Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Saga Sigrun to pierwsza część cyklu Północna Droga.

Mamy w tej książce wszystko, co pozwala zupełnie zatopić się w napisanej z epickim rozmachem opowieści o życiu wikingów i na czas lektury stać się jednym z nich. Ogromna erudycja i wyobraźnia Autorki sprawia, że uczestniczymy w świecie absolutnie przekonującym - zmysłowym i detalicznym. To hipnotyczna uczta czytelnicza. - Olga Tokarczuk, autorka Domu dziennego, domu nocnego i Biegunów.

406 pages, Paperback

First published January 1, 2009

23 people are currently reading
583 people want to read

About the author

Elżbieta Cherezińska

25 books330 followers
Elżbieta Cherezińska - polska pisarka, teatrolog, specjalizuje się w powieści historycznej.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
145 (21%)
4 stars
252 (37%)
3 stars
176 (26%)
2 stars
76 (11%)
1 star
26 (3%)
Displaying 1 - 30 of 49 reviews
Profile Image for Book z Wami.
112 reviews7 followers
June 15, 2015
Nie wiem, od czego zacząć. Może od tego, że zawarcie słowa "saga" w tytule sugeruje dużą ilość ciekawych i dramatycznych zdarzeń i NIC z tego nie ma miejsca. Także mamy rozczarowanie numer jeden - mylący tytuł...
Ale do rzeczy.
1.Sigrun. Tak. Opowieść jest o Sigrun - młodej kobiecie, która pomimo swoich młodzieńczych obaw, poślubia wybranego przez ojca jarla wikingów. Jest to jej pierwszy kontakt z mężczyną, nie wie, jak się zachować, obawia się, czy naprawdę ją pokocha, oraz jak zachowywać się w łóżku, oraz jak będzie wyglądać ciąża. Tutaj się właściwie kończy interesująca część książki, resztę możecie sobie podarować. O ile mogłoby się wydawać, że pierwszoosobowa narracja wymusza niejako wykreowanie ciekawej osobowości bohatera pierwszoplanowego, o tyle Sigrun z osobowości nie ma NIC, a całe jej życie to bezustanne wzdychanie do idealnego męża i idealnego syna, na zmianę mamy więc podziwianie ich i doprowadzającą do szaleństwa tęsknotę. Mąż, Regin, jest idealny, bo ( w skrócie), każdy kontakt z nim kończy się rozmową o seksie, a nastętpnie w alkowie, gdzie Sigrun jest "brana po wielokroć", oraz, po jego wyprawie, obsypowana jest błyskotkami. Regin nic więcej sobą nie reprezentuje. Poważnie, podejrzewam tutaj jakiś brak spełnienia w tej dziedzinie u autorki, bo nie jest normalne, żeby książka historyczno-przygodowa opisywała (w co prawda bardzo poetyczny sposób) zbliżenia małżeńskie w ilości co najmniej piętnastu (bo kiedy Regina nie ma, to Sigrun sobie wyobraża różne rzeczy, a wyobraźnię też ma niezłą). Na marginesie, dokładnie to samo ma miejsce w cyklu książek Jean Auel ("Dzieci Ziemi"), gdzie główna bohaterka całkowicie traci osobowość na rzecz wielokrotnych stosunków i generalnego podziwiania idealnego mężczyzny...

2.Owocem owej WIELOKROTNEJ miłości jest synek (idealny, piękny, intelignetny, z niebywałym talentem do władania bronią, odważny, o cechach wodza, blablabla) oraz córka, która... jest, i obdarza swojego brata wręcz patologiczną, jak na łączące ich więzi krwi, miłością i podziwem. Tak więc, mężczyźni są obiektami do podziwiania i tęsknienia, a kobiety podziwiają i tęsknią. I niemal cała książka się skupia na opisywaniu tego uwielbienia i tęsknoty. Sigrun, zamiast zachowywać się jak żona jarla, koncentruje się na roli kury domowej, która z osobowości i charakteru ma tyle, co staruszka z kółka gospodyń wiejskich.

