Detektyw przyjeżdża do rodzinnego miasteczka, by rozwiązać sprawę dwóch morderstw. Choć są odległe w czasie, łączy je wiele niepokojących szczegółów. Obie ofiary brutalnie zamordowano, wcześniej pozbawiając je oczu. Policyjni technicy nie stwierdzają śladów walki i symptomów tłumaczących brak oporu po stronie ofiar. Co mogło być przyczyną tak brutalnych zbrodni? Czy w grę wchodzi mord rytualny? Gubiąc się w tropach i poszlakach, detektyw postanawia skorzystać z pomocy tajemniczej zielarki, od lat mieszkającej z dala od cywilizacji. Okazuje się, że klucz do rozwiązania sprawy bestialskich morderstw kryje się w starych wierzeniach i miejscowych legendach. Ale czy racjonalny do bólu detektyw będzie potrafił do niego dotrzeć, nim pojawią się kolejne ofiary?
"Demony lubią ciemność, w niej czują się najlepiej, a człowiek wtedy jest najsłabszy, najbardziej bezbronny".
Detektyw wraca do Olszy, swojego rodzinnego miasteczka, aby rozwiązać sprawę dwóch morderstw. Mimo iż były odległe w czasie to łączył ich zbyt wiele podobieństw. Ofiary zabito w nocy w brutalny sposób, wcześniej pozbawiając ich oczu. Brak śladów walki czy oporu ze strony zamordowanych wzbudza podejrzenia. Kto był zdolny do tak bestialskich czynów i czy w grę wchodzi mord rytualny? Postawiony pod ścianą detektyw postanawia skorzystać z pomocy zielarki, mieszkającej z dala od cywilizacji. Ona wprowadza go w świat starych wierzeń oraz miejscowych legend. Czy twardo stąpający po ziemi detektyw będzie w stanie uwierzyć kobiecie?
Tym razem ciężko mi ubrać w słowa, jakie wrażenie zrobiła na mnie historia przedstawiona w książce "Złe oko". Na pewno nie określiłabym jej mianem horroru, ponieważ nie wywołała u mnie aż tylu emocji czy strachu. Doceniam jednak pomysł na fabułę, w której zostały wplecione nadprzyrodzone wątki. Autor starał się stworzyć gęstą atmosferę poprzez umiejscowienie akcji w małej miejscowości, co zdecydowanie zaliczam na plus. Oczywiście jak to bywa w takich miejscach, gdzie każdy zna każdego na wierzch wychodziły dziwne relacje pomiędzy mieszkańcami.
Całość była pisana z punktu widzenia głównego bohatera, który powracając w rodzinne strony musiał zmierzyć się z odżywającymi na nowo emocjami. Był nieszczęśliwie zakochany i doświadczony przez los, zbyt wczesnym odejściem rodziców. Z drugiej strony to stąpający twardo po ziemi detektyw, który kiedyś pracował jako stróż prawa w Olszy. Przybył na prośbę swojego dawnego przyjaciela, aby pomóc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych morderstw. Dla mnie jednak było zbyt wiele refleksji ze strony bohatera podczas prowadzenia śledztwa, a za mało potwierdzonych faktów. Historia nie była długa, dlatego czasem irytowało mnie powtarzanie niektórych wątków. Mimo iż domyśliłam się, kto może stać za brutalnymi zbrodniami to zakończenie uważam za satysfakcjonujące.
Cieszę się, że prowadząc bookstagrama mam możliwość poznawania i odkrywania nieznanych wcześniej autorów. "Złe oko" oceniam na 6/10, ponieważ mam w stosunku do książki lekko mieszane uczucia. Jednak liczę, że jeszcze usłyszę o Mikołaju Janickim oraz jego kolejnych tytułach.
„Demony lubią ciemność, w niej czują się najlepiej, a człowiek wtedy jest najsłabszy, najbardziej bezbronny”
Lubicie horrory? Ja od czasu do czasu sięgam. Jednak zdecydowanie częściej sięgam po filmy z tego gatunku. Macie jakieś ulubione horrory? Czy to książki, czy filmy?
