, jak tragicznie przyniesie skutki.
"Gabinet luster" to mistrzostwo w najlepszym wydaniu! Poraz kolejny dałam się wciągnąć w mroczną i pełną tajemnic historię bohaterów wykreowanych przez Przemysława Żarskiego. Akcja powieści poprowadzona jest dwutorowo z perspektywy kilku bohaterów, co tylko dodaje dreszczyku emocji podczas czytania. Powoli stopniowane napięcie wzbudza w czytelniku ciekawość i chęć dojścia do prawdy. Przemysław Żarski umiejętnie wodzi nas za nos, powoli odkrywając kolejne tajemnice i podsycając w nas uczucie lęku i niepokoju. Tutaj nic nie jest oczywiste i jednoznaczne, ale pomału składane puzzle w końcu wskakują na swoje miejsce by zszokować czytelnika zakończeniem. "Gabinet luster" to genialnie skonstruowany thriller psychologiczny, w którym Autor porusza wiele trudnych tematów, takich jak znęcanie psychicznie i fizyczne, alkoholizm, pedofilia. Pomimo tego, iż nie jest to łatwa lektura, książkę czyta się błyskawicznie, wciąga od pierwszych stron i nie sposób jej odłożyć przed poznaniem zakończenia a to wszystko za sprawą świetnego stylu i języka jakim posługuje się Przemyslaw Żarski. Dla mnie była to prawdziwa uczta czytelnicza. Polecam! Czytajcie.
Aach co tutaj się zadziało🙈 Jeśli jesteście wielbicielami gatunku to "Gabinet luster" jest lekturą obowiązkową. Dla mnie dobry thriller to taki, który pozostawia w strzępach emocje i układ nerwowy. Wwierca sie w umysł i nie daje o sobie zapomnieć. Dzięki tej książce tego doświadczyłam.
Ada w wieku 4lat "straciła" starszego brata, który zaginął w trakcie ich wspólnej zabawy w chowanego (w lesie). Mija 20lat.. To zdarzenie odcisnęło niesamowite piętno na psychice dziewczyny jak i jej matki, która nigdy nie pogodziła się ze stratą syna. Moment ,w którym Ada otrzymuje tajemniczą kopertę, pod wpływem czego postanawia odwiedzić rodzinną miejscowość, wywołuje efekt domina, wszystkie kawałki lustra rozbitego lata temu, zaczynają pomału układać się w całość, ukazując w swym odbiciu przerażającą, mroczną przeszłość, która niczym szpony demona z najgorszych koszmarów ,wbija się coraz głębiej w umysł rozdrapując na nowo ,wciąż nie do końca zabliźnione rany.
Autor genialnie prowadzi czytelnika, bez pośpiechu, przez tragiczne wydarzenia, ukazując je z perspektywy kilku osób, tych, którzy bezpośrednio bądź pośrednio przyczynili się do tego koszmaru. Dysfunkcyjna rodzina, agresja, brak zrozumienia, ludzka obojętność to niektóre z elementów rozbitej całości składającej się na wyśmienity thirller w którym nic nie jest takie jak się wydaje. W trakcie czytania byłam wciąż i wciąż zaskakiwana, napięcie trzymało do ostatniej strony i nie chciało puścić nawet po zamknięciu książki 😀
Wyśmienita uczta czytelnicza. Jedna z najlepszych premier tego roku. GRATULACJE !!!!
Ilu autorów jest takich, o których wszyscy głośno mówią a Wy ciągle odkładacie pierwsze spotkanie w czasie? Mogę śmiało powiedzieć, że idzie to w dziesiątkach, jeśli nie setkach. A co się dzieje kiedy poznacie takiego autora i spodoba Wam się jego styl, sposób prowadzenia książki i wiele innych detali, które łączą się tworząc dzieło nieodkładalne? Wtedy sięgacie po wcześniejsze książki autora czy może skupiacie się tylko na tych nowych?
Wszem i wobec obwieszczam, że dołączyłam do #drużynażarskiego 😁
#gabinetluster to jedna z tych książek, które daje nam ogrom satysfakcji po jej przeczytaniu. Tutaj nic nie dzieje się przez przypadek a cały bagaż doświadczeń, emocji i informacji autor w taki sposób nam przekazuje, że nie będziemy się nudzić, a już na pewno nie odłożymy tej książki aż do zakończenia. Diabeł tkwi w szczegółach, tych małych detalach na które może i byśmy nie zwrócili uwagi ale łącząc się w całość sprawiają, że wewnątrz nas przejdzie huragan emocjonalny.
Ta książka to majstersztyk. Chwytasz za nią, obok stawiasz kubek z kawą i nie wiesz czy to co się dzieje to fikcja, prawda a może tylko sieć kłamstw. Przeplatanie wszystkiego wydarzeniami sprzed lat dodaje nutki niepewności, pieprzyku grozy i tego słynnego elementu, którego wszyscy szukają a sami nie wiedzą co to jest, bo to JEST TO COŚ!
Bardzo dobra książka. Nic dodać, nic ująć. Ciekawa fabuła, niebanalne zakończenie. Cały czas miałem wrażenie dużej niepewności co do losów bohaterów. Jak to się skończy? Kto jest tym winnym i do cholery skąd się wziął tytuł? Tyle pytań... a odpowiedzi są zaskakujące. Polecam z czystym sumieniem.
Trzyma w napięciu, naprawdę ciekawe poprowadzenie fabuły, ale jednak dla mnie brakuje tego "czegoś", co by sprawiło, że nie zapomnę o niej najpóźniej za miesiąc...