3. Miałam wrażenie, że książkę napisały dwie różne osoby. Nie rozumiem tak diametralnej zmiany języka używanego w powieści, z poetyckiego, pełnego wysmakowanych przenośni, niebanalnych epitetów języka opisów myśli i uczuć, do zdawkowego, banalnego wręcz, języka dialogów, które mógłby napisać nieuzdolniony gimnazjalista "- No dobra, dobra.", "-Yhm.", "-No niech ci już będzie.", "Uffff, no dobra." Poważnie, dialogi bardzo rażą, szczególnie, że rzadko kiedy występują przy nich jakiekolwiek "didaskalia". No, ale na szczęście też nie trwają zbyt długo, bo szybko zostają uzupełnione poetyckim językiem...aktów seksualnych. No właśnie.


Ale książka ma też dobre strony.. to znaczy, dobrą stronĘ. Można się sporo dowiedzieć o mitologii nordyckiej. Ale przyszłe części sobie podaruję.
Profile Image for Malgosia.
73 reviews4 followers
July 30, 2023
Po zakończeniu tej książki i po "Hardej" wiem że Cherezińska potrafi pisać. Nie rozumiem więc czemu wybrała inaczej.
Książka opiera się na miłości głównej bohaterki do swojego męża. Miłość ta jest oczywiście "od pierwszego wejrzenia", za nic i po nic. Dodatkowo głównie oparta na fizyczności. Za wiele dziwnych, stylizowanych na średniowieczne opisów scen łóżkowych (walił mieczem w mą tarczę, posuwał się łodzią w rytm fal, ryk niedźwiedzia itp). ABSURDALNIE DUŻO było tych scen.
Za to fabuła, obyczaje wikingów, charaktery postaci, polityka, wojny, przymierza i zdrady? Prawie żadnych.
I za wiele "oh, on jest mężczyzną. Ja jestem kobietą. Nasze życia splatają się jedynie w łożu. Ja jestem słaba a on taki silny itp".
To nawet nie jest prawda historyczna bo akurat wikingowie mieli wiele kobiet wśród wojowników a w tym samym czasie gdy rozgrywa się akcja książki Sigrida Storrada władała 3 państwami na północy i sama wysyłała wojsko.
Więc w skrócie: Dlaczego Proszę Pani? Bo naprawdę nie rozumiem.
Profile Image for ponczeq_book.
440 reviews45 followers
July 7, 2023
Po obejrzeniu serialu „wikingowie” nic mnie w niej nie zaskoczyło. Ale nie mogę dać jej mniejszej oceny, bo to dużo lepsza opcja niż np. Kirke
Profile Image for Asaria.
963 reviews73 followers
November 26, 2016
Plusy:
- dosyć dobry styl
- na moje oko autorce udało odwzorować obyczaje pogańskiej Skandynawii, ale z drugiej strony nie znam aż tak dobrze tamtych realiów. Generalnie na plus wybór mało oklepanego czasu akcji
- miałam frajdę z lektury pomimo wszystkich wad

Minusy:
- bolączka kobiecej prozy: postacie męskie mało wyraziste
- niestety fabuła istnieje tylko po to by dać pretekst do opisania scen seksu. O dziwo styl większości z nich był na tyle dobry by mnie nie irytowały (co zdarza się nagminnie)
Profile Image for Marta (bookishly.awkward).
187 reviews14 followers
June 1, 2024
[PL] Jeśli jeszcze raz usłyszę o "nabijaniu kobiety na swój miecz", to rzucam bookstagrama.

[EN] If I hear about "impaling a woman on one's sword" one more time I'm quitting bookstagram.
Profile Image for Joanka.
457 reviews82 followers
June 30, 2020
3.5

Nazwisko polecającej książkę Olgi Tokarczuk na okładce na początku wprowadziło mnie w konsternację. Owszem, książki słuchało się przyjemnie już od pierwszej chwili, ale poza (świetnie zbadanym i cudownie opisanym, przyznaję) światem średniowiecznych wikingów, książka miała podejrzanie mało do zaoferowania. Oto idealna Sigrun zostaje wydana za idealnego Regina, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i prowadzą swój idealny gród, uwielbiani i wychwalani pod niebiosa. Rodzi się im idealny syn, Sigrun żyje jako idealna żona jarla, a tenże jarl Regin – jako wiking idealny. Macie dosyć? Gdzieś w 1/3 też już miałam. Ale słuchałam dalej, może dlatego, że łagodny głos Anny Kereth prowadził mnie przyjemnie przez tę opowieść. I dobrze zrobiłam, bo dalej było jednak dużo lepiej.

