Bożyszcze nastolatek, Luke Millis, na skraju wypalenia i załamania czyta wspierającą i niezwykle miłą wiadomość od Charlie – dziewczyny, której nie zna, ale czuje, jakby ona go znała i rozumiała. Postanawia jej odpisać i rozpoczyna w ten sposób ich wirtualną znajomość. Wie, że na więcej nie może liczyć, gdyż jest związany niekorzystnym kontraktem z wytwórnią i musi robić to, co mu każą.
Kiedy Charlie dostaje odpowiedź od swojego idola, nie może w to uwierzyć. Pisząc do niego, nie sądziła, że ten mały gest tak odmieni jej zwyczajne życie. Sama kocha muzykę i jej pasją jest pisanie tekstów piosenek, posiada również piękny głos, ale nie wyobraża sobie, by mogła występować na scenie jak Luke. Dlatego cieszy się z tej wirtualnej znajomości. Tylko czy to im wystarczy?
Cena sławy, którą będą musieli oboje zapłacić, będzie wysoka. Jednak czy muzyka i rodzące się uczucie nie są tego warte?
Myślę że pomysł był całkiem dobry, lecz to powinno się znaleźć na wattpadzie a nie na półkach w księgarni, jest wiele książek, które zdobyły popularność na tej właśnie stronie. Jednak tamte książki odniosły zasłużony (w większości) sukces. Ta jednak nie przypadła mi do gustu, odnoszę wrażenie że postaci są słabo wykreowane, relacja bohaterów szła bardzo szybko do przodu, mam wrażenie że trochę za szybko, a fabuła nie za bardzo mnie wciągnęła. Czytałam wiele książek z wydawnictwa Niegrzeczne książki i nie mam pojęcia dlaczego zdecydowali się ją wydać 🤷♀️
Historia dwóch nastolatków. On jest gwiazdą muzyki, a ona jego fanką, która dostrzega to czego nikt inny nie widział. Co sprawiło, że została zauważona w morzu innych fanów. Charli, pojawiła się w życiu Luka w odpowiednim momencie, wtedy kiedy to chłopak zaczął rozumieć jaka jest cena sławy. Ile musi poświęcić aby spełniać marzenia.
Sięgając po tą książkę, liczyłam na pełną emocji historię dwóch młodych osób. Może nawet trochę smutną gdzie bohaterowie wkraczają w dorosłe życie, zaczynają dostrzegać jego blaski i cienie oraz tytułową cenę sławy. A dostałam dość powierzchowną historię, bez większych emocji, bez nici porozumienia między bohaterami i szczątkowymi informacjami na ich temat.
Relacja pomiędzy głównymi bohaterami była dość infantylna, oparta w głównej mierze na fascynacji idolem. A sama akcja toczyła się dość szybko, w większości uwaga skupiona była na wymianie wiadomości między bohaterami. Zamysł historii sam w sobie podobał mi się, jednak zabrakło mi czegoś w tej historii. Może po prostu jestem już za stara…
„Cena sławy” to książka z gatunku YA z kilkoma spisy scenami. Nie należy ona do tych zapadających na długo w pamięci. Jeśli miałabym ją określić jednym słowem to powiedziałabym „przeciętna”. Szybko się czyta, bo nawet nie wiem kiedy ją skończyłam, ale to chyba jest jej największa zaletą.
