Agata Tuszyńska Żongler Romain Gary – książka jest świetnie napisana, poukładana, przemyślana, czytelnik ma czas na refleksję co do faktów z życia bohatera.
Romain Gary urodził się w Wilnie jako Roman Kacew 8 maja 1914r. Jego matka Żydówka Mina Bergsztajn, a ojciec Lejb Kacew. Matka wychowywała go sama, był dla niej całym światem, chciała żeby synowi niczego nie brakowało. Poświęciła dla niego wszystko, była nim zafascynowana, życzyła mu sławy,ale także miłosnej fortuny. Stosunek matki do niego, myślę, że miał wpływ na jego całe życie, na jego stosunek do kobiet, do seksu, do innych ludzi.
Mieszkają w Moskwie, w Wilnie, w Warszawie, jednak matka przez cały czas, chciała wyjechać do Francji do Nicei, tam żeby Romuszka dorostał i się kształcił. Udaje im się to – Nicea staje się ich domem. Kształci się zdał maturę, rozpoczął studia, cały czas pisał i był na całkowitym utrzymaniu swojej chorej już wówczas matki. Na studia przenosi się do Paryża, który całkowicie zawróci mu w głowie.
Tymczasem zaczyna się wojna, Roman postanawia wstąpić do wojska, chce być lotnikiem, zdaje egzaminy, uzyskuje dyplom pilota, jednak nie zostaje oficerem, najprawdopodobniej ze względu na swoje pochodzenie.
W 1945 roku ukazuje się pierwsze wydanie "Edukacji Europejskiej", która przynosi mu nie tyle sławę ale na pewno rozgłos. Umiera jego matka, nie jest w stanie wypełnić pustki, ma potrzebę ogrzania się, ginął bez tej miłości. Poznaje angielkę Lesley Blanch, pobierają się, żyją ze soba długie lata na własnych zasadach. Podróżują po świecie, on pracuje jako urzędnik – dyplomata, w Bułgarii, we Francji w Stanach Zjednoczonych.
W 1958 roku przystępuje do pisania powieści – dzieła życia tak powstaje "Opowieść poranka", która od początku jest totalnym sukcesem.
Romain Gary twierdził, że pisarstwo jest dla niego ucieczką od świata. nosił w sobie lęki, uciekał w pisanie.
Autorka podnosi kwestie jego żydowskiego pochodzenia, czy on je ukrywał, jaki miał stosunek do swojej rodziny, czy był naznaczony przez pokolenia, nigdy jasno się nie wyrażał na ten temat.
Nie będę pisać jak skończyło się życie tego artysty, bo kiążka jest niezwykle interesująca i czytajcie z tą niezwykłą czytelniczą ciekawością. Moje serce zadrżało do Garego, do Agaty Tuszyńskiej, ktorej dziękuje, za taką wspaniałą książkę.