Czy Sigrun jest niewiarygodną narratorką? Nie, ale jej charakter mocno wpływa na ton, w jakim opowiedziana jest historia, a słowo „saga” w tytule warto potraktować poważnie. Oto piękna i chwilami poruszająca opowieść, gdzie kobiety są mądre, dobre i kierują dworem, a mężczyźni bohaterscy i są daleko, prowadząc swoje wojny. To niemal dosłowne odwrócenie tych bohaterskich sag z dawnej Północy, tylko tym razem opowiedziane z perspektywy kobiety, jej wrażliwości i miłości do męża, za którym się kocha i tęskni do szaleństwa, ale w sumie dobrze, że wyjeżdża, bo taki jest już ten porządek świata.

Nie jestem w pełni przekonana jeszcze do pisarstwa Cherezińskiej, ale uwierzyłam w Sigrun i im dalej w opowieść, tym bardziej się angażowałam. I tak, jak na koniec stwierdziła bohaterka, to mężczyzn wielbią tu i kochają, ale to kobiety, te bliskie, często niedocenione, były najciekawsze w powieści i chwytały za serce. Trzeba też oddać Cherezińskiej naprawdę piękny język, zwłaszcza w opisach. Ożywiła świat wikingów i sprawiła, że natychmiast zapragnęłam pisać w takiej konwencji sama. A do tego oddała tę opowieść swojej bohaterce i wyszło tak, by pasowało do Sigrun – miękko, delikatnie, ładnie, z miłością.

Będę czytać dalej.
Profile Image for Marta Duda-Gryc.
593 reviews43 followers
October 19, 2024
3,5 - byłoby 4, gdyby nie nadmierna obfitość scen erotycznych. Ich styl, homerycko-nordycki, z wszystkimi rozbudowanymi morsko-wojennymi porównaniami i metaforami akurat pasuje bardzo do tej północnej sagi. Ale czemu tyle tego? Co za dużo, to nudne.
Trudno skądinąd rozpatrywać tę książkę bez zestawienia jej z "Ja jestem Halderd" - to 2 strony życia kobiet z klasy przywódczej w Skandynawii tamtych czasów, uzupełniające się wybornie. Za ten przemyślqny dyptyk należy się rzeczywiście czwóreczka. Ale błagam, mniej tych scen erotycznych. 2-3 - świetnie, zwłaszcza jeśli stanowią część rozwoju postaci. Takie mrowie - nuda.
Profile Image for Rosemary Littletoe.
261 reviews7 followers
February 29, 2020
Norwegia, X wiek n.e. Nastoletnia Sigrun dorasta pod kloszem ojcowskiej miłości niewiele wiedząc o prawdziwym życiu. Gdy przychodzi czas by została żoną, to właśnie ojciec wybiera dla niej najlepszego kandydata. Sigrun, choć pełna obaw przed pierwszym spotkaniem z przyszłym małżonkiem, wyczekuje go niecierpliwie. Jarl Regin robi na niej ogromne wrażenie, nie tylko swoją urodą, ale również szacunkiem, jaki jej okazuje. Szybko jednak okazuje się, że to nowe życie u boku wspaniałego mężczyzny nie zawsze będzie tak piękne jak w ciągu kilku tygodni po ślubie - na Sigrun czeka wiele wyzwań, a tęsknota za mężem wyruszającym na wyprawę to tylko przedsmak tego, co przygotował dla niej los...