Skończyłam i muszę z przykrością stwierdzić, że była to strata czasu. Czułam się jakbym czytała taki stereotypowy fanfik, gdzie główna bohaterka spełnia swoje marzenie o kontakcie z uwielbianym idolem. Do bólu przewidywalna, odrealniona *jakbym miała ochotę na taką historię to sięgnęłabym po fantastykę* i mało angażująca. Aż mnie skręca na wspomnienie niektórych fragmentów... Co wiemy o bohaterach? Ona ma siedemnaście lat, umie śpiewać, choć to ukrywa i randomowo pije wino. On ma dziewiętnaście lat, chodzi w tank topach i beanie, jest bożyszczem nastolatek. Koniec przedstawienia postaci. Ojciec Charlie to już temat na osobną historię - byłaś w domu nieznajomego idola? Zakaz wychodzenia z domu na dwa tygodnie. Chcesz lecieć do Szwecji bo tam koncertuje twój idol i nikomu nie odpisuje, więc się martwisz? Spoko, nawet kupię Ci bilet, w końcu mieszkamy tylko w LA... Charlie zachowywała się jak najmądrzejsza w stadzie, jest niesamowicie irytująca i momentami zachowuje się kompletnie od czapy. Zwierza się ojcu dosłownie ze wszystkiego, gdy dostaje od niego reprymendę by przestała pisać na Instragramie z Lukiem, spokojnie pisze o tym chłopakowi i tak ma się stać. O! Albo przekłada godzinę nagrania piosenki dla swojego idola bo o 10 to ona musi być w szkole na lekcji. Trudno mi uwierzyć, że tak zachowuje się 17-latka... Co mi podobało? Okładka 🙊
Nie wiem, czy potrafię wyrazić słowami to, co myślę o tej książce. "Cena sławy" to w gruncie rzeczy dość przeciętna historia, którą czyta się jak fanfik z Wattpada, ale taki nie do końca dopracowany. Nie dowiadujemy się niczego o bohaterach poza kilkoma mało istotnymi informacjami. Charlie ma siedemnaście lat, mieszka z ojcem w LA i pisze teksty piosenek. Plus ma przepiękny głos, ale nie chce "wyjść z nim do ludzi" i raczej to ukrywa. Poza tym wiemy o niej tylko, że jest piękna. Z kolei Luke jest sławnym piosenkarzem, którego Charlie jest wielką fanką. Chłopak ma dziewiętnaście lat, uwielbia czapki i tank topy. To w gruncie rzeczy, co wiemy o nim. Nie to, że liczyłam na wstępie na ścianę tekstu opisującego w najmniejszych szczegółach ich wyglądy, ale tutaj mamy drugą skrajność... Zamiast jakiegoś wyobrażenia bohaterów, miałam w głowie po prostu dwie plamy. Chociaż nie... W związku z wieloma podobieństwami głównego bohatera widziałam jako Charliego Gillespie. Gdy Luke wrzuca na swój profil zdjęcie, Charlie jako jedyna z tysięcy jego fanek zauważa, że wygląda na nim smutno. I postanawia napisać do niego prywatną wiadomość. Którą on niespodziewanie odczytuje. Co więcej - odpisuje dziewczynie i tak zaczynają rozmawiać. Totalnie fanfik mood, no nie?
Duży, niestety jedyny plus całości to zwrócenie uwagi na tytułową cenę sławy. Podobało mi się to, że autorka pochyliła się również nad wszelkimi minusami takiej popularności.
Minusy... Jest to słabo napisane, mnóstwo powtórzeń, błędy logiczne, do bólu przewidywalne i też trudno mi określić grupę docelową. To miała być młodzieżówka? Wiek bohaterów i fabuła, by na to wskazywały, ale z drugiej strony sceny +18 już nie. Dużą część tej historii stanowi muzyka. Na wstępie mamy krótką playlistę, która bardzo przypadła mi do gustu. Na pięć piosenek mamy dwie 5SOS i dwie z serialu Julie and the Phantoms. Co do serialu, autorka książki ewidentnie się nim inspirowała - tam główny bohater również ma na imię Luke, również jest muzykiem i co najlepsze - ma obsesję na punkcie tank topów.
