Kilka lat temu ich ojciec został potrącony przez samochód, o co Bianka obwinia swojego młodszego brata. Wykorzystuje każdą okazję do tego, żeby upokorzyć go publicznie. Set - namówiony przez swojego najlepszego przyjaciela Harry'ego - postanawia się za to zemścić... I tak powstaje hasztag #niezwalawinynablond
Set i Harry rozpoczynają w internecie, na różnych serwisach społecznościowych, nowy trend: zamieszczają filmiki - sfilmowane zemsty na oprawcach.
Do czego posunie się Set?
Nie zwalaj winy na blond to powieściowy debiut dziewiętnastoletniej Agi Pawlikowskiej z Poznania. To książka napisana przez nastolatkę - dla nastolatków. Ale nie tylko! Humor miesza się tu z brutalizmem, tragizm z komizmem. Co wynika z tej wybuchowej mieszaniny?
Przenikliwy obraz współczesnego pokolenia młodych dorosłych.
#niezwalajwinynablond to sprawiedliwość
#niezwalajwinynablond to wyrwanie z marazmu, w którym tkwi się jako ofiara
#niezwalajwinynablond to ZEMSTA w najczystszej postaci
Uwaga! Produkt zawiera szopa pracza żrącego wszystko, co popadnie oraz wisielczy humor.
"Nie zwalaj winy na blond" Agi Pawlikowskiej to książka o bólu. O próbie zaistnienia w tym nieczułym, pozbawionym sumienia świecie. To próba nabrania sensu życia, bycia ważnym.
Gdy w wyniku nieszczęśliwego wypadku jeden z najważniejszych członków rodziny zapada w śpiączkę - Bianka obwinia o to młodszego brata Seta. Od tamtej pory mija 7 lat a dziewczyna dalej dręczy i publicznie ośmiesza brata. Gdy czara goryczy przelewa się, Set planuję zemstę a pomóc ma mu w tym przyjaciel Harry. Ale czy wyjdzie z tego coś dobrego?
Autorka w świetny sposób pokazała świat, w którym żyjemy. Pełen ludziej znieczulicy na krzywdy innych. Pisze o młodzieży i używa młodzieżowego jezyka co nadaje prawdziwości całej tej historii. Pokazuje jak w dobie internetu młodzi ludzie potrafią być dla siebie okrutni. Jak za kolejnego like'a zapominają co jest dobre a co złe i przekraczają granicę zdrowego rozsądku. Ból i samotność bohaterów jest tu wręcz namacalna. Nie tylko Set zmaga się z problemami. Jego siostra Bianka nie pogodziła się z tym co się stało. Nie otrzymała pomocy specjalisty a to sprawiło, że z roku na rok coraz mniej radziła sobie z uczuciami, które się w niej kłębiły. Najłatwiej było jej obwiniać brata i się na nim wyżywać. Nieobecność rodziców w życiu dzieci to kolejny ważny temat poruszony w książce. Pogoń za karierą i wymówki mają na celu odcięcie się od problemów i udawanie, że wszystko jest w porządku. To działa do momentu gdy jest już za późno... Uważam, że jest to ważna książka. Nie tylko dla młodzieży, również my dorośli powinniśmy się z nią zapoznać i wyciągnąć wnioski. Trudne tematy są tu poruszane lekkim językiem. Wisielczy humor i nawiązania do popularnych filmów i seriali rozładowują trochę napięcie. Gdybym nie wiedziała to nigdy nie nazwałabym tej książki debiutem. Aga Pawlikowska odwaliła kawał dobrej roboty, a nam nie pozostało nic innego jak tylko czytać!!
4.5/5 zacznijmy od tego, że jest to z całą pewnością jedna z najlepiej napisanych młodzieżówek jakie dotychczas przeczytałam. pełno humoru, akcji, plot twistów oraz co najważniejsze sytuacji z którymi dzisiejsza młodzież spotyka się na co dzień. książka jest napisana lekkim i zabawnym językiem, co powoduję, że czyta się ją BARDZO, ale to BARDZO szybko! z niecierpliwością czekam na kolejne części! no i tak jeszcze dodam, że ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie to, że tą książkę napisała dziewiętnastolatka! :o
Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Z rodziną najlepiej na zdjęciach
" Rzekł Kain do Abla, brata swego: «Chodźmy na pole». A gdy byli na polu, Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go." (Księga Rodzaju, 4,8)
Książka Agi Pawlikowskiej jest straszna. Nie w sensie, że zła, ale po prostu straszna. Już w Biblii odnajdziemy fragmenty w których rodzeństwo nie pała do siebie miłością, mało tego posuwa się do takich czynów, że dreszcz po plecach przechodzi. I z podobną sytuacją spotykamy się w powieści, debiucie pani Agi.