"Saga Sigrun" to pierwszy tom serii "Północna Droga" i zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Cherezińskiej. Usłyszałam o niej dzięki recenzji Moniki Olgi na jej blogu - właściwie przeczytałam bardzo pochlebną recenzję drugiego tomu zanim dotarłam do nieco mniej pochlebnej pierwszego, ale hej! Wikingowie! Nie jest żadną tajemnicą, że mam słabość do opowieści o dawnych czasach, tak dawnych, że aż pogańskich. Wikingowie, Celtowie, Słowianie - tak, proszę. Dlatego jeszcze w czasie czytania wspomnianej recenzji przeszukałam katalog mojej biblioteki i zarezerwowałam "Sagę Sigrun". Miesiąc później nareszcie doczekałam się książki, która okazała się czymś innym niż się spodziewałam. Ale to coś innego było zaskakująco dobre.

Zacznę nietypowo, bo od wady. Historia jest opowiedziana przez Sigrun - ale nie Sigrun młodą, tylko zbliżającą się do końca swojego życia. I tutaj pojawił się problem, bo tego typu opowieści o czyimś życiu mają według mnie jedną wspólną wadę - brak punktu kulminacyjnego. Zwykle powieści są skonstruowane tak, by fabuła budowała napięcie, które wybuchnie w wielkim finale. Tutaj, podobnie jak w "Mieście Dziewcząt", które recenzowałam niedawno, dzieje się wręcz przeciwnie - wszystko, co najciekawsze, przydarza się bohaterkom w młodości i wczesnej dojrzałości, a potem napięcie coraz bardziej opada i wielki finał ogranicza się do "a potem zestarzałam się i umarłam". I może opowieść jest piękna, fascynująca, wzruszająca, wstaw dowolny przymiotnik, to jednak mnie tego punktu kulminacyjnego brakuje. Bez niego mam poczucie, że zmierzamy z fabułą donikąd i nic z niej nie wynika.

"Gdybym miała choć takiego boga jak mi mówił Einar, mogłabym o nim rozmyślać. Ale ojciec powiedział, bym o nim zapomniała, bo Chrystus to bóg dla niewolników. Nie nosił miecza, nie umiał walczyć i zginął jak prostak, bo się nie obronił."

Poza tym jednym elementem niewiele jest rzeczy, które mogę skrytykować. Opowieść być może nie jest porywająca niczym przygody Indiany Jonesa, ale w jakiś przedziwny spos��b przykuwa uwagę. Często łapałam się na przysłowiowej "jeszcze jednej stronie" podczas czytania, chociaż byłam akurat w środku fragmentu, gdzie działo się naprawdę niewiele. Ale chciałam czytać, chciałam przewracać kolejne strony, chociaż przyznaję, że szło to powoli, bo książka nie jest napisana lekkim i łatwym językiem. Język ten jest za to niewiarygodnie piękny i plastyczny, człowiek niemal widzi malowane słowami obrazy. Coś niesamowitego.

W tym miejscu chcę powiedzieć o dwóch ważnych rzeczach, które w największym stopniu wpłynęły na moją wysoką ocenę. Po pierwsze - doskonałe przygotowanie merytoryczne. Widać, ze autorka spędziła długie godziny na lekturze tekstów historycznych i doskonale zna temat zarówno wierzeń Wikingów, jak i ich kultury, organizacji społeczeństwa i historii. Wielkie brawa. Druga rzecz, nie mniej ważna - "Saga Sigrun" to książka z najlepszymi scenami erotycznymi, jakie widziałam. Tak, zdarzają się, ale ich ilość w żadnym wypadku nie jest przesadzona. Napisane są z tak ogromnym wyczuciem i smakiem, tak wręcz poetycko, że wydaje się niemożliwe, by jednocześnie były sugestywne i plastyczne. A jednak. Pani Elżbieto, jest Pani mistrzynią. Te sceny były po prostu piękne.

"Dwie są rzeczy białe: obnażone zęby i białka oczu błyskające spod hełmów, dwie są rzeczy szybkie: zamach ramienia i topór spadający na wroga. Dwie są rzeczy pewne: krew i śmierć, która przychodzi znienacka."