Co nie podobało mi się najbardziej to użycie ISTNIEJĄCYCH piosenek, wymienionych w playliście artystów i wplecenie ich w tekst jako twórczość głównej bohaterki. Nigdzie nie zostało wyjaśnione, że tak naprawdę użyte w książce teksty piosenek nie są autorstwa głównej bohaterki, a co za tym idzie autorki książki. To dość niefajne, mówiąc delikatnie. Bo wiecie, to raczej oczywista sprawa, że cała treść książki, każde słowo jest dziełem autora. Tak się odgórnie zakłada, prawda? Gdy tak nie jest, podaje się autora wykorzystanego np. cytatu, tworzy się przypisy i tak dalej. Nie czepiałabym się tego tak bardzo, gdyby jasno zostało zaznaczone, że to fragmenty istniejących piosenek, do których ani autorka książki ani wydawnictwo nie mają praw i których nie są autorami.
Przejrzałam wszystkie opinie na goodreads i lubimyczytać i nie znalazłam w żadnej z nich wzmianki na ten temat. Dlatego tym bardziej musiałam o tym wspomnieć. Wiem, że nie każdy kto będzie czytał, zna wspomniane piosenki i od razu po przeczytaniu pierwszego wersu piosenki niby napisanej przez główną bohaterkę rozpozna, że coś w nim nie gra.
2,5⭐️ przeczytana na raz, ale nie znaczy, że była jakaś wciągająca. Mimo, że lubię schematy to jednak ta książka była do bólu przewidywalna, nierealistyczna. Bohaterowie są nastolatkami, a raz zachowują się jakby mieli 12 lat, a dwie strony później wydają się już po dwudziestce. Mam bardzo mieszane uczucia.
Niestety ale to chyba jedna z najgorzej napisanych książek jakie czytałam i żałuje że ją kupiłam bo moim zdaniem nie opłacało się. Nawet na wattpadzie jest dużo lepszych książek, jeśli chodzi o fabułe oraz język. Nie dokończyłam jej bo nie potrafiłam nawet wciągnąć się w treść na tyle żeby czytać to dalej.
Ile można poświęcić w ramach sławy? Ile może znieść człowiek, aby być bożyszczem nastolatek?
Z całą pewnością „Cena sławy” jest wysoka. Młody idol jest na skraju wypalenia i załamania. Otrzymuje niezwykle wspierającą i motywującą wiadomość od swojej idolki. Gdy chłopak postanawia odpowiedzieć na wiadomość z całą pewnością nie sądził, że ta wirtualna znajomość tak się potoczy…
Ostatnio bardzo chętnie sięgam po lżejsze książki i „Cena sławy” zdecydowanie się do nich zalicza. Autorka miała naprawdę świetny pomysł na fabułę i jestem pewna, że jej treść trafiłaby do każdej nastolatki, ale… po dość niewinnym początku zaczęły się pojawiać coraz odważniejsze i pikantniejsze sceny dla publiczności +18 😎 Chociaż dobrze wiemy, że nastolatkowie i tak lubią łamać zasady, więc…🤪 Ale wracając do rzeczy. Całość napisana jest bardzo zgrabnie i lekko, dzięki czemu z książką spędziłam naprawdę miły czas. Autorce udało się bardzo obrazowo opisać jasne oraz przede wszystkim ciemne strony sławy. Genialnie ujęła tutaj tematykę hejtu, z którą na codzień zmaga się tak naprawdę większość z nas. Przez całą historię dosłownie przelatuje się w mgnieniu oka, chociaż jest to zarówno zaleta, jak i wada tej książki. W moim odczuciu niektóre wątki zostały potraktowane po macoszemu, a ich rozwinięcie mogło nadać fabule jeszcze więcej wartości. Niemniej jednak nie ma co rozwijać czegoś na siłę. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i posiadają różne osobowości. Charlie to taka typowa szara myszka, która chce się zlać w tłumie i niczym nie wyróżniać. Natomiast Luke jest idolem nastolatek i biegnie za marzeniami. Chociaż jak dobrze wiemy bycie sławnym ma swoje ciemne strony… Muszę przyznać, że zachowanie naszych bohaterów nie zawsze było dla mnie jasne. Momentami kompletnie się z nim nie zgadzałam i łapałam się za głowę czytając o niektórych wyczynach nie tylko tej dwójki, ale i bohaterów pobocznych. Niemniej jednak muszę przyznać, że i tak się świetnie bawiłam podczas lektury i czas z nią zleciał mi bardzo szybko.