Detektyw po dwudziestu latach wraca do rodzinnego miasteczka. Wraca, aby rozwiązać brutalne morderstwa. Ktoś pozbawił ofiary oczu. Nie ma żadnych śladów walki ani włamania. Wyjaśnienie zdaje się kryć w miejscowych legendach. Jednak racjonalnemu detektywowi ciężko przyjąć takie wytłumaczenie.
Ciężko mi napisać tę recenzję. Mam niesamowicie mieszane uczucia co do tej pozycji. Z jednej strony jest to ciekawa historia, z lekkim nadprzyrodzonym wątkiem. Zdecydowanie nie jest to mocny horror, więc nie ma się czego bać. Z drugiej strony forma tej powieści nie do końca mnie przekonała.
Cała książka jest napisana w postaci pamiętnika. Główny bohater opowiada nam o wydarzeniach ze swojej perspektywy. Nie przepadam za taką formą, natomiast jeżeli książka jest dobrze napisana, to taka forma mi nie przeszkadza.
Niestety w przypadku tej pozycji, byłam zmęczona. I to wina głównego bohatera. Już dawno żaden z nich nie denerwował mnie tak bardzo. Sposób bycia detektywa doprowadzał mnie do białej gorączki. A na jego przemyślenia co rusz przewracałam oczami.
Detektyw miał o sobie niezwykle wysokie mniemanie. Krytykował wszystkich, jednocześnie samemu popełniając te błędy. Jeżeli zamysłem autora było zbudowanie takiego bohatera to wielkie brawa. Bo tego detektywa nie da się polubić. Zaczęłam nawet pisać notatki w książce, żeby wylać swoją frustrację.
Większość tej książki to właśnie przemyślenia głównego bohatera. Dostajemy mało samego śledztwa, mało nadprzyrodzonego wątku. Co zdecydowanie nie wpłynęło zbyt dobrze na całość fabuły. Szkoda, bo tak jak wspomniałam, sama główna oś książki była ciekawa. I miała niesamowity potencjał.
Jednak przez głównego bohatera i zbyt duże skupienie się na jego przemyśleniach całość książki straciła. Żałuję bardzo, bo miałam ochotę na mrożący krew w żyłach horror.
Jeżeli jednak nie przeszkadza Wam forma pamiętnika, lubicie bohaterów, których nie da się lubić i macie ochotę na lżejszy horror/thriller, to zdecydowanie jest to książka dla Was.
,,Złe oko" powieść Mikołaja Janickiego, która premierę miała 26 kwietnia 2022 roku.
Dawny policjant, obecnie detektyw zostaje poproszony o pomoc przez swojego dawnego kolegę ze służby w śledztwie dotyczącym morderstwa. Morderstwo jest łudząco podobne do tego, którym razem zajmowali się dwanaście lat temu. Obie ofiary zostały brutalnie zamordowane, a przed śmiercią pozbawione oczu. Sprawca pierwszego morderstwa został wykryty oraz skazany i ciągle przebywa w więzieniu. Czy pojawił się naśladowca ? Czy sprawca jest jeden, a dwanaście lat temu doszło do niesłusznego skazania ?
Książka zapowiadana jako horror. Spodziewałem się, że będzie bardziej strasznie i będę bał się podczas czytania. Jednak bliżej jest jej do połączenia thrilleru i kryminału z elementami horroru. Pojawiają się legendy między innymi o Kacie, który mieszkał na terenach gdzie dochodziło do morderstw, a także dawne wierzenia oraz symbole i znaki. Mieszkająca na odludziu zielarka zwana również szeptuchą. Na dodatek mamy wspomniane na początku śledztwo w sprawie morderstwa. Klimat malowniczej małej wsi, gdzie każdy każdego zna i wie o wszystkim co się dzieje. Ciekawa narracja pierwszoosobowa z perspektywy detektywa, który skrywa przeróżne demony. Myślę, że całość tworzy ciekawą powieść. Brakowało mi jednak trochę więcej strachu podczas czytania. Jednak ,,Złe oko" trzyma w napięciu. Historia wciąga, a fabuła jest interesująca. Książka godna uwagi. Całkiem udany mix gatunków. Polecam!