Set ma starszą siostrę Biankę, mamę i tatę, który od siedmiu lat leży w śpiączce. Sytuacja nie jest łatwa, Bianka za wypadek i stan ojca obwinia brata. Relacja między nimi łagodnie rzecz ujmując jest zła. Siostra upokarza brata, a Set mając dość jej zachowania, postanawia odpłacić jej pięknym za nadobne. Wraz z kolegą Harrym zakłada w internecie akcję #niezwalajwinynablond i zamierza publikować w siecie filmiki z zemst przeprowadzanych na siostrze. Namawia też swoich obserwujących by przyłączyli się do tej akcji i mścili się na tych, którzy im dokuczali czy dokuczają. Splot wydarzeń, mówiąc dokładniej, tych zemst doprowadza do tragedii. Czy rodzeństwo się dogada, czy po burzy wyjdzie jeszcze słońce ? Tego dowiesz się z książki.
Nie zwalaj winy na blond porusza wiele ważnych i współczesnych, na topie tematów. Mianowicie prześladowanie w internecie, nękanie, bullying, w ogóle wpływ jaki social media, internet ma na dzieci, młodzież, radzenie sobie z trudną sytuacją rodzinną, depresja czy też przemoc wśród młodych ludzi, a także używki w życiu młodzieży. Szczerze, czytając o bohaterach tej książki byłam przerażona. Naprawdę młodzież aż tak się zmieniła, że alkohol, papierosy, seks w wieku 15 lat to sprawy na porządku dziennym? Może jestem stara bądź naiwna, ale jeśli mam czytać o młodzieży to wolę powieści Rafała Kosika bądź Artura Pacuły.
Autorka zastosowała ciekawy zabieg w powieści dzieląc ją na pięć części odpowiadających etapom wychodzenia z żałoby, w przypadku Seta i Bianki, i ich matki, chodzi o pogodzenie się ze stanem ojca i tym, że być może nigdy nie wybudzi się ze śpiączki. Ciekawym dodatkiem są mini scenariusze przed każdym rozdziałem nawiązujące do znanych filmów czy seriali jak i do obecnej sytuacji bohaterów książki.
Co do bohaterów najwięcej dowiadujemy się o Secie, który jest narratorem i którego było mi momentami żal, a czasami wkurzał mnie swoim postępowaniem. Powinien być mądrzejszy od siostry, wiedzieć, że zemsta to żadne rozwiązanie, i że mszcząc się najbardziej ranimy siebie samych, o czym ostatecznie Set i Bianka przekonują się na własnej skórze. Pozytywną i zakręconą postacią jest tu na pewno Harry, a osobą, która tonuje szaleństwa Seta i Harry'ego jest Ela. O Biance dowiadujemy się niewiele, fajnie jakby w drugim tomie może ona byłaby narratorem, wtedy by ta wiedza o rodzeństwie się wyrównała. O psychopatycznych znajomych Bianki nie chcę nawet wspominać, bo ten wątek zahacza o kryminał i to taki z dreszczykiem.
Nie zwalaj winy na blond to powieść skierowana do osób młodych, ale myślę tak 15 +, bo dużo tu przekleństw, przemocy i agresji. Ja mam 29, a ta książka mnie przeraziła. Skusiłam się na nią przez okładkę i opis, myślałam, że to będzie miła, sympatyczna młodzieżówka w tonacji komedii, a dostałam zupełnie coś innego. Nie powiem, że jestem zawiedziona, ale ładunek emocjonalny jaki niesie ta książka po prostu przytłacza i teraz naprawdę potrzebuje komedii, bo tyle złych emocji, energii rozwala emocjonalnie czytelnika.
Czy polecam? Sama nie wiem, może młodzi ludzie bardziej odnajdą się w tej powieści, bo i styl jakim napisana jest książka jak dla mnie był za bardzo młodzieżowy, a może współczesnej młodzieży przypadnie do gustu i polubią debiut autorki. Ja nie jestem ani na tak, ani przeciw. Cieszę się, że dałam szansę kolejnemu debiutowi i myślę, że z samej ciekawości sięgnę po tom drugi, jeśli taki pojawi się w niedalekiej przyszłości, autorka bowiem zostawiła dużo otwartych wątków i jestem ciekawa jak je tam poprowadzi dalej.
Ps. Autorka ma ode mnie wielkie serce za nawiązania do JD ❤ Tej, jak Set uwielbiam tego aktora 😁 😉
Za egzemplarz do recenzji dziękuję nakanapie.pl i wydawnictwu Szelest.
"Nie zwalaj winy na blond" to debiut Agi Pawlikowskiej. Książka porusza ważny temat nękania i przemocy. Przedstawia nam środowisko osób, które nie mają obiekcji, by niszczyć siebie nawzajem, a jednocześnie ukazuje, jak my sami możemy spalać się przez poczucie winy...