„Cena sławy” to książka dla każdego kto szuka jakiejś lekkiej lekturki na wieczór. Historia ta pozwala nam oderwać się od rzeczywistości i przenieść w świat marzeń, sławy i muzyki. Polecam!
Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być sławnym? Czy wszystko jest usłane różami? Możesz pozwolić sobie na każdą zachciankę. Masz wielu przyjaciół, z którymi imprezujesz w najlepszych miejscach na świecie, a idąc ulicą czekasz, aż spotykasz swoich fanów. Możesz spełniać swoje marzenia. Możesz wszystko. Jednak cena sławy potrafi być bardzo wysoka. Stajesz się wzorem dla wielu ludzi, przez co nie możesz popełniać błędów. Twoja rozpoznawalność nie pozwala Ci na zwykłe czynności jak spacer, czy wyjście do sklepu bez piszczących grupek wielbicieli. Tracisz swoją prywatną przestrzeń. Czujesz, że musisz wszystkich zadowalać, by ich nie stracić.
Aż w pewnym momencie tracisz zaufanie do najbliższych, bo gdzieś w tyle głowy wiesz, że mogą cię zdradzić. Dochodzi do tego, że popadasz w paranoję. Stajesz się własnym cieniem.
Właśnie na tym etapie znalazł się Luke Millis, który bardzo szybko wzniósł się na wyżyny sławy, jednocześnie tracąc siebie. Trwał w iluzji szczęścia, aż nie poznał tajemniczej dziewczyny, która w jego oczach dostrzegła prawdę. … Charlie to cicha, ale niezwykle utalentowana muzycznie dziewczyna. Jak każda nastolatka ma swojego idola, którym jest Luke Millis. Dostrzegając smutek na jego twarzy pisze do niego wiadomość ze świadomością, że i tak nigdy nie zostanie odczytana. Jednak dzieje si�� inaczej… … Czy w świecie sławy jest miejsce na miłość pozbawioną fałszu? Jeśli tak, to czy przetrwa ogromny ciężar, którym jest cena sławy? … Co do książki „Cena sławy” mam mieszane uczucia. Bez wątpienia opowieść wciąga nas już od pierwszych stron, jednak myślę, że gdyby nie wątek erotyczny, książka mogłaby być skierowana do młodzieży, bo to właśnie do tej grupy odbiorców pasuje styl, w jakim została napisana. Przebieg zdarzeń jest przewidywalny, a dialogi mogłyby być bardziej dopracowane.
Chciałabym, jednak zaznaczyć, że książkę przeczytałam w jeden dzień, a u mnie jest to znak, że opowieść Luka i Charlie ma coś w sobie. Dodatkowo czyta się ją dość szybko i przyjemnie.
Muzyka odgrywa w moim życiu ważną rolę. Działa kojąco, odprężająco, czasami motywująco. Mam swoich ulubionych Artystów do których cały czas wracam. Mimo to staram się odkrywać i poznawać nowe kierunku. A jak jest u Was?
Nie jestem jednak, jak Charlie. Nie mam pięknego głosu i nie umiem pisać piosenek. A Charlie to potrafi. Jedno nas łączy. Każda z nas ma swoje ulubionego muzyka. U Charlie to Luke Millias. Bożyszcze nastolatek. Dziewczyna wport go uwielbia. Pod wpływem impulsu postanowiła do niego napisać. Nie spodziewała się, że jej odpisze. Co wyniknie z ich znajomości? Przekonajcie się sami.
Mam problem z ocenieniem tej książki. Dla mnie jest poprawna. Nie męczyła mnie, czytała się prawie sama. I w jakimś stopniu wciągała. Miałam jednak problem z bohaterami, a w zasadzie z Charlie. Wydawała mi się z lekka irytująca. Luke trochę też. Chociaż nie ukrywam. Trzymałam za nich kciuki mocno. Bo szczęśliwe zakończenia to coś, co lubię.
