Polish poet, dramatist, prosaist, essayist, philosopher, painter and sculptor. An outsider, despite his acquaintance with the famous - Chopin, Mickiewicz, Słowacki and Krasiński, he remained underestimated to be finally appreciated in the XX century. Censorship in partitioned Poland forced him to live in Paris. His work included hundreds of poems, some prose, dramas, sketches, paintings and sculptures. His early unfulfilled love formed his style, full of sensitivity. Since then he was mostly lonely, with the first of two other known romances occurring at age of 47. His main interests were writing style, polish society and morality. He spent all money on works of art and journeys to live in London, Berlin, New York and, mostly, Paris.
rozważania o sztuce były na tyle ciekawe i poruszające, że nawet pierwiastek narodowy nie razi. jestem pozytywnie zaskoczona! dobrze mieć takiego Norwida w polskim romantyzmie:)!
I, chociaż małe mam wyobrażenie O sztuce, przecież wiem, co jest muzyka; I może lepiej wiem od grającego, Jeśli mi serce bierze i odmyka, Jak ktoś, do domu wchodzący własnego
I'm pretty familiar with the 19th century language and I'm bloody aware of the fact that language has changed a lot since. But Norwid is very much unclear even for 19th century standards. There's no single sentence in these dialogues that is easy to absorb. Everybody talks with built up metaphors, the sentences are constructed hardcore style, the conclusions are confusing. And the subject is so bombastic that on this level both thesis and their negations can be true at the same time. Plato's dialogues (a bit older) are easy and clear compared to Norwid's dialogues.
Uwielbiam Norwida. Ciężko się go czyta i trzeba być bardzo uważnym, żeby go zrozumieć co nie zmienia faktu, że uważam go za największego z wieszczów romantycznych, choć niektórzy nawet nie zaliczają go w ten poczet.
Tutaj Norwid troszkę mnie zawiódł niestety. Chociaż może to wina tego, że nie cały utwór jest prozą, która według mnie Norwidowi o niebo lepiej wychodzi (a i dla mnie jest bardziej strawna).
Często niełatwo zrozumiałe i chyba sam Norwid o tym wiedział, skoro dał objaśnienia prozą do wszystkich poruszanych kwestii. Mimo to, świetna analiza znaczenia sztuki w życiu człowieka i jej "środków" działania. Kilka myśli, które najbardziej wyryły się mi w sercu:
"Bo miłość strachu nie zna i jest śmiała, Choć wie, że konać musi, jak konała; Choć wie, że krzyżów za sobą pociąga Pułk, jak wiązanych arkad wodociąga, I, że przypłynie krwią do kaskad wiecznych, Czerwieniejących w otchłaniach słonecznych.
I wszelka inna miłość bez wcielenia Jest upiorowem myśleniem myślenia. Bo u Polaków Charitas z Amorem Są już miłości słowem niepodzielnem, Którego logik nie przetnie toporem, Jak bohaterska pierś, jest nieśmiertelnem."
"Bo nie jest światło, by pod korcem stało, Ani sól ziemi do przypraw kuchennych, Bo piękno na to jest, by zachwycało Do pracy, praca, by się zmartwychwstało.
I stąd największym prosty lud poetą, Co nuci z dłońmi ziemią bronzowemi, A wieszcz perjodem pieśni i profetą, Odlatującym z pieśniami od ziemi. I stąd największym prosty lud muzykiem, Lecz muzyk jego płomiennym językiem. I stąd najlepszym Cezar historykiem, Który dyktował z konia, nie przy biurze, I Michał-Anioł, co kuł sam w marmurze."
"Rzecz dziwna! Wszakże jeszcze są dziwniejsze — Pieśń twa, o Polsko, przeszła już ciemniejsze I na świeczniku staje ze skrzydłami Złotemi... także dźwięk, co gra harfami I polonezem przechodzi Europę... I — tylko kształtu nie masz dla wnętrzności: Alabastrową jakoby kanopę Dłutując, bryły zawsze nam za drobne I zawsze formy do obcych podobne...
Kto kocha, widzieć chce choć cień postaci, I tak się kocha matkę, ojca, braci, Kochankę, Boga nawet, więc mi smutno, Że mazowieckie ani jedno płótno[1] Nie jest sztandarem sztuce, że ciosowy W krakowskiem kamień zapomniał rozmowy, Że wszystkie chaty chłopskie krzywe, że kościoły Nie na ogniwie polskim stoją(...)"
Pierwszy raz miałam trudność ze zrozumieniem Norwida ale to chyba przez formę i tego jak chaotycznie momentami jest w tym utworze, na pewno nie ulubiony ale jednak norwid to norwid