Kiedy w Polsce zgasła nadzieja po powstaniu listopadowym, w dalekim Ems umiera hrabina Stefania z Radziwiłłów, osierocając czteroletnią córkę Marię. Powierniczką dziecka zostaje Eliza, dla której przysięga okaże się ważniejsza niż własne życie.
Kobieta, by chronić majątek podopiecznej, wyrusza z tajną misją na Podlasie. Eliza, przyzwyczajona do europejskich dworów i salonów, nigdy wcześniej nie odwiedziła ziemi swoich przodków. Nie przypuszczała, że wśród pól i lasów, szlacheckich dworów i uciekających przed carskimi prześladowaniami powstańców odnajdzie coś cennego...
Czy będzie to miłość? A może coś jeszcze bardziej ważnego?
Za sprawą "Ścieżek Elizy" Agnieszki Panasiuk miałam okazję powrócić na chwilę na dziewiętnastowieczne Podlasie. Po lekturze trylogii Na Podlasiu tej samej autorki wiedziałam, że będzie mi się tam podobało.
Kiedy hrabina Stefania z Radziwiłłów umiera w młodym wieku i osieroca czteroletnią córeczkę Marię, jej opiekunką, boną i powierniczką wszelkich dziecięcych sekretów zostaje młodziutka Eliza Jarocka. Hrabina na łożu śmierci wymogła na dziewczynie obietnicę, że nie opuści jej córeczki, jednak z czasem okazało się, że wypełnienie przysięgi nie będzie takie proste, jak się Jarockiej wydawało. Maria rośnie, aż osiąga wiek, w którym ojciec postanawia wysłać ją na pensję dla dziewcząt z dala od domu. Załamana decyzją hrabiego Ludwika du Sayn von Wittgensteina, ojca Marysi, Eliza otrzymuje od niego zadanie, które burzy spokój w jej dotychczasowym wygodnym życiu. Ma wyruszyć na nieznane sobie polskie Podlasie, do majątku Marii, gdzie zarządca bezczelnie okrada małą dziedziczkę. Rola szpiega nie bardzo odpowiada młodej kobiecie, ale dla panienki Marii gotowa jest na wiele. Jedzie zatem w nieznane i rzuca się w wir niewiadomego, by jak najlepiej wypełnić powierzone jej zadanie i jak najszybciej wrócić do ukochanej podopiecznej. Czy jej się to uda? Kogo spotka w polskich majątkach? Jak potoczą się losy Elizy na polskiej ziemi?
Kiedy czytam powieści stworzone przez Agnieszkę Panasiuk, nauczycielkę historii, myślę sobie, że chciałabym wziąć udział w chociaż jednej jej lekcji. Pięknie opisane Podlasie kusi, by pojechać i zobaczyć to wszystko na własne oczy. Oprócz magicznych opisów przyrody w tekście sporo jest też informacji o zwyczajach i tradycjach, w wielu przypadkach wyjętych prosto ze słowiańskich wierzeń. Dopracowane tło społeczno-kulturalne wspaniale uzupełnia główny wątek.
Eliza jest trochę przewrażliwiona, jak na moje standardy, ale pewnie wtedy kobiety takie właśnie były, łatwo mdlały z nadmiaru emocji ;-) Oprócz Jarockiej możemy obserwować polskie "piekiełko", wyzysk, pańszczyzna, srogi zarządca, który nie cofnie się nawet przed dokonaniem zbrodni, prześladowania powstańców listopadowych. Kto jest po stronie dobra, a kto po stronie zła? Przed jakimi wyborami staną bohaterowie powieści?
Zdecydowanie polecam, warto spędzić czas z tą powieścią.
Autorka zabiera nas do roku 1831 do Francji. Jesteśmy świadkami śmierci Stefani z Radziwiłłów. Hrabina miała 4 letnią córkę – Marię, która odtąd jest pod opieką tytułowej Elizy. Na łożu śmierci przysięgła Stefani, że wróci do swojego kraju – Polski, by chronić majątku swojej podopiecznej. Eliza w tym celu udaje się na Podlesie, gdzie poznaje polskie zwyczaje, tradycje i przesądy. Nasza bohaterka do tej pory nie miała nic wspólnego z biednymi osobami oraz życiem na wsi. Z jednej strony bardzo się go bała, a drugiej bardzo ją ekscytowało. Jak się okazało w tej nowej rzeczywistości znalazła coś lub kogoś. Co to takiego? Przekonajcie się sami. Książka może na początku nie porywa. Opisuje podróż i to co wydarzyło się podczas niej Elizie. Za to opis życia wiejskiego i dawnych czasów bardzo mnie wciągnął. To co zasługuje na wyróżnienie oprócz barwnie przedstawionego życia na Podlesiu to niezwykła dbałość o wierne oddanie ówczesnego języka. Dowiemy się bowiem z tej powieści jak nazywała się kiedyś izba mieszkalna na wsi albo co są zagrodnicy. Sama postać Elizy została bardzo dobrze wykreowana. Przeszła ona metamorfozę z panienki wychowanej na dworze i otaczającej się bogatymi osobami, po kobietę, która musiała odnaleźć się nowych realiach w obcym dla niej kraju. A jak tak przemiana przebiegła? Przekonajcie się sami i dajcie się porwać autorce w podróż po XIX- wiecznym Podlesiu.
Powieść historyczna pokazująca piękno polskiego Podlasia. Historia bohaterki, która wraca na polskie ziemie z życia na europejskich dworach i odkrywa tu piękno życia oraz miłość. Świetna historia z dodatkiem tajemnicy.
Eliza jest przy hrabinie Stefanie z Radziwiłłów kiedy ona umiera, powierza jej ona opiekę nad córką Maria. Jednak z czasem Maria idzie do szkoły, a Eliza dostaje zadanie zbadania sytuacji we włościach, które kiedyś odziedziczy dziewczynka. Udaje się w podróż na Polesie i tutaj poznaje wciąż ukrywających się powstańców, ale też osoby sprzyjające carowi. Odkrywa również, że nie jest sama na tym świecie bo ma rodzinę. Nie ma tutaj jakiś wielkich zwrotów akcji, akcja toczy się bardzo spokojnie, jednak autorka bardzo pięknie opisuje Podlasie i jego gwarę ówczesnych czasów. Tło społeczno- kulturowe świetnie dopełnia główny wątek. Książka zawiera sporo informacji o zwyczaj i tradycjach regionu. Sama bohaterka jest przykładem metamorfozy bohaterki wychowanej na salonach i przyzwyczajonej do zbytku w samodzielną kobietę, która świetnie odnajduje się w nowych realiach i obcym kraju. Książka warta uwagi.