Początek nawet ciekawy, póki jakiś facet nie wciska ci się na postadę pracownika na siłę. Znaczy, Ubuki jest taki jakiś łatwowierny, że nie drązy tematu i dalej pozawala sobą sterować, ku chwale... Tfu, znaczy się by zakład ocalić, oczywiście, to nie tak, że chłopa mu się chce, nienienie. Przeciętnie jest, nawet obrazki są takie, no patrzę, ale zachwycona nie jestem.