Wiem, że wiele osób ma problem z główną bohaterką. Bo nijaka, bo słaba, bo życie nie rzuciło jej prawdziwego wyzwania, bo Haldred z kolejnego tomu jest dużo lepsza. A ja powiem tak: jeśli tylko bohater jest dobrze skonstruowany i zachowuje się logicznie, to ja nie muszę go lubić. Sigrun jest trochę nijaka, ale jest bardzo głęboko przemyślana. Jest spójna, jest... po prostu sobą. Postacią z krwi i kości. Była tylko żoną Jarla i zachowywała się jak na żonę Jarla przystało. A że nie borykała się z żadnym poważnym problemem? Jak to w życiu, kochani. Dla mnie Sigrun jest czynnikiem neutralnym względem oceny. Nie pokochałam jej, ale też mi nie przeszkadzała. Za to do opowieści i swojej roli pasowała jak ulał.

Przyznam szczerze, że spodziewałam się wielkich bitew, umięśnionych wojowników z toporami, grabieży i podbojów, a dostałam spokojną opowieść o... cóż, o życiu, jak sądzę. O życiu Wikingów takim, jakie było zanim Hollywood je podkolorował do granic absurdu. Dostałam ciekawą historię napisaną tak pięknym językiem, że słów brakuje, by go opisać - opowieść, która snuje się powoli, jak opowiadana przy ognisku, ale wciągającą jak najlepszy epos. Jeśli któryś ze wspomnianych motywów wydaje Wam się interesujący, szczerze zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę.
Profile Image for Wiktoria.
258 reviews16 followers
September 18, 2023
2.5

nie jestem fanką, raczej nie będę kontynuować
Profile Image for Natka.
115 reviews1 follower
January 7, 2022
nie dałam rady i reszty też nie przeczytam
Profile Image for Radek.
89 reviews2 followers
January 17, 2022
Pięknie napisana opowieść o wikingach, wielkiej, wyidealizowanej miłości do wyidealizowanego mężczyzny. Autorka skoncentrowana jest raczej na wewnętrznych krajobrazach duszy Sigrun niż na opisie szczęku oręża (to już wszyscy znamy z innych opowieści o wikingach). Mocną stroną są również sceny miłosne napisane bez ginekologicznej sztampy tak często pojawiającej się przy takich okazjach. Język seksu jest tutaj wysmakowany i metaforyczny w najpiękniejszy możliwy sposób.
Profile Image for Sylwiasikorska.
156 reviews2 followers
November 5, 2020
Nie nie nie... liczyłam ze ta ksiazka nie będzie taka
Szkodliwa jak myślałam. Jakie to są bzdety o tym gdzie jest miejsce kobiety w świecie.. jednym słowem Erotyk dla niewyżytych prawicowców, żeby im dobrze się zrobiło.

Bardzo się wkurzyłem dlatego rozwinę swoją recenzje.
Sigrun-główna bohaterka zostaje wydana za mąż za Regina w celu unii rodów nordyckich. Jaki to jest świetny koncept, ile tu można by było zrobić dobrego, jakie wartości włożyć w usta głównej bohaterki. A dostajemy jęczącą i wzdychającą do swojego PANA niewolnice, który BIERZE JĄ gdzie chce i kiedy chce. Ona uczy się żyć z swoim mężem ale ta relacja jest toksyczna na tylu poziomach, że aż „boli w oczy jak czytam”! Sigrun nie jest bohaterką jakiej potrzebujemy, nie jest wzorem do naśladowania, została wmanipulowana w małżeństwo, w którym jest poniewierana przez swojego męża, wmawia się jej ze musi urodzić syna, musi być posłuszna, musi oddawać się Reginowi kiedy on chce, nawet jeśli jest to dla niej bolesne i upokarzające bo to przez jej grzechy (sic!). Kobieta musi wybaczać, rozumieć kiedy mąż ma kochanki, być wierną itp itd. Sigrun boi się tak na prawdę swojego męża (nie nie jest odważna) np. Gdy jej mąż wraca z wojaży zastanawia się czy wybiec mu na powitanie aby go nie urazić, nie chce go żegnać przed wyjazdami żeby go nie zezłościć bo tego nie lubi. Czegoś a ksiazka uczy? HMMMMM... przede wszystkim, że W rodzinie każdy ma swoje miejsce, że kobieta musi odnaleźć szczescie w prostych babskich zajęciach i pozwolić chłopu się wyszaleć, upić wyhulać... jest tu mnóstwo obrzydliwego seksu, wręcz scen gwałtu a potem ofiara tych gwałtów usprawiedliwia swojego oprawcę. Dobra, rozumiem inne czasy, pogańskie czasy, brak edukacji itp... ale ta książka jest szkodliwa! Po pierwsze w opisie nie ma żadnej informacji nt. Tego że jest to „50 twarz REGINA”, po drugie tytuł - Saga (jaka saga? Tam jest Sigrun jej syn jej córka i okropny seks z mężem), po trzecie jest to ksiazka ktora nie powinna być czytana przez wszystkich, bo ktoś kto nie ma filtra na takie bzdury będzie brał do serca niektóre z cytatów w stylu „boli jak wdziera się we mnie ale muszę dać mu ukojenie”. Ta książka będzie szczególnie szkodliwa w rękach kobiet które zaznają przemocy domowej i nie maja refleksji na ten temat, ta książka potwierdza i powiela schemat który takie kobiety znają z autopsji... REGIS - Bohater bez żadnej cechy, która wskoczyłaby na pierwszy plan, jest w tej powiesci po to, żeby pokazać że mężczyzna może być ZWYROLEM ale tez szanować i kochać żonę - czy to nie brzmi absurdalnie? Jestem tak zła na tą książkę, jestem wręcz zła bo chciałam dostać chociaż kawał dobrej nordyckiej mitologii - nie tracicie czasu, tyle co tu można wyczytać to ODYN, LOKI, FREJA abolutnie to nie jest ksiazka o mitologii.