"Cena sławy" Agaty Sobczak to dla mnie takie 3/5 💫 Jeżeli lubicie takie książki, to ta jest dla Was. Polecam wziąć ją na urlop! Sprawdzi się świetnie. No i ta różowa okładka. Boska jest! 💞
Bawiłam się dobrze, niektóre momenty były naprawdę dobre i słodkie. Czytało mi się ja bardzo lekko. Trochę przeszkadzał mi styl pisania i niektóre zdania były dziwnie sformułowane. Trochę zdziwiły mnie niektóre teksty, np kiedy główna bohaterka dostała dwuznaczna wiadomość od luka, a jej przyjaciółka odpowiedziała na to, że skoro jest dziewica to temat seksu jest jej obcy. Gdyby nie sceny łóżkowe itp. to mogłabym to nazwać lekka młodzieżówka dla czytelników 12/13+. Trochę mnie irytowało to jak większość rzeczy była strasznie wyolbrzymiana, np jak to, że pisali ze sobą nie cały tydzień a przyjaciel głównego bohatera już mu mówi jaki to on jest wielce zadurzony i zakochany w tej dziewczynie, Trevor trochę przesadzał. Jednak po drugiej połowie książki jakoś nie wydawało mi się aż tak wyolbrzymione. Podczas czytania niektórych słów wypowiadanych przez Luka, zapalała mi się w głowie lampka Red flaga 🚩🚩🚩 jednak wydaje mi się, że on po prostu miał taki być lekko toxic i autorka zrobiła go takiego specjalnie. Na jeden wieczór bardzo dobra. Zachowanie głównej bohaterki lekko mnie irytowało. Jestem zakochana w tej okładce😍😍
3,7/5 Długo szukałam czegoś lekkiego I to był strzał w dziesiątkę. Zgodzę się, że może nie jest to książka wybitna, ale nie o to chodzi. Jest lekka, lekko się ją czyta, łatwo dać się pochłonąć historii. Tak, jest to tylko para nastolatków, którą z jednej strony tak dużo dzieli, jednak z drugiej łączy o wiele więcej. Końcówka jest tkliwa, ale nie za bardzo. Książka ma raczej stały rytm, bez dramatów czy nudniejszych części. Dosłownie czyta się ją momentalnie i ostatecznie można się jedynie uśmiechnąć, że niektórzy mogą spełnić swoje marzenie.
Pomysł na książkę był niezły, ale wyszedł z tego przeciętny wattpad. Wiele rzeczy dzieje się chaotycznie, nie mamy zbytnio szansy lepiej poznać głównych bohaterów, a niektóre sytuacje są tak absurdalne, że nie wiem po co tam są. Jeżeli chodzi o plusy, to: całkiem fajnie zostały pokazane skutki sławy oraz życie na świeczniku, które obdziera z prywatności. To chyba tyle.
this is so bad I wanna give you a zero but that's not possible so I give you ✨a one ✨ * ogólnie taki typowy fanfik gdzie fanką magicznie nawiązuje kontakt z idolem taka słodka opowieść brakowało mi więcej dramatów ale wielki plus za piękną okładke
Czytając tą książkę naprawdę nie bawiłam się źle. Jest ona napisana lekko, przystępnie i przyjemnie, ale mam mieszane uczucia co do niej.
Nic się tam praktycznie nie dzieje. Mało akcji i zaskoczeń. Sama relacja dwójki bohaterów nie była zła, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Jednak z pewnością plusem jest to, że jest dosyć zabawna i urocza, a na końcu ma kilka gorętszych scen. Bohaterzy są całkiem dobrze napisani, ale ta główna bohaterka trochę przypomina mi szarą myszkę z wattpada. Podobało mi się też poruszenie tematu hejtu w szkole i jak on wpływał na Charlie. Także warto wspomnieć o ważnym przesłaniu, który pojawił się w tej książce - sława to nie tylko popularność i pieniądze, a też brak prywatności, brak wolnego czasu, presja i wiele innych.