Życie Seta i Bianki gwałtownie się zmienia, kiedy w wyniku wypadku ich tato zapada w śpiączkę. Dziewczyna obwinia brata o ten wypadek i zaczyna upokarzać go na oczach większej publiczności. Set w pewnym momencie ma dość takiego poniżania i postanawia się odegrać. Wraz ze swoim przyjacielem zakładają ruch, którego celem jest odgrywanie się na prześladowcach. Tylko czy to jest najlepszy sposób odpowiedzi na znęcanie?
Uważam że autorka w całkiem udany sposób wcieliła się w skórę nastolatków. Dzięki temu, że sama jest stosunkowo młoda udało jej się odzwierciedlić język młodzieży, ich wzajemne interakcje i nie było przy tym sztuczności, czy scen które wywoływałyby ciarki żenady.
Do tego, mimo objętości, książkę czytało się przyjemnie i szybko, dzięki stylowi pisania. Początkowo myślałam, że na tak dużej liczbie stron ciężko będzie utrzymać akcję na angażującym poziomie, ale myliłam się, bo Adze udało się to osiągnąć.
Bardzo podobały mi się też liczne nawiązania do pop kultury, które znalazłam na kartach książki. Ich wyłapywanie było cudowną zabawą i dodawało historii uroku.
Podczas czytania miałam jednak pewne obiekcje. Mam wrażenie, że w powieści praktycznie nie występowały odpowiedzialne osoby dorosłe a poziom przemocy osiągnął stadium, w którym bohaterowie powinni ponieść większe konsekwencje. Dodatkowo postać mamy głównych bohaterów skrajnie nie interesowała się szkodami, jakie wyrządzały sobie jej dzieci. Znalazłam też na jej kartach kilka błędów logicznych, które trochę psuły mi przyjemność z czytania.
"Nie zwalaj winy na blond" to książka, która oddaje głos młodym ludziom i robi to w umiejętny sposób. Przy czytaniu spędziłam wartościowe chwile. Mimo że nie obyło się bez kilku elementów, do których miałam mieszane odczucia, mogę polecić tę książkę, szczególnie młodym osobom. Mi pozostaje pogratulować autorce i czekać na więcej.
3,75 /5 Idę o zakład, że każdy kto ma rodzeństwo choć raz się z nim pokłócił 😅 pamiętacie najgorszą rzeczą jaką zrobiliście siostrze/bratu?
Set i Bianka z "#Nie zwalaj winy na blond" zdecydowanie nie znają granic w dokuczaniu sobie nawzajem. Dziewczyna obwinia młodszego brata o wypadek ojca i wykorzystuje każdą okazję żeby go upokorzyć. Za namową przyjaciela Set postanawia zemścić się na siostrze wszczynając internetową wojnę, rozpoczyna trend #niezwalajwinynablond, który polega na filmowaniu zemst na swoich oprawcach.
Mimo młodego wieku autorka świetnie poradziła sobie z połączeniem lekkiej, humorystycznej i nowoczesnej młodzieżówki (przez niektóre zwroty poczułam się staro i nie na czasie 🙈) z historią o trudnościach współczesnych nastolatków. Pokazała jak silną bronią jest internet, wystarczy jeden film czy post, a sprawa eskaluje do niewyobrażalnych rozmiarów. Książka dobitnie pokazuje, że dorośli czesto bagatelizują problemy swoich dzieci, nie zdają sobie sprawy jak wielki ma to na nie wpływ.
Bohaterowie"#Nie zwalaj winy na blond" w żadnym wypadku nie są infantylni. Ich zemsty są przemyślane, pojawiają się w formie nagrań, zagadek, wierszy. Świetnym dodatkiem są pełne czarnego humoru scenariusze filmowe pisane przez Seta!
Bardzo rzadko sięgam po młodzieżówki, w których głównym wątkiem nie jest fantastyka lub romans, więc byla to miła odskocznia. Czekam na kolejny tom, a @wydawnictwo.szelest dziękuję za egzemplarz ❤️
fajna młodzieżówka, jedna z tych z przesłaniem. Powiedziałabym, że nie jest lekka, ale właściwie trochę jest, bo humoru jest dużo i sama narracja mimo momentami ciężkich momentów jest lekka. Niestety właściwie wszystkie postacie nie do polubienia, szczególnie postacie pierwsze planowe. Jednak chyba jestem dla tej książki już trochę za stara, polecam raczej dla osób w przedziale wiekowym: 13/15 lat.
Genialna młodzieżówka, która sprawia, że otwieramy oczy na otaczający nas świat, pokazuje zagrożenia jakie mogą nas spotkać w internecie. Ukazuje jak ważne jest zdrowie psychiczne. Porusza także wiele innych ważnych dla człowieka wątków. Świetnie się bawiłam podczas jej czytania. Ogromnie polecam! ❤️