Tak, wiem, że Sigrun na końcu mówi jak to kobieta włada światem, rodzina itp. Czy serio o to chodzi? Chcecie mi wmówić ze kobieta musi wieść posłuszne idealne życie żeby umarła spełniona?

Żal mu potencjału tej historii, żal mi ze wątek chrześcijaństwa został porzucony (to jedyna rzecz która mogłaby się tutaj udać!) nie sięgnę po kolejna książkę p. Cherezińskiej.
Profile Image for Romusław Boczar.
26 reviews
January 26, 2018
Twórczość Pani Elżbiety cenie już od dawna . Staram się czytać wszystkie jej książki. Ostatnio nabyłem serie o Wikingach i nie mogłem się doczekać tylko po nią sięgnę i się w niej zanurzę. Przyznam się jednak, że przez jej czytaniem zajrzałem na moment w komentarze. Nie było to do końca dobre, bo czasem może to kierować człowieka na złe tory, ale cóż sam tego chciałem.
Ale, jak się powiedziało „A”, to potem trzeba od razu powiedzieć „B”, w owym przypadku po prostu zabrać się za czytanie Sagi Sigrun! Tak jak sobie powiedziałem, tak zrobiłem. Kiedy już chłonąłem kolejne kartki tej powieści i wniknąłem w ten skandynawski świat, nie mogłem się do niego oderwać i od głównej bohaterki tej powieści- tytułowej Sigrun. Wiadomo, że się z nią nie utożsamiałem, ale byłem ciekawy jak się potoczą jej dalsze losy.
Co prawda można mieć zastrzeżenia do autorki, co do opisów scen intymnych . Można było tak szczegółowe ich opisywanie ominąć powieść by na tym nie straciła, a śmiem stwierdzić by o wiele bardziej zyskała. To była rzecz , która mnie trochę raziła. Wiele jednak w tej książce mi się podobało. Cherezińska stworzyła powieść ze dbałością o szczegóły otworzenia tamtych czasów, zwyczajów wikingów, częstych odwołań do mitologii i wyjaśnień czytelnikowi zawiłości tamtych czasów. Takie zabiegi są bardzo na plus.
Kiedy kończyłem czytać ten pierwszy Tom Północnej Drogi trochę jednak żąłowałem, że to jest koniec i z milą chęcią niebawem sięgnę po kolejne tomy!
Profile Image for Pożartestrony.
276 reviews8 followers
March 26, 2023
Sięgając po książkę spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Zamiast uczestnictwa w bitwach, dostałam perspektywę dziewczyny, która zostaje wydana za mąż i czeka w domu gdy ukochany wyrusza na kolejną bitwę. Z książki aż bije tęsknota oraz niepokój o życie bliskich sercu osób. Obserwowałam dorastanie dzieci głównej bohaterki, to jak powoli odsuwają się od matki i zaczynają swoje życie na własną rękę. Okazało się, że było to dla mnie na swój sposób wciągające i przeżywałam kolejne czekanie na powroty z bitew albo wkurzałam się na Sigrun, kiedy wpadała w tryb paniki i marudzenia.
Muszę przyznać, niestety, że im dalej tym mniej mnie to ciekawiło. Ma to prawdopodobnie związek z powtarzalnością fabuły: pożegnanie w łóżku, mąż wyrusza w świat, ona tęskni i stara się żyć normalnie, on wraca, powitanie w łóżku. Chwila przerwy i kolejna wyprawa. Ostatnie kilkadziesiąt stron były dla mnie przez to czytelniczą torturą, bo bardziej interesowało mnie wyobrażanie sobie scen bitwy. Miałam wrażenie, że omija mnie ważna akcja przez pozostanie z bohaterką w domu.
Uważam wszelkie sceny erotyczne za fatalne. Nie zliczę ile razy parsknęłam śmiechem albo przewracałam oczami. Ich ilość i szczegółowość wydaje mi się przesadzona.
Myślę, że jeśli w moje ręce wpadnie drugi tom to sprawdzę, co tam dalej wymyśliła autorka.
Profile Image for Mroo.
6 reviews
Read
January 11, 2020
Ta książka nie była tym, czego się spodziewałem... Oj, nie. :)
Sięgnąłem po nią ze względu na opinię znalezioną w sieci. Miała być "obrazem dzielnych wikingów opisanych z perspektywy kobiety". I faktycznie, są dzielni Wikingowie, jest kobieta, która prowadzi narrację. Znaleziona opinia nie zdradza jednak, że przez większość część książki główna bohaterka fantazjuje o swoim idealnym mężu i/lub czeka na jego powrót z wypraw. Kiedy natomiast mąż wraca , realizują swoje fantazje i zaspokajają tęsknoty "w alkowie".
Zostałem więc wzięty z zaskoczenia i od deski do deski przeczytałem bardziej erotyk, niż sagę. :)
Mimo to czyta się dobrze, podobają mi się nawiązania do mitologii nordyckiej, elementy magiczne i zachwyca trafność użycia run w historii.
Profile Image for Marta.
36 reviews
October 19, 2021
Nie jestem pewna. Trochę nie jest to to, czego oczekiwałam. Nie zakładam, że siła kobiety wśród wikingów wynikałaby z robienia „męskich” rzeczy, takich jak podboje, zabijanie i grabienie kościołów, ale mimo wszystko otrzymałam coś zupełnie innego niż chciałam. Główna bohaterka ma w sobie ogrom siły, w krytycznych momentach staje zawsze na wysokości zadania, łączy w sobie role kochanki, żony, matki i opiekunki poddanych, ale mimo wszystko opisy jej życia składają się z haftowania, sprzątania, czekania na męża, żegnania się z mężem i na deser wiele stron poświęconych wyidealizowanym scenom łóżkowym. Nie wiem sama. Nie skreślam, pokładam nadzieje w drugim tomie, ale trochę się zawiodłam.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
July 16, 2017
Żałuję, że nie sięgnęłam po pierwszy tom Północnej drogi znacznie wcześniej. Po rewelacyjnej dylogii o Świętosławie, którą nadal żywo mam w pamięci, Saga Sigrun wypada nieco blado, podejrzewam, że odwrotna kolejność znacznie zwiększyłaby moją własną przyjemność z lektury. Nie zmienia to jednak faktu, że z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, Ja jestem Halderd.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/05/s...
Profile Image for Jagoda.
35 reviews
January 5, 2024
Bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę, zawiera dużo scen erotycznych ale nie one wywarły na mnie wrażenie. Cały motyw przemijania, ciągłego czekania na kogoś i końcówka sprawiły że nie mogłam wyjść z podziwu jak piękna jest ta książka. Poruszyła mnie do głębi i wywarła na mnie ogromną zadumę i rozmyślanie nad życiem i jego sensem. Do czego dążymy? Zdecydowanie polecam chociaż raz przeczytać. Napewno nie jest to powieść przygodowa, pełna akcji trzeba mieć to na uwadze.
6 reviews
August 11, 2020
Niestety , piszę to z wielkim żalem bo do tej pory książki pani Cherezińskiej czytałam jednym tchem, ta książką pomimo bardzo zajmującego wątku podstawowego, przez jej nasycenie setkami scen erotycznych ,jak dla mnie ,zrobiła się do bólu mdła i jest dla mnie nie do przejścia. Mam wrażenie, że nie jest powieść historyczna, ale romans . Doczytałam do połowy :(
Profile Image for KnigasBooks.
126 reviews10 followers
October 8, 2020
Nie jest to moja ulubiona książka tej autorki. Za dużo idealnych bohaterów, za dużo poetyckiego-metaforycznego seksu, za dużo wzdychania i tęsknoty.
Klimat Skandynawii, wojen nordyckich jak i również tamtejszej religii, został bardzo fajnie uchwycony. To jest zdecydowany i może jedyny plus tej pozycji.
Profile Image for Anita.
347 reviews3 followers
September 20, 2021
Bardzo dobra powieść historyczna, dzieje się na przestrzeni 20 lat. Nie każdemu się to spodoba, bo nie ma tu budowania napięcia do momentu kulminacyjnego, tylko jest opowiedziane 20 lat z życia tytułowej Sigrun, ale widać, że autorka ma olbrzynią wiedzę na temat Wikingów, historii i kultury Norwegii, przez co książka pozwala bardzo mocno wczuć się w zbudowany przez nią świat.
Profile Image for Sandra Kapuśniak.
249 reviews1 follower
December 11, 2021
Z jakiegoś nieznanego mi powodu uwielbiam wikingów, więc historia już z założenia była na plus. Ciekawym zabiegiem jest prowadzenie fabuły z perspektywy kobiety. Historia była w porządku, choć scen erotycznych było dla mnie momentami za dużo (ale opisane były całkiem ok!), ale ostatnie 30 stron uświadomiło mi jak mocno zżyłam się z tymi bohaterami i jak mocno mnie ruszyło zakończenie.
Profile Image for Ewa K.czyta.
140 reviews1 follower
August 5, 2023
Świetna powieść historyczna, choć końcówka mnie mocno skonfundowała - nie lubię otwartych zakończeń. Aczkolwiek to dopiero 1 tom serii.
Poza tym super! Jeśli szukacie powieści o kobietach w czasach wikingów i w ogóle o wikingach, to POLECAM!
Nie ma tu dużo akcji, aczkolwiek bardzo polubiłam główną bohaterkę oraz pióro pani Cherezińskiej.
Profile Image for Jusia.
119 reviews1 follower
September 5, 2023
Po tej książce oczekiwałam czegoś czego niestety nie dostałam :/ jak na mój gust jest za bardzo melodramatyczna. Liczyłam, że główna bohaterka będzie silną kobietą, żoną jarla władająca krainą pod jego nieobecność, a Sigrun okazała się nijaką postacią, która przez cała książkę wzdycha do swojego męża. O wiele lepiej wspominam Hardą.
Profile Image for Iwona Beldzik Szybkowska.
108 reviews
February 2, 2025
Elżbieta Cherezińska nie opowiada nam historii, ona przenosi nas do innego świata. Tym razem to świat wikingów. Przepełniona miłością opowieść pozwala nam poznać bliżej ich wierzenia, obrzędy, życie codzienne. Zaczynamy z perspektywy młodziutkiej 15 letniej Sigrun, razem z nią dojrzewamy i poznajemy życie. Bardzo mi się podobało, polecam.
Profile Image for Malgorzata Kucharska.
109 reviews7 followers
August 8, 2021
Bardzo lubię powieści pani Cherezińskiej i wszystko co jest z wikingami związane. Bardzo mi się ta książka podobała. Nie ma tam wojen i ciągłego zabijania jak można byłoby myśleć. To życie wikingów widziane oczami kobiety, a dokładniej żony wodza wikingów. Polecam
Displaying 1 - 30 